enia Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 a to dlatego Lucek dziś taki grzeczny byl:) Martulinek bylam przed 16 pare minut chyba sie minelyśmy......... wymizialam Lutka- on ma nową koleżankę i bardzo sie nią interesuje......... dziś wspólnie pili wodę z jednej miseczki:) Quote
anetek100 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 zdjęcia przecudne ale ten Lucjuszek słodziutki te uszka są boskie Quote
mysza 1 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Maupa4 napisał(a):Nie ma już w lecznicy ani Pumy ani Figi ... Jest nowa buldożka Kama-Rama ... spokojna bo po ciężkiej operacji ... Jak ja byłam ok 17 to już spokojna nie była. Aż ciężko było uwierzyć, że jest raptem dobę po operacji- podchodziła do mnie, chciała wyjsc z klatki ale nie wypuszczałam jej, bo w koncu dopiero co była operowana- ba nawet wskakiwała na scianki klatki- delikatnie ale zawsze. Myslę, że szybciutko będzie z nią ok:loveu: Quote
mysza 1 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Już wiem dlaczego o 17 Lucek był taki padnięty;). Co prawda poszliśmy na spacer i zachrzaniał jak nakręcony aż pieluchę zgubił ale jak wróciliśmy zasypiał na siedząco:loveu: i nie miał siły na ćwiczenia wcale. Trochę go męczyłam ale nie za długo. Nic dziwnego że on mnie tak do poczekalni ciągnie- tam ma kocyk, obserwację:evil_lol:. Niestety ja przychodze w godzinach ogromnego ruchu w lecznicy, uspokaja się ok 19 dopiero, wczesniej nie ma mowy o siedzeniu w poczekalni. Quote
j3nny Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 cudowne zdjecia, przepiekny ten wasz piesek i goraco mu kibicuje:loveu: oby znalazl dom Quote
mysza 1 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 j3nny napisał(a):cudowne zdjecia, przepiekny ten wasz piesek i goraco mu kibicuje:loveu: oby znalazl dom Oby tak się stało, on bardzo na to czeka. Quote
asiaf1 Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Mysza1 pytałam p. Monike o wpłate 200 pln -została ona wcześniej odliczona od długu Lucjusza. Napisz proszę od kogo była bo nie pamiętam nicku Quote
Olena84 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Zaraz jade do Lucka dać mu buziaka.. Beatka bedzie dopiero jutro o tej porze. Nie wiem czy dzis go wyprowadze.. Quote
Martulinek Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Będę dziś ok. 20.30. Jutro niestety nie mogę być... Quote
mysza 1 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 asiaf1 napisał(a):Mysza1 pytałam p. Monike o wpłate 200 pln -została ona wcześniej odliczona od długu Lucjusza. Napisz proszę od kogo była bo nie pamiętam nicku Wiem, wiem to było od Aleksandy59. Quote
Olena84 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Czy ktoś był dzisiaj u Lucka w południe? Ja jutro bede o 9 w lecznicy, ale musze karmic swinke strzykawka co godzine, dlatego nie bardzo na razie moge z Luckiem chodzic na spacery. Dzis tylko sie poprztulalismy, ale Lucek byl zawiedziony:( Quote
mysza 1 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Ja pojechałam ok 13;), był spacerek, mycie i jedzonko. Niestety wczoraj nie zdążyłam nic mu ugotować więc dzisiaj dałam mu galaretkę z kurczaka na dzisiaj chyba już nic nie ma ale jutro mu przyniosę swieze jedzonko. Jutro pojadę do niego po południu. Quote
Olena84 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 To chyba sie minęłyśmy Mysza, bo ja wyszłam z kliniki o 13.30 i nawet pani nie wet. ale chyba ucząca się na wet (?) pytała, czy teraz ktos przyjdzie i nawetnie wiedziałam co powiedziec:(, ale dobrze, że byłaś. Buldożka podobna do tamtej i też taka przytulaśna, Lucek mało jest wierny, bo i do tej sie przymila. Moze warto zmienic tytuł wątku, przynajmniej dodać że imie ma. Quote
mysza 1 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Olena84 napisał(a):To chyba sie minęłyśmy Mysza, bo ja wyszłam z kliniki o 13.30 i nawet pani nie wet. ale chyba ucząca się na wet (?) pytała, czy teraz ktos przyjdzie i nawetnie wiedziałam co powiedziec:(, ale dobrze, że byłaś. Buldożka podobna do tamtej i też taka przytulaśna, Lucek mało jest wierny, bo i do tej sie przymila. Moze warto zmienic tytuł wątku, przynajmniej dodać że imie ma. Na pewno, bo ja byłam do 15 jakoś. Możliwe, że przyszłam poźniej, nie pamiętam. Pamiętam, że z pracy na troszkę uciekłam:diabloti:. Jesli chodzi o wierność Lucka- zauwazyłam to samo, każda mu się podoba, typowy samiec:evil_lol: Mozna coś pomyslec o tytule-- imię ma, ale domu nie i to jest problem:placz: no i to, że nie chodzi... Quote
