Olena84 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Dziś miałam inny (szalik), ale nic mu się nie stało. Byłam u Lucka o 10 do okolo 12. Tez był kochany dzis, choc na szczeniaki poszczekał, ale to one zaczynają, a szczegolnie uszata, wiec Lucek im wtóruje. Musialam go wsadzic do brodzika, a one wtedy pobiegały sobie. Lucek lubi byc czesany, bo jak przestawalam (troche mi sie przysypialo), to mnie pukał w rękę. Kupy brak. Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Nie wkładaj go do brodzika:shake:- on nie lubi:shake: Niech sobie siedzi przy drzwiach jak szczeniaki ganiają, one aż tak się nim nie interesują. Kropka to była całuśna istotka, zalizywała go na śmierć:loveu: Quote
Olena84 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Ale ja go wkladam do brodzika i czesze i Lucek nie marudzi;). Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Olena84 napisał(a):Ale ja go wkladam do brodzika i czesze i Lucek nie marudzi;). Aaaa, taki salon piękności;) Quote
Neigh Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Aloha Lucjuszu.... Ciotka Neigh przyszła z wizytą w sumie zapoznawczą........ Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Neigh napisał(a):Aloha Lucjuszu.... Ciotka Neigh przyszła z wizytą w sumie zapoznawczą........ To zapraszam ciotkę na stronę 134 wątku- tam są zdjęcia z wyprawy Lucka do Parku w Wilanowie:loveu:, chłopak się prezentuje w całej krasie. Quote
Olena84 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Byłam u Lucka powtórnie około 15. Niestety miałam mało czasu, a Lucek chciał isć na długi spacer. Poszliśmy dość daleko i mowie mu że musimy wracać, a bidaczek nie chciał:(. No ale i tak pochodziliśmy z pół godziny. Lucek szczeka na szczeniaki jak ma zdejmowany wozek i zakładaną pieluche, i zastanawiam się dlaczego akurat wtedy. Może chce pokazac że to nim się zajmuje a one sobie mogą szczekać;). Quote
Martulinek Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 To jak robimy z karmieniem? Ja daję wieczorem 2-3 garści karmy. Jak zje i patrzy na mnie, to jeszcze dokładam (tzn. wtedy daję tą trzecią garść), a jak się odwraca od miski, to już nie (poprzestajemy na dwóch). Myślę, że Lucek wygląda akurat. Ale dostosuję się, tylko błagam pozwólcie mi dawać mu choć trochę, nie przeżyję jak będę wychodzić i zostawiać go przy pustej misce:placz: Zacznę dokarmiać go nielegalnie :eviltong: to będzie silniejsze ode mnie. Quote
Neigh Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 mysza 1 napisał(a):To zapraszam ciotkę na stronę 134 wątku- tam są zdjęcia z wyprawy Lucka do Parku w Wilanowie:loveu:, chłopak się prezentuje w całej krasie. Wola życia, radość, pogoda ducha czyli Lucek. Fajnie.......Bardzo dobry pomysł z tym Wilanowem. Muszę przemyśleć i podumać nad strategią...... Quote
_beatka_ Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Neigh co Ty tam kombinujesz co?:cool3::cool3::cool3: Quote
Neigh Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 _beatka_ napisał(a):Neigh co Ty tam kombinujesz co?:cool3::cool3::cool3: Powiem jak mi się uda coś załatwić, na razie to po kiego strzępić sobie język i zlote góry obiecywać:-) TAJEMNICA:eviltong: Quote
_beatka_ Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 zawsze jak się tak czaisz to coś się potem klaruje więc nie pytam tylko zaciskam kciuki:cool3: ps-i gdzie te foty fantów na bazarki?:mad::mad: Quote
Neigh Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 _beatka_ napisał(a):zawsze jak się tak czaisz to coś się potem klaruje więc nie pytam tylko zaciskam kciuki:cool3: ps-i gdzie te foty fantów na bazarki?:mad::mad: No już, już.........w pracy troszkę byłam:-) Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Martulinek napisał(a):To jak robimy z karmieniem? Ja daję wieczorem 2-3 garści karmy. Jak zje i patrzy na mnie, to jeszcze dokładam (tzn. wtedy daję tą trzecią garść), a jak się odwraca od miski, to już nie (poprzestajemy na dwóch). Myślę, że Lucek wygląda akurat. Ale dostosuję się, tylko błagam pozwólcie mi dawać mu choć trochę, nie przeżyję jak będę wychodzić i zostawiać go przy pustej misce:placz: Zacznę dokarmiać go nielegalnie :eviltong: to będzie silniejsze ode mnie. Ile garści???:mad:2-3 i jeszcze dokładasz? :diabloti: To nic dziwnego że na "zmianie" Oli bywa pięć kup:evil_lol: Marta- jedna garstka maksymalnie, ok? Garstka, nie garść:evil_lol: Ja ok 19 lub 20, jak wychodzę daję mu jedną garstkę, nawet mniej. Wystarczy mu jak Ty dasz jedną. Quote
