Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

Czytam wątek o jamniku, lecz niestety osoby zainteresowane 'sprzedażą' nie dość, że przedstawiają małą ilość informacji na temat choroby psiaka, to jeszcze łamią zasady netykiety. Cytowanie prywatnej korespondencji wraz z podawaniem personaliów jest co najmniej niekulturalne (modów proszę o wycięcie posta z cytowanym tekstem). Niemniej życzę wolontariuszkom szybkiej i sprawnej adopcji.

Wracając do meritum, proszę o udzielenie szczegółowych informacji na temat jamnika i jego choroby. Osoby, które spotkały się z padaczką u psów, proszone są o udzielenie się w tym wątku. Jestem laikiem, a chętnie zapoznałbym się z całościową informacją.


Pozdrawiam,
Dogman

  • Replies 236
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dogman napisał(a):
Witam,

Czytam wątek o jamniku, lecz niestety osoby zainteresowane 'sprzedażą' nie dość, że przedstawiają małą ilość informacji na temat choroby psiaka, to jeszcze łamią zasady netykiety. Cytowanie prywatnej korespondencji wraz z podawaniem personaliów jest co najmniej niekulturalne (modów proszę o wycięcie posta z cytowanym tekstem). Niemniej życzę wolontariuszkom szybkiej i sprawnej adopcji.
Wracając do meritum, proszę o udzielenie szczegółowych informacji na temat jamnika i jego choroby. Osoby, które spotkały się z padaczką u psów, proszone są o udzielenie się w tym wątku. Jestem laikiem, a chętnie zapoznałbym się z całościową informacją.
Pozdrawiam,
Dogman


  1. Proszę o wyczyszczenie wszystkich postów tu na dogomanii z tymi tzw "co najmniej niekulturalnymi" cytatami. Ewentualnie proszę zapoznać się lepiej ze stylem tzw "bycia" na dogo. I z przypadkami w których takie "niekulturalne" informacje są dopuszczalne na dogo. Do tego serdecznie zapraszam jak widzę Nowego Dogomaniaka/Dogomaniaczkę.
  2. Ja Osoba udzielająca się na tym wątku bardzo aktywnie pomagam pieskom i bardzo konkretnie. Informuję zatem że mój jamnik też ma padaczkę. Udzielam się na tym i ponad 160 innych wątkach. Mam więc pytanie do Szanownego/Szanownej Nowicjuszki czy ma jakieś konkretne pytania. Bo tzw "całościowej" informacji nawet lekarz nie udzieli, a już na pewno nie na dogo. Za mało miejsca.

Posted

Isadora7 napisał(a):

  1. Proszę o wyczyszczenie wszystkich postów tu na dogomanii z tymi tzw "co najmniej niekulturalnymi" cytatami. Ewentualnie proszę zapoznać się lepiej ze stylem tzw "bycia" na dogo. I z przypadkami w których takie "niekulturalne" informacje są dopuszczalne na dogo. Do tego serdecznie zapraszam jak widzę Nowego Dogomaniaka/Dogomaniaczkę.
  2. Ja Osoba udzielająca się na tym wątku bardzo aktywnie pomagam pieskom i bardzo konkretnie. Informuję zatem że mój jamnik też ma padaczkę. Udzielam się na tym i ponad 160 innych wątkach. Mam więc pytanie do Szanownego/Szanownej Nowicjuszki czy ma jakieś konkretne pytania. Bo tzw "całościowej" informacji nawet lekarz nie udzieli, a już na pewno nie na dogo. Za mało miejsca.


Witam ponownie,

Jeżeli kogoś uraziłem, przepraszam. Chodziło mi jedynie o fakt, że skoro forum jest zazwyczaj miejscem, gdzie userzy posługują się nickami - czyli są poniekąd anonimowi, to nie wypada cytować wypowiedzi wraz z podawaniem danych osobowych. Ja osobiście nie chciałbym, żeby i moje nazwisko zostało zacytowane na jakimkolwiek forum, wycięte wprost z prywatnej korespondencji.

