mysza 1 Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 [quote name='Inez de Villaro']ludzie boją się chorego psa....:( Niestety, choć jak juz pisałam- teraz jego problemem jest to, że nie chodzi, za to wszystko inne jest jak u normalnego psa. Potrzeby załatwia na spacerach, umie trzymać, bardzo częśto nie zakładamy mu pieluchy, w zasadzie robimy to dlatego, że nie mozemy mu zapewnić odpowiedniej ilości spacerów, tzn, staramy się ale nie zawsze dajemy radę. Jak przychodzę ok 17.30 pielucha jest zawsze sucha a po wyjściu na spacerek zaczyna sie lanie na całego;). Grzeczny chłopczyk.:loveu: W najbliższy weekend wyjeżdzam- wielka prośba, jeśli są osoby z warszawy, które chciałyby wpaść do Lucka i zabrać go na spacer - pracownicy lecznicy założą mu wózek, bardzo prosimy, on bardzo potrzebuje towarzystwa a my przy normalnej pracy i innych obowiązakach nei wyrabiamy:shake: Przynajmniej w sobotę i niedzielę. Quote
Olena84 Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Jak przyszłam pieluchy nie było, i tez mu nie zalozylam. Bylismy chyba na rekordowym spacerze dzisiaj, ze 40 minut, ale sloneczko, cieplo i Lucek wolal pochodzic;), a potem spał na moich butach;(, słodziak. Quote
mysza 1 Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Właśnie tak myslałam, że taka piękna pogoda, szkoda, żeby siedział w lecznicy teraz dzień taki krótki. Ale coż, taka rzeczywistośc, dobrze, że go zabrałaś na dłuższą wycieczkę Quote
Olena84 Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ja go nie zabrałam, on mnie zabrał;). Najpierw poszliśmy tak niedaleko lecznicy po schodkach, potem chcialam usiasc na kanapie, a on znowu chciał iść i przeszliśmy przez ulicę nawet i tam daleko, potem znowu i tak naprawde dlugi spacerek nam wyszedł. Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Niedobre ciotki:mad:, nie kochają już Lucusia, nie zaglądają nawet na wątek:placz: Quote
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 ja zagladam....ale nie bardzo przydatna jestem :( Quote
j3nny Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 porwalabym wam Lucka, ale w hoteliku to ja go zupelnie nie widze, nawet przy codziennych odwiedzinach Quote
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 hotelik chyba jednak lepszy od klatki w lecznicy ..... Quote
j3nny Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 powaznie? tam moze byc troche zimno niedlugo Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Inez de Villaro napisał(a):hotelik chyba jednak lepszy od klatki w lecznicy ..... Lucuś nie siedzi w klatce, on ma swoje miesjce pod stołem na posłanku- chociaż ostatnio zastanawiałam się czy psy nie czują się w klatkach bezpiecznie. Czasem jak jest w klatce, bo sa jakieś zabiegi wydaje się zrelaksowany, spi sobie. A jak jest poza klatką to zawsze czuwa na siedząco. Jenny- a jaki hotelik? Jemu najbardziej potrzebne jest towarzystwo i musi miec warunki domowe, nie boks i buda, bo to maluszek. Quote
j3nny Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 dlatego tez mowie, ze nie bardzo go widze w hoteliku swoimi czasy chyba byl w kolejce do Murki, jest nadal? Quote
Panca Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 codziennie zagladam na watek i bardzo kibicuje maluchowi Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 j3nny napisał(a):dlatego tez mowie, ze nie bardzo go widze w hoteliku swoimi czasy chyba byl w kolejce do Murki, jest nadal? Był w kolejce do Wiosny, jest nadal, tylko to tak daleko od nas:shake: Quote
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 pati ma nowy hotelik trzyma psy w domu nie w budzie....jest tam u niej buldożka Kaja Quote
j3nny Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 też o tym pomyślałam, ale czy inne psy nie zrobiłyby mu krzywdy? Quote
j3nny Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 też o tym pomyślałam, ale czy inne psy nie zrobiłyby mu krzywdy? Quote
Olena84 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Raczej on, hihihi. Nie, żartuje, ja juz nie wiem co mam zrobić. Tak bym chciała żeby znalazł dom. Ale widzisz j3nny, Hektorowi coś sie szykuje (napewno dzieki naszym codziennym hopkom;)) to moze i Lucka coś dobrego niedługo spotka. Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Inez de Villaro napisał(a):pati ma nowy hotelik trzyma psy w domu nie w budzie....jest tam u niej buldożka Kaja Pati zgodziłą się go przyjąc i byłam bardzo szczęśliwa, rzeczywiście, inne psy mogą go krzywdzić, bo nie lubią kalek- ale jak Pati przyjechała do lecznicy po Kaję, chciała pogłaskać Lucka, nie znał jej, warknął i ugryzł lub chciał ugryźć. No i Pati nie chce go wziąć:shake:. On jak kogoś zna, nie gryzie ale zawsze mówiłam, że ma charakterek i przy pierwszych spotkaniach róznie bywa, poza tym może miał zły dzień. Quote
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 :( ojej.......................... Quote
TYGRYS-ica. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Lucek wcale nie ułatwia znalezienia domku i w ogole :shake: Quote
Inez de Villaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 może on lubi tę lecznicę i ciotki ;) Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Inez de Villaro napisał(a):może on lubi tę lecznicę i ciotki ;) Na pewno:loveu:, ale jednak się męczy, poza tym my też mamy cięzko. Nie kazdy pies od razu jest potulny, niektóre mają charakterek:evil_lol: Quote
EVA2406 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 mysza 1 napisał(a):Na pewno:loveu:, ale jednak się męczy, poza tym my też mamy cięzko. Nie kazdy pies od razu jest potulny, niektóre mają charakterek:evil_lol: No właśnie, a Pati powinna to wiedzieć. Tym bardziej, że reklamując swój hotelik pisała, że umie pracować z psami agresywnymi i z takimi mającymi trudne charaktery. Nie myślę, żeby Lucek był psem agresywnym :crazyeye:. Quote
mysza 1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 EVA2406 napisał(a):No właśnie, a Pati powinna to wiedzieć. Tym bardziej, że reklamując swój hotelik pisała, że umie pracować z psami agresywnymi i z takimi mającymi trudne charaktery. Nie myślę, żeby Lucek był psem agresywnym :crazyeye:. 10 kg zabójcy:evil_lol: Przychodzę do niego od konca maja, prawie codziennie, poza wyjazdami i jakimiś akcjami. Nigdy w życiu nic mi nie zrobił, raz warknął ale moje psy tez potrafią;). Myję go, kąpię nawet, noszę na rękach, wkładam do wózka, ćwiczę, różne rzeczy robię. Tak samo dziewczyny ( Olena i Martulinek). Jesli mu sie coś nie podoba, pokazuje, ale nic złego nei zrobi, on po prostu musi się przyzwyczaić, nei kazdy pies lubi, żeby obcy do niego ręce wyciągał, trzeba to wiedzieć. Ale co ja poradzę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.