Olena84 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 To moze kaganiem mu zakladac bo go to wkurza te swedzenie i meczy niewatpliwie! Przezyjemy byle tylko dzieki temu znalazl domek moze tam szybciej, bo tu w Warszawie, to chyba bez szans. Quote
Olena84 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 To sobie pogadałyśmy mysza;). Ja wlasnie uwazam ze w Warszawie gorzej... Quote
j3nny Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 gdyby byl w krakowie to ja moglabym sie podjac odwiedzania w miare mozliwosci Quote
mysza 1 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Ale Lucek zasuwa na wózeczku- jakby miał motorek:evil_lol:. Trzeba tylko uważać żeby lewa łapa nie tarła o chodnik a prawa nie poraniła się z powodu szwów ale naprawdę Lucek ma radochę. Miło patrzeć.:loveu: Quote
Martulinek Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Jeszcze nie widziałam Lucka w wózku. Wyobrażam sobie jaki jest szczęśliwy :loveu: Myślę, że jak na początek spacerki z Wami muszą mu wysrarczyć. Dziewczyny od Gizmo mówiły, żeby stopniowo przyzwyczajać mięśnie do spacerków w wózku, żeby nie było tak jak z Gizmo - wieczorem po pierwszym spacerze telefon z lecznicy, że Gizmo leży i nie może się ruszać. Okazało się, że dostał zakwasów :evil_lol: Więc wieczorami jeszcze trochę pobiegam z Lucusiem w prześcieradle. Ale stoi na tylnych łapach niesamowicie i coraz dłużej! Czasem nawet jednocześnie szczeka, wtedy trochę się kołysze, ale się utrzymuje. Dzisiaj Lucuś spędzał miło czas otoczony gromadką szczeniaków i ich mamy, które chodziły luzem po pokoju. W dzień podobno nawet mu się podobało, ale wieczorem jakoś mniej ;) Straszył w powietrzu, że je ugryzie, a jak nie skutkowało, bo małe poprostu do niego lgnęły, to próbował się wydostać z oblężenia i schować za klatkę kotów. Był bez szans :evil_lol: W dodatku maluszki zrobiły sobie z jego posłania i bliskich okolic toy-toya. Więc Lucek śpi dziś na samiutkim materacu i poduszce z ręcznika, bo kocyk poszedł do prania :evil_lol: Quote
mysza 1 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Właśnie pisałam na wątku szczeniaczków, że on okropnie się nimi stresuje, nie lubi, kiedy mu łażą po pokoju:evil_lol:, ucieka gdzie tylko się da, czasem mam wrażenie że chce wyszczekać "O nie, mnie w tą dzieciarnię nie wrobicie!":evil_lol: Quote
TYGRYS-ica. Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 haha widze ze macie niezła zabawe z Lucusiem :evil_lol: to ja czekam na zdjecia przystojniaka w wozeczku :cool3: a co tych oczków to tak jak ktos wczesniej pisał moze by kaganiec zalozyc ? bo potem moga sie te zaczerwienienia pogorszyc.. Quote
_beatka_ Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 a ja bylam o 10 z luckiem, poszedl, a raczej pofrunąl na trawkę zrobil sioo i koo i wrócil ile sil w lapach do lecznicy:evil_lol:a potem sie przez 30min mizialiśmy po glówce i aż mu się przyspypialo na siedząco:eviltong: a w tym wózku to on jest szybszy niż blyskawica:lol: Quote
mysza 1 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 A ja niestety dzisiaj nie przyjdę, jestem jeszcze w pracy(zaledwie od 9 rano:cool1:), Martulinek ma byc wieczorem. Zal mi go jak pomyślę, że siedzi tam i czeka samiutki:-( Quote
asiaf1 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 Dziewczyny czy znacie kogoś od dogów czy tosa inu bo sama nie wiem do kogo bardziej podobny. 10cio miesięczny psiak, nad którym znęcał sie właściciel został zabrany do schronu w Józefowie:placz:. Może ktos umieściłby go na tamtych forach http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118885&highlight=asiaf1 Quote