Co do szczegółowej informacji, to rozumiem, że nie da się podać wszystkich danych na temat choroby psiaka. Jednak im więcej informacji się pojawi, tym większa jest szansa, że ktoś się Tuptusiem zainteresuje. Pytanie to zadaję nie bez powodu, bo istotne jest na przykład to, czy pies mógłby zostać w domu sam, i czy nie stałaby mu się krzywda w wypadku ataków epilepsji. Czy była Pani świadkiem takiego ataku? Jeśli tak, to jak się objawia? Czy epilepsja jest mocno nasilona, czy też ataki są mało zauważalne? Proszę o udzielenie jak największej ilości informacji i przedstawienie obserwacji psiaczka.

Pozdrawiam,
Dogman (płci męskiej, gdybym był damą, to nazwałbym się Dogwoman :P)

Posted

O tym przypadku, czyli chorobie Tuptusia, powinien wypowiedzieć sie właściciel. Ogólnie o padaczce jest tu
http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=502
Ale wiele jest przyczyn, rodzajów, stopnia nasilenia, a wiec i leczenia i najlepsza byłaby rozmowa.

Ale ja sie cieszę, ze jest osoba zainteresowana Tuptusiem, bo piesek załuguje na dobry dom. Ciekawe, czy ma jamniczy charakter....? Uwielbiam jamniki i stad moja ciekawośc.

Posted

dogman napisał(a):
Witam ponownie,

Jeżeli kogoś uraziłem, przepraszam. Chodziło mi jedynie o fakt, że skoro forum jest zazwyczaj miejscem, gdzie userzy posługują się nickami - czyli są poniekąd anonimowi, to nie wypada cytować wypowiedzi wraz z podawaniem danych osobowych. Ja osobiście nie chciałbym, żeby i moje nazwisko zostało zacytowane na jakimkolwiek forum, wycięte wprost z prywatnej korespondencji.

Co do szczegółowej informacji, to rozumiem, że nie da się podać wszystkich danych na temat choroby psiaka. Jednak im więcej informacji się pojawi, tym większa jest szansa, że ktoś się Tuptusiem zainteresuje. Pytanie to zadaję nie bez powodu, bo istotne jest na przykład to, czy pies mógłby zostać w domu sam, i czy nie stałaby mu się krzywda w wypadku ataków epilepsji. Czy była Pani świadkiem takiego ataku? Jeśli tak, to jak się objawia? Czy epilepsja jest mocno nasilona, czy też ataki są mało zauważalne? Proszę o udzielenie jak największej ilości informacji i przedstawienie obserwacji psiaczka.

Pozdrawiam,
Dogman (płci męskiej, gdybym był damą, to nazwałbym się Dogwoman :P)


No to super, ze mamy w naszym gronie kolejnego rodzynka. Mało was Panowie u nas. Nick nie jest dla mnie informacją co do płci nawet jak zdecydowanie sugeruje płeć.

Z moich informacji nic mi nie wiadomo aby Tuptuś miał atak padaczki w Domku Tymczasowym. Myślę, że LiNa by nas poinformowała. Ma bezpośredni kontakt z DT. Jamniki są podatne na tą chorobę. Problem się robi poważny jak ataki występują częściej niż raz na miesiąc. Wtedy trzeba się udać do weterynarza (najlepiej neurologa). Zastosuje mocniejsze leczenie. Bywa, że jamniś ma jeden atak w życiu, albo jeden na wiele miesięcy/tygodni. Podejrzewam że Tuptuś ma padaczkę postresową i w kochającym domku, okazującym mu czułość nie będzie miał ataków. Niemniej zawsze należy mieć pod ręką luminal. I przyglądać się, obserwować. Jak się zachowuję np. jakoś inaczej niż zawsze, być może zbliża się atak. Teraz w okresie lata jest to szczególnie ważne gdyż upały bardzo źle wpływają na epileptyków.

