Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś miałam inny (szalik), ale nic mu się nie stało.
Byłam u Lucka o 10 do okolo 12. Tez był kochany dzis, choc na szczeniaki poszczekał, ale to one zaczynają, a szczegolnie uszata, wiec Lucek im wtóruje. Musialam go wsadzic do brodzika, a one wtedy pobiegały sobie. Lucek lubi byc czesany, bo jak przestawalam (troche mi sie przysypialo), to mnie pukał w rękę.
Kupy brak.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wkładaj go do brodzika:shake:- on nie lubi:shake:
Niech sobie siedzi przy drzwiach jak szczeniaki ganiają, one aż tak się nim nie interesują. Kropka to była całuśna istotka, zalizywała go na śmierć:loveu:

Posted

Neigh napisał(a):
Aloha Lucjuszu....
Ciotka Neigh przyszła z wizytą w sumie zapoznawczą........


To zapraszam ciotkę na stronę 134 wątku- tam są zdjęcia z wyprawy Lucka do Parku w Wilanowie:loveu:, chłopak się prezentuje w całej krasie.

Posted

Byłam u Lucka powtórnie około 15. Niestety miałam mało czasu, a Lucek chciał isć na długi spacer. Poszliśmy dość daleko i mowie mu że musimy wracać, a bidaczek nie chciał:(. No ale i tak pochodziliśmy z pół godziny. Lucek szczeka na szczeniaki jak ma zdejmowany wozek i zakładaną pieluche, i zastanawiam się dlaczego akurat wtedy. Może chce pokazac że to nim się zajmuje a one sobie mogą szczekać;).

Posted

To jak robimy z karmieniem? Ja daję wieczorem 2-3 garści karmy. Jak zje i patrzy na mnie, to jeszcze dokładam (tzn. wtedy daję tą trzecią garść), a jak się odwraca od miski, to już nie (poprzestajemy na dwóch). Myślę, że Lucek wygląda akurat. Ale dostosuję się, tylko błagam pozwólcie mi dawać mu choć trochę, nie przeżyję jak będę wychodzić i zostawiać go przy pustej misce:placz: Zacznę dokarmiać go nielegalnie :eviltong: to będzie silniejsze ode mnie.

Posted

mysza 1 napisał(a):
To zapraszam ciotkę na stronę 134 wątku- tam są zdjęcia z wyprawy Lucka do Parku w Wilanowie:loveu:, chłopak się prezentuje w całej krasie.



Wola życia, radość, pogoda ducha czyli Lucek. Fajnie.......Bardzo dobry pomysł z tym Wilanowem. Muszę przemyśleć i podumać nad strategią......

Posted

_beatka_ napisał(a):
Neigh co Ty tam kombinujesz co?:cool3::cool3::cool3:


Powiem jak mi się uda coś załatwić, na razie to po kiego strzępić sobie język i zlote góry obiecywać:-)

TAJEMNICA:eviltong:

Posted

_beatka_ napisał(a):
zawsze jak się tak czaisz to coś się potem klaruje więc nie pytam tylko zaciskam kciuki:cool3:
ps-i gdzie te foty fantów na bazarki?:mad::mad:



No już, już.........w pracy troszkę byłam:-)

Posted

Martulinek napisał(a):
To jak robimy z karmieniem? Ja daję wieczorem 2-3 garści karmy. Jak zje i patrzy na mnie, to jeszcze dokładam (tzn. wtedy daję tą trzecią garść), a jak się odwraca od miski, to już nie (poprzestajemy na dwóch). Myślę, że Lucek wygląda akurat. Ale dostosuję się, tylko błagam pozwólcie mi dawać mu choć trochę, nie przeżyję jak będę wychodzić i zostawiać go przy pustej misce:placz: Zacznę dokarmiać go nielegalnie :eviltong: to będzie silniejsze ode mnie.


Ile garści???:mad:2-3 i jeszcze dokładasz? :diabloti:
To nic dziwnego że na "zmianie" Oli bywa pięć kup:evil_lol:

Marta- jedna garstka maksymalnie, ok? Garstka, nie garść:evil_lol:

Ja ok 19 lub 20, jak wychodzę daję mu jedną garstkę, nawet mniej. Wystarczy mu jak Ty dasz jedną.

