Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I ja myślałam o tym, jednak on potrzebuje szczególnej opieki. teraz cały czas kroplówki, bo mało je i trzeba mu płukac nerki, poza tym musi mieć cewnik inaczej siusia pod siebie- ryzyko odparzeń, załatwia się pod siebie, trzeba go myć często...Na razie to chyba niemożliwe.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No coż, jest w lecznicy całodobowej, ale oczywiście trudno żeby ktoś cały czas przy nim był, w końcu są pacjenci.
Odwiedzam go, ale póki co tylko ja, wielka szkoda.

Posted

[quote name='demi']

Cioteczki prosimy o odwiedzinki Lucjuszka !!!




Lucjuszek napewno sie BARDZO UCIESZY !!!


Ja także bardzo proszę! Jeśli ktos nie ma daleko, odwiedzajcie GO:(

Posted

Właśnie wróciłam od Lucusia. Jest w dużo lepszej formie, poznał mnie, usiadł, zjadł z wielkim apetytem. Siedziałam z nim dosyć długo, bo była operacja i ruch w lecznicy a chciałam, żeby mi ktos pomógł z kąpielą.
Jak go mylysmy w brodziku, ruszał tylnymi łapkami:multi:, podobno czasem sobie rusza nie wiem, czy to lepiej ale mnie to rozradowało. Dzisiaj lub jutro ma mieć mieliografię, oby wypadała pozytywnie. Jestem prawie pewna, że on wstanie za jakiś czas, pytanie tylko czy nie ma innego poważnego choróbska. Oby nie.
Dzisiaj sobie pomrukiwał, poszczekiwał, fajowy był, drapałam go po grzbiecie, bo biedak nie ma jak się podrapać. Bardzo mu się to podobało.:loveu:Kochany jest:loveu:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Właśnie wróciłam od Lucusia. Jest w dużo lepszej formie, poznał mnie, usiadł, zjadł z wielkim apetytem. Siedziałam z nim dosyć długo, bo była operacja i ruch w lecznicy a chciałam, żeby mi ktos pomógł z kąpielą.
Jak go mylysmy w brodziku, ruszał tylnymi łapkami:multi:, podobno czasem sobie rusza nie wiem, czy to lepiej ale mnie to rozradowało. Dzisiaj lub jutro ma mieć mieliografię, oby wypadała pozytywnie. Jestem prawie pewna, że on wstanie za jakiś czas, pytanie tylko czy nie ma innego poważnego choróbska. Oby nie.
Dzisiaj sobie pomrukiwał, poszczekiwał, fajowy był, drapałam go po grzbiecie, bo biedak nie ma jak się podrapać. Bardzo mu się to podobało.:loveu:Kochany jest:loveu:

Mysza dziękuję Ci bardzo.
Ja mam straszne wyrzuty, że go nie odwiedzam ale w tygodniu zaraz po robocie musze wracać do dziecka.
Może w ten weekend mi się uda.

Posted

misiek-kurczak napisał(a):
A jest szansa, żeby już został u ciebie na zawsze taki ciepły domek miał.?

Na razie potrzebuje długiego leczenia i jest w lecznicy.
U mnie są już 3 duże psy w tym niewidoma sunia, nie mogę wziąć kolejnego.

Posted

mysza 1 napisał(a):

Nie ma problemu, nie zamierzam przestać. Boję się o niego:-(, trochę się zakochałam...

dyskretny tymczasik nie wchodzi w grę?:oops:ja tylko nieśmiało pytam wiem że duże psy masz i i przecież Zuzię osobiście znam-ona nie ma oczu gwoli ścisłości:cool1::loveu:

Posted

Zuzia ma oczy, tylko niedorozwinięte. Nie ma pustych oczodołow. Coś tam jest. Trochę ją poznałam lepiej niż Ty przez tydzień:evil_lol:
Ja pracuję na pełen etat i to nie osiem godzin tylko dłużej, pomagam innym psom i nawet dla swoich nie mam tyle czasu, ile bym chciała. Nie mam możliwości wziąć kolejnego, a Lucuś wymaga stałej opieki.
Aha, teraz nie nadaje się na tymczas, musi być w lecznicy, brac kroplówki.

Posted

Dzwoniłam do lecznicy rano:eviltong:, nie mogłam się doczekać, dzisiaj nie ma dr Moniki, nie wiem, czy będzie do Ciebie dzwoniła. Ja się dowiedziałam, że w badaniu wyszło, że opuchlizna jest mniejsza:multi:, jednak możliwe ze ma też uraz w dolnej części kręgosłupa, dokąd kontrast nie dochodzi. Ale ruszanie łapkami w czasie toalet daje mi wiarę, że to przejdzie.

Posted

duchem wszyscy z nim jesteśmy, a jak nas do dogo nie ma to znaczy, że jeszcze innym biedakom pomagamy;)

buziolce dla Lucjusza :loveu:

Posted

Wątek trochę stracił popularność w porównaniu z tym, co było na początku.
Byłam wczoraj u Lucjuszka, bardzo się ucieszył, głodny był że hej:eviltong:.
Dobrze, że wziełam męża, bo wczoraj w lecznicy było istne urwanie głowy, a samej ciezko go myć, razem nam się to super udało, jednak facet to ma trochę więcej siły,potem posłaliśmy i nakarmiliśmy maluszka. Trochę też głaskania i rozmów było:loveu:.

Posted

mysza 1 napisał(a):

Wątek trochę stracił popularność w porównaniu z tym, co było na początku.
Byłam wczoraj u Lucjuszka, bardzo się ucieszył, głodny był że hej:eviltong:.
Dobrze, że wziełam męża, bo wczoraj w lecznicy było istne urwanie głowy, a samej ciezko go myć, razem nam się to super udało, jednak facet to ma trochę więcej siły,potem posłaliśmy i nakarmiliśmy maluszka. Trochę też głaskania i rozmów było:loveu:.

mów do mnie więcej...mów....do licha Mysza a gdzie są zdjęcia!:motz::motz::motz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...