Mój jamniś tez ma padaczkę, mam za sobą dni gdy miał 2-3 ataki pod rząd. I to się robi wtedy bardzo groźne. Na szczęście mam "rzut beretem" całonocną przychodnię. I zawsze pod ręką luminal. Aktualnie Rambo nie miał od stycznia ataku. Podejrzewałam że jest postresową, podejrzewałam z jakiego powodu. Znam swojego psa. Powód przestał istnieć i mam już tyle czasu spokój. Jednak luminal zawsze mam w domu. przez te miesiące ze 32 razy zaistniała sytuacja, ze podejrzewałam zbliżający się atak i zapobiegawczo podałam pół tabletki luminalu.

Widok takiego ataku - przynajmniej w stopniu jaki występował u mojego jamniczka to nic przyjemnego. Psiaka wykręca w "chińskie osiem", nie jest w stanie stanąć bo wygląda jakby mu ktoś gwałtownie łapki podcinał. Nie panuje nad potrzebami fizjologicznymi. Bezwględnie trzeba obserwować czy nie ma utraty przytomności (lekarz o to zapyta), u mnie wygląda to tak że np wchodził do swojej budki i "wystrzeliwało go jak z katapulty". Psiaka trzymałam, uspokajałam, głaskałam żeby sie nie denerwował, żeby nie czuł się winny, żeby wiedział ze nikt go nie skarci za to ze nasiusiał czy zrobił kupę. Oczywiście przede wszystkim należy podać lek. Luminal też jest w czopkach, ale w moim przypadku lepiej się sprawdza w pastylkach. Jeżeli nastąpi pomimo kolejny atak zaraz po tym to trzeba do lekarza. Może się okazać że będzie potrzebne stałe leczenie jakiś czas.

No nie wiem co jeszcze napisać, pytaj.

Ja tylko dodam że Tuptuś jest prześlicznym jamniczkiem i jak najszybciej powinien znaleźć domek. Ja myślę że on już od pewnego czasu odczuwał odrzucenie przez swojego poprzedniego właściciela.

Posted

Ja jeszcze dodam, że podanie nicka, imienia i nazwiska często pomaga przestrzec przed osobą będącą na "black liście" dogomanii. Powiedzmy ja mogłam nie zauważyć, ale ktoś już się spotkał z danym nickiem, nazwiskiem itp

Posted

Długo pisałam swój post a tu patrzę że juz nieaktualny,to do kosza.
Co jest ktos kto chce dac naszemu Tuptusiowi domek?,byłoby cudownie.
Mój poprzedni jamnis Gucio miał padaczkę i okazało się że obecny jamnis Tofik tez ma ,mial ostatnio 2 ataki w krótkim czasie,pierwszy słabiutki wiec nie byłam pewna ale drugi wczoraj potwierdzil chorobe,

Posted

"Isadora" napisał(a):
No to super, ze mamy w naszym gronie kolejnego rodzynka. Mało was Panowie u nas.
Nie wiem czemu, ale zawsze ceniłem sobie towarzystwo kobiet :) Natomiast arytmetyka na forum tutejszym wynika z prostej zależności. Zdecydowana większość kobiet wykazuje macierzyńskie instynkty, które przejawiają się również w trosce o zwierzaki - nie oznacza to jednak, że mężczyźni są mniej wrażliwi, ale próg ich wrażliwości jest nieco inny. Gdyby tak zajrzeć na forum o samochodach, to podejrzewam, że płeć piękna jest tam słabo reprezentowana.

"Isadora" napisał(a):
Nick nie jest dla mnie informacją co do płci nawet jak zdecydowanie sugeruje płeć.
Ale jest przesłanką, by tak myśleć.

"Isadora" napisał(a):
Z moich informacji nic mi nie wiadomo aby Tuptuś miał atak padaczki w Domku Tymczasowym. Myślę, że LiNa by nas poinformowała. Ma bezpośredni kontakt z DT.
To dobra wiadomość dla ewentualnego nabywcy.

