mysza 1 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Kocurek napisał(a):No wlasnie,jak Lucus sie miewa? Doskonale ;) Asia bywa częściej, ja jestem niedobra i dawno już nie widziałam chłopaka, a muszę przyznać, że stęskniłam się bardzo. Asia pomaga finansowo opiekunce Lucka, która ma juz inne psy wymagające opieki także każde wsparcie mile widziane. Obiecuję odwiedzić agregata i zdać fotorelację ;) Quote
madcat1981 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Dawno nie odwiedzałam, ale TZ przypomniał mi żeby Luckowi koniecznie pożyczyć;) ...no to pożyczam;): Quote
Olena84 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Odwiedziłyśmy z Martulinek Lucjuszka! Ale super, cieszę sie barzo, bo powiem szczerze bałam się jak na nas zareaguje, mnie nie widział 1,5 roku:shake:, wstyd. Ale Lucuś albo mnie pamieta, albo taki łagodniak sie zrobił, zreszta Basia sama to przyznała, że Lucek złagodniał. Dopominał się o pieszczoty, przytulał się, nie jest zazdrosny o żadnego psiaka, suni już tak nie podrywa, po prostu jest szczęśliwy. Najbardziej jest zakochany we wnuczku Basi, 16 letnim, który bardzo ją wspiera przy opiece nad psiakami. Lucek tak go ukochał, że śpia razem, jak chłopak idzie sie myć, to Lucek musi byc razem z nim w łazience, bo drzwi tratuje:cool3:, a jak wnuczek raz wyjechał, to Lucek powyciągał mu ubrania z szafy i położył się na nich, tak tęsknił:placz:. A podobno łobuz mężczyzn nie lubił:evil_lol:. W każdym razie fotki będa, takie sobie, ale zawsze. Cieszę sie też z poznania Basi, opinię lepiej zrobić o kimś samemu, a teraz wiem, że Lucek lepiej nie mogł trafić, bo cały czas czułam wyrzuty, że go nie wzięłam do siebie, ale ulzyło mi w sobotę. Jesli ktoś chciałby wesprzeć psiaki to najlepiej Panatenem - krem i podkładami, głównie dla Oskara sparaliżowanego, 30 sztuk , nawet z interentu dużo kosztują, firma semi, czy seni, pani mówi, że z motylkami one są, a to chodzi o to, że brzegi mają takie specjalne. Quote
mysza 1 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Olena84 napisał(a):Odwiedziłyśmy z Martulinek Lucjuszka! Ale super, cieszę sie barzo, bo powiem szczerze bałam się jak na nas zareaguje, mnie nie widział 1,5 roku:shake:, wstyd. Ale Lucuś albo mnie pamieta, albo taki łagodniak sie zrobił, zreszta Basia sama to przyznała, że Lucek złagodniał. Dopominał się o pieszczoty, przytulał się, nie jest zazdrosny o żadnego psiaka, suni już tak nie podrywa, po prostu jest szczęśliwy. Najbardziej jest zakochany we wnuczku Basi, 16 letnim, który bardzo ją wspiera przy opiece nad psiakami. Lucek tak go ukochał, że śpia razem, jak chłopak idzie sie myć, to Lucek musi byc razem z nim w łazience, bo drzwi tratuje:cool3:, a jak wnuczek raz wyjechał, to Lucek powyciągał mu ubrania z szafy i położył się na nich, tak tęsknił:placz:. A podobno łobuz mężczyzn nie lubił:evil_lol:. W każdym razie fotki będa, takie sobie, ale zawsze. Cieszę sie też z poznania Basi, opinię lepiej zrobić o kimś samemu, a teraz wiem, że Lucek lepiej nie mogł trafić, bo cały czas czułam wyrzuty, że go nie wzięłam do siebie, ale ulzyło mi w sobotę. Jesli ktoś chciałby wesprzeć psiaki to najlepiej Panatenem - krem i podkładami, głównie dla Oskara sparaliżowanego, 30 sztuk , nawet z interentu dużo kosztują, firma semi, czy seni, pani mówi, że z motylkami one są, a to chodzi o to, że brzegi mają takie specjalne. Olena, najlepiej wspierać Asię, bo to ona kupuje podkłady i inne akcesoria dla psiaków. Czekamy na fotki, ja też muszę się wybrać do Basi, dawno Lucka nie widziałam. Quote
Olena84 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 "Czekam na coś do jedzenia, jak to ja:eviltong:" Lucek romantyk Quote
Olena84 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 mysza 1 napisał(a):Kochana stara mordeczka :loveu: Jaka stara, co za stara:mad:??? 16 lat to żaden wiek, zwłaszcza dla nas kobiet:cool3:. Quote
