iwop Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Oto wieści i zdjęcia z nowego domku: Dzień dobry, zgodnie z Pani prośbą przesyłam zdjęcia Puszka po wizycie u psiego fryzjera, Strzyżenie trwało 2 godziny, Puszek był bardzo cierpliwy i grzeczny, nie trzeba było robić tego w narkozie. Stał jak cielaczek, prawie zasypiając:) Dziś został już odrobaczony, wieczorem go wykąpiemy i wreszcie będzie wyglądał i pachniał jak należy. Weterynarz usunał mu mnóstwo kleszczy, ktore miały raj pod tą zfilcowaną warstwą sierści... Będziemy go obserwować i mam nadzieję że niczym się od tych kleszczy nie zaraził... Za tydzień szczepienia, poźniej powtórka odrobaczania i byłoby na tyle z koniecznych zabiegów. Lekarz go oglądał i mówił że wygląda na zdrowego. Puszek w dzień jest spokojny na spacerach, natomiast wieczorem jak jest juz ciemno to obszczekuje wszystko co sie rusza, chyba się boi. Podejrzewam że był bity smyczą, bo boi się w momencie przypinania smyczy, trzeba sie trochę nagimnastykować żeby go złapać, jak juz jest przypiety to jest cały szczęśliwy i idzie grzecznie przy samej nodze (czasem mam wrazenie że się można o niego potknąć tak się pcha do nóg). No i tyle póki co, jak będę miała coś do opowiedzenia to do Pani napiszę, pozdrawiam serdecznie. Do przeczytania Oto Puszek :p Quote
Argat Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Podmienili psa :mad: Piękny jest, trochę kudełki odrosną i będzie idealny :loveu: Uwielbiam takie kudłacze. Quote
iwop Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Powiem wam że miła wyjątkowe szczęście... To monika znalzała ten dom:loveu: To była wyjątkowo szybka adopcja - nie czekał na dogo nawet tygodnia...:crazyeye: Quote
monika55 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Mial szczescie. Jak sie ciesze. Przesliczny piesek. Jesli taki sam jak moj Drops to bedzie taka przytulanka. Quote
iwop Posted June 25, 2008 Author Posted June 25, 2008 Dostałam maila: Witam Panią, Puszek jest z nami prawie 3 tygodnie już, chcę opowiedzieć o nim trochę Od początku jak tylko go zobaczyłam to wiedziałam, że bolą go uszy... leczyliśmy go na nie przez 2 tygodnie, teraz już jest w porządku. Puszek to wielki indywidualista, na początku obszczekiwał przechodniów, rowerzystów i przebiegające osoby. Na pewno nie lubi dzieci, bo jak go wołają to szczeka i bardzo się denerwuje. Myślę że miał z nimi niemiłe doświadczenia. Ze względu na to został szybko zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. A na początku lipca zostanie zaszczepiony od chorób wirusowych. Jest odrobaczony i zabezpieczony przed kleszczami. Na szczęście mimo tak wielu kleszczy jakie miał na sobie nie rozchorował się. Ma na sobie jeszcze trochę strupków od pogryzień przez kleszcze, które go swędzą. Jest bardzo żywiołowym psem. Przepada za swoim panem, jak chce na dwór to podchodzi, patrzy w oczy a jak to nic nie daje to szczeka piskliwieJ wychodzimy z nim 5 razy dziennie, w tym jest jeden długi spacer ulicami miasta (około 6 km dziennie). Spotyka wtedy ludzi, dzieci, psy i rowerzystów, taki spacer to nowe doświadczenie. Przez ten spacer odzyskał wiarę w ludzi, widzi że nie trzeba się ich bać i nie należy ich atakować tak jak to było na początku... W domu od samego początku utrzymuje czystość, jeszcze mu się nie zdarzyło nic narobić. Boi się