"Isadora" napisał(a):
Jamniki są podatne na tą chorobę.
Czyli Tuptuś nie jest tu wyjątkiem?

"Isadora" napisał(a):
Problem się robi poważny jak ataki występują częściej niż raz na miesiąc. Wtedy trzeba się udać do weterynarza (najlepiej neurologa).
Żadnemu właścicielowi zwierząt nie uśmiechałoby się łażenie po weterynarzach, tak jak żadnemu pacjentowi nie uśmiecha się łażenie po doktorach maści wszelkiej... Przynajmniej ja mam alergię straszną. Dlatego tak ważne jest, aby móc ewentualnie zapobiegać atakom.

"Isadora" napisał(a):
Podejrzewam że Tuptuś ma padaczkę postresową i w kochającym domku, okazującym mu czułość nie będzie miał ataków.
Oby tak było.

"Isadora" napisał(a):
Ja tylko dodam że Tuptuś jest prześlicznym jamniczkiem i jak najszybciej powinien znaleźć domek.
Chyba muszę się tutaj z Tobą jak najbardziej zgodzić :)

"Isadora" napisał(a):
Ja jeszcze dodam, że podanie nicka, imienia i nazwiska często pomaga przestrzec przed osobą będącą na "black liście" dogomanii.
Ja jednak mówię o wycięciu i zacytowaniu prywatnej korespondencji, której treść nie powinna ujrzeć światła dziennego, a to właśnie dlatego, że była korespondencją prywatną. Ale ten temat już zamknijmy, bo się off-top robić zacznie.

Pozdrawiam,
Mr DogMan

Posted

Tuptuś nie jest wyjątkiem, jak pisze danka1234 jej jamniś tez miał ataki. To naprawdę może być tak że jamniczek ma np. jeden czy kilka w życiu bo zaistniały jakieś okoliczności



Posted

Szukamy dla Tuptusia odpowiedzialnego i swiadomego domku którego nie zniechęci ani nie przestraszy jego choroba,czy tez niedogodnosci z nią zwiazane.W tym przypadku przyszły opiekun jakgdyby z góry wie z czym może miec doczynienia.Przecież biorac zdrowego psa nie mozna miec pewnosci że takim pozostanie i trzeba miec świadomość ze pies tak jak człowiek moze zachorować czy zestarzeć się i wówczas bedzie potrzebował wiekszej opieki a tym samym wiecej wysiłku z naszej strony.
Mam nadzieję ze znajdzie sie taka odpowiedzialna osoba i pokocha Tuptusia mimo jego przypadłosci i zapewni mu opiekę na resztę jego życia i na taka osobe tu czekamy.
Jak przebiegaja rozmowy z Pania z Katowic,czy podtrzymuje swoje zainteresowanie adopcją Tuptusia?

Posted

Ale się wątek rozwinął :crazyeye:

danka1234 napisał(a):

Jak przebiegaja rozmowy z Pania z Katowic,czy podtrzymuje swoje zainteresowanie adopcją Tuptusia?


Hmm .. ja też ciekawa bardzo jestem. I całym serduchem wierze że się uda ;)

Posted

Ciotki słuchajcie, uupss wujka mamy też no to cioteczki i wujku...
Sprawa domku dla Tuptusia chyba nabiera kolorów. Pisze z Panią, odpowiadam na pytanie jako szczęśliwa posiadaczka jamniczka z padaczką. Napisałam tez pani że jestem do dyspozycji 24h jak zajdzie potrzeba (ma moje namiary w sygnie maila). Pani łapie plusy, spodobało mi się bo... poczytała o chorobie. Padło pytanie o transport, ale jak ja jamnicza ciotka jestem to stanę na rzęsach a coś się wymyśli. Na tym terenie mamy też sprawdzone dogomaniaczki, napiszę do nich PM.

Taki piękny jamniś słonko ty musisz mieć super domek.

Posted

To wspaniale ze trwaja rozmowy z Panią,moze Tuptusiowi się poszczęsci. Pani wydaje się być ciepła i rozsądną osobą więc trzymamy mocno kciuki aby zechciała dać Tuptusiowi miejsce w swoim domu.

