Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 552
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anetek100 napisał(a):
mam wspaniałą wiadomość...Ptysio i Filipek znalazły domki..wspaniałe,kochające domeczki...jupiii!!!!!

O to świetna wiadomość :multi: :multi: :multi:

Posted

Napisał anetek100
mam wspaniałą wiadomość...Ptysio i Filipek znalazły domki..wspaniałe,kochające domeczki...jupiii!!!!!
[quote name='Wisełka']O to świetna wiadomość :multi: :multi: :multi:

Filip okazał się psem dominującym i niestety nie dogaduje się z psem którym miał zamieszkać. Bogusia do której trafił pies wezwała nawet specjalistę i w jego ocenie nie ma szans by psy polubownie się dogadały. Dlatego też Filip będzie musiał wrócić do przytuliska na jakiś czas, aż nie znajdzie się dla niego nowy dom. Gdzie nie będzie innych zwierząt albo będą zwierzęta niedominujące.

Posted

ojej to niedobrze,a taki był spokojny,taki fajny przytulak...może na razie póki co nie może się zaklimatyzować:( nie wiem nie znam aż tak Filipka..szkoda..to ja trzymam kciuki raz jeszcze :(

Posted

Przytulak w stosunku do ludzi? A jakie były dokładne relacje jego z psami ? nie burczał, nie zajmował specjalnie ich miejsca ? Czy spotkał się z jakimś psem z natury dominującej ? Czy naprawdę tolerował wszystkie psy ?

Posted

Simona napisał(a):
Przytulak w stosunku do ludzi? A jakie były dokładne relacje jego z psami ? nie burczał, nie zajmował specjalnie ich miejsca ? Czy spotkał się z jakimś psem z natury dominującej ? Czy naprawdę tolerował wszystkie psy ?


dlatego napisałam,że nie znam go aż tak bardzo,ale z relacji Pani Ewy i tych kilku chwil które go widziałam( a wiadomo,że w jedna chwilke psa sie nie pozna)wydawał sie naprawdę spokojny,wszystkie pieski szczekały,skakały itp,a Filipek stał spokojnie patrząc zza płotu...dlatego się zdziwiłam i mówie co wiem...mam nadzieje,że będzie dobrze..i trzymam kciuki..a co do suczek to prawda jest ich więcej niz piesków

Posted

Filipek był zazdrosny o ludzi, usiłował zająć pierwsze miejsce, to zdarza sie b. często u schroniskowych psiaków. Zdarza się, że "schroniskowiec" wybiera przewodnika, pozostałych usiłuje zdominować.
Nawet te, które w boksach, na spacerach dogadują się z psiakami, w nowym domu "walczą" o swoje miejsce w hierarchii, dochodzi do konfliktów.
No cóż, Filipku, nie udalo się...:shake:
Trzymam wciąż kciuki za domek.

Posted

Nooo.... Właśnie wróciłam z urlopu i jestem bardziej zmęczona niż przed wyjazdem... ;)
Dziś jeszcze odpadam, ale jutro wracam do "żywych"... Wklejam Wam tylko bo nie moge sie powstrzymać wiadomosć którą napisała mi nowa Pani Ptysia ... :)

Witam serdecznie,

Ptyś jest nakochańszym stworzonkiem na świecie!!!!

Obawialiśmy się pierwszej nocy, jednak okazało się, że Ptyś spał
spokojnie przez całą noc. A najcudowniejszy był sobotni poranek - Ptyś
witał wszystkich tak radośnie... Cały sobotni dzień był dla niego dość
męczący, ponieważ nie odstępował nawet na chwilę żadnego z domowników.
Ptyś był wszędzie :) Wieczorem powarkiwał na swoje odbicie w szybie, a
w nocy udało nam się usłyszeć pierwszy raz szczekanie Ptysia - nie
spodobały mu się odgłosy dochodzące spoza domu. "Ptyś Lwie
Serce" :) Jest bardzo czujny. Poza tym noc była bardzo spokojna.
W sobotę również kupiliśmy dużo zabawek, miseczkę na wodę, grzebyk,
obroże przeciw kleszczom, szampon, smycz i tak, jak poleciła pani Danuta
blaszke z wygrawerowanym adresem i nr tel. Obroże i szelki kupimy w
najbliższym czasie, ponieważ asortyment w Kakadu nam nie odpowiadał.

Niedziela rozpoczęła się tańcem radości; przytulaniom i pocałunkom nie
było końca. Mam wrażenie, że Ptyś już się zadomowił. Rozkłada się na
pleckach gotowy do pieszczot, ogonek i pyszczek trzyma dziarsko w
górze. Pod moim biurkiem znajduje sie spora ilość zabaweczek. Pierwszy
raz spotykam się z brakiem chytrości :) Znosi zabawiki i widać, że
sprawia mu to ogromną radość. Jest bardzo ufny, ale tylko wobec nas.
Mieliśmy okazję obserwować go w trakcie krótkiej wizyty znajomych -
trzymał się tylko nas i nie zamierzał bratać się z nikim innym, ale
nie wynikało to ze strachu. Po prostu nie miał potrzeby zbliżać sie do
kogoś obcego. I to mnie bardzo cieszy!

