Olena84 Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Chyba moja wpłata została podliczona 2 razy, a była tylko jedna:(. A jutro ktoś będzie u Lucka? Quote
asiaf1 Posted June 28, 2008 Author Posted June 28, 2008 Olena84 napisał(a):Chyba moja wpłata została podliczona 2 razy, a była tylko jedna:(. A jutro ktoś będzie u Lucka? Dzięki już poprawiłam. Ja będę u niego koło 10-11 postaram się wyjść z nim choć na chwilę Quote
mysza 1 Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Tylko go nie zgub:evil_lol: tak zasuwa jak rakieta:evil_lol: Quote
Martulinek Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Mysza już wróciła :multi: Zanim przeczytałam, poznałam wcześniej po misce pełnej jedzenia w lodówce w lecznicy :loveu: Będę jutro, ale w poniedziałek nie mogę. Jedzenia starczy jeszcze na jutro. "Smakowite" tak, to też luckowe. Lucuś dziś na spacerze. Wygląda na zmęczonego, bo próbowaliśmy dogonić onkowatą sunię, która była bardzo zainteresowana Luckiem, oglądała się na niego, ale państwo szli za szybko, co wcale Lucka nie zniechęcało, nawet przyspieszał, ale ja już nie dawałam rady... i musiał ze mną odpocząć... Ale poza tym, tzn. kiedy nie ma suczek, to sam zwalnia kiedy chce się zatrzymać, no i lubi obwąchiwać lipy, wtedy są dłuższe postoje. Quote
mysza 1 Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Zauwazyłaś, że on na żywo młodziej wygląda?:evil_lol: Zwłaszcza jak suczki widzi. Ale ma powera ostatnio:evil_lol: Wypuściłam z klatki sunie buldożki i byłam z nimi na spacerze, ale Lucek był szczęśliwy, wprost zachwycony, najpewniej był takim powsinogą szukającym wrażen;) Dzięki za pomoc w czasie mojej nieobecności, jutro nie mogę, musze być na urodzinach i chcę pomóc w transporcie psów z Krzyczek- tam jest dramat:shake: Quote
_beatka_ Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 ja będę jutro już na 100% wczoraj nie dałam rady bo coś mi mój bulwek się pochorował, dziś też nie jest dobrze:shake: ale jutro i tak będę na uczelni to podjadę od razu;) Quote
asiaf1 Posted June 29, 2008 Author Posted June 29, 2008 Byłam u Lucjuszka, dostał jedzonko, tyle ile chciał i pozostałe psiaki tez dostały a i kotom nie pożałowałam. W lodówce jest jeszcze jedzonko. Lucjuszek jest słodki i rzeczywiście zapierdziela jak mały motorek. Jak te druty mu zdejmą to trzeba szybko go dać na wózek to będzie zupełnie inaczej. Przyjechałyśmy do lecznicy Z tigerem i razem wyszliśmy na spacer. Marzena musiała go nieść na rękach bo jak tylko Lucjuszek zobaczył do na ziemi to zaraz do niego leciał i chyba chciał go przelecieć:roll::evil_lol: Strasznie pobudzony ten nasz dziadunio:lol: Nie mogła zbyt długo z nim pobyć. Cekinek strasznie piszczał ale ja nie miałam czasu żeby wszystkie wyprowadzić.:shake: Gonię w piętkę Quote
Martulinek Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Lucek dostał od cioteczki Ani spoza forum 50 zł, wpłacę dziś w lecznicy. Będę dziś ok.20 i dopiero we wtorek wieczorem. We wtorek przywiozę kurczaka z ryżem. Jak często podawać Luckowi żółtko? A zamiast oliwy może być olej słonecznikowy? 1 łyżka/ dziennie wystarczy takiemu małemu pieskowi? A może siemię lniane, wrzucać trochę do jedzenia, tylko nie wiem, czy musi być gotowane? Quote