Posted

Witam, witam i o zdrowie pytam :)

Czyli okazuje się, że sprawa ruszyła z kopyta. Bardzo dobrze, że odważono się powiedzieć tutaj kilka słów na temat ogólnej sytuacji zdrowotnej Tuptusia i ewentualności, jakie pojawić się mogą podczas niedyspozycji psiaka.

Sugerowałbym jednak jeszcze jedną rzecz zrobić. Jeżeli dysponujecie kamerą (nawet większość aparatów fotograficznych posiada funkcję kręcenia krótkich form obrazu ruchomego), to warto byłoby nagrać jakiś filmik z jamnikiem, wtedy będzie łatwiej znaleźć mu domek. Bo owszem, tutaj padają same superlatywy, jednak czy ewentualny nabywca psa (wspomniano tutaj o Pani, która jest ponoć dość mocno zainteresowana) weźmie przysłowiowego kota w worku, mając jednak świadomość istnienia padaczki u Tuptusia? Film mógłby rozwiać ewentualne wątpliwości. Co Wy na to?

Wujek pozdrawia :)

Posted

[quote name='dogman']Witam, witam i o zdrowie pytam :)

Czyli okazuje się, że sprawa ruszyła z kopyta. Bardzo dobrze, że odważono się powiedzieć tutaj kilka słów na temat ogólnej sytuacji zdrowotnej Tuptusia i ewentualności, jakie pojawić się mogą podczas niedyspozycji psiaka.

Sugerowałbym jednak jeszcze jedną rzecz zrobić. Jeżeli dysponujecie kamerą (nawet większość aparatów fotograficznych posiada funkcję kręcenia krótkich form obrazu ruchomego), to warto byłoby nagrać jakiś filmik z jamnikiem, wtedy będzie łatwiej znaleźć mu domek. Bo owszem, tutaj padają same superlatywy, jednak czy ewentualny nabywca psa (wspomniano tutaj o Pani, która jest ponoć dość mocno zainteresowana) weźmie przysłowiowego kota w worku, mając jednak świadomość istnienia padaczki u Tuptusia? Film mógłby rozwiać ewentualne wątpliwości. Co Wy na to?

Wujek pozdrawia :)

Drogi Wujku nie sądzę aby filmik był czynnikiem decydującym (nie każdy też ma możliwość nakręcenia). Na temat sytuacji zdrowotnej Tuptusia wiadomo od samego początku tego wątku, więc nie nastąpił nagły przypływ odwagi. Tu na dogo mówi sie o znacznie gorszych sprawach związanych ze zdrowiem jakiegoś psiaka.

Również na moich aukcjach bywają pieski w gorszym stanie. Nieporównywalnie do incydentalnych ataków padaczki u Tuptusia. I pieski znajdują domy bez filmików. Ja osobiście nie napisałam do Pani ani trochę mniej niż tutaj. A raczej więcej. Nie naciskam, nie nalegam. Pani musi podjąć decyzje sama. I żaden filmik tego nie przyspieszy. Oczywiście bywa, że pieski mają filmiki. Ale nigdzie nie było to argumentem przetargowym. Z adopcji które ja przeprowadziłam mniej lub bardziej pośrednio (za pomocą aukcji lub z domu tymczasowego u mnie osobiście) żaden psiak nie posiadał filmu. Natomiast z właścicielami mam kontakt, niektórzy nawet zostali dogomaniakami i pomagają psiakom.

:cool1:

Posted

dogman napisał(a):
Witam, witam i o zdrowie pytam :)

Czyli okazuje się, że sprawa ruszyła z kopyta. Bardzo dobrze, że odważono się powiedzieć tutaj kilka słów na temat ogólnej sytuacji zdrowotnej Tuptusia i ewentualności, jakie pojawić się mogą podczas niedyspozycji psiaka.

