Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sleepingbyday napisał(a):
to na etat ją :eviltong: :evil_lol:


Ojjj... Myślę, ze ona juz na 1,5 etetu spokojnie działa.... ;)

Posted

Widzisz... Nawet nie mam czasu Ci wysłaś ... 2 dziadunie są w schronie, jeden maleńki, drugi do kolana, oba ślepotki,... ten czarny to jak Pusia.... :-(

Posted

Wydaje mi się że nie jest to dobry pomysł wpychać ja między 4 dorosłe psy jako piątą, szczególnie że jest bardzo mała i stara.... Ona potrzebuje spokojnego domku, najwyzej moze dołączyć do malutkiego psiaka,a nie miedzy zgrane już stado, w dodatku z podziałem na podwórkowe olbrzymy i domowe.... Myślę ze powinniśmy szukać dalej...

Posted

Na pocieszenie chyba po wariackim dniu dostałam właśnie maila od właścicieli Barniego, teraz Kuby (synka Fili) :) o następującej tresci :

Witam,
Kubuś zadomowił się u nas bardzo szybko i jest bardzo szczęśliwy, a najbardziej wtedy gdy może podokuczać kotom. Nie urósł nic a nic. Trochę się wydłużył i stracił dziecięcy meszek.Wygląda trochę jak serdelek na krótkich łapkach.Zdecydowanie nie jest pieskiem spokojnym i układnym,a nasz tata nadał mu przydomek "demolka".I rzeczywiści w robieniu zamieszania i bałaganu nie ma sobie równych.Najchętniej targa gdzie może swój materacyk.Mamy z nim sto pociech.Ale jest przy tym tak pocieszny i miniasty, że nikt nie jest w stanie niczego mu odmówić, w związku z tym Kubuś chowany jest całkowicie bezstresowo.Zawsze trzyma się blisko ludzi, ale nie zaprzyjaźnia się od razu.Do obcych podchodzi bardzo dyplomatycznie i sam decyduje kiedy ktoś dostąpi zaszczytu pogłaskania psa.
W załączniku przesyłam zdjęcia Kubusia, ale jeszcze zanim zniknął jego szczenięcy puszek.Zrobić mu zdjęcie nie jest łatwo bo Kuba cierpi na ADHD i ciągle jest w ruchu poza krótkim czasem kiedy śpi:-).
Pozdrawiamy bardzo serdecznie
Rodzinka Malinowskich i Kubuś (również Malinowski)




...w takich chwilach przypominam sobie po co to wszystko robimy..... :loveu:

Posted

dziewczyny,prosze o pomoc,2-3 dni temu znalazlam na dogomanii watek o chorej suczce szukajacej transportu do Niemiec,odp.ze ja bede wracac do niemiec ok.7 wrzesnia i jesli to po drodze to moge wziasc psiaka na dowoz,ale teraz nie potrafie znalesc tego watku:oops::oops::placz::placz:,szukam i szukam,ale nie ma:shake::shake:jakas jestem nie tego:-(:-(,pomozcie jak znalesc ten watek,plissss

Posted

dzieki Anetek i Kacedy za znalezienie tego watku :calus:,juz dziewczynom odpisalam,one szukaja transportu dla chorej suni w okolice Monachium,a przeciez ja mieszkam niedaleko od MUNCHEN i jak bede zabierac File to moge tez tej biedzie pomoc, moj TZdobrze zna niemiecki wiec nie ma sprawy,jezeli opiekunom suni pasuje ten termin.Dziekuje jeszcze raz za znalezienie tego watku,i musze lepiej poznac jak obslugiwac Dogomanie , czas sie uczyc.:cool1:

Posted

Bogusiu, zobaczymy jeszcze jak będzie z Filką, bo niewykluczone, że Danusia samolotem ją do Was przytaszczy... Szczególnie wieść samochodem na taką długą trasę dwa nieznane sobie psy jest ryzykownie dla nich.... ale jeszcze zobaczymy.... :)

Posted

Tosiu nie zlosc sie na mnie,:razz:ale strasznie mi bylo szkoda tej biednej ,chorej suni i sobie pomyslalam, ze zaloze kratke w bagazniku, mam po moim Puszku ,a i autko kombi i jedna z psiun bedzie w bagazniku za kratka a ta druga z nami w samochodzie na siedzeniu.Bo ta chora psina jedzie niedaleko od mojego domu,to po drodze ja podrzuce,jesli dziewczyny nie znajda zadnego transportu wczesniej.:cool1:A co do Fili to dostosuje sie do Was i wszystko mi jedno czy Fila przyjedzie do Legnicy czy do Niemc przyleci samolotem,ale mam swiatowego psa :crazyeye::cool3:ja sama jeszcze nigdy nie lecialam:oops: zazdroszcze dziewczynie:evil_lol:,pozdrawiam:multi:

Posted

no i wyjasnilo sie po chora psiunie 15 wrzesnia przyjedzie pani z Niemiec sama:crazyeye::multi: wiec ja moge wziasc File bez zadnych komplikacji,chyba ze piesia przyleci do mnie sama z p.Danusia,czekam na psiulke:loveu:

Posted

U Fibi niedobrze.Jest potwornie przestraszona, zamiera w bezruchu i tak całe dnie- w życiu nie widziałam tam przerażonego psa.Ona jest za delikatna :shake:Mikołaj tylko podchodzi pogłaskać i przytulić się, nic jej nie robi, ale ona odkąd on jest, potwornie się boi.Fibi by była idealna dla osoby starszej bo jest bezproblemową delikatną przytulanką, ale przy małym energicznym dziecku to ona się wykończy psychicznie :-(

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...