Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 years later...
Posted

Magda, jak super, że ten wątek odgrzebałaś - ja go w ogóle nie znałam. Jak wzięłam Skipa 31.05.2008 to jeszcze o dogomanii nie miałam pojęcia. Szukałam psa po śmierci mojego kundelkowatego Wiki, który spędził ze mną 16 lat i jakoś tak całkiem przypadkiem napatoczyłam się na Nadzieję DObermana, gdzie w rubryce "Do adopcji" spodobała mi się czekoladowa dziewczynka. Okazało sie jednak, że dziewczynka już adoptowana i Karolina podesłałą mi inną dziewczynkę oraz Skipka. Skip był po prostu bliżej, no i tym sposobem trafił do mnie. Potem wrzucę kila aktualnych fotek, ale można go też zobaczyć na innym wątku, Sendi, dobermanki, która jest koleżanką Skipa od listopada 2012 http://www.dogomania.pl/forum/threads/234956-dobermanka-Sendi-MA-DOM-zostaje-w-DT-%29?p=20566437#post20566437 - tak gdyby ktoś był ciekawy ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Upłynęło już kilka lat od dnia kiedy Skip zamieszkał ze mną. Adopcja była tak błyskawiczna, że nikt naprawdę niewiele mógł o nim powiedzieć. Opinie jakie mu wtedy wystawiono nie do końca sprawdziły się w rzeczywistości. Skip okazał się psem dość trudnym, pełnym lęków i.... nazwijmy to, kompleksów. Niesamowicie nieufnym w stosunku do obcych, a już panicznie bojącym się mężczyzn i osób z laską, o kulach, z parasolem, z czymkolwiek co mogło kojarzyć się z kijem. Pierwsze spacery po Katowicach to był horror, tak dla niego jak i dla mnie. Wszystko było, dla tego pokrzywdzonego psa, przerażające: oświetlone witryny sklepowe, bilboardy reklamowe, szczególnie te ruchome, rowery, wózki dziecinne, ludzie idący z tyłu - łatwiej chyba byłoby wymienić to co nie budziło strachu. Na szczęście w tym całym swoim przerażeniu nie reagował nigdy agresją w stosunku do ludzi, czego nie mogę powiedzieć o relacjach z innymi psami. Jeszcze chwila i minie nam piąty rok wspólnego życia. Bardzo dużo w jego zachowaniu udało mi się poprawić, wyeliminować, zmienić - niestety nieufność do obcych, szczególnie mężczyzn pozostała i jeśli, będąc u siebie w domku przekonuje się do ludzi szybciej, to na spacerach nie da do siebie podejść, a osoby stojące, które trzeba ominąć, omijamy baaardzo szerokim łukiem. Nie lubimy też do dzisiaj jak ktoś idzie za nami - to zawsze budzi niepokój. No cóż, Skip jest psem o skomplikowanej, psychice, która gdzieś, kiedyś została nadwyrężona. Niemniej w stosunku do mnie to ufny, kochany i baaardzo przywiązany pies. Uwielbia się przytulić i mógłby w takim przytuleniu trwać i trwać. Tyle info na razie, cdn. No chyba, że nikogo to nie będzie interesować.

Posted

[SIZE=6][B][COLOR=#00ff00]WESOŁYCH ŚWIĄT
[/COLOR][/B][/SIZE][IMG]https://dub118.mail.live.com/Handlers/ImageProxy.mvc?bicild=&canary=GKfomTykRldYnjkY1t5FX0amwaYO6yKqRCP8VSRRlq8%3d0&url=http%3a%2f%2fbi.gazeta.pl%2fim%2ff3%2f43%2fd0%2fz13648883AA.jpg[/IMG][SIZE=6][B][COLOR=#00ff00]
[/COLOR][/B][/SIZE]

  • 2 weeks later...
Posted

Wreszcie wiosna!!!!!!
[IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/v/912909_642022322479844_1668876636_n.jpg?oh=2a0718c78a5a759249306613066386f5&oe=516CF457&__gda__=1366144722_892ecf08c70ddae65b00b451d0697a01[/IMG]

można pobiegać
[IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/v/909289_642022979146445_2086051277_n.jpg?oh=5367932aba8461d0aa6019670201e002&oe=516CB159&__gda__=1366141020_e9b2f226d8549553fefcf6dc319096f7[/IMG]

[IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/v/912749_642023062479770_1698063766_n.jpg?oh=76a1394e9a57cd12046572c5fbed581d&oe=516CD940&__gda__=1366122693_bda4d4c2c3de7654da1c2c33950dbfcd[/IMG]

Posted

drogie Cioteczki z Kielc!!! błagam o pomoc - mamy chętny domek w Kielcach (Pani pisze też, że sporo czasu spędza w Chmielniku) czy któraś z Was mogłaby sprawdzić? dobermanka czeka na szansę!

  • 2 months later...
Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Nooo, Skipcio jak sarenka albo właściwie jak młody jelonek;)
Szczęśliwy, uśmiechnięty Dobeczek:loveu:


Skipcio z całą pewnością sarenką ani jelonkiem nie jest. Ja bym go raczej do tarana porównała:evil_lol:. Kiedy tak beztrosko biegnie jak szalony, to wcale nie patrzy gdzie biegnie i na czym się zatrzyma. Jakieś dwa lata temu, a może nawet już trzy, Skpcio tak rozpędzony zatrzmał się na mojej nodze, uderzjąc z boku na wysokości kolana, aż sobie usiadłam z bólu i w wyniku utraty równowagi. Skipcio nie ucierpiał ani trochę, a moja noga skończyła w gipsie od samej góry do stopy, na 6 tygodni. Niestety Skipcio nie grzeszy delikatnością i trzeba na niego naprawdę uważać. Ja to wiem już doskonale i wie to również Sendusia, która szybko ucieka jak Skipek zaczyna szaleć :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...