Sugerowałbym jednak jeszcze jedną rzecz zrobić. Jeżeli dysponujecie kamerą (nawet większość aparatów fotograficznych posiada funkcję kręcenia krótkich form obrazu ruchomego), to warto byłoby nagrać jakiś filmik z jamnikiem, wtedy będzie łatwiej znaleźć mu domek. Bo owszem, tutaj padają same superlatywy, jednak czy ewentualny nabywca psa (wspomniano tutaj o Pani, która jest ponoć dość mocno zainteresowana) weźmie przysłowiowego kota w worku, mając jednak świadomość istnienia padaczki u Tuptusia? Film mógłby rozwiać ewentualne wątpliwości. Co Wy na to?

Wujek pozdrawia :)


Witam Wujka ;)

Mam nadzieje że sugerujac nakrecenie filmiku z Tuptusiem nie masz na mysli nagranie jego ataku padaczki.Z kolei nakręcenie sympatycznej scenki
faktycznie moze przyciągnąć wiecej chetnych jednak z tego mogłoby byc wiecej szkody niz pożytku.Bo co jesli po obejrzeniu takiego filmiku znajdzie się chętny,zauroczony domek, zabierze Tuptusia do domu i wówczas okaze sie że Tuptus nie zawsze jest taki mily i wesoły jak na filmiku ze ma swoje humorki i zasady a domek poczuje się rozczarowany i oszukany taką przemianą pieska.Tutaj liczymy raczej na znalezienie osoby która przy podjeciu decyzji o adopcji kieruje się sercem i rozwagą a nie chwilowym zauroczeniem a filmik z miłą scenką moim zdaniem przyciągnął by w wiekszosci tych drugich.

Posted

Szanowna Danko,

Dziękuję za odpowiedź.

"Danka" napisał(a):
Mam nadzieje że sugerujac nakrecenie filmiku z Tuptusiem nie masz na mysli nagranie jego ataku padaczki.
Nie przeszło mi przez myśl nagrywanie ataków epilepsji, zresztą zostało już tutaj powiedziane, że do tej pory ataku nie było.

"Danka" napisał(a):
Z kolei nakręcenie sympatycznej scenki faktycznie moze przyciągnąć wiecej chetnych jednak z tego mogłoby byc wiecej szkody niz pożytku.
O nakręcenie "sympatycznej scenki", jak to zechciałaś ująć, też mi nie chodzi. Bo tutaj faktycznie można by narobić szkód. Raczej chodziło mi o film ilustrujący przeciętny dzień Tuptusia, począwszy od pobudki, śniadania, porannego spaceru, wspólnej zabawy i pobytu samodzielnego, dajmy na to poobiedniej drzemki. Coś w stylu dzień z życia Tuptusia :)

"Danka" napisał(a):
Bo co jesli po obejrzeniu takiego filmiku znajdzie się chętny,zauroczony domek, zabierze Tuptusia do domu i wówczas okaze sie że Tuptus nie zawsze jest taki mily i wesoły jak na filmiku ze ma swoje humorki i zasady a domek poczuje się rozczarowany i oszukany taką przemianą pieska.
Czyli chcesz powiedzieć, że pies może mieć cechy wspólne ze starą zmierzłą babą, która czasem jest milutka, szczególnie w oku kamery, a w domu staje się potworem? :D To oczywiście lekkie przerysowanie z mojej strony, ale nie sądzę, aby psy miały aż tak mocne wahania nastrojów jak zmanierowani ludzie. Chyba że pies już został zmanierowany, wszak ma 4 lata.

"Danka" napisał(a):
Tutaj liczymy raczej na znalezienie osoby która przy podjeciu decyzji o adopcji kieruje się sercem i rozwagą a nie chwilowym zauroczeniem
Tutaj pełna zgoda.

