tigrunia Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Hmm.. Jessi ani nie pierdzi ani nie beka :no-no-no: Quote
Jofka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 speddy napisał(a):dziewczyny no co wy sie doszukujecie :lol: beka jak czlowiek po jedzeniu :lol: to dobrze - przyjelo mu sie i tyle :evil_lol: ale jakie to smieszne jest :lol: idzie z kuchni pod stolem w salonie i jak niby nigdy nic Beeeeeee :eviltong: myslalam ze padne ze smiechu bo to bylo z zaskoczenia :diabloti::lol: moj tez bąki wali - a smierdzi o matyko boska - centralnie mi pod nos - jak go czesze - taki prezencik mi sprzedaje za czesanie :lol::diabloti: hehehehehehehee:lol::lol::lol::lol::lol: Tolinek tez czasami sobie cichutko beknie po piciu Quote
Jofka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 ale TYLKO to i to nie tak ostentecyjnie BEEEEEEE Quote
g@l@xy Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 miałam też problem z uszami, cudowałam strzaszliwie, wywary z łapek, żelatyna, fosforan wapnia, kilkanaście razy dziennie masowałam uszy, ogolone były do 2/3 długości i nic! Dopiero poskutkowała metoda Urszuli którą znalazłam tutaj http://www.yorkland.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=167&Itemid=2&lang=pl_PL Fakt że klejenie musiało odbywać się sesjami i kleiłam te uchy ze 4 razy po 5 dni ale warto było. Uszyska stoją jak struny, małżowina nie odkształciła się, metoda rewelacyjna, nie obciąża ucha i nie przeszkadza psu jak plastry. Rewelacja! Quote
speddy Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 [quote name='g@l@xy']miałam też problem z uszami, cudowałam strzaszliwie, wywary z łapek, żelatyna, fosforan wapnia, kilkanaście razy dziennie masowałam uszy, ogolone były do 2/3 długości i nic! Dopiero poskutkowała metoda Urszuli którą znalazłam tutaj http://www.yorkland.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=167&Itemid=2&lang=pl_PL Fakt że klejenie musiało odbywać się sesjami i kleiłam te uchy ze 4 razy po 5 dni ale warto było. Uszyska stoją jak struny, małżowina nie odkształciła się, metoda rewelacyjna, nie obciąża ucha i nie przeszkadza psu jak plastry. Rewelacja! w poniedzialek mam klej i dzialam :multi::eviltong: Quote
koregra Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Moja malusia Cori też beka zawsze po zjedzeniu:evil_lol: pocieszne to strasznie Bąki jak sa to raczej na za dobrze zwłaszcza takie śmierdzące. A uszka oby wszystkim psiakom ładnie stały warto o nie walczyć;)Powodzenia Quote
ROZI_ Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Moja mała bardzo często miała czkawkę , a uszka kleiłam plasterkiem:lol: Quote
Visenna Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 A mojemu małemu agresorkowi uszko nie stanęło - nie pomogło golenie, podcinanie włosków, fosforan ani żelatyna. Trudno - uszko jest kłapciate i pogodziłam się z tym :loveu: Quote
iberia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='Visenna']A mojemu małemu agresorkowi uszko nie stanęło - nie pomogło golenie, podcinanie włosków, fosforan ani żelatyna. Trudno - uszko jest kłapciate i pogodziłam się z tym :loveu: Slodziutko wygląda ten blondasek z oklapniętym uszkiem :) Quote
Visenna Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Slodziutko wygląda ten blondasek z oklapniętym uszkiem To jest moj Brad Pitt :P :lol: Quote
iberia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Visenna napisał(a):To jest moj Brad Pitt :P :lol: A nie Antonio Banderas?? Quote
madziasto4 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 http://images32.fotosik.pl/12/30f1d286b4bfe345.jpg Ale z niego słodziak :) Quote
Visenna Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='iberia']A nie Antonio Banderas?? No jak, Bandzioras nie ma blond grzywki :P No czyż nie są podobni? To samo spojrzenie :lol: Quote
iberia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Grzywka grzywką ale z oczek mu patrzy jak Baderaskowi!! Quote
speddy Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 sluchajcie dostalam w niemczech kurze lapki - graniczy to z cudem , zeby je tu dostac - uszka ma obciete cale - na klej jeszcze czekam - no i dzis juz gotuje galaretke - jak tylko zaczela sie gotowac - moj maly odrazu stanal na tylnich lapach i wachal... wiesci z ostatniej chwili - od kiedy zaserwowalam mu bialy twarog - pies nie chce mi jesc 0 wczesniej nie bylo takich problemow - wiec teza sie powtwierdza - ze nie nalezy urozmaicac jeszenia malym terrorystom ile gotowac te lapki - czas? Quote
