ida47 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 ida47 napisał(a):Wiem o czym myslisz , pracuje , i jeszcze popracuje dlugo , mamam zmianowa prace , do mpoludnia i po poludniu , Lucek bylby sam tylko przez kilka godzin,miszkam z 5 psiakami , chociaz moj syn ktory ze mna juz nie mieszka, mowi o mojej pinczerce takie cos , i nie uwaza jeje za psa:diabloti:mieszka ze mna boksio , to taka ofiara , jak Sliniam , z rodziny zastepczej , wysterylizowana, pinczerka , Tymoteusz z Lodzi , Groszek z Pabianic , i Lakus z MIELCA Quote
demi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 a czy Lucek się dogada z taką ekipką na małym metrażu? Bo z tego co wiem, to mały zadziorek:loveu: Quote
ida47 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 demi napisał(a):a czy Lucek się dogada z taką ekipką na małym metrażu? Bo z tego co wiem, to mały zadziorek:loveu: to takie 60 m. mieszkanie , a o dogadanie sie to jestem spokojna:p Quote
ida47 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 ida47 napisał(a):to takie 60 m. mieszkanie , a o dogadanie sie to jestem spokojna:pmieszkam sama, i moze zycie jet podporzadkowane psiakom , Quote
Olena84 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Mam nadzieje, że się dogada ze wszystkimi i one z nim! Już za nim tęsknię:placz:. Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Lucek wreszcie we własnym domu - cudna perspektywa :lol: Quote
Martulinek Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Olena dzięki, że mnie zastąpiłaś w ostatniej chwili! Piszesz, że i Ty zmęczona byłaś, a ani słówkiem przez telefon się nie przyznałaś! Dzielna dziewczyna jesteś :loveu::loveu: Lucek przyzwyczajony do długich nocnych włóczęg, zapomniałam Cię uprzedzić;) Tylko czasem jak za szybko po Myszy przyjdę, to nie zdąży jeszcze sił zregenerować i krótko chodzimy;) Quote
Martulinek Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 IDA47 CUDOWNA WIADOMOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::lol::lol::lol::lol: Na pewno dom ze zwierzętami jest super, bo Lucek lubi towarzystwo :loveu: Martwię się tylko o jedno, czy Lucek zaakceptuje psy, bo o suczki to nie ma najmniejszego problemu. A koty - pamiętacie jak w dużej klatce po Gizmo zamieszkały małe koty? Ja pamiętam, bo przeżywałam jak stresowała się bura Rysia, którą przyniosłam, kiedy dołączono ją do tego stada. Lucek siedział obok nich, tylko kraty ich dzieliły, a jak jadł suchą karmę, to kotek sięgał łapką i mu wyjmował z miski chrupki, a Lucek na to nic nie mówił. A jak był ostatnio ten mały czarny koteczek? Siadałam na brzegu brodzika i brałam go na kolana, a on spacerował po moich kolanach i z Luckiem się prawie dotykali nosami, bo Lucek sie tylko spokojnie przyglądał. O koty bym była spokojna. Quote
Martulinek Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Mysza, nie wyobrażam sobie, żeby Lucek pojechał do nowego domu bez Ciebie!!! To niemożliwe! Kombinuj, kombinuj! :confused::PROXY5::thinkerg::hmmmm: Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Witajcie , to o czym piszecie , to wasza, troska o wszystko, jezeli beda naq poczatku roznego rodzaju klopoty, -to o czym piszecie -, to nic , stane na uszach aby pogodzic towarzystwo , nawet jezeli nieraz mnie Lucek ugryzie , to nic , na poczatku bedzie stres, psiakow , glownie Lucka , nowy dom , nowe warunki , itd. , to wszytko , kwestia czasu , ja juz rozmawialam ze znajomym wet.ma lecznice niedaleko , mojego miejsca zamieszkania, rozmawialam o Lucku , ma w swoim , gabinecie cwiczenia , -rehabilitacje dlam psiakow-, ;LUCEK JEST JUZ UMOWIONY , wet, tez rozejrzy sie za rehabilitanka , Lucus juz ma w drodze nowe lozeczko , , pisze troche chaotycznie , w moim zyciu psy byly od zawsze ,ja nie znam innego zycia , mieszkam sama , jak pisalam , wiec moje zzycie to psiaki , jak czlowiek z ktorym bylam zwiazana , dal mi warunek albo on , albo psy , nie zastanawialam sie ani chwili , decyzja dla mnie byla prosta ,:p, i mimo ze ze strony ludzi mama ciagle problemy , wyzwiska m itd , , to znieczulilam sie na to , i zyje dalej , kiedy wracam z pracy do domu , juz geba mi sie smieje , ze ich zaraz zobacze,i jak witaja , to cale zmeczenie po pracy, znika :p Quote