"Danka" napisał(a):
a filmik z miłą scenką moim zdaniem przyciągnął by w wiekszosci tych drugich.
Może to i racja, ludzie coraz częściej dziś są zepsuci, sami nawzajem często traktują się jak meble, które można przesuwać na południe, wschód, zachód, północ, wysyłać w kosmos, w cholerę, do diabła, etc. Więc w stosunku do braci mniejszych mogą być równie okrutni. Ale przecież tutaj nie zaglądają raczej ludzie tego pokroju, a na YouTube tego nie wrzucimy :D Natomiast krótki film może też przekonać osoby prawie przekonane.

Pozdrawia Wasz Wujcio :)

Posted

[quote name='dogman']
Chyba że pies już został zmanierowany, wszak ma 4 lata.


Drogi Wujku
To jest Jamnik, trzeba mieć tego świadomość. Pan Jamnik nie da się zmanierować. To indywidualiści. To psiaki o niezwykłej inteligencji. Nie na darmo w Krakowie - mieście jamnikofanów - mówi się że "jamnik to styl życia". Jamnik nie da się zmanierować. Nie na darmo też mówi się, że są psy i jamniki. Nawet podział grup ras to uwzględnia. Jamniki są w osobnej IV grupie. I w tej grupie są TYLKO jamniki, w przeciwieństwie do pozostałych grup mających po kilka/kilkanaście ras.

Posted

[quote name='Isadora7']Drogi Wujku
To jest Jamnik, trzeba mieć tego świadomość. Pan Jamnik nie da się zmanierować. To indywidualiści. To psiaki o niezwykłej inteligencji. Nie na darmo w Krakowie - mieście jamnikofanów - mówi się że "jamnik to styl życia". Jamnik nie da się zmanierować. Nie na darmo też mówi się, że są psy i jamniki. Nawet podział grup ras to uwzględnia. Jamniki są w osobnej IV grupie. I w tej grupie są TYLKO jamniki, w przeciwieństwie do pozostałych grup mających po kilka/kilkanaście ras.Droga Isadoro,
Z tego, że jamniki to indywidualiści, zdaję sobie sprawę. I cieszę się, że podkreśliłaś to z całą mocą. Teraz sęk w tym, aby udało się pogodzić tę jego indywidualność z jego współżyciem z domownikami, czyli żeby - że się wyrażę kolokwialnie - nie wlazł na głowę. Z tego jednak, co powiedziano tutaj na forum, wynika, że Tuptuś to pies dobrze zsocjalizowany (jeżeli w przypadku jamników można mówić o zjawisku socjalizacji) i dobrze koegzystujący z człowiekiem.

Pozdrawiam,
Wujek

Posted

[quote name='dogman']Droga Isadoro,
Z tego, że jamniki to indywidualiści, zdaję sobie sprawę. I cieszę się, że podkreśliłaś to z całą mocą. Teraz sęk w tym, aby udało się pogodzić tę jego indywidualność z jego współżyciem z domownikami, czyli żeby - że się wyrażę kolokwialnie - nie wlazł na głowę. Z tego jednak, co powiedziano tutaj na forum, wynika, że Tuptuś to pies dobrze zsocjalizowany (jeżeli w przypadku jamników można mówić o zjawisku socjalizacji) i dobrze koegzystujący z człowiekiem.
Pozdrawiam,
Wujek

Drogi Wujku
W przypadku jamników to jest tak że w zasadzie przychodzą na Świat już zsocjalizowane. I bardzo ważne, aby trafiły do zsocjalizowanego człowieka. A to jak wiemy nie jest normą wśród ludzi. Jamnik to naturalne świadectwo socjalizacji człowieka.

Aby na starość nie zmienić się w pryka
Prowadź codziennie na spacer jamnika.


Smutek z duszy prędzej znika,
Gdy pod kołdrą masz jamnika.


Nie zmarłaby od żmii piękna Eurydyka,
gdyby dla swej obrony miała psa jamnika.


Jamnik to najczulszy pies
Złagodzi nam każdy stres


Jak widzisz same zalety, ale czuję że Drogi Wujku ty o tym dobrze wiesz.