speddy Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='iberia']ooo jaki dzielny:) Ja gotuję po około 6-8 łapek naraz z warzywami dwie obieram jej do karmy, a reszte (też) obieram miele z warzywami i wywarem do miseczek i galaretka gotowa :) dawaj mu dopóki uszka mu nie stoją rano i wieczorem po łyżeczce galaretki ja przynajmniej tak robiłam i u mnie się sprawdziło:) A co do nożyczek to kup naprawde dobre warto zainwestować bo musisz też obcinać włoski przy :dupeczce", "sisiorku " no i pod łapkami koniecznie :) Wstrzymaj się z podcięciem włosków do momentu kupna nozyczek. Bo zwyklaymi naprawde może go boleć bo mu wyrywają i ciągną włoski ::) a co ja mam obrac na tych nozkach jest tylko skora - i kosc w srodku - mam ta skore pokroic i dodac do wywaru - bo w placach tez nie ma mieska ??????????? Quote
Śnieżynka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 jest skóra, ścięgna i chrząstki i to trzeba obrac. Ja osobiscie wyciagam tylko ta duza kosc z lapki i reszte daje.. a gotuje właśnie kolo 6 godzin razem z miesem wolowym... Quote
Suzji Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 moja suzi w wieku 3 mies. miała jedno uszko oklapniete drugie stojące (słodko wyglądała:loveu:)ale chcieliśmy aby stały jej obydwa więc jeździmy co 2-3 mies. do dawnej właścicielki suzy ona jej podcina włoski na uszkach i ślicznie stoją:multi: zaglądajcie na naszą nową galeryjke http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=92771 Quote
speddy Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Śnieżynka napisał(a):jest skóra, ścięgna i chrząstki i to trzeba obrac. Ja osobiscie wyciagam tylko ta duza kosc z lapki i reszte daje.. a gotuje właśnie kolo 6 godzin razem z miesem wolowym... i co robisz z ta koscia dalej - rozumiem ze ta duza na ktorej trzymaja sie palce Quote
iberia Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='speddy']i co robisz z ta koscia dalej - rozumiem ze ta duza na ktorej trzymaja sie palce[/quot napisze ci co jak po kolej 1. myję łapki 2. obieram z błonki 3. jezeli sa pazurki to obcinam je 4. gotuję z warzywami aż będą miekkie odchodzic od kostek 5. po ugotowaniu obieram wyrzucam wszystkie kości (troche paprania w tych glutach ;) ) zalewam wywarem warzywnym i jest ok Quote
Śnieżynka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 iberia napisał(a):speddy napisał(a):i co robisz z ta koscia dalej - rozumiem ze ta duza na ktorej trzymaja sie palce napisze ci co jak po kolej 1. myję łapki 2. obieram z błonki 3. jezeli sa pazurki to obcinam je 4. gotuję z warzywami aż będą miekkie odchodzic od kostek 5. po ugotowaniu obieram wyrzucam wszystkie kości (troche paprania w tych glutach ;) ) zalewam wywarem warzywnym i jest ok a ja myje i obcinam pazury przed zamrozeniem, bo kupuej po 5kg i ma na 2 tyg do 3 :) jak sie odmrożą to wrzucam do garka i gotuje z 3 razy podmieniam wode bo gotuje z miesem, a gotuje az zaczynaja sie lapy same w garku rozpadać... Ja nie robie galaretki tylko kroje troche miecha i daje z 5 lap.. A z łapami jak sie juz zaczynaja rozpadac to maly problem bo kosci same wypadaja i wystarczy delikatnie ostudzic i wszystko elegancko odchodzi.. no ja daje wszystkei kosci przez tej dlugiej najwiekszej bo ja wyrzucam, a reszte pies zjada.. na poczatku byly male zatwardzenia ale teraz jest wszystko okej :) i jak jest dobrze lapa rozgotowana to te mniejsze kostki sie pod widelcem tez rozpadaja...ja to gniote widelcem z jarzynami i dorzucam do wolowego i tak zjada :) ostatnio je bez miescha wolowego bo ma sucha karme a lapy sa tylko jako dodatek 3 dni w tyg :) a galaretke jak robilam ale moj jej chetnie nie jadl wolal same lapy delikatnie zalane ciepla woda spod lapek.... obieralam lapy z jarzynami i wolowym i w duzej misce zalewalm ta woda i do lodowki i galaretka gotowa.... Quote
iberia Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ja Ibi nie daję kości bo wydaje m się że jest za mała ma dopiero 3 miesiące Quote
Śnieżynka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ja tam nie mialam cierpliwosci do wybierania wszystkich moj jak do mnie tarfil mial juz 3 miesiace i zjadal kostki moze jeszcze na poczatku wybieralam mu po za ta dluga te pierwsze co odchodza od tej dlugiej te 4 i tyle :) a teraz tylko dluga i lapa laduje prawie w calosci w misce :) w ciagu dnia zjada kolo 15 takich lap :) po 5 na 3 razy :) po za tym jest caly czas na suchym ktore je kiedy i ile chce :D Quote
speddy Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 stanely uszy :diabloti: w koncu - ale teraz jedno ma wieksze :-o jedno stoji jak armata do gory - a drugie tez stoji ale jakby przechylone do srodka :shake: ale stoja - ciekawa sytuacja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.