EVA2406 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 mysza 1 napisał(a):Na pewno, bo ja byłam do 15 jakoś. Możliwe, że przyszłam poźniej, nie pamiętam. Pamiętam, że z pracy na troszkę uciekłam:diabloti:. Jesli chodzi o wierność Lucka- zauwazyłam to samo, każda mu się podoba, typowy samiec:evil_lol: Mozna coś pomyslec o tytule-- imię ma, ale domu nie i to jest problem:placz: no i to, że nie chodzi... A ja właśnie to samo chciałam zaproponować, żeby napisać, że imię już ma, bo nie dość iż smutne ma życie to jeszcze ten brak imienia........:-( Quote
mysza 1 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Martulinek, wpadasz dzisiaj do Lucjuszka? Ja będę na pewno ale jeszcze nie wiem o której. Będę przywozić suczkę na sterylkę - wtedy będę o 16 a jesli p. Moniki dzis nie będzie, przyjadę poźniej. Przypomniało mi się, że marta dzisiaj nie może. Skleroza. Quote
Doda_ Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Biedny psiak.. Sąsiadka ma takiego samego psiaka :cool3::loveu: Quote
asiaf1 Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Bardzo proszę o pomoc! Wiecie, że mam pod opieką kilka psiaków. Niektóre z nich juz 2 lata czekają na dom. Pomimo allegro, ogłoszeń w prasie itp. nie znalazły jeszcze odpowiedniego człowieka. Nie wiem co już mam robić. Stąd moja prośba czy mogłybyście pomóc mi w ogłaszaniach ich na wszystkich możliwych forach, ew. umieszczać plakaty w lecznicach? Wiem, że macie wiele swoich psiaków ale ja już jestem w depresji bo nie dość, że psiaki nie mają domów to ja jeszcze płacę ogromne dla mnie pieniądze za ich hotele. Proszę o pomoc:modla: A to psiaki, które szukają domku: Misio: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Frugo: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Złoty-Dżeki: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Bobik: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Dinuś: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Cyganek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23375&highlight=asiaf1 Lucjusz: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 Nestor-Neron: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ghlight=asiaf1 mam jeszcze 4 psiaki, które potrzebują pomocy(z tym jedem , którego iała pijaczka po tym jak odebrałyśmy jej Misia i Bobika i jego też wyrzuciła jak podrósł) ale czekam na zdjęcia Quote
Martulinek Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Dziękujemy wszystkim tym, którzy cały czas kibicują i trzymają kciuki za Lucka:lol: Wsparcie duchowe również baaaaaaaaardzo potrzebne:loveu: Wczoraj na spacerze nie dało się z Luckiem ćwiczyć, bo biegał jak rakieta, spieszyło mu się bardzo gdzieś przed siebie, tak że jak próbowałam go pionizować na chodniku lub trawniku, to jak tylko poczuł zadek w górze ruszał pełną parą do przodu, a mi brakowało rąk, żeby go zatrzymać. Mieliśmy fajne spotkanie z młodym wyżłem wejmarskim, jednym z nielicznych psów, na którym prześcieradło nie zrobiło wrażenia ;) Podszedł do Lucka, wygiął szyję jak łabędź i pochylił się, żeby nosem dotknąć nosa Lucka. Lucek z kolei wyciągnął głowę maksymalnie do góry, nastawił swoje jedno stojące ucho i tak wąchając się obaj machali ogonami. Ślicznie wyglądali. Po spacerku i kąpaniu, na ćwiczeniach Lucek zaczął przysypiać... poprostu kładł przednie łapki na kocu, na nich opierał pyszczek, przymykał oczy i nie bardzo go interesowało, że tylne łapki zostały jeszcze w górze :roll: Co robić, przecież ćwiczyć trzeba?! Wtedy przed lecznicą jakiś pan zaczął się bawić ze swoim psem, rzucał mu piłkę, on przynosił, szczekał a pan się cieszył, brał psiaka wysoko na ręce. Wszystko to było widać przez otwarte drzwi poczekalni. Lucek natychmiast się obudził i zapatrzony w tego pana i psa ćwiczył idealnie. Muszę pochwalić Lucjusza :loveu: Ładnie się utrzymuje na tylnych łapkach w "stój", ale kiedy się zapomina i rusza do przodu łapki niestety ciągnie za sobą. Przy ustawianiu też czasem pazury mu się podwiną i sam nie może swojej chorej stopki poprawić... Nie bardzo wiem jak mam tą chorą łapkę z drutaqmi zginać, aby ćwiczyć... Ani jak długo z Luckiem trzeba ćwiczyć jednorazowo (serię podnoszeń) i ile czasu ma tak stać za każdym razem, czy do momentu aż sam usiądzie? Tzn. jak to wszystko minutowo określić. Wystarczy jak postoi minutę - pięć, przerwa tyle samo albo dłuższa i znowu w górę? Czy pół godziny ćwiczeń na kocu wystarczy? Dziś nie mogę przyjść... Olena, jak Twoja świnka zaczyna jeść, tzn. czuje się już trochę lepiej :smile: Cały czas mocne :thumbs::thumbs:za jej zdrówko! Fajnie, że chociaż pogłaszczesz Lucjuszka! Sama masz teraz trudną sytuację... Quote