Izabela124. Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Przesyłam całuski Lucjuszowi, fajnie, że trafił mu się taki super domek! Quote
EVA2406 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Wspaniałe wieści, ze wspaniałego domku, wspaniałego psa. Tak wygląda szczęśliwy pies. Basiu :loveu:, dziękuję:lol: Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 U LUCKA WYKRYTO ZAAWANSOWANĄ MOCZNICĘ. ROKOWANIA SĄ BARDZO OSTROŻNE. MY JEDNAK NIE TRACIMY NADZIEJI I ZA WSZELKĄ CENĘ PRÓBUJEMY GO RATOWAĆ. ZA CHWILĘ JEDZIE DO DOKTOR AgnieszkI Neska-SuszyńskIEJ TO PODOBNO BARDZO DOBRY NEFROLOG. BARDZO PROSZĘ O POMOC FINANSOWA DLA LUCKA-OD WCZORAJ JUZ WYDALAM NA JEGO LECZENIE 445 pln A TO DOPIERO POCZĄTEK WALKI O JEGO ŻYCIE!!!!!!!!!!!!!!! Quote
mysza 1 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Kochany Lucuś, strasznie mi przykro z jego powodu :-(:-(:-( Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 nie potrafię zmienić tytułu-niby zmieniam ale cały czas jest stary-kto wie jak to zrobić-do tej pory zawsze mi sie udawało Quote
Kinia1984 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 czesc ciotki na watku nerkowym znalazlam watek Lucjusza...moj osobisty psiak odszedl w kwietniu z podobnymi parametrami...ale to roznie bywa...teraz leczymy naszego staruszka tymczasowicza na to samo.. Dr Neska leczyla mojego psiaka ale dosc krotko bo za pozno do niej trafilysmy...w razie co mam do oddania prazol (na watrobe, mocznik ja niszczy), venter tez na watrobę i kroplowke 0,5 litra plyn ringera, wodoroweglan 3 ampulki . jesli Dr Neska cos z tego przepisze moge oddac. A jeszcze pytanie czy parametry watrobowe tez podwyzszone, chodzi glownie o AP. Aha, mam jeszcze torecan w czopkach na wymioty... Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Kinia1984 napisał(a):czesc ciotki na watku nerkowym znalazlam watek Lucjusza...moj osobisty psiak odszedl w kwietniu z podobnymi parametrami...ale to roznie bywa...teraz leczymy naszego staruszka tymczasowicza na to samo.. Dr Neska leczyla mojego psiaka ale dosc krotko bo za pozno do niej trafilysmy...w razie co mam do oddania prazol (na watrobe, mocznik ja niszczy), venter tez na watrobę i kroplowke 0,5 litra plyn ringera, wodoroweglan 3 ampulki . jesli Dr Neska cos z tego przepisze moge oddac. A jeszcze pytanie czy parametry watrobowe tez podwyzszone, chodzi glownie o AP. Aha, mam jeszcze torecan w czopkach na wymioty... Bardzo dziękuję:-) Lucjusz na szczęście wątrobę ma w miarę dobrym stanie. Własnie Beatka zawiozła go do dr Neski czekam na telefon, mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno :-( Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Niestety stan Lucka jest tragiczny-robią co mogą ale obawiam się najgorszego :-(:-(:-( Quote
Kinia1984 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 ciotki bo tak naprawde wyniki sa straszne...moj Bobek mial kreatynine 7,8 a mocznik 324...i to bylo tragicznie wedlug Dr Neski...gdyby to byl mlody piesek to moze bysmy walczyly bo organy mlode... podejmijcie decyzje najlepsza dla niego i zeby go nie bolalo...i tak trzymam jeszcze kciuki...to strasznie bolesne dla niego...:-( Quote
Olena84 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Matko kochana!! Gdzie jest teraz Lucek? Na Wilanowie? Moze udalo by mi sie go odwiedzic jutro lub w sobote. Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Lucek jest w lecznicy w Konstancinie ul. Bielawa 9 Własnie jest u niego Mysza1 :-(:-(:-( Quote
Olena84 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Nie wiem czy zdaze dojechac, asiaf to dobry pomysl go odwiedzic? Quote
asiaf1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 dzisiejsza noc będzie decydująca-on kontaktuje poznaje osoby -strasznie się boje że nie doczeka rana Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.