Martulinek Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Olena mogę przesłać zdjęcie Lucka w przedsionku:lol: tylko napisz gdzie? Quote
_beatka_ Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 wanda ja już przypomniałam asi, ma je odebrać, bardzo dziękujemy:multi::multi::multi::multi: Olena ma wieeelką nadzieję, że się uda:cool3: Quote
Olena84 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Gdzie ten sklep? Bo moze w poniedzialek bym je odebrala Quote
asiaf1 Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 Olena84 napisał(a):Gdzie ten sklep? Bo moze w poniedzialek bym je odebrala sklep jest na ul. kopernika-to od tamki, jak sie zjeżdza ze swiętokrzyskiej w dół to w prawo jest skręt w ulicę kopernika, tam jest stacja benzynowa, kierdyś było chyba jakieś kino. Tam jest ten sklepik Quote
_beatka_ Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 numeru nie mamy ale to sklep zoologiczny, może to coś pomoże;) Quote
wanda szostek Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Gapa ze mnie, że nie zapytałam o telefon, ani nie spojrzałam na numer, ale postaram się wytłumaczyć. Zjeżdżając od Świętokrzyskiej na Kopernika skręt w prawo . Po lewej stronie w głębi za parkingiem jest Carrefour. Na parking wjeżdża się z Tamki . Za ul Tamki jest właśnie ten sklepik z karmami. Schodzi się do niego schodkami w dół. Jeszcze tydzień pracuje tam pani Agnieszka (wysoka, szczupła szatynka). Sklep jest otwarty do 19. Można też dojść od Ordynackiej przejść na drugą stronę i po lewej w dół do sklepu. Quote
Martulinek Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Lucuś ostatnio wieczorami wybiera się na coraz dłuższe spacery w zupełnie nowe miejsca. Przechodzimy przez przejście dla pieszych, przystajemy przy pelargoniach i za garażani w prawo alejkami między blokami. Lucek sam prowadzi :lol: Po drodze robimy przystanki na trawnikach i ćwiczymy stanie na czterech łapkach, bo po kąpieli Lucek od razu układa się do snu i nie ma jak. A dobra wiadomość jest taka, że dr Igor widzial Lucka jak stoi i ćwiczy. Wyraźnie obciąża chorą łapę. Pan dr zadowolony. Mają być niedługo zdjęcia rtg i zobaczymy, czy kości się zrosły. Pupa fatalna. Czerwona jak ogień. Jest już dla Lucka sucha karma RC. Stoi koło klatki królika nad Luckiem. Dla porównania - w sklepie 47zł. Quote
zolzunka Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Bylam dzis u Lucka, nie bardzo chcial spacerowac, nie wiem czy za goraco czy mnie nie znal jeszcze czy dlatego,ze zobaczyl jedna z pan z kliniki i chcial pedzic za nia do srodka. Ale na drapanie i glaskanie byl bardzo chetny. Ciekzo bylo,ale udalo mi sie pstryknac tez kilka zdjec: http://img185.imageshack.us/my.php?image=lucek001ask9.jpg http://img58.imageshack.us/my.php?image=lucek003apq7.jpg ] URL=http://imageshack.us][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/5740/lucek003apq7.jpg" class="ipsImage" alt=""> [url=http://imageshack.us] Quote
TYGRYS-ica. Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 oj biedny Lucek... cały czas trzymam za niego kciuki :-) Quote
basiapron Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 ja bym chciała troszke offa puścić,ale myśle że mogę w takiej sprawie Slomka22 napisał(a):hej o co chodzi z nakretkami? już pisze-może powinnam to dac na wątek Pomóżmy innym i na pewno o tym wspomnę przy następnym klikaniu,mianowicie zbierając nakrętki plastikowe od butelek po napojach możecie pomóc jakiemuś choremu dziecku,mam adres na który takowe nakrętki trzeba wysyłać więc mogę podac jak ktoś jest chętny na taką akcje,ludziom tez chyba trzeba pomagac.Ci co odbieraja te nakrętki muszą ich zebrać paredziesiąt tysięcy i wtedy firma z która mają umowe wymienia je na wózek inwalidzki dla chorego dziecka.Jak ktoś chce adres to pisac do mnie,podam:) Quote
mysza 1 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Wielkie dzięki Zolzunka za odwiedzenie Lucka:loveu:. Pani doktor mówiła, że bardzo się cieszył i tak go to rozochociło, że potem cały czas szczekał. Ja z moim TZ przyszłam ok 17 dopiero, bo nie wyrobiliśmy się wcześniej, byliśmy na spacerze i na szczęście bylo trochę chłodniej. Po bardzo dokladnym myciu było kilka serii ćwiczeń, niestety jak spał ledwo zywy ze zmęczenia, mój TZ go budził, on nie ma litości i ciągle Lucka ćwiczy ale to dobrze. Dałam mu gotowane z suchym od Marty. Pupa kiepska to fakt, a co gorsza brzuszek strasznie czerwony, po myciu grubo wtardłam Sudokrem, oby pomógł. Jutro będę ok 12. Quote
demi Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 kurcze.... trzeba mu jak najszybciej choć dt znaleźć. Bo w lecznicy "zdrowy" siedzieć chyba nie bedzie mógł? nie? :shake: Quote