mysza 1 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Co do ćwiczeń- mnie tez on biedak zawsze przysypia, ma on z tymi ciotkami wariatkami. Maltretują go tylko:eviltong:. Łapa lewa jest lepsza, po ćwiczeniach rusza nią silniej, w trakcie kąpieli, których szczerze nie cierpi macha nią jak nie wiem. W czasie pionizacji też mu drga. Lewa bezwładna. Nie wiem tylko jakie te ruchy łapą mają przełożenie na chodzenie:roll:. Ilość ćwiczeń- nie wiem, ja robię mu w krótszych seriach po prostu- w sumie to chyba z pól godziny wyjdzie, bo jeszcze spacer, mycie, lezenie i zasypianie:loveu:. Myślę ze tyle mu wystarczy, kilka serii po kilka minut. Poza opieraniem go na chorej łapie trochę nią ruszam, ale jej nie zginam. Nie mam pojęcia co jeszcze powinno zostać zrobione:roll:, nigdy nie miałam takiego przypadku. O, zapytam Ulv. Quote
Olena84 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Byłam w klinice o 8.30 a wyszłam o 10.30, podrapałam troche Lucka i buldożke, choc Lucek jest troche zazdrosny. Bardzo chcial isc na spacer, ale akurat jak weszlam do lecznicy rozpoczela sie straszna ulewa.. Ok 13 miała być u niego Beatka, mam nadzieje, że nie poszła na wagary:mad:;). Świnka (ktora Lucek bardzo chcial poznać), niestety nie je jeszcze sama, co podobno jest normalne po jakis problemach z zebami, ale pan wet - fajny;), powiedzial, ze swinki to takie hipohondryczki, jak im sie cos dzieje, to one juz moga sobie umierac, na niczym im nie zalezy, nie to co kroliki, ktore walcza do konca. Bede w lecznicy jeszcze o 18 na chwile. Asiaf, a nie patrząc na fundusze czy bylby hotel dla Lucka np u Wiosny? Quote
_beatka_ Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 byłam u lucka o 13, byliśmy na szybkim spacerze-lucek biegł jak szalony:evil_lol: o Kamę jest zazdrosny, jak jadła to się nawet rzucał z zębami na nią:mad: jednak ona nie rzuciła na niego takie czaru jak Puma:evil_lol: uwaga ważne!! pani wet powiedziała, że gotowane się skończyło dla lucka i musi jeść suche, ale suchego to on nawet tknąć nie chce:roll::mad: kto mu ugotuje?:cool3: ja mogę przywieźć tylko będę dopiero w piątek:shake: Quote
j3nny Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 asiaf1 napisał(a):Bardzo proszę o pomoc! Wiecie, że mam pod opieką kilka psiaków. Niektóre z nich juz 2 lata czekają na dom. Pomimo allegro, ogłoszeń w prasie itp. nie znalazły jeszcze odpowiedniego człowieka. Nie wiem co już mam robić. Stąd moja prośba czy mogłybyście pomóc mi w ogłaszaniach ich na wszystkich możliwych forach, ew. umieszczać plakaty w lecznicach? Wiem, że macie wiele swoich psiaków ale ja już jestem w depresji bo nie dość, że psiaki nie mają domów to ja jeszcze płacę ogromne dla mnie pieniądze za ich hotele. rozumiem, ze nie bedziesz miec nic przeciwko, zebym wykorzystala niektore zdjecia? moze jakos sie uda pomoc Quote
mysza 1 Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 [quote name='_beatka_']byłam u lucka o 13, byliśmy na szybkim spacerze-lucek biegł jak szalony:evil_lol: o Kamę jest zazdrosny, jak jadła to się nawet rzucał z zębami na nią:mad: jednak ona nie rzuciła na niego takie czaru jak Puma:evil_lol: uwaga ważne!! pani wet powiedziała, że gotowane się skończyło dla lucka i musi jeść suche, ale suchego to on nawet tknąć nie chce:roll::mad: kto mu ugotuje?:cool3: ja mogę przywieźć tylko będę dopiero w piątek:shake: Beatko, spokojnie, czuwam;), byłam wczoraj z małym jedzonkiem, które zaraz zjadł, a dzisiaj znowu byłam i zawiozłam nową porcyjkę świeżego jedzonka. Co do hotelu u wiosny- nie wiem, czy to dobry pomysł, Lucke wymaga szczególnej opieki i najlepszy byłby DT u jakiejs emerytki kochającej psy. Napisałam do wiosny, zastanawia się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.