Olena84 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 No to bardzo Wam dziękuję za te kupy :mad:! Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Olena84 napisał(a):No to bardzo Wam dziękuję za te kupy :mad:! Jakim Wam, ja jestem po Tobie z Twojego karmienia zbieram:evil_lol: A Marta ma miękkie serduszko a Lucuś tak patrzy:loveu: Quote
Olena84 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Z tego co wiem, Ty częściej nie zbierasz jak zbierasz, ha! Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Olena84 napisał(a):Z tego co wiem, Ty częściej nie zbierasz jak zbierasz, ha! To masz fatalnych informatorów. Quote
mysza 1 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Olena84 napisał(a):A dziś sprzątałaś? Ba, jak zawsze- ale na spacerku, no i po szczeniakach. Śledczy:evil_lol: Quote
Martulinek Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 mysza 1 napisał(a):Ile garści???:mad:2-3 i jeszcze dokładasz? :diabloti: To nic dziwnego że na "zmianie" Oli bywa pięć kup:evil_lol: Marta- jedna garstka maksymalnie, ok? Garstka, nie garść:evil_lol: Ja ok 19 lub 20, jak wychodzę daję mu jedną garstkę, nawet mniej. Wystarczy mu jak Ty dasz jedną. Tylko jedną garstkę :-( No dobrze :placz: Ale niech no zobaczę, że Lucek chudnie :mad: Byliśmy na spacerze przez mostek nad strumykiem. Usiadłam na drodze, bo Lucka puściłam luzem i poszedł na trawę i długo coś wąchał Podeszli jedni państwo i zapytali, czy może potrzebuję pomocy, bo wygladam jakbym płakała. Wtedy z ciemności odezwał się Lucek i wszystko było jasne, że czekam na pieska. A w lecznicy poszedł prosto do gabinetu i zaczął się przytulać do lekarki. Kiedy przestawała go głaskać, to on przytulał się jeszcze bardziej i merdał ogonem. To było niesamowite, bo ta pani rzadko bywa. Okazuje się, że Lucek nie jest takim "wszystkich gryzącym" z zasady. Aż się wzruszyłam, normalnie ciarki mi przeszły, jak Lucek potrafi się przymilać i prosić o głaskanie. To piękna strona jego charakteru :loveu: Quote
Martulinek Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Okazuje się, że niedzielny spacer z Luckiem w Wilanowie ma swój dalszy ciąg. Podeszła wtedy do nas pani, bardzo smutna i zapytała, czy nie widziałam błąkającego się pieska, bo jej kilka dni temu zaginął. Zostawiła nr telefonu, nie ma internetu. Zamieściłam dosłownie jedno ogłoszenie i odpowiedziała KORA, że piesek z opisu jest na Paluchu, nawet szczegóły się zgadzają. Jutro piesek wraca do swojego domu. Lucuniu nasz kochany, to również dzięki Tobie! Ponieważ piesek nie ma swojego wątku, chciałam tu Korze podziękować. KORA jesteś jak zwykle czujna i niezawodna, WIELKIE DZIĘKI:Rose: Quote
basiapron Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Martulinek napisał(a):Okazuje się, że Lucek nie jest takim "wszystkich gryzącym" z zasady. to tak jak moja-wychodzi na spacer i juz drze pysk na każdego podejrzanie blisko przechodzącego mężczyznę,oczywiscie straszy ludzi tym swoim basem.A jak tylko jakas sąsiadka przechodzi ze słowem dzień dobry to ta zaczyna dookoła niej łazić i machać ogonem prosząc o głaskanie:p Quote
mysza 1 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Martulinek napisał(a):Okazuje się, że niedzielny spacer z Luckiem w Wilanowie ma swój dalszy ciąg. Podeszła wtedy do nas pani, bardzo smutna i zapytała, czy nie widziałam błąkającego się pieska, bo jej kilka dni temu zaginął. Zostawiła nr telefonu, nie ma internetu. Zamieściłam dosłownie jedno ogłoszenie i odpowiedziała KORA, że piesek z opisu jest na Paluchu, nawet szczegóły się zgadzają. Jutro piesek wraca do swojego domu. Lucuniu nasz kochany, to również dzięki Tobie! Ponieważ piesek nie ma swojego wątku, chciałam tu Korze podziękować. KORA jesteś jak zwykle czujna i niezawodna, WIELKIE DZIĘKI:Rose: Jak miło:loveu: Ja dzisiaj mam straszny kłopot z odwiedzeniem Lucka, nie wiem jak to zrobić:roll: Pomyslę;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.