ewelinka660 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 czy jest szansa postawić uszy rocznemu yorkowi?? Quote
g@l@xy Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 ewelinka a co Ci szkodzi spróbować? ale bez kleju nie masz szans. Quote
Szani i Fifi Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Jestem zalamana i co robic ?mojej fifi staly pieknie uszka i dzis jedno oklaplo...fifi skonczyla trzy miesiace Quote
Zuza i Noddy Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Szani i Fifi napisał(a):Jestem zalamana i co robic ?mojej fifi staly pieknie uszka i dzis jedno oklaplo...fifi skonczyla trzy miesiace A masowałaś je? Quote
Jagódka&Uzi Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Uzi mial tak samo jak byl w jej wieku, wiec skleilismu mu uszka plasterkiem na ponad tydzien i juz nie opadly wiecej :lol:. Quote
Skibka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Viki w tym wieku uszy co dziennie inaczej wyglądały... Raz jej stały później jedno klapnęło, później wszystkie i w końcu same stanęły..;) Quote
Szani i Fifi Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Tak masowalam i strzyglam jej uszka od osmego tygodnia od dnia kiedy pojawila sie u nas.Od trzech dni podaje jej fosforan wapnia pol tabletki ,myslicie ze to wystarczy czy podawac jej cala.? chetnie ugotowalabym jej te lapki tylko w kraju gdzie mieszkam nie ma lapek dostepnych w sklepach. Quote
Natalia&Lola Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ja kupiłam Lole gdy miała 8tygodni. Uszy leżały. Na początku czekałam, jednak masowanie nic nie dawało. Klejenie uszu też nie. Ktoś mi powiedzial, że jest jakiś klej-ale obawiałam się stosowania kleju... W końcu kobieta, która też ma Yorka powiedziała, że wystarczy podstrzyc włoski. Jednak nic nie dawało i ostrzygłam całe uszko- ale nie na łyso. I po kilku dniach uszy ślicznie stały:multi: Dlatego ja też polecam strzyżenie:p Quote
g@l@xy Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 pewnie siępowtarzam ale u mojej: strzygłam na łyso całe ucho, masowałam, fosforan dawałam, żelatynę..... w wieku 4 miesięcy zaczęłam kleić i dopiero stanęły. Plastry nie zdały egzaminu, dopiero klej tekstylny załatwił temat, uchy są piękne, żadnych odkształceń, polecam. Quote
Natalia&Lola Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Oto i Lola-dzień przed przyjazdem do mnie. Quote
Natalia&Lola Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 No i jak widać na zdj powyżej moja brzydulina miała klapnięte uszy. A teraz stoją pięknie:multi: Ja tak jak już pisałam, też słyszałam o tym kleju, ale bałam się go zastosować. Quote
Jagódka&Uzi Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Myślę, że to indywidualna kwestia. U jednych trzeba niezłej gimnastyki nad uszkami u innych wystarczy podkleic, albo nawet tylko przystrzyc. Quote
g@l@xy Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Jagódka dokładnie jest tak jak mówisz, część właścicieli w ogóle nie słyszało o strzyżeniu i klejeniu a uszy stoją. My musiałyśmy się nieźżle nagimnastykować, już byłam pewna że uszy będą klapniete. Quote
Jagódka&Uzi Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 g@l@xy napisał(a):Jagódka dokładnie jest tak jak mówisz, część właścicieli w ogóle nie słyszało o strzyżeniu i klejeniu a uszy stoją. My musiałyśmy się nieźżle nagimnastykować, już byłam pewna że uszy będą klapniete. No tak bywa:evil_lol: Uziowe uszka też lubiły robic psikusy, stawały i znow opadaly. W końcu się udało plasterkami, biegał zaklejony 2 tyg zanim uchi postanowiły byc grzeczne:lol: Quote
g@l@xy Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Moja każdego plasterka pozbywała się w ciągu 3 minut, nawet jak został załozony profesjonalnie przez hodowcę.... mała cwaniara, do dzisiaj też tak sprytnie gumki z kitajca sciąga. Dopiero jak skleiłam włoski na uszach klejem był spokój :) Quote
LadyBell Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Mój Yoruś ma 1,5 roku. Jak był szczeniakiem miałam problemy z postawieniem uszysk ale podkleiłam i było super. parę miesięcy temu zachorował, stan był krytyczny. Uszka oklapły z osłabienia. Po wyjściu na prostą próbowałam niezliczoną ilość razy podkleić i wymasować, ale na darmo. Kurze łapki też nie pomogły. Tak więc do tej pory mam kłapoucha.. Kocham go tak samo mocno, jednak bardziej podobał mi się ze stojącymi. Da się jeszcze coś zrobić? zima: Jesień: Quote
g@l@xy Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 o i Koffi na dogo :) Ania dawaj go na klej tekstylny! i 1/3 uszka musisz wygolić :) Quote
LadyBell Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 o miło Cię widzieć i tu Galaxy:multi: ! A co do uszek to ma już wygolone jak trzeba(3tyg temu). i klejenie też już było ale nic z tego. Nie wiem czy warto dalej próbować, bo efektów nie widać a przyjemne dla niego nie jest.. Quote
Śnieżynka Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 LadyBell napisał(a):o miło Cię widzieć i tu Galaxy:multi: ! A co do uszek to ma już wygolone jak trzeba(3tyg temu). i klejenie też już było ale nic z tego. Nie wiem czy warto dalej próbować, bo efektów nie widać a przyjemne dla niego nie jest.. takie ucho to raczej co tydzień powinno być podgalana i to poniżej miejsca gdzie się łamie... Quote
g@l@xy Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 klej sesjami, 5-6-7 dni sklejone , 1-2 dni luźno. Później znowu, ja takich sesji miałam 5 czy 6 zanim uszy stanęły. Już myslałam że nic z tego nie będzie. Quote
Euro-Emi Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 g@l@xy napisał(a):o i Koffi na dogo :) Ania dawaj go na klej tekstylny! i 1/3 uszka musisz wygolić :) A jak stosować ten klej ? Quote
laurin Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 hmmm, to może i my spróbujemy galaretki z kurzych łapek i zobaczymy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.