Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 328
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak masowalam i strzyglam jej uszka od osmego tygodnia od dnia kiedy pojawila sie u nas.Od trzech dni podaje jej fosforan wapnia pol tabletki ,myslicie ze to wystarczy czy podawac jej cala.? chetnie ugotowalabym jej te lapki tylko w kraju gdzie mieszkam nie ma lapek dostepnych w sklepach.

  • 5 weeks later...
Posted

Ja kupiłam Lole gdy miała 8tygodni. Uszy leżały. Na początku czekałam, jednak masowanie nic nie dawało. Klejenie uszu też nie. Ktoś mi powiedzial, że jest jakiś klej-ale obawiałam się stosowania kleju...

W końcu kobieta, która też ma Yorka powiedziała, że wystarczy podstrzyc włoski. Jednak nic nie dawało i ostrzygłam całe uszko- ale nie na łyso. I po kilku dniach uszy ślicznie stały:multi:

Dlatego ja też polecam strzyżenie:p

Posted

pewnie siępowtarzam ale u mojej: strzygłam na łyso całe ucho, masowałam, fosforan dawałam, żelatynę..... w wieku 4 miesięcy zaczęłam kleić i dopiero stanęły. Plastry nie zdały egzaminu, dopiero klej tekstylny załatwił temat, uchy są piękne, żadnych odkształceń, polecam.

Posted

Jagódka dokładnie jest tak jak mówisz, część właścicieli w ogóle nie słyszało o strzyżeniu i klejeniu a uszy stoją. My musiałyśmy się nieźżle nagimnastykować, już byłam pewna że uszy będą klapniete.

Posted

g@l@xy napisał(a):
Jagódka dokładnie jest tak jak mówisz, część właścicieli w ogóle nie słyszało o strzyżeniu i klejeniu a uszy stoją. My musiałyśmy się nieźżle nagimnastykować, już byłam pewna że uszy będą klapniete.


No tak bywa:evil_lol:
Uziowe uszka też lubiły robic psikusy, stawały i znow opadaly. W końcu się udało plasterkami, biegał zaklejony 2 tyg zanim uchi postanowiły byc grzeczne:lol:

Posted

Moja każdego plasterka pozbywała się w ciągu 3 minut, nawet jak został załozony profesjonalnie przez hodowcę.... mała cwaniara, do dzisiaj też tak sprytnie gumki z kitajca sciąga. Dopiero jak skleiłam włoski na uszach klejem był spokój :)

  • 5 months later...
Posted

Mój Yoruś ma 1,5 roku. Jak był szczeniakiem miałam problemy z postawieniem uszysk ale podkleiłam i było super.
parę miesięcy temu zachorował, stan był krytyczny. Uszka oklapły z osłabienia.
Po wyjściu na prostą próbowałam niezliczoną ilość razy podkleić i wymasować, ale na darmo. Kurze łapki też nie pomogły.
Tak więc do tej pory mam kłapoucha..
Kocham go tak samo mocno, jednak bardziej podobał mi się ze stojącymi. Da się jeszcze coś zrobić?

zima:

Jesień:

Posted

o miło Cię widzieć i tu Galaxy:multi: !

A co do uszek to ma już wygolone jak trzeba(3tyg temu). i klejenie też już było ale nic z tego. Nie wiem czy warto dalej próbować, bo efektów nie widać a przyjemne dla niego nie jest..

Posted

LadyBell napisał(a):
o miło Cię widzieć i tu Galaxy:multi: !

A co do uszek to ma już wygolone jak trzeba(3tyg temu). i klejenie też już było ale nic z tego. Nie wiem czy warto dalej próbować, bo efektów nie widać a przyjemne dla niego nie jest..


takie ucho to raczej co tydzień powinno być podgalana i to poniżej miejsca gdzie się łamie...

Posted

klej sesjami, 5-6-7 dni sklejone , 1-2 dni luźno. Później znowu, ja takich sesji miałam 5 czy 6 zanim uszy stanęły. Już myslałam że nic z tego nie będzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...