Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To nam dobrze z NIM ,nowy powiew wiatru w domu.Jeszcze muszę popracować nad relacją pomięzy Jogusiem i Tuptkiem.Ta czarna sznurówka go atakuje.Jogi jest obrażony na nas,nie chciał nawet pozować do zdjęcia.Niestety obawiam się że na kolejnych zdjęciach Tuptuś będzie coraz grubszy,jego apetyt jest olbrzymi,chociaż dzisiaj po raz pierwszy nie zjadł innym z misek,a nawet swojej do końca nie opróżnił.Strasznie potrzebuje towarzystwa człowieka,jeszcze takiego pieska nie miałam.Pozdrawiam,niedługo wrzucę znowu parę fotek.

  • Replies 236
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LiNa napisał(a):
ale super:multi: i widac Tuptuś szczęśliwy. :loveu:


Oj widać że i szczęśliwy i zadomowiony jakby tam mieszkał od zawsze.:loveu:
Jak to byłoby cudownie też miec tyle pycholków.

Posted

Tuptek był wczoraj z nami i wszystkimi innymi pieskami w środku lasu nad rzeczką Branwią na rybach.Chyba Warszawiakowi nie podobały się komary,muchy i inne bzyczące stworzenia.Dopiero moje psy pokazały mu jak robi się okłady z błota nad brzegiem rzeki,tarzanko w błocie,a potem skorupka chroniąca przed komarami.Potem było kąpanie wszystkich czsterech po kolei.Przykro mi ale córka zapomniała wziąć aparatu,a komórki tam nie bierzemy ,bo nie ma zasięgu.Tuptek jest wspaniale ułożonym psem,jak rzadko jamnik,cały czas zastanawiam się jak można było nie chcieć ta wspaniale wychowanego jamniczka.Pomimo najróżniejszych ,nietypowych dla Tuptusia wrażeń ataków padaczki nie miał.Pozdarwiam.

  • 2 weeks later...
Posted

Witam .Tuptuś zdrowy i chyba szczęśliwy.Pełna komitywa z pozostałymi psiakami,żadnego warczenia na siebie ,żadnych zgrzytów.Ataków padaczki absolutnie nie było.W niedzielę miał szkołę przetrwania,byliśmy wszyscy w środku lasu na grzybach ,przeszedł na piechotę ok 10 km ,również po bagnach i był bardzo żwawy i żywotny,najszybciej wysiadł Goliat. Tuptuś chyba po raz pierwszy z okien samochodu na żywo oglądał stado dzików,i ujawnił się w nim pies myśliwski,zaczął cały drżeć i charakterystycznie kłapać szczęką i ani jednego szczeknięcia.Niestety po raz kolejny nie zrobiłam zdjęć,bo..zapomniałam aparatu.Wybaczcie mi,zapakowanie samej czterech psów do samochodu nie jest takie proste, a kiedy to się uda to dobrze że człowiek o kluczykach do samochodu pamięta.Wczoraj wróciła moja córka z wojaży ,to wstawimy dzisiaj nowe fotki Tuptka.Bianka mówi że jest już upasiony,mnie się wydaje,że nie.Jutro mam urlop i chyba znowu zabiorę psiaki do lasu,to porobię zdjęcia w plenerze.

Posted

bianka0 napisał(a):
Mam wspaniałą wiadomość ,jak wszystko pójdzie dobrze,będą mieli chłopcy w sierpniu jedną rodzyneczkę w stadzie -jamniczkę Lilith z Wejherowa.


A ja wiem, aja wiem.... ale się cieszę.

Posted

cudnie :multi: .. a ja sie popłakałam aż, ze szcześcia oczywiście, ze tak świetnie trafił. Mizianko dla psiaków odemnie ;)

Posted

Rano Tuptuś miał pierwszy atak drgawkowy w czasie pobytu u nas.Nic nie zapowiadało jego nadejścia,wstał wesoły ,przywitał się ze wszystkimi,potem położył sie u mnie na łóżku żeby jeszcze dospać.Nagle zerwał się i zaczęły się odruchy wymiotne,a potem drgawki.Trwaly ok trzech minut,atak nie był zbyt nasilony,więc nie zwiotczyły sie zwieracze.Potem kiedy odzyskał świadomość poprzytulał się ok 2 minuty i zerwał się na łapki jak gdyby nigdy nic ,pobiegł do miski z wodą i odprowadził mnie do bramki.Chociaż dzisiaj Tuptek więcej śpi niż zwykle ,ale ma apetyt,jest też dzisiaj rozdrażniony do innych piesków,warczy na nie.

Posted

bianka0 napisał(a):
Rano Tuptuś miał pierwszy atak drgawkowy w czasie pobytu u nas.Nic nie zapowiadało jego nadejścia,wstał wesoły ,przywitał się ze wszystkimi,potem położył sie u mnie na łóżku żeby jeszcze dospać.Nagle zerwał się i zaczęły się odruchy wymiotne,a potem drgawki.Trwaly ok trzech minut,atak nie był zbyt nasilony,więc nie zwiotczyły sie zwieracze.Potem kiedy odzyskał świadomość poprzytulał się ok 2 minuty i zerwał się na łapki jak gdyby nigdy nic ,pobiegł do miski z wodą i odprowadził mnie do bramki.Chociaż dzisiaj Tuptek więcej śpi niż zwykle ,ale ma apetyt,jest też dzisiaj rozdrażniony do innych piesków,warczy na nie.


Biedny :-(, mój Rambo jest od trzech tygodni stale na luminalu bo te upały niestety źle działają nawet na najzdrowszego. Teraz nawet trochę schodzę z dawki. Tuptuś reaguje jak widzę podobnie jak Rambuś. On tez po ataku musi mieć dawkę pieszczot. A potem jakby nigdy nic. Ja nawet w czasie ataku staram się go "dopieszczać". Tuptusiu kochany trzymaj się.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...