Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

demi napisał(a):
u nas we Wro jest taki Pan, i w ramach wolontariatu jakiś czas temu robił wózeczki, całkiem fajne, myślę, ze nadal je robi, za free. może można by spróbować?

demi-dasz namiar na priv?przydalby sie nam w lecznicy jakby co.cos kojarze..ale namiarow nie mam.
Lucek-hop!

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enia, on nie ma przerwanego rdzenia a opuchliznę. Miał robioną drugą mieliografię- opuchlizna troszkę się zmniejszyła, ale lekarz powiedział, że możliwe, że miał jeszcze uraz w odcinku krzyżowym, gdzie nie dochodzi kontrast. Rokowania ostrożne, realnie- mała szansa na odzyskanie władzy w łapach.

Misiek- Kurczak bardzo dziękujemy za ogromną pomoc psince.:loveu:

Posted

Trutututu trąbka z drutu :mad:
...co to za cholera, że jeszcze nie spotkałam weta, który by podchodził choć odrobinę optymistycznie do urazów kręgosłupa :mad: Zawsze słyszę "małe szanse", "ale..." "pewnie nie bedzie chodził/trzymał/bla bla bla".... :angryy:
Jeśli nie ma przerwanego rdzenia, to leki plus rehabilitacja powinny mu pomóc, tylko na miłość boską, trzeba czasu!!!! żeby było widac efekty. Leczenie takich rzeczy to nie jest tydzień, dwa, tylko kilka miesięcy!!!!!!

Co do wózka, to dobrze byłoby pomyśleć, czy to ma być wózek dla psa, co nie bedzie chodził, czy taki dla psa, co ma szansę. Bo jak ma sznasę, to lepiej wózek taki, żeby miała łapki prawie pionowo, szczególnie gdyby próbował łapami ruszać. Widac to, jak się przegląda zagraniczne strony o wózkach. U nas nawet ci co robia wózki z reguły idą na łatwość i układają łapki do tyłu, ale to nie sprzyja rehabilitacji, jeśli pies ma stanąć.

Ktoś może wie, jakie dokładnie leki dostaje Lucek?

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Trutututu trąbka z drutu :mad:
...co to za cholera, że jeszcze nie spotkałam weta, który by podchodził choć odrobinę optymistycznie do urazów kręgosłupa :mad: Zawsze słyszę "małe szanse", "ale..." "pewnie nie bedzie chodził/trzymał/bla bla bla".... :angryy:
Jeśli nie ma przerwanego rdzenia, to leki plus rehabilitacja powinny mu pomóc, tylko na miłość boską, trzeba czasu!!!! żeby było widac efekty. Leczenie takich rzeczy to nie jest tydzień, dwa, tylko kilka miesięcy!!!!!!

Co do wózka, to dobrze byłoby pomyśleć, czy to ma być wózek dla psa, co nie bedzie chodził, czy taki dla psa, co ma szansę. Bo jak ma sznasę, to lepiej wózek taki, żeby miała łapki prawie pionowo, szczególnie gdyby próbował łapami ruszać. Widac to, jak się przegląda zagraniczne strony o wózkach. U nas nawet ci co robia wózki z reguły idą na łatwość i układają łapki do tyłu, ale to nie sprzyja rehabilitacji, jeśli pies ma stanąć.

Ktoś może wie, jakie dokładnie leki dostaje Lucek?


Ulv, pytałam o Nivalin- u niego nie ma zastosowania, bo nie chodzi o przewodzenie nerwowe. Mam nadzieję, że masz rację i Luckowi się uda. Najgorsze to te jego latka, po tylu tygodniach głownie siedzenia moze być cięzko postawić go ma łapy. Wydaje mi się, że nie dostaje już leków, poza Karsivanem na poprawę krążenia- czeka go narkoza, wyjęcie drutów z łapy i wycięcie śledziony.Wypytam o leki dzisiaj i zdam relację.Problem podstawowy to opieka - dom, w któym ktoś będzie chciał i umiał go rehabilitować, ręce mi opadają jak na niego patrzę i myślę, ze nikt go nie chce

Posted

Byłam dzisiaj u Lucka - ale dał mi do wiwatu :diabloti: Zabrałam psa na spacerek a miałam bieganko :evil_lol: Luckowi chyba czwarty bieg dzisiaj się włączył bo po prostu szalał. Ja osłabiona jestem po przeziębieniu to spociłam się straszliwie i musieliśmy wracać do lecznicy. Także spacer był krótki, ale za to baaaardzo intensywny. W lecznicy trochę Lucek się pokręcił i strasznie chciał iść do jamniczki, która teraz jest w pokoju socjalnym. Zrobiłam zdjęcia Luckowi, ale wstawię później bo bateria w aparacie mi siadła.

Posted

[quote name='netti1']podajcie dokładne wymiary psiaka-byc może będę mogła pomóc.mam taki wózek dla psa wielkości do kolan,może byłby dobry


netti a czego ty w tym domu nie masz:razz:

no dziąszki, nie robic tu pogaduch, tylko mierzyć Lucusia;)

Wózeczek oferują!

