bianka0 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Witam.Nareszcie mam czas odpisać.Po południu skontaktował się telefonicznie ze mną pan,który ma u siebie obecnie Tuptusia,jesteśmy umówieni na wizytę u mnie w przyszłą środę,zobaczymy jak pieski się wzajemnie potraktują.Ja jestem dobrej myśli,dom jest duży ,wiec mogę je nawet wstępnie ,zanim do siebie się przyzwyczają odizolować.Poznałam również trochę historii Tuptusia.Jest on ofiarą rozpadu małżeństwa i rozwodu,dobrze że nie jest dzieckiem,bo byłoby trudniej go adoptować.Toleruje inne psy,chociaż trzeba czasu żeby je zaakceptował.Największym zaskoczeniem dla mnie była wiadomość,że lubi rzodkiewkę- do tej pory znałam tylko jednego jamnika który zajadał się rzodkiewką również ze śmietaną to był mój ukochany pierwszy jamnik Kuba.Parę dni temu z mężem wspominaliśmy to.To chyba dobry znak.Liczę dni do spotkania,Pozwolę sobię na drobną dygresję: gdzie rodzą się tak wrażliwi mężczyżni jak ten pan,który zaopiekował się psem sąsiada kiedy jego już nic nie obchodziło i po prostu najłatwiej było psa uśpić,tacy mężczyżni to rzadkość,kobiety z natury mają wrażliwsze serca. Quote
LiNa Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 To ja już nic nie musze pisac:) widzę, ze Pani się odezwała. Również mam nadzieję i jestem dobrej myśli, że chłopaki się dogadają i Tuptuś będzie miał w koncu swoj domek. Quote
danka1234 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Byłoby cudownie dla niego,czekamy zatem na wieści ,zobaczymy czy chłopaki się dogadają. Quote
danka1234 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Jutro środa,ważny dzien dla Tuptusia,oby sie pomyslnie potoczyły sprawy.Trzymam kciuki . Quote
Isadora7 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 danka1234 napisał(a):Jutro środa,ważny dzien dla Tuptusia,oby sie pomyslnie potoczyły sprawy.Trzymam kciuki . Moje kciuki dokładam Quote
bianka0 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Witam.Tuptuś przyjechał do mnie wczoraj po południu.Zapoznanie z moimi pieskami przeszło całkiem pomyślnie.Maluch i Goliat nie wykazały do niego żadnej agresji,tylko Jogi jeszcze go nie toleruje,ale Tuptek nauczył się go omijać bezpiecznym łukiem.Jogi nie szczeka już na niego,ale nie pozwala mu zbliżyć się do siebie.Tuptuś to straszna przylepka,od kiedy wyjechali jego opiekunowie nie odstępuje mnie na krok,spał ze mną przytulony,co jakiś czas obwą****ąc mi twarz, czy jestem.Jest wrażliwy na dżwięki,mam wrażenie że po życiu w Warszawie oszałamia go cisza,nadsłu****e cały czas śpiewu ptaków,szczekania obcych psów, odgłosów żab.Nad ranem spędził pół godziny kręcąc łebkiem na tarasie słuchając koncertu słowika i obserwując wschód słońca.Teraz denerwują go moje okulary kiedy piszę,siedzi obok mnie i mruczy,kiedy je zdejmę macha ogonkiem i jest zadowolony.Próbuje z kanapy wchodzić na parapet pomimo że obok ma otwarte wyjście na balkon.Chyba z parapetu przez okno w Warszawie oglądał świat.Na podwórku pomimo że jest malutkie boi się sam zostać,ma ochotę pobiedz z innymi psmi do bramki żeby obszczekiwać,ale w połowie drogi ogląda się i wraca do mnie.Teraz odkrył że można to robić z balkonów,nie oddalając się ode mnie.Maluch i Goliat spokojnie obserwują jak całkowicie mnie zaaresztował dla siebie ,jakby wiedziały,że trzeba dać mu czas na zaadoptowanie się.Tuptuś jest spokojny i wyciszony,nie ma w nim jeszcze radości,przeżywa jeszcze rozstanie z opiekunami,ale i nie jest wystraszony.Kiedy odjeżdżali był moment rozpaczy ,bałam się że będzie gorzej,widać było jego przywiazanie do nich.Tuptuś jest wspaniały,słodka ,łagodna przylepka.Mam dzisiaj cały dzień urlopu żeby pomódz mu się przyzwyczaić. Quote
Isadora7 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 bianka0, będzie dobrze. A to przewrażliwienie na dźwieki jest charakterystyczne dla jamnisiów epileptyków. Wiem to po swoim. Mizianko dla Tuptusia. Quote
taxelina Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 no to tylko trzymac kciuki za dalsze powodzenie!! Quote