mysza 1 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Martuś z tym olejem to ostroznie, żeby nam biegunki nie dostał.:evil_lol: Ja właśnie wołowe gotuję, ryż się studzi. Będę jutro po południu. Quote
Olena84 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Siemie lniane ustabilizuje trawienie. Mysza kiedy Ty jedziesz do Krzyczek, bo wydaje mi sie ze mowilas tam na watku, jesli w tym momencie nie bedziesz mogla byc u Lucka to moze w tym czasie postaram sie Cie zastąpić, by mu tęskno za Tobą nie bylo:), bo mam wyrzuty sumnienia ze do tych Krzyczek nie pojade pewnie:( Quote
mysza 1 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Jeszcze nie wiem- może pojadę do Łodzi, musze wziąć wolne do tego chyba. Dzisiaj tez mogłam ale dziewczyny napisały mi pw a byłam bez netu zamiast zadzwonić ( podalam nr na pw). Jestem na liście i zobaczymy co sie urodzi. Może zabiore z Krzyczek do Zalesia jakies psy, moze dalej pojade, na razie jest to planowane. Zostało jeszcze 19 psów. Zawsze mozesz wpaść do Lucka jesli mozesz, ja przychodze niestety późnum popołudniem, więc cały dzien siedzi sam. :shake: Im więcej odwiedzin tym jest szczęsliwszy:loveu: Quote
Olena84 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Jakie cały dzień sam??:mad:, już 6 razy byłam:razz:, w tym cały ten tydzień bez weekendu:eviltong:, a to niezły wynik jak na wolontariat w tajemnicy przed rodzinką:razz:. Wiem ze to nie watek Krzyczek ale jeszcze tylko powiem ze zasponsorowac chce jednego psa, ktory pojedzie do Zalesia wiec jak bedziesz wiedziec kiedy jedziesz z jakimis psami to mnie powiadom.. Quote
mysza 1 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Taak, nie wiedziałam, że az tak go odwiedzałyście. Z tego wynika, że lepiej dla niego jak mnie nie ma:evil_lol: Jak jestem to ja ok 18 , czsasem nawet nie kazdego dnia Martulinek co drugi dzień, a jak mnie nie ma to dwa razy dziennie:evil_lol: ktoś Jesli chodzi o Krzyczki- wszystko jest zbierane na konta zbiorowe (mamy dwa) ja nie zarządzam kasą. jesli chcesz sponsorowac kogoś napisz pls na wątku Krzyczek ile zamierzasz wpąłcić- czy jednorazowo czy na dlużej, potem wpłac jak bedziesz mogła, najlepiej na konto prywatne to nasz skarbnik, który potem rozsywał kase po hotelach wpłaty są zamieszczane na osobnym wątku, kazdego dnia w tygodniu sa podsumowania. Quote
Olena84 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Juz Ci napisalam na tamtym wątku:). Odwiedzalysmy go z Beatką razem lub oddzielnie i odwiedzac bedziey:), bo Lucka kochamy:) Quote
asiaf1 Posted June 29, 2008 Author Posted June 29, 2008 ja dodałam do jedzonka olej z pestek winogron-dobrze robi na sierść i skórę Quote
mysza 1 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Olena84 napisał(a):Juz Ci napisalam na tamtym wątku:). Odwiedzalysmy go z Beatką razem lub oddzielnie i odwiedzac bedziey:), bo Lucka kochamy:) Na pewno wzajemnie:loveu: Quote
Olena84 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 No chyba nas kocha, choc powiem szczerze ze to moj pierwszy pies dogomanii ktorego poznalam na zywo i jako ze byl z poczatku na dystans takiej milosci od pierwszego wejrzenia nie poczulam, ale teraz to juz musze tam jezdzic bo sie zakochalam i wiem ze czeka (nie wiem czy akurat na mnie:p, ale na ktorąś z nas napewno:)). Quote