Olena84 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Powiem szczerze, że ja martwie sie o przyszlosc i juz martwiłam się o 1 listopada, co z Luckiem wtedy. Nawet zapowiedzialam ,ze wczesniej na dzialke nie jade, bo Lucek...:evil_lol:. Wiec mam nadzieje, ze go do tego czasu zawieziemy. Mysza to TY dopiero za 2 tyg. masz wolne? Matko ja bym juz chciala ukrucić mu to siedzenie w tej lecznicy. PS. CZY KTOŚ WIDZIAŁ MISIA LUCKA??? Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Ciotki , pomyslcie , jak go najszybciej do mnie dowiesc,:p Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ida47 napisał(a):Ciotki , pomyslcie , jak go najszybciej do mnie dowiesc,:p Misia Lucka , koniecznie odszukajcie :evil_lol::diabloti: Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ida47 napisał(a):Misia Lucka , koniecznie odszukajcie :evil_lol::diabloti:, czy LUcek juz spakowany, . :mad::p Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Olena84 napisał(a):Powiem szczerze, że ja martwie sie o przyszlosc i juz martwiłam się o 1 listopada, co z Luckiem wtedy. Nawet zapowiedzialam ,ze wczesniej na dzialke nie jade, bo Lucek...:evil_lol:. Wiec mam nadzieje, ze go do tego czasu zawieziemy. Mysza to TY dopiero za 2 tyg. masz wolne? Matko ja bym juz chciala ukrucić mu to siedzenie w tej lecznicy. PS. CZY KTOŚ WIDZIAŁ MISIA LUCKA???Olena jestes niesamowita z tym misiem , ale sie usmialam :evil_lol:, ale mis to wazna sprawa dla Lucka Quote
scarlet Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 ida47 napisał(a):Olena jestes niesamowita z tym misiem , ale sie usmialam :evil_lol:, ale mis to wazna sprawa dla Lucka każdy mis to dla psiaka waaaaaażna sprawa. Od samego początku czytałam wątek i nawet ni chcę się do was porównywać. Bo po waszym poswieceniu, opiekach, rehabilitacji, spacerach to ja nie robię kompletnie nic dla zwierząt. Naprawadę.....brak słów, żeby to wszystko opisać. A to, że Lucek będzie miał nowy dom............ to dla niego najwspanialsza rzecz jaka mogła mu się w tym całym nieszczęsciu przytrafić (oczywiście nie licząc całej 'bandy' wspaniałych ludzi, którzy cały czas byli przy nim) Quote
Olena84 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Powiem tak Scarlet. To, że chodze do Lucka to juz dla mnie cos, bo wreszcie cos robie. Ale w porownaniu do innych to nic, chocby w porownaniu do Myszy czy Martulinek, ktore dzien w dzien, po pracy lub w nocy do niego jezdza, ja to zadna opieka w porowaniu z nim. A Ty nie mozesz mowic ze nie robisz nic, bo napewno tez pomagasz! To nie jest śmieszne, wypytam dzis o misia, bo Beatka byla rano, ja jade po poludniu. Quote
madcat1981 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 [quote name='Martulinek'] To chyba najpiękniejszy "inwalidka" jakiego widziałam:loveu::loveu::loveu: Jak dobrze, że mu się udało:p:p:p Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 madcat1981 napisał(a):To chyba najpiękniejszy "inwalidka" jakiego widziałam:loveu::loveu::loveu: Jak dobrze, że mu się udało:p:p:pBardzo dziekuje, Lucus jest sliczny , bardzo czekam na niego ,dzieki Wam zyje , :p:multi::multi: Quote
Olena84 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Noi zapomniałam zapytać o misia:placz:. Kupiłam małym szczeniorom kiełbaski do zabawy, oby jutro tam były:mad:, bo jak nie, to którąś z Was dziewczyny posądzę!!! Lucuś dziś sobie pochodził z godzinkę na spacerku. Potem patrzył grzecznie na bawiace sie maluchy. Quote
Olena84 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Mam jeszcze pytanie: czy masz winde w bloku czy Lucuś bedzie sie musiał wspinać po schodach. I jak wychodzisz z psami na spacer? Z wszystkimi za jednym zamachem? Lucek to długodystansowiec spacerowy. Quote
mysza 1 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Zastanawiamy się nad połączeniem PKP, ale są fatalne:-( Quote
Panca Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 dogo przez te innowacje ciagle muli i dlatego dopiero teraz sie dowiaduje ze Ida chce kolejna bide wziac:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Lucek ale z Ciebie szczesciarz dziekuje Ci Ido47 bardzo za serce,za Tymka(wymiziaj go ode mnie prosze)i za to wszystko co robisz dla tych biednych psiakow klaniam sie w pas Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Ojej, niedobrze,widze ze nastroje nienajlepsze, nie wiem jak moge pomoc:-( Quote
ida47 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Panca napisał(a):dogo przez te innowacje ciagle muli i dlatego dopiero teraz sie dowiaduje ze Ida chce kolejna bide wziac:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Lucek ale z Ciebie szczesciarz dziekuje Ci Ido47 bardzo za serce,za Tymka(wymiziaj go ode mnie prosze)i za to wszystko co robisz dla tych biednych psiakow klaniam sie w pas, dziekuje Pancia , ale ten transport, dobija, chce pomoc i mysle jak Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.