Olena84 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 My z Beatką chciałyśmy podmyć, ale nam odradzono, jednak te chusteczki to faktycznie mało bo on i tak zasikany jest i nie "zbierają" wszystkiego. Jutro postaram sie byc u malucha, ale nie wiem czy dam rade go umyc w pojedynke.. Quote
netti1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 słuchajcie,nie wiem czy macie możliwośc kupienia maści na odparzenia i odleżyny z arniką,u Bonifratrów,tą maśc stosowaliśmy w hospicjum i była rewelacyjna,oraz alantan w maści. Quote
netti1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 nie wiem,czy o tym samym mówimy,alantan,ale gęsta żółta masc,a nie krem biały do smarowania buzi dzieciom? Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 netti1 napisał(a):nie wiem,czy o tym samym mówimy,alantan,ale gęsta żółta masc,a nie krem biały do smarowania buzi dzieciom? Jest Alantan krem i alantan maść, złota. Ale słyszałam, że Sudocrem jest najlepszy:roll: Na razie spróbuję Sudokremem a jak wyschnie zasypię puderkiem. Quote
Olena84 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Bede jutro u Lucka ok 11.30 na maxymalnie 2 godziny, tylko obawiam sie ze bede musiala wyprowadzic 5 psow az (szkoda mi ich tez), to malo czasu zostanie na buziaki:( Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Olena84 napisał(a):Bede jutro u Lucka ok 11.30 na maxymalnie 2 godziny, tylko obawiam sie ze bede musiala wyprowadzic 5 psow az (szkoda mi ich tez), to malo czasu zostanie na buziaki:( Rozumiem to ja tez wszystkie wyprowadzam, one tak patrzą. I tak fajnie, ze przyjedziesz:loveu: Quote
Martulinek Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 mysza 1 napisał(a):Jest Alantan krem i alantan maść, złota. Ale słyszałam, że Sudocrem jest najlepszy:roll: Na razie spróbuję Sudokremem a jak wyschnie zasypię puderkiem. Ja też o Sudokremie słyszałam same dobre opinie. Warto spróbować. Mąka ziemniaczana pewnie by się sprawdziła, bo pochłania wilgoć, ale Alantan ma dodatkowo właściwości lecznicze, łagodzące. Dziewczyny od Gizma, kiedy miał odparzenia smarowały go Alantanem na zmianę z Rivelgelem (rivanol w żelu). Rivelgel chyba bardziej stosowały na początku, kiedy były otarcia z ranami. Jednocześnie jeszcze pudrowały też Alantanem. Przed każdym smarowaniem myły Gizma i suszyły. Tak robiły dwa razy dziennie, aż do zagojenia. Później profilaktycznie zasypywały już tylko Alantanem, a myły tylko raz dziennie. A na spacer w wózku chodził bez pieluchy, to sporo się przewietrzył. U Lucka mamy sporo utrudnień... druty i długa sierść. Może spróbuję zabierać na spacer dwa prześcieradła, jak jedno się zmoczy, wymienię na suche. Wtedy może będzie mógł chodzić bez pieluchy... Chociaż dobre w tym wszystkim jest to, że sam się załatwia. Wczoraj miał robiony zastrzyk w kark i chciał ugryźć panią dr, więc za drugim podejściem zrobiła niżej, w okolice bioder i...nie zareagował... Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Może już był grzeczny i nie chciał gryźć? Nie przejmuj się. Najgorzej że on ciągle w sikach siedzi, po prostu tak już jest , że po zmianie pieluchy zaraz jest znowu mokra. I to cały problem.:-( Quote
_beatka_ Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 a wcale że ola sama nie będzie:eviltong: bo ja się dołączę, akurat o 11 mam być u promotora to na 11.40 mogę być w klinice:razz: ja dziś byłam chyba za 2 godz, wyprowadziłam sama wszystkie psiaki-i teraz umieram, rąk po prostu nie czuję! aha i pilna sprawa, pieluszki się skończyły, założyłam luckowi ostatnią przed wyjściem;) ps-lucek jest wniebowzięty obecnością dziewczyn, ależ je podrywal dzisiaj, szczególnie puma wpadła mu w oko:cool3: Quote
misiek-kurczak Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 a czy L I N O M A G maść, pasuje na odpażenia??? Jesli chodzi o żółtko to powinien mięć wymieszane z jedzeniem. Quote
