Martulinek Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Dziś byłam u Lucka dwa razy, w dzień i wieczorem. Za każdym razem chętnie wychodził na spacer. To już rytuał, że po pierwszej rundzie na trawniku zawsze wraca do lecznicy napić się wody i zagląda do gabinetu, potem idziemy dalej spacerować. Na tylnej łapce ma bucik z bandarza i plastra, bo obcierał sobie łapkę do krwi. Robię za każdym razem nowy. W buciku jest dobrze. Zdrową łapą (w bucie) odpycha się co kilka kroków. Chora jest sztywna w kolanie i ma w tym stawie nieodwracalne zmiany zwyrodnieniowe, więc sztywna już zostanie, ale odpycha się nią też co jakiś czas. Kiedy stoi obciąża obie tylne. Beatka, podpowiedz jak ustawiasz łapy do tyłu na podpórce? Mi ta chora łapa co kilka kroków wkręcała się w kółko i je blokuje. Dlatego chodzę z Luckiem z łapami opuszczonymi w dół. Przy okazji trochę się poruszają. Quote
j3nny Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 pięknie, z wiatrem w sierści :evil_lol: Quote
zolzunka Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 boskie te zdjecia :D i wiadc,ze kolega Lucek sie dobrze czuje na spacerku :) Quote
mysza 1 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Właśnie wróciłam i zaraz pojechałam do Lucka, zauwazyłam, że zrobił ogromne postępy, łapka jest duzo silniejsza a on może dużo dużej utrzymywac się na łapkach. Prawa ma w dalszym ciągu szwy, juz powinny zostać zdjęte, zapytałam dr Igora, powiedział, że zdejmą, ciekawe, kto się odważy:evil_lol:, o ile nie zapomną. Lucuś kochany i dzielny, smigalismy sobie troszkę i tulilismy się:loveu: Quote
Olena84 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Żeby nie było, ja byłam u Lucka w piątek i dziś i też smigaliśmy;). Jutro tez bede z rana. Quote
mysza 1 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Hurra hurra:multi::multi::multi:, czekałysmy, zeby potwierdzić i właśnie Asia potwierdziła- w środę zawożę Lucka do domu do Krakowa.:multi::multi::multi: Pani która kocha starsze psy, lituje się nad chorymi i niedołężnymi zgodziła się go przygarnąć. To ciepła kobieta, każdemu poświęca swój czas, o każdego dba. Ma rahabilitanktę, która zajmuje się takimi przypadkami jak Lucek zatem ćwiczenia będą kontunuowane. Będziemy wspierać nową Panią dokładając się do kosztów- jedzenie, rehabilitacja, itp. poniewa z opieka nad Luckiem jest kosztowna. W środę rano wyjeżdzamy i teraz zbieramy pakunki pożegnalne- pieluszki, podkłady, pudry, co kto może bardzo prosimy o przyniesienie do lecznicy jutro. Dodatkowo Pani ma starsze psy, dla których potrzebuje budek materiałowych do domu- jej staruszki walczą o miejsca w nich, materacyki, poduszki dla niedużych psinek. Będziemy wdzięczne za pomoc. No i trzymajcie kciuki- będę tęsknic za nim:-( ale tam mu bedzie dobrze:loveu: Quote
j3nny Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 :placz::placz::placz: poryczana jak bóbr :placz::placz::placz: Quote
Olena84 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Jakto??? O rany, to ja juz Lucka nie zobacze! Mysza, a skad Pani wie o Lucku? Quote
enia Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 O rety ale wieści!!!! a foty będą z nowego domu??? Quote
Olena84 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Dziś byłam u Lucka, siedzielismy sobie na podlodze i wyjatkowo chcial byc caly czas drapany, przytulal sie, polozyl mi sie kolo nog, wiec to bylo bardziej wzruszajace niz zwykle, bo ostatni raz przed jego wyjazdem. A potem nie chcial sobie zalozyc pieluchy, niby czesto sie przy tym kreci, ale dzis to 20 minut nam zajelo. Po prostu wie, ze jak mu zakladam pieluche to znaczy ze ide... O raju, jakie to ciezkie tak sie z nim rozstac. Wierze, ze bedzie mu dobrze w nowym domku i trzymam kciuki. Oczywiscie licze na to, ze za jakis miesiac, dwa, go odwiedze. Quote
asiaf1 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 aż się poryczałam jak przeczytałam Twój wpis:placz: Olena84 napisał(a):Dziś byłam u Lucka, siedzielismy sobie na podlodze i wyjatkowo chcial byc caly czas drapany, przytulal sie, polozyl mi sie kolo nog, wiec to bylo bardziej wzruszajace niz zwykle, bo ostatni raz przed jego wyjazdem. A potem nie chcial sobie zalozyc pieluchy, niby czesto sie przy tym kreci, ale dzis to 20 minut nam zajelo. Po prostu wie, ze jak mu zakladam pieluche to znaczy ze ide... O raju, jakie to ciezkie tak sie z nim rozstac. Wierze, ze bedzie mu dobrze w nowym domku i trzymam kciuki. Oczywiscie licze na to, ze za jakis miesiac, dwa, go odwiedze. Quote
Inez de Villaro Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Należało sie Luckowi....po tym co przeżył...:) Quote
asiaf1 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 z powodów technicznych podróż Lucka została przełożona na później Quote
