Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 9 months later...
  • Replies 211
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam wszystkich serdecznie;)
Co prawda nikt tu już nie zagląda ale myślę, że mimo wszystko podzielę się z Wami moimi refleksjami.

Na wstępie -
-Kochamy tego "blondyna" z całego serca:iloveyou::Dog_run:
i mam cichą nadzieję, że ze wzajemnością.

Nie przypuszczałam nawet że tak szybko minie tyle czasu, mam wrażenie jak by to było wczoraj kiedy ARO pojawił się w naszym domu.
Relacje z kotkiem są dobre, co prawda Frodo ma baaaaaaaaaaaardzo silną osobowość i przysłowiowo "nie da sobie w kaszę dmuchać", dlatego psina niejednokrotnie przychodzi do mnie ze smutną miną i pokazuje mi kto zajął centralnie jego legowisko.
Nie ma kompletnie ŻADNYCH problemów z Arutkiem, jest bardzo ułożonym i mądrym psem, co nie ukrywam bardzo nas cieszy. Do tej pory "dał nogę" tylko dwa razy i to tylko przez naszą nieuwagę. Na szczęście od razu to dostrzegliśmy i po dwóch, trzech minutach był z powrotem w domu. Jest bardzo posłuszny. Tym drugim razem kiedy wybrał się sam na spacer z daleka go dostrzegłam i zawołałam - od razu do mnie przybiegł, co prawda ze skruszoną miną i podkurczonym pod siebie ogonem (wiedział że źle zrobił). W domu nie wyrządził żadnych szkód, chociaż bardzo późno do niego wracamy. Wiernie i posłusznie na nas czeka ale jak tylko się pojawiamy, to zaczyna się szaleństwo i długi spacer.
Mimo że kupiłam mu wygodne legowisko to nadal kanapy i fotele są najlepsze !!!!;) Nigdy nie zapomnę miny mojego męża, który nocą po powrocie z toalety zastał zajęte przez Arutka swoje miejsce w łóżku, ja też chyba miałam pocieszną kiedy zorientowałam się, że nie ze swoim mężem je dzielę:sleeping::sleep2::hmmmm:

Posted

Na początku mieliśmy obawy jak to będzie. Po ukochanej Pusi raz przygarnęliśmy suczkę ze schroniska i nie ukrywam, że skończyło się to totalną porażką. Suczka była chyba wychowywana wcześniej swobodnie, lub na dworze. My chcieliśmy mieć psa w domu. Jej zamknięcie w nim nawet na chwilę spowodowało to, że próbowała przegryźć futrynę okienną, żeby się z niego wydostać na zewnątrz. Musiałam ją zabierać ze sobą dosłownie wszędzie, mimo że był to styczeń. Po dwóch dniach musieliśmy ją odwieźć z powrotem, przyjęli ją ze zrozumieniem. Odnoszę wrażenie że wiedzieli i nie był to pierwszy raz. Miałam nawet trochę żalu, bo prosiłam ze względu na niepełnosprawność syna o spokojnego psa.
Dlatego co do Aro miałam troszeczkę obaw, znam rasę i wiedziałam, że jeżeli tylko jego przykre wcześniejsze doświadczenia nie odbiją piętna na jego psychice, to będzie dobrze. Na szczęście jego przeszłość i związane z tym traumy widzę tylko w jego złych snach, które są coraz rzadsze.
Nadal uwielbia się "miziać" bez końca. Jest bardzo pogodnym psem.
Cieszę się bardzo że do nas trafił, zyskaliśmy wspaniałego przyjaciela.
Nie dołączę Wam jego aktualnych zdjęć, bo coś spaprałam zakładając konto i nie potrafię tego terz odkręcić. Nie wchodzą mi żadne załączniki.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie - Lidka

Posted

Wspaniale,ze się odezwałas,nie miałam watpliwosci,ze u Was bedzie sie czuł super.A ogromnie nas cieszy,jak dostajemy tego rodzaju wiadomosci.Ale czas szybko leci.....:lol:Pozdrawiam serdecznie,Szpilka poczyta pewnie wieczorkiem,też się ucieszy.Ja w zdjeciach jestem zielona,ale mozesz przesłać Szpilce na meila,Ona wstawi

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...