mysza 1 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 demi napisał(a):kurcze.... trzeba mu jak najszybciej choć dt znaleźć. Bo w lecznicy "zdrowy" siedzieć chyba nie bedzie mógł? nie? :shake: Hm, trochę może ale dla jego dobra musi mieć dom. W lecznicy nie maja dla niego tyle czasu, ile ma opiekun nawet w Dt. On siedzi w szpitalnej częsci i czeka az ktos przyjdzie...:shake: Quote
demi Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 w pełni się zgadzam!!! ale nie wyobrażam sobie go teraz uśpić, po tym co dogomaniacy dla niego zrobili! Quote
demi Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 a jeszcze takie pytanko... jakie pieluchy kupujecie Luckowi? Bo mam podobny problem-Czucza, a jestem zielona w tej kwestii i załamana:shake: Quote
mysza 1 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 [quote name='demi']a jeszcze takie pytanko... jakie pieluchy kupujecie Luckowi? Bo mam podobny problem-Czucza, a jestem zielona w tej kwestii i załamana:shake: Załamywać się nie mozna.;) Pielucomajtki ludzkie, my używamy Seni- maly psiak rozmiar S. Trzeba bardzo dbac o higienę, często myć i kremowac, pudrować i twarde stolce, najgorsze są biegunki, okropne odparzenia się tworzą. Quote
demi Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 eh... czyli nie dziecięce, tylko dla dorosłych osóbek? Muszę się porozglądać porządnie...:roll: Tańczę koło Czucza ile mogę:roll: nie wiem jak Wy, do tego na odległość koło Lucka tyle robiłyście... Pokłony jak nic!;) Quote
mysza 1 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Staramy się cały czas ale lepiej by było gdyby miał dom. Twojemu sie udało, Lucek ma mniej szczęscia w szukaniu:-( Jest co robic, to fakt;) Quote
demi Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 NAPRAWDĘ BARDZO SIĘ STARACIE !!! Bo zajechać się idzie... Ja wiem czy mu się tak udało...? Nigdy , żadnemu z moich dzieciaków nie poświęcę tyle czasu ile bym chciała:shake: bo na ulicy inne czekają:-( Najgorsze jest to, ze Lucek tak jak i Czucz nie trzyma siuśków, to wszystkich zniechęca:shake: Quote
basiapron Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 zajrzę zaraz na wątek Czucza-moze dam radę jakoś pomóc. Quote
Martulinek Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 demi pieluchy SEMI rozmiar S najtaniej można kupić w supermarkecie w dziale dla niemowlaków. Kosztują opakowanie 10 sztuk 12.90. Takie same w aptece już 16.80!!! Kupuję w Leclercu na Ursynowie, tam akurat są. Podobno te zwykłe dla dzieci odparzają... Zawsze po myciu staraj się dobrze wytrzeć i najlepiej niech trochę posiedzi bez pieluchy do wyschnięcia i przy okazji się przewietrzy, jak nie trzyma moczu to na podkładzie specjalnym dla dorosłych, bo wchłania wilgoć i nie przemięknie np. na dywan (też można kupić w aptece 10 szt ok 8 zł). Przed założeniem pieluchy, jeśli nie ma odparzeń to trzeba przynajmniej popudrować. Lucka pudrujemy Alantanem, poleciły dziewczyny od sparaliżowanego Gizma, jest dobry. A na odparzenia Sudokrem albo Riwel. Polecamy! Quote
Martulinek Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 zolzunka śliczne portrety zrobiłaś Lucusiowi :loveu: Dzięki, że przyszłaś :multi: będę wieczorem. Wczoraj posiedzieliśmy sobie trochę dłużej w poczekalni i przez otwarte drzwi patrzyliśmy, kiedy przestanie padać deszcz. Myślałam, że jak mokro, to Lucek pochodzi tylko po chodniku, ale gdzie tam wszedł w najgęstszą trawę i zaczął ją jeść:) Quote
zolzunka Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Mialam tylko problem,zeby wstawic fotki,wiec jedno wstawione jest, a do 2 sa linki ... chyba tepa jestem troche :D Quote
mysza 1 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 [quote name='Martulinek']zolzunka śliczne portrety zrobiłaś Lucusiowi :loveu: Dzięki, że przyszłaś :multi: będę wieczorem. Wczoraj posiedzieliśmy sobie trochę dłużej w poczekalni i przez otwarte drzwi patrzyliśmy, kiedy przestanie padać deszcz. Myślałam, że jak mokro, to Lucek pochodzi tylko po chodniku, ale gdzie tam wszedł w najgęstszą trawę i zaczął ją jeść:) Lucek cały czas ma problem z brzuszkiem pewnie dlatego trawę jadł. W związku z tym jedzenie, które przyniosłam będzie dla kotów, nie ma co mu dawać gotowanego. Royal mu służy, niech na razie będzie na suchym. I zadnych smakolyków nie dawajcie proszę- może miec po nich biegunkę. Ja dzisiaj byłam wczesnie, pupa kiepska, w dodatku cały czas po myciu ruszał ogonem cos mu tam przeszkadza, boli go brzuch. Zostawiłam go wymytego i wykremowanego na podkładzie a nie w pieluszce żeby się wywietrzył porządnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.