mysza 1 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Bardzo prosimy o dalsze wsparcie spacerkowe- odwiedziny mile widziane:p Quote
Martulinek Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Przy okazji spraw technicznych, to skończył się puder ;) Jutro nie mogę przyjść, dopiero w czwartek. Dzwoniłam do pana od wózka. Może dobrze, żeby zobaczył to blokujące się koło prawe? mówił że po jutrze mógłby podjechać i ustawić. Ale nie umawiałam się. Mówił coś o przykręceniu którejś śrubki, ale nie chcę Luckowi popsuć wózka ;) Poprosić żeby przyjechał? Też bym przyszła, to by wszystko naocznie wytłumaczył. Quote
asiaf1 Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Poproś proszę Pana niech przyjedzie i naprawi wózeczek Martulinek napisał(a):Przy okazji spraw technicznych, to skończył się puder ;) Jutro nie mogę przyjść, dopiero w czwartek. Dzwoniłam do pana od wózka. Może dobrze, żeby zobaczył to blokujące się koło prawe? mówił że po jutrze mógłby podjechać i ustawić. Ale nie umawiałam się. Mówił coś o przykręceniu którejś śrubki, ale nie chcę Luckowi popsuć wózka ;) Poprosić żeby przyjechał? Też bym przyszła, to by wszystko naocznie wytłumaczył. Quote
Martulinek Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Pierwszy tydzień masażu (od 21.08.200) : mysza 1 napisał(a):Opis ćwiczeń:- wykonywane powinny byc na leżąco na boku ( niewykonalne:shake: zwłaszcza w pojedynkę) Lewa łapka: 1. Rozgrzewanie (ciepłe okłady, lampa)10 min.- 5 razy dziennie:shake: 2. Masaż: A. rozgrzewający B. uciskowy- od góry w doł 3. Zginanie/ prostowanie oraz odwodzenie i przywodzenie (od dołu w górę), 10 razy po 3 serie wolno 4. Rozgiągnie- wolno delikatnie 5. Masaż rozluźniający 6. Chłodzenie do 5 min. Prawa- na razie nic, po zdjęciu szwów ciepłe okłady 5xdziennie po 10 min. Drugi tydzień. Nowe zalecenia: LEWA ŁAPA - po 20 powtórzeń 1) kompres rozgrzewający 5-10 min 2) masaż rozgrzewający i uciskowy 3) ćwiczenia z biernego zakresu ruchów (zginanie i prostowanie - wszystkie stawy, odwodzenie i przywodzenie - tylko staw biodrowy) Każdy staw 20x w trzech seriach - czyli zwiększamy powtórzenia o 10 razy 4) rozciąganie kończyny tzn. trzymamy za koniec łapy, druga ręka na biodrze i lekko pociągając za koniec łapy maksymalnie prostujemy. 5) masaż rozluźniający 6) zimny okład 5 min PRAWA ŁAPA - po 10 powtórzeń 1) 2) jak wyżej 3) ale bez stawu kolanowego - 10x w trzech seriach 4) masaż rozluźniający 5) zimny okład 5 min. NOWE ĆWICZENIE - postawić Lucka na czterech łapach stabilnie i lekko popychać biodra rękoma z jednej strony na drugą, żeby się bujał na boki, kołysał, ale wolym tempem, 5 powtórzeń. Ale żeby nie przewracał się. To można ćwiczyć kilka razy w dzień, w wolnej chwili bez rozgrzewki. Na wzmocnienie mięśni grzbietu. Mówiłam pani masażystce, że nie jesteśmy w stanie tego tak dokładnie robić i tyle serii... Czy to ma w tej sytuacji sens? Powiedziała, że MA SENS. Nie robienie nic nie ma sensu. No więc będziemy robić ile damy radę. Quote
Martulinek Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 cennik masażu na Gagarina: 10 min - 10 zł 20 min - 18 zł 40 min - 32 zł porada 22 zł Quote
asiaf1 Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Komu przesłac pieniądze na rehabilitację? Martulinek napisał(a):cennik masażu na Gagarina: 10 min - 10 zł 20 min - 18 zł 40 min - 32 zł porada 22 zł Quote
mysza 1 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 asiaf1 napisał(a):Komu przesłac pieniądze na rehabilitację? Póki co ja płacę, Marta też raz zapłaciła jak mnie nie było, ale jej zwrócę. Zadeklarowałam, że pokryję, tylko wychodzi więcej niż myslałysmy, za wszystko trzeba płacic, za poradę, ćwiczenia itd. Musimy zacząc się streszczać, prosić o szybki masazyk:evil_lol: Jutro jestem umówiona na następne spotkanie. Martulinek napisał(a):Przy okazji spraw technicznych, to skończył się puder ;) Jutro nie mogę przyjść, dopiero w czwartek. Dzwoniłam do pana od wózka. Może dobrze, żeby zobaczył to blokujące się koło prawe? mówił że po jutrze mógłby podjechać i ustawić. Ale nie umawiałam się. Mówił coś o przykręceniu którejś śrubki, ale nie chcę Luckowi popsuć wózka ;) Poprosić żeby przyjechał? Też bym przyszła, to by wszystko naocznie wytłumaczył. Przyjdę zatem poźniej niż planowałam, pod wieczór zamiast w ciągu dnia. Będę z moim TZtem to dopóki Pan nie przyjedzie wyreguluje wózek. Quote
j3nny Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Mam głupie pytanie proszę bardzo się nie śmiać :cool1: Czy wiadomo może w jakiej części Krakowa będzie mieszkał Lucek? Nie wyobrażam sobie wjeżdżać jego nowej pani na chatę w celu odwiedzin, ale może udało by mi się spotkać Lucka "przypadkiem" na spacerze? :evil_lol: Quote
Olena84 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Na razie go nie spotkasz w Krakowie, ale moze juz niedlugo ktos sie tam w nim zakocha. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.