Martwi nas w zasadzie tylko to, że prawie w ogóle nie je. Różne
smakołyki mu dajemy, ale on tylko merda ogonkiem, cieszy się, coś
tam uszczknie i odchodzi zadowolony. I obserwujemy cały czas tylną
lewą łapke - stara się przekładać cały swój ciężar prawą łapke.
Sprawdzałam dokładnie opuszki, ale nie widzę żadnej ranki. Mam
nadzieję, że to tylko lekkie nadwyrężenie.

Sumując - Ptyś jest kochanym, mądrym psem. Jest tak kochany i uroczy,
tak pozytywnie nastawiony, że aż żal zostawić go na chwilę. Tylko
ściskać, przytulać i całować, inaczej się nie da. To w ostatnim
czasie najlepsze, co nas spotkało. W domu jest teraz masa radości i
miłości. DZIĘKUJEMY!!!

Pozdrawiam,
Karolina

Uwielbiam takie maile.... :evil_lol:

Posted

nio i wpaniale super wiadomości!!!!!!!!!!!cieszę się niezmiernie..naprawdę fajnie trafił..a Anetek jednak widać,że ma ciągoty do seniorków...:)pozdrawiam Cię Tosieńko witamy witamy po urlopie

Posted

Dzięki Simona!

Generalnie Filip jest bardzo przyjacielski do suczek, natomiast z samcami jest ciekawa sytuacja.... Otóż po powrocie z Radomia zupełnie fajnie dołączył do pozostałych psiaków, również samców które poznał na początku w ogóle się strasznie ucieszył z powrotu, ale gdy zauważył psa którego nie było wcześniej wyraźnie był niezadowolony i prowokował go do bójki....

Obecnie jeździ z moją mamą do pracy bo niestety strasznie piszczy gdy ta znika mu z oczu.... Wcześniej tego nie było, zaczął jej pilnować dopiero po powrocie z adopcji.....

Posted

Tosiu ja juz pytałam Twoją Mamę,ale może jednak ktoś po mojej rozmowie zadzwonił w sprawie Uszatki,Mateo,rocznej wilczurki i tych od tej starszej Pani????bo wysłalam Ci maile od nich,jedna Pani widać bardzo była zainetersowana wilczurkiem,bo ma warunki,dużo spaceruje,itp.ale widzę,że jak podalam jej numer telefonu to już chyba zrezygnowała,ludzie boja sie telefonować??przecież poprzez maila owszem zapytaco pieska można ale jeśli chodzi o szczegóły itd to kontakt telefoniczny jest niezbędny..owszem koszty rozmów tez może "odstraszają",ale jeśli ktos jest zdecydowany i bardzo chce pieska zaadoptowac,to uważam,zej ednak zadzwonic trzeba...no nic trudno zainetesowanie było,w sprawie Filipka też może Mama Ci przekazala - Pani z Gdańska,a pozostałe osoby chyba zrezygnowały..jak znajdziesz czas przejżyj maile ode mnie tam sa zapytania o pieski...aha a jak tam Asik??pojechał do domku???Ptysiu wspaniale że znalazł domek..cieszę się..jest młody piękny na bank prędzej czy pxniej musiał znaleźć domek..pozdrawiam gorąco!!!!!:)szczek od mojej Pusławy,która coraz bardziej rozrabia..aż dziwne że można bardziej hihihihi

Posted

Co do telefonów to nie dzwonił nikt z powyższych, choć miałam kilka poł nieodebranych (nie zawsze ostatnio mogę odbierać tel) więc moze lepiej podać nr mojej mamy....

Dla mnie rozmowa jest podstawą i na samych mailach się z nikim nie umówię... Jeśli kogoś nie stać na tel lub tymbardziej uważa że nie warto dzwonić o psa, to sorry....... ;)

Pani z Gdańska o Filipka jest fajna jednak stwierdziła że ma za mało czasu by zaadoptować czworonoga w ogóle... Na szczęście są inni bardzo obiecujący ludzie, małżeństwo nauczycieli pracujących tylko 4h dziennie, również z Gdańska... Zobaczymy...

Wkleję zdjęcia Ptysia z domku takie jakie na razie mam...tylko musze znaleść wolniejszą chilę... (ostatnio to już nie wiem w o ręce wsadzić )... :(

Asik nie jedzie do Bogusiki1 gdyż tak jak obawiała się moja mama spierniczał jak tylko mógł.. Nie wiem czy coś przeczuwał czy jak, bo często ludzi wita z resztą Ciebie przecież też.... On ma hopla z przerzutką na punkcie mojej mamy... ;) Najprawdopodobniej pojedzie do Bogusiki1 Filutka która właśnie jest świeżo po sterylce...

Posted

czyli zgadzamy sie Tosiu w stu procentach,że ludzie wolą pisać maila niestety niz zadzwonić...tłumaczyłam,że ja tyko daje ogłoszenia i podalam nr Twojej Mamy niestety widać stchórzyli pod względem rozmowy lub pod jakims innym...szkoda...bo babka w sprawie owczarka była konkretna i raczej zdecydowana:(co di Filutki to wspaniale i mam nadzieję,że Filipek będzie miał domek pozdrawiam mizianko dla piesków od cioci Anetki

Posted

zawsze mozna przeciez sie umowic i zadzwonic na stacjonarny, bedzie taniej, ale bez rozmowy i sprawdzenia reakcji na rozne pytania zwyczajnie nie da sie zwierzaka wyadoptowac

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...