Posted

Olena84 napisał(a):
No to bardzo Wam dziękuję za te kupy :mad:!


Jakim Wam, ja jestem po Tobie z Twojego karmienia zbieram:evil_lol:
A Marta ma miękkie serduszko a Lucuś tak patrzy:loveu:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ile garści???:mad:2-3 i jeszcze dokładasz? :diabloti:
To nic dziwnego że na "zmianie" Oli bywa pięć kup:evil_lol:

Marta- jedna garstka maksymalnie, ok? Garstka, nie garść:evil_lol:

Ja ok 19 lub 20, jak wychodzę daję mu jedną garstkę, nawet mniej. Wystarczy mu jak Ty dasz jedną.


Tylko jedną garstkę :-( No dobrze :placz:
Ale niech no zobaczę, że Lucek chudnie :mad:

Byliśmy na spacerze przez mostek nad strumykiem. Usiadłam na drodze, bo Lucka puściłam luzem i poszedł na trawę i długo coś wąchał Podeszli jedni państwo i zapytali, czy może potrzebuję pomocy, bo wygladam jakbym płakała. Wtedy z ciemności odezwał się Lucek i wszystko było jasne, że czekam na pieska. A w lecznicy poszedł prosto do gabinetu i zaczął się przytulać do lekarki. Kiedy przestawała go głaskać, to on przytulał się jeszcze bardziej i merdał ogonem. To było niesamowite, bo ta pani rzadko bywa. Okazuje się, że Lucek nie jest takim "wszystkich gryzącym" z zasady. Aż się wzruszyłam, normalnie ciarki mi przeszły, jak Lucek potrafi się przymilać i prosić o głaskanie. To piękna strona jego charakteru :loveu:

Posted

Okazuje się, że niedzielny spacer z Luckiem w Wilanowie ma swój dalszy ciąg. Podeszła wtedy do nas pani, bardzo smutna i zapytała, czy nie widziałam błąkającego się pieska, bo jej kilka dni temu zaginął. Zostawiła nr telefonu, nie ma internetu. Zamieściłam dosłownie jedno ogłoszenie i odpowiedziała KORA, że piesek z opisu jest na Paluchu, nawet szczegóły się zgadzają. Jutro piesek wraca do swojego domu. Lucuniu nasz kochany, to również dzięki Tobie!

Ponieważ piesek nie ma swojego wątku, chciałam tu Korze podziękować. KORA jesteś jak zwykle czujna i niezawodna, WIELKIE DZIĘKI:Rose:

Posted

Martulinek napisał(a):
Okazuje się, że Lucek nie jest takim "wszystkich gryzącym" z zasady.

to tak jak moja-wychodzi na spacer i juz drze pysk na każdego podejrzanie blisko przechodzącego mężczyznę,oczywiscie straszy ludzi tym swoim basem.A jak tylko jakas sąsiadka przechodzi ze słowem dzień dobry to ta zaczyna dookoła niej łazić i machać ogonem prosząc o głaskanie:p

Posted

Martulinek napisał(a):
Okazuje się, że niedzielny spacer z Luckiem w Wilanowie ma swój dalszy ciąg. Podeszła wtedy do nas pani, bardzo smutna i zapytała, czy nie widziałam błąkającego się pieska, bo jej kilka dni temu zaginął. Zostawiła nr telefonu, nie ma internetu. Zamieściłam dosłownie jedno ogłoszenie i odpowiedziała KORA, że piesek z opisu jest na Paluchu, nawet szczegóły się zgadzają. Jutro piesek wraca do swojego domu. Lucuniu nasz kochany, to również dzięki Tobie!

Ponieważ piesek nie ma swojego wątku, chciałam tu Korze podziękować. KORA jesteś jak zwykle czujna i niezawodna, WIELKIE DZIĘKI:Rose:


Jak miło:loveu:
Ja dzisiaj mam straszny kłopot z odwiedzeniem Lucka, nie wiem jak to zrobić:roll: Pomyslę;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...