enia Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Lucek to ma apetyt! dziś odwiedzilam psiaki w lecznicy, Lucka wymizialam i nakarmilam z calą resztą, a ten lobuz mojego tz obszczekal w pokoiku, potem zająl sie buldożką ktora wrócila ze spaceru.......noooo bardzo ją lubi.:) Quote
Olena84 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Jakie pieluchy i czy w aptece sie kupuje, to kupie po drodze. Jutro zawioze Luckowi i company: chustki mokre, moze sie w przyszlosci przydadza, krem na odparzenia- gdyby tamten byl nie dobry, nie wiem czy paleczki do uszu sa potrzebne:), ale tez kupilam:) i taka specjalna miske na wode na "podroze", bo Lucek jak wraca strasznie ciagnie do picia. Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 No więc tak. Z godzinę temu wróciłam od Lucka. Zauwazyłam, że kończą się pieluchy (były jeszcze dwie- spadły) więc kupiłam nowe opakowanie. Nie było duzych paczek w aptece, więc kupiłam 10 szt. To są pieluchomajtki dla ludzi. Rozmiar S. Pamiętam, że mamy możliwość odebrania pieluch od Pixi, o czym pisała Wanda, ale powiem Wam, że nie mam kiedy, naprawdę. Zaraz po pracy do Lucka, w domu o 21 tu czekają moje 3 psy no i troszkę spraw... Dzisiaj umordowałam się niesamowicie, chociaż aerobik mam :evil_lol: wiem o czym piszesz Beatko. Lucek zasikany, zrobił kupę, ma te ranki, musiałam go wymyć porządnie, niestety w lecznicy był taki ruch, że musiałam to zrobić sama- a ma druty, których nie mozna moczyc. Katorga, wsadziłam go do wanny iweź tu nogi nie zmocz. Normalnie jak w cyrku. W każdym razie przez caly czas po umyciu co chwila robił troche kupy, na raty, myslałam, że zwątpię. Poza tym wymiotowal ze 3 razy:shake:, nie wiem dlaczego jest obserwowany. Dostał szału na punkcie Pumy małej buldożki- suwał za nią jak szalony, popuszczając kupę z wrażenia. Co chwila wycierałam go chustkami, wycierałam podłogę, bo myty generalnie już był. Nie ubieralam go w pieluchę, bo chciałam żeby sie wysuszył i wietrzył. Lucek nie współpracował:mad: Do tego spacery z innymi psiakami, masowe karmienie i mozna mieć dosyć. Ale ja to lubię;) Pokremowałam ranki Sudokremem, kupiłam też puder Alantan, ostatecznie go nie zastosowałam, zapomniałam:oops: Zostawiłam troche jedzenia, jest jeszcze jakieś poprzednie w lodówce, chyba Asi z niedzieli. Zobaczymy jak on będzie się czuł. Jak jestem u Lucka to wypuszczam buldożki, Puma chodzi po pokoju a Lucek za nią. Dzisiaj w tych amorach z wrażenia merdał do niej ogonem - kilka razy. Jesli chcecie to zobaczyć- wypuście ją i poczekajcie;) na pewno zobaczycie to się powtarza. Mam nadzieję, że to dobry znak. W sobote Luckowi wyjmą druty- wreszcie:p Padam na dziób musze się przyznać. Nie znam działania Linomagu na takie rany. Quote
ecci Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 ja mam zapieluszkowanego psa, Linomag nie przynosił efektu, ale za to Rivanol okazał się świetny, do tego aquagel na ranki, rewelacja, tylko trzeba z psem siedziec, żeby do skóry przywierało, tylko, że to moczy skórę, więc może Luckowi druty pomoczyc...Czy stosujecie puder??? Taką zasypkę dla dzieci??? Ona nie powoduje odparzeń, do tego jeszcze Penaten - jest rewelacyjny. Ma m nadzieję, że przyda Wam się moja wiedza!!! Olena 84 zajrzyj czasem do nas, tęsknimy za Tobą:diabloti: Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Jeszcze na Aquacel (to samo co Aquagel ale lepsze:diabloti:) za wcześnie na szczęscie. Mamy puder, Sudokrem, alantan, apteka 1 minuta drogi od lecznicy- mamy co tam chcemy;) Dzieki za rady, wszystko się przyda. Quote
Martulinek Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Nasz mały, zakochany Lucuś :loveu: Same sercowe i (bez)pieluchowe atrakcje cioteczki z Lucusiem miały :evil_lol: Wyjęcie drutów w sobotę :multi: Wysłałam kilka dni temu pw do Pixi w sprawie pieluch, ale bez odpowiedzi, może już na wakacjach jest :lol: Dziewczyny, to dołączę do Was i też kupie opakowanie pieluch. Będę dziś o 20.30. Z kurczakiem i ryżem. Quote
Martulinek Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 No właśnie, dziękujemy za wszystkie rady :loveu: Quote