mysza 1 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 [quote name='asiaf1']Dziewczyny czy znacie kogoś od dogów czy tosa inu bo sama nie wiem do kogo bardziej podobny. 10cio miesięczny psiak, nad którym znęcał sie właściciel został zabrany do schronu w Józefowie:placz:. Może ktos umieściłby go na tamtych forach http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118885&highlight=asiaf1 Asiu, napisałam do molosowych dziewczyn, mają kontakty, mam nadzieję, że pomogą. Quote
j3nny Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 wiem, ze marudze, ale beda moze jakies zdjatka Lucusia na wozeczku? Quote
TYGRYS-ica. Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 j3nny napisał(a):wiem, ze marudze, ale beda moze jakies zdjatka Lucusia na wozeczku? to i ja pomarudze i przyłacze sie do pytania ? :lol: Quote
Olena84 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Zrobiłyśmy dziś zdjecia, zaraz je przesle do Martulinek to jakies wstawi, ale Martulinek to "nocny Marek" wiec beda pewnie o 3;) Quote
mysza 1 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 [quote name='Olena84']Zrobiłyśmy dziś zdjecia, zaraz je przesle do Martulinek to jakies wstawi, ale Martulinek to "nocny Marek" wiec beda pewnie o 3;) Przeslij do mnie itylko nie za wielkie, wstawie Quote
Olena84 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Kabelek został na dzialce, wiec zdjec dzis nie przegram,buuu. Wiec dopiero jutro wieczor! Quote
mysza 1 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Olena nie napisała, że dzisiaj byłysmy z Luckiem na badaniu i rehabilitacji. Wg Pani rehabilitantki, Lucek ma zachowane czucie głębokie i szansa na chodzenie ale wymaga to duzo pracy z nim, a nie jest to takie proste. Cwiczenia musza być robione na leżąco, na boku ( on tego nie lubi, musiał być w kagańcu) i codziennie, a nawet parę razy. Do tego okłady i takie tam. Gdyby miał dom... marzenia. Ale minę miał Lucek jak wszystkie 3 bylyśmy w lecznicy a na wózku to dostał megapowera, biegał jak oszalały, zarkęcał, cofał, wszystko.:evil_lol: Quote
mysza 1 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Olena84 napisał(a):No wlasnie nie mam jak dzis mysza... ok, ok...... Quote
j3nny Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 a czy w hoteliku bedzie mial szanse na codzienne cwiczenia nozek? Quote
Inez de Villaro Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Cioteczki...do waszej lecznicy...a właściwie luckowej lecznicy przybył dzis biały buldożek....czy możecie go też posmyrać, pogłaskać i pogadać z nim żeby nie był samotny bidunia....ma połamana nogę i ktoś go wyrzucił...:( a takie cudo...białasek przesliczny! Quote
Olena84 Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Zaraz przesle do Martulinka zdjecia. Ja i mysza wyjezdzamy w tym tygodniu i problem bedzie z chodzeniem do Lucka rano - Beatka licze na Ciebie!, wiec tylko Beatka moze buldozka poglaskowac od nas wszystkich i Martulinek wieczorem. Ja postaram sie w piatek do Lucka przyjechac, choc po tygodniu to moze juz byc obrazony na mnie;). Cwiczenia polegaja najpierw na cieplych okladach nogi - 5 minut, cwieczeniach i obiema nogami i chlodne oklady - 5 minut. Cwiczenia to rozciaganie nogi ktora nie miala druta, od palcow w gore (tak?), jakies okrazenia, przywodzenia itp. No wlasnie duzo tego bylo i dokladnie nie wszystko zapamietalam a i wytlumaczyc slownie jest trudno. Nastepnym razem pani wszystko wypisze i Martulinek jak znajdzie czas to moze przepisze instrukcje obslugi Luckowej nogi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.