mysza 1 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 asiaf1 napisał(a):ja dodałam do jedzonka olej z pestek winogron-dobrze robi na sierść i skórę Asiu to taka wersja bardziej luksusowa;), nie to co kujawski:evil_lol: Quote
misiek-kurczak Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Z doświadczenia wiem, że jeśli chodzi o olej to 2 razy w tygodniu po łyżeczce, łyżce i 1-2 razy w tygodniu żółtko (surowe).To wszystko można podawać do jedzenia. Jednak trzeba zwrócić uwagę na kupkę, gdyż po oliwce może, ale nie musi pojawić się rozwolnienie. Quote
_beatka_ Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 dziś ok 13 będę u lucka, ktoś jeszcze się pisze?:razz: Quote
Martulinek Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Po oleju z pestek winogron od asiaf sensacji nie było, to chyba mu pasuje :lol: Będzie się błyszczał :multi: za jakiś czas... Żółtko, hmmm... powąchał, dwa razy... i to wszystko, a wybierałam najładniejsze jajko :placz: Spróbuję jeszcze raz we wtorek. UWAGA! Lucek ma odparzenia na jądrach i pupce, brzydkie strasznie. Pani dr. Małgosia (dermatolog) powiedziała, że mycia jednak odpuszczać nie można, chusteczki nie wystarczą - najlepiej za każdym razem do wygojenia, przy zmianie pieluchy Lucka podmyć, osuszyć, posmarować czym mamy ( jest Sudokremem), odczekać 10 min aż się trochę wchłonie i dopiero założyć pieluchę. Ja wiem, że my to mycie częste odpuszczamy, żeby przypadkiem tych miejsc przy drutach nie moczyć, bo się wtedy paskudzą, ale te dryty mają być w łapce w sumie ok. 2 miesiące... musimy chyba próbować, koniecznie z pomocą, w pojedynkę się nie da. Pani Karolina pokazała dobry sposób trzymania przy myciu: jedna osoba siada na brzegu wanny i trzyma Lucka nad brodzikiem (w powietrzu), tak, że on na rękach leży na swoim lewym boku - noga z drutami jest wtedy na górze, a zdrowa jest podtrzymywana od spodu. Wystarczy wtedy odchylić, unieść tą łapkę z drutami do góry i mamy łatwy dosęp z prysznicem do brzucha, siusiaczka i pupy. A przy smarowaniu Sudokremem trzeba go położyć na boku, przed czym Lucuś się niestety bardzo broni, ale po chwili odpuszcza i leży sam. Trzeba rozchylić tylne łapki, żeby żadnego odparzenia nie przeoczyć. Smarować można kilka razy dziennie, ale przynajmniej przy każdej zmianie mokrej pieluchy. Uwaga też przy zakładaniu pieluchy na dolny brzeg (na brzuchu), bo czasem nie zakrywa całego siusiaczka i jego końcówka wystaje tuż nad brzegiem i siooo zamiast do pieluchy wędruje na np. koc ;) Czyli ogólnie: każdy, kto zmienia pieluchę proszony jest o posmarowanie odparzeń na jądrach i pupce Sudokremem. Quote
mysza 1 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Sposób mycia bardzo dobry- właśnie taki stosowałam, tyle, że ostatnio nie zawsze myłyśmy tak często. Zawsze też przez cały czas jak jestem to go wietrzę, jest bez pieluchy, siedzi na materiale i się suszy. Bardzo kiespsko z tymi odparzeniami, bo w koncu Lucek ponad 20 godzin w pielusze siedzi:shake: No nic, będziemy kombinować i myć jednak (zawsze byłam zwolenniczką mycia ta nieszczęsna łapa nam pokrzyżowała plany!) I puder na odparzenia kupię dzisiaj dziewczyny od Gizma chyba go wolały. Quote
EVA2406 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 może być jeszcze tradycyjna metoda, zasypywanie mąką kartoflaną. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.