enia Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Pixie ma chyba sporadyczny dostep do netu, podam Ci do niej tel. Martulinko-501 197 448 dzwoń o te pieluchy. Quote
Olena84 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Ja dzisiaj przeżyłam normalnie koszmar:(, byłam z Luckiem na spacerku, nagle Lucek (po upszednił zgubieniu pieluchy) zobaczył sznaucerka małego i machając ogonkiem podbiegł do niego, a tamten rzucił się Luckowi do szyi i nie chciał puścić. Lucek był w takim szoku że nie był nawet w stanie zareagować, jedyną metodą, było podniesienie do gory jednej ręki z przescieradłem a drugiej ze smyczą i tamten puścił Lucka.. Pan mnie bardzo przepraszal, mowil ze pies po przezyciach, ze sie przestraszył większego, ze on nie moze go uderzyc, chciał mi nawet pomoc. Ale najgorsze bylo potem, bo to było takie przezycie dla Lucka, ze dostał rozwolnienia, ktore chyba ze 20 minut trwało, wiec go tylko przekładałam z jednego miejsca na drugie na trawie. Poza tym strasznie sie wiercil chyba w szoku az w koncu... wskoczył mi na kolana.. Niestety nie wiedzialam co mam zrobic bo cale przescieradło było zakoopkane, moze rece i spodnie niestety tez, wiec nie ciekawie. Ale tak posiedzielismy sobie i w koncu Lucek sie uspokoil i wrocilismy do lecznicy.. W lecznicy niestety nie mogłam go umyć, bo byłam sama a niestety mam ranki na rękach z powodu alergii na detergenty i robie w sumie wszystko by ich specjalnie nie zamoczyć, wiec podtarłam go wszedzie gdzie sie dało i założyłam pieluche. Lucek to zazdrosnik jeden, jak sie polozyl a ja siedzialam obok na stołku i buldozka zaczela tak chrapać głośno ze cała lecznica chodziła i cmoknęłam do niej to wstał i wsunął mi głowe pod kolana do drapania:). Pieluchy dokupiłam ale były tylko po 10 sztuk, wiec na chwile obecną jest 19 sztuk. Zawiozłam też co tam dla niego miałam. Quote
mysza 1 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Ojej, to straszne, musiałaś być przerażona, wcale się nie dziwię. Beatki nie było, myslałam, że będzie, bo pisała, że do Ciebie dołączy. Jesli robisz coś przy Lucku to poproś o rękawiczki jednorazowe, żebyś nie zakaziła czasem tych swoich ranek. Postaram się przynieść do lecznicy, żebyśmy miały swoje. Najgorsze to właśnie to mycie, w dodatku Lucek ostatnio ciągle ma problemy z żołądkiem, mam wrażenie, że lepiej się czuje po kurczaku niż wołowinie, wracam do kurczaka, Martulinek tez ma przynieść kurczaka. Quote
ecci Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 a jakie pieluchy mu kupujecie??? Olenko, ja widzę, że masz takie same problemy jak ja, ja też mam paskudne uczulenie na detergenty... Quote
_beatka_ Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 mysza1 jak to nie było beatki?:mad: byla tylko chwilę po incydencie z atakiem:roll: wcześniej się nie wyrobiłam-musiałam czekać na uczelni na recenzentkę:cool1: ale lusia wymizialam:cool3: Quote
Edi100 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 mysza 1 napisał(a):Ojej, to straszne, musiałaś być przerażona, wcale się nie dziwię. Beatki nie było, myslałam, że będzie, bo pisała, że do Ciebie dołączy. Jesli robisz coś przy Lucku to poproś o rękawiczki jednorazowe, żebyś nie zakaziła czasem tych swoich ranek. Postaram się przynieść do lecznicy, żebyśmy miały swoje. Najgorsze to właśnie to mycie, w dodatku Lucek ostatnio ciągle ma problemy z żołądkiem, mam wrażenie, że lepiej się czuje po kurczaku niż wołowinie, wracam do kurczaka, Martulinek tez ma przynieść kurczaka. Jak Niuniuś ma takie dolegliwości z Żołądeczkiem to może mu ranigast podać? 2razy po pół tabletki.Moim psom pomaga, tyle że one trochę cięższe, więć może dawkę zmniejszyć? Quote
mysza 1 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 _beatka_ napisał(a):mysza1 jak to nie było beatki?:mad: byla tylko chwilę po incydencie z atakiem:roll: wcześniej się nie wyrobiłam-musiałam czekać na uczelni na recenzentkę:cool1: ale lusia wymizialam:cool3: Przepraszam, z kontekstu wywnioskowłam, że Cię nie było. Wybacz;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.