Posted

a ja tak z innej beczki:roll:
czy znacie kogoś sprawdzonego z dogo kto pokazuje psy szczególnie kalekie za granicą?
w Polsce mało jest osób chętnych na psa na wózku, nie oszukujmy się, a większość weźmie na 2 miesiące a potem oddaje bo to ich przerasta....skoro szukamy domu na stale to może warto byliby spróbować za granicami?:roll:

Posted

Jeśli chodzi o mierzenie to nie jestem przygotowana, nie mam ze sobą żadnej miarki. Jutro postaram się to zrobić.Ja byłam wczoraj po Aleksandrze, Lucek zmęczył się tym spacerem i ze mną już tak nie gonił, nawet wolał sobie posiedzieć. Jesli chodzi o leki- nie dostaje nic poza Karsivanem i antybiotkiem z uwagi na paprzącą się łapkę z drutami.Poza tym jest słodki.

Posted

Nie wiem, nie znam się, trzeba zpytać kogoś doświadczonego.Netti, czytałam co napisałaś na wątku buldożków o potencjalnym domku- coż, nie przejmuj się, to nie Twoja wina. Musimy znaleźc taką "perłę".;-)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ktoś na wątku - chyba Martulinek pisała, że pan, który robił dla Gizma, moze zrobić dla Lucka - koszt 300zł. Da się wytrzymać.

to pewnie ten sam Pan który robił wózek Oskarowi-niestety wózki w polsce to jakaś porazka. Niepełnosprawni ludzie maja prawdziwe cudeńka techniki a o psach nikt nie pomysli.
Mam namiar na tego Pana, on chętnie podjedzie i weźmie wymiar.Na razie myślę,, że przez te druty i tak nie będzie można mu wózeczka założyć.

Posted

Dziewczyny, ja mam taki wózeczek dla psa, został po moim jamniku. Na pewno nie będzie pasował od razu, ale może dałoby się go przerobić i przystosować.

Posted

Ja dzisiaj odpadam ze spacerku - byłam co prawda w lecznicy w drodze do lekarza, ale tylko wymiziałam Lucka. Wielka baba ze mnie a słaba jestem dzisiaj jak dziecko:oops: Lucek była baaardzo zawiedziony, że spacerku nie było. Strasznie smutno mi się zrobiło :placz:, że zawiodłam Lucka :placz:

Posted

Byłam u niego od 11 i był na spacerku, minki robi, bo samotności nie lubi ale juz na jednym był, może ja jeszcze wpadnę a poza tym ma być Martulinek. Zatem przeżyje chłopak.;)

Posted

Powiem Wam, że byłoby dobrze z tym wózkiem, bo w ręczniku jest bardzo niewygodnie, zwłaszcza osobie prowadzącej Lucka, on jest malutki i trzeba chodzić zgiętym w pół, po drugie ta łapa z drutami wygina się i możliwe, że przez ręcznik się uraża.
Nie wiem właśnie jak to by było z tymi drutami, ale jak patrzyłam na Gizma dzisiaj to myslę, że na wózku Luckowi te druty by nie przeszkadzały.
Lucek mały, ale w ten jaminkowy Selengi to chyba go nie upchamy, nawet na pewno :evil_lol: trzeba przerobić albo nowy zamówić.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Powiem Wam, że byłoby dobrze z tym wózkiem, bo w ręczniku jest bardzo niewygodnie, zwłaszcza osobie prowadzącej Lucka, on jest malutki i trzeba chodzić zgiętym w pół, po drugie ta łapa z drutami wygina się i możliwe, że przez ręcznik się uraża.
Nie wiem właśnie jak to by było z tymi drutami, ale jak patrzyłam na Gizma dzisiaj to myslę, że na wózku Luckowi te druty by nie przeszkadzały.
Lucek mały, ale w ten jaminkowy Selengi to chyba go nie upchamy, nawet na pewno :evil_lol: trzeba przerobić albo nowy zamówić.

mogę umówić tego Pana, żeby wymierzył Lucjusza i wycenił wózek.
widziałam wózki jakie robia w Lodzi i wydaje mi się, że tamte sa bardziej profesjonalne
Nie wiem tylko czy będą chcieli przyjechać i wziąć wymiar

Posted

asiaf1 napisał(a):
mogę umówić tego Pana, żeby wymierzył Lucjusza i wycenił wózek.
widziałam wózki jakie robia w Lodzi i wydaje mi się, że tamte sa bardziej profesjonalne
Nie wiem tylko czy będą chcieli przyjechać i wziąć wymiar


Umów proszę, bo męczymy się wszyscy i on też. Poza tym mam wrażenie ze przez to noszenie w ręczniku uraża sie łapa i okropnie zaczęła się paprać, musi brać antybiotyk:shake:

Posted

Mysza, zapytaj, dlaczego Luc nie dostaje witaminy B? A przede wszystkim, skoro ma obrzęk rdzenia, to do licha niech mu dają wyciąg z kasztanowca!!!!!! Koniecznie!!!!! Kurde, guzik mnie obchodzi, że oni weci, a ja nie, i tak mam pewnie większe doświadczenie :mad: W razie czego spyaj ile mieli wyleczonych zwierząt z poważnym urazem kręgosłupa. Bo mi w 3 przypadkach na 4 sie udało (a wszystkie miałay złe rokowania i weci ględzili o uśpieniu), a i KrA jest znacznie lepsza, niz mi weci prorokowali.

Co do wózków, to fakt, Polska to średniowiecze i poważnie się np. zastanawiam nad ściagnieciem dla Kry wózka z USA lub UK, bo potrzebujemy lekkiego solidnego terenowca na skośnych kółkach, a w Pl nikt nam tego nie zrobi :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...