zostawać sam w domu, wtedy drapie drzwi i wyje. Bardzo chętnie siedzi na balkonie i obserwuje przechodniów, a jak idzie duży pies to powarkuje sobie pod nosemJ drugie jego ulubione miejsce to parapet okienny w małym pokoju... uwielbia na nim przesiadywać i nie raz mu się zdarzyło zasnąć z głową w doniczce, oślinił szybę ze ledwo co przez nią widać, ale Puszek z zachwytem wygląda przez nią na podwórko zainteresowany tym co się dzieje na dworze. Uwielbia wylegiwać się na kołdrach poduszkach... Na spacerach nie zaczepia ptaków, w domu przyjaźni się z papużkami, siedząc i wpatrując się w klatkę (bo one stoją na podłodze) ale żadnemu kotu nie przepuści, goni ile wlezie... Jego ulubioną zabawą jest granie w piłkę, ma do tego specjalnie piłkę tenisową, którą chętnie przynosi żeby mu rzucać, nie przepada za piszczącymi zabawkami, jak jest zły to gryzie świńskie ucho i wręcz wyżywa się na kości z prasowanych jelit, albo podgryza nas za ręce powarkując przy tym. Bardzo lubi tarzać się w kołdrze, warcząc wtedy pod nosem, to naprawdę zabawny widokJ Jest bardzo fajnym psem, ale jeszcze na spacerach trzeba na niego uważać bo do ludzi się już nie stroszy ale piesków niektórych nie toleruje. Suczki mu się odgryzają a on obrażony odchodzi. Na początku bał się obroży i nie umiał zupełnie chodzic na smyczy, teraz już się przyzwyczaił, i z uśmiechem na pysku czeka żeby go przypiąć bo to przecież oznacza spacer, a więc labę na dworze. Po drodze szczeka radośnie na każdym piętrze obskakując nas po kolei. Tak się wybawi na dworze, biega niczym przysłowiowy Pershing, że w drodze powrotnej to najlepiej żeby ktoś go niósł po schodach. Z jedzeniem u niego nie jest najlepiej. Nasz piesek to taki Tadek niejadek.... próbowałam różnych rzeczy, najbardziej smakuje mu mięso i to nie drobiowe, pasztetowa i parówki, no ale takim czymś nie można się żywić codziennie, czasem da się oszukać na pedigree w galaretce, trochę gotowanego. Nie chce się przekonać do suchej karmy, był nawet w sklepie zoologicznym żeby sobie wybrał jakąś suchą karmę:D Pani pracująca w sklepie prezentowała mu wszystkie rodzaje karmy, nawet taka dla kota, ale nic nie wybrał... Jedynym suchym który nie gryzie go w zęby jest Frolic, ale to też nie za często. Włoski mu odrastają, co widać na zdjęciach, ale do pełnego ofutrzenia musimy poczekać, myślę że do zimy będzie miał już piękną sierść. Ciągle słyszę od ludzi ?jaki śliczny piesek, jak zabaweczka? a jak opowiadam znajomym jego historie to mówią że Puszek wygrał w totolotka... co się chyba za często nie zdarza... Cieszę się że do nas trafił. Z poważaniem ? właścicielka Puszka. Dostałam tez zdjęcia, ale mam problem z wklejeniem:oops: Quote
Argat Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Wiadomości wspaniałe, rzeczywiście Pszek w totka wygrał. Jak nie możesz wstawić, to może wyślij mi zdjęcia na meila- A_rgat@wp.pl Quote
iwop Posted June 25, 2008 Author Posted June 25, 2008 Dziękuję bardzo Argat! :loveu: Puszek miał duzo szczęścia... w dodatku na dogo był tylko tydzień :) Quote
xxxx52 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 piesek ma szczescie ,ze trafil na swoich ,wlasciwych opiekunow:multi: piesek mal szczescie ,ze trafil na dogomanianki ,ktore dolozyly cegielke do tego szczescia:multi::buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.