:cool1:

Posted

[quote name='"Isadora"']W przypadku jamników to jest tak że w zasadzie przychodzą na Świat już zsocjalizowane. Przyznam szczerze, że o zjawisku takim słyszę pierwszy raz. I podejrzewam, że niejeden socjolog za głowę by się złapał.
Wikipedia tak mówi o wspomnianym procesie:
Socjalizacja (łac. socialis = społeczny) to proces (oraz rezultat tego procesu) nabywania przez jednostkę systemu wartości, norm oraz wzorów zachowań, obowiązujących w danej zbiorowości. Socjalizacja trwa przez całe życie człowieka, lecz w największym nasileniu występuje, gdy dziecko rozpoczyna życie w społeczeństwie. Największą rolę na tym etapie odgrywają jego rodzice, później także wychowawcy i rówieśnicy oraz instytucje (takie jak szkoła czy kościół).
Co prawda jest tam mowa o człowieku, ale myślę, że w pewnym sensie dotyczy to zwierzą. Chyba że miałaś na myśli wrodzone szlachectwo jamników :) Wtedy pełna zgoda.

[quote name='"Isadora"']I bardzo ważne, aby trafiły do zsocjalizowanego człowieka. A to jak wiemy nie jest normą wśród ludzi.Zgadzam się. Dziś procesem socjalizacji zamiast rodziców i tradycyjnych wspólnot, jakimi są rodzina i Kościół, zajmuje się telewizor, komputer, zdegenerowane do cna instytucje państwa. Ale to temat na odrębną całkiem dyskusję.

[quote name='"Isadora"']Jak widzisz same zalety, ale czuję że Drogi Wujku ty o tym dobrze wiesz.Przysłowia są mądrością narodu i warto z nich czerpać. Coraz bardziej widzę przewagę jamników nad innymi psami... Aczkolwiek jest też kilka innych ras, które uznałbym za niezwykle miłe człowiekowi, a i wśród zwykłych kundelków zdarzają się psiaki szlachetne. Bo i w przydomowej piwnicy można czasem wyprodukować szlachetny trunek... Z ludźmi jest podobnie: wśród arystokracji zdarzały się kanalie i chamy, wśród ludzi z plebsu można wyłowić ludzi o duszach arystokratycznych.

Pozdrawiam,
Wuj Tom

Posted

[quote name='dogman']Chyba że miałaś na myśli wrodzone szlachectwo jamników :) Wtedy pełna zgoda.


Drogi Wujku Tomie
Jest dokładnie tak jak w powyższym cytacie. Mamy w tym miejscu absolutną zgodność.

[quote name='dogman']
Przysłowia są mądrością narodu i warto z nich czerpać. Coraz bardziej widzę przewagę jamników nad innymi psami... Aczkolwiek jest też kilka innych ras, które uznałbym za niezwykle miłe człowiekowi, a i wśród zwykłych kundelków zdarzają się psiaki szlachetne. Bo i w przydomowej piwnicy można czasem wyprodukować szlachetny trunek... Z ludźmi jest podobnie: wśród arystokracji zdarzały się kanalie i chamy, wśród ludzi z plebsu można wyłowić ludzi o duszach arystokratycznych.


Wujku Tomie oczywiście, że jest wiele ras przemiłych dla człowieka. W zasadzie pieski mają to w naturze. Wyłączając oczywiście jednostki ze skrzywioną psychiką, ale tak jest też wśród ludzi. Ja zajmuje się jamnikami w potrzebie, ale jak zajdzie potrzeba a jestem w stanie pomóc, pomogę każdemu zwierzakowi. W niczym to nie przeszkadza aby nadal uznawać ze jamnik to jest TO. Że ma przewagę. Znam jamniki, znam ich naturę i wspaniale sie z nimi czuję. Miałam na tzw "tymczasie" również bardzo trudne jamnicze jednostki i poradziłam sobie bardzo dobrze. Czyli można. Trzeba tylko chcieć.

Co do śliwowicy z piwnicy czy dzięgielówki hhmmmm jasssne:evil_lol:

:cool1:

Tuptuś czeka na swój kochany domek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...