bianka0 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Tuptek nie jest przewrażliwiony na dżwięki,on jest koneserem nowych dżwięków,widać że sprawia mu to przyjemność i budzi żdziwienie.Jest naprawdę bezproblemowy,już jestem w nim zakochana,nie mogę się powstrzymać żeby co jakiś czas go nie wycałować,co też budzi jego żdziwienie.Nie był noszony na rękach,pierwszy raz kiedy chciałam to zrobić zareagował paniką.Ale zademonstrowałam mu to z Goliatem,więc natychmiast sam się z zazdrości wdrapał na ręce i pozwolił się ponosić,bardzo dużo obserwuje i szybko się uczy.Widać w nim niesamowitą otwartość na nowe warunki,i olbrzymią chęć przystosowania się,.Nie wykazał ani razu zdenerwowania i zniecierliwienia nową dla niego sytuacją.Jest niesamowity,cholernie inteligentna jamnicza bestia. Quote
LiNa Posted July 2, 2008 Author Posted July 2, 2008 Miałam napisać wczoraj, ze Słodziak już w nowym domku, ale byłam w pracy i nie miałam jak .. Bardzo się cieszę, ze wszystko przebiega tak sprawnie. Jestem pewna, ze Tuptuś trafił do kochającego domku. Dziękuję Ci Bianko z całego serduszka:Rose:. Wymiziaj Tuptusia odemnia i swoją pozostałą trójke oczywiście też :) Quote
danka1234 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ale cudowne więści,Tuptus ma domek :multi::multi::multi::multi::multi: Niech Wam się tam wspólnie dobrze żyje:loveu: Z przyjemnoscią ściagam jego banerek. Quote
Isadora7 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 A tu już kolejny biedny jamniś szuka domku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10420706#post10420706 :-( Quote
danka1234 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Isadora7 napisał(a):A tu już kolejny biedny jamniś szuka domku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10420706#post10420706 :-( No masz,:shake: Quote
bianka0 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Witam.Tuptuś od godzin popołudniowych przeciął łączącą nas pępowinę ,zaczął oddalać się ode mnie,biega sam po całym domu.Po cichu zauważyłam jak zwiedza sam pomieszczenia na wszystkich piętrach,oglądając każdy kąt.Była już również zabawa z Goliatem z piłeczką,na początku pozwolił sobie zabrać obydwie swoje,a dzisiaj zabrał piłkę Goliata i uciekał z nią.Zaatakował również Jogusia chociaż tamten wykazał po raz pierwszy dobrą wolę akceptacji Tuptka,więc była dzisiaj pierwsza nagana.No tak,rzeczywiście jest łakomy,u nas chyba takiej linii nie utrzyma.Instynktownie widać w nim szacunek dla Maluszka,chyba rozpoznał w nim gospodarza,chociaż tamten tylko leży i przygląda się.Wieczorem kiedy wszyscy byliśmy w altanie a jemu widocznie zrobiło się zimno sam wszedł do domu,nie potrzebował towarzystwa człowieka,więc chyba traktuje go już jak swój dom.Bardzo dziękuję wszystkim za tak kochanego pieska,bez Was nie byłoby go u mnie.Proszę przekazać również podziękowania dla opiekunów Tuptka którzy się nim zaopiekowali i przywieżli taki kawał drogi.Tuptuś już śpi-z moim mężem. Quote
danka1234 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Same cudne wieści,jak dobrze.:multi::multi::multi::multi: Quote
LiNa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Dziękuję wszystkim cioteczkom za pomoc w szukaniu domku dla Tuptusia. I jeszcze raz dla Bianki za ciepły domek i serduszko. Jakbyś miała jakieś fotki z nowego domu to byś my poprosili o wstawienie na fo :cool3: Quote
bianka0 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 U Tuptusia wszystko w porządku.od wczoraj odstawia numery podgryza pozostałe pieski,próbuje pokazać że to on będzie rządzić.Patrzą na niego ze żdziwieniem,ale nieuchronnie mu się zberze manto.W przeciągu dwóch dni zniszczył im wszystkie zabawki,właśnie kończy małpkę Goliata,którą miał od szczeniaczka.Wymaga bardzo dużo pieszczot,widać że wychowywał się sam,tylko z człowiekiem i często był samotny.Ludzie przechodząc obok naszego domu mają ubaw- trzy przegubowce za furtką obszczekujące wszystkich.Mamy wrażenie że już się zaaklimatyzował.Jutro postaram się zrobić i powklejać fotki.Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Quote
bianka0 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Tuptuś w naszym domu.Więcej fotek jutro.A ten duży to Harnaś,wykupiony z rzeżni. Quote
LiNa Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 ale słodko czekamy na większą porcje :loveu: Quote
bianka0 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Tuptuś i Goliat :) Najpiękniejsze ryjki na swiecie! Tuptuś i Maluszek Wspólne obszczekiwanie ;) "Poczytałem sobie..." :lol: Zwiedzanie budy Jogusia, wspólne foto jeszcze niemożliwe. Pozdrawiam. Następne za parę dni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.