Olena84 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 A jesli Lucek na razie nie znajdzie domu, to do kiedy zostanie w lecznicy? Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Olena84 napisał(a):A jesli Lucek na razie nie znajdzie domu, to do kiedy zostanie w lecznicy? Zadajesz trudne pytania, nie wiem, jego sytuacja jest kiepska, ile może tam siedzieć...Wierzę, że będzie dobrze, tyle osób mu kibicuje i dołączyło do pomocy. Musi być;) Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Robimy wszystko, żeby czuł się dobrze, ma wielką radość zycia i dlatego o niego walczymy. Odwiedzamy, ma spacery, towarzystwo. Intensywnie szukamy tez domu. Quote
Aleksandra59 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='misiek-kurczak']Czy w tej sytuacji ma sens sponsoring jeśli nikt go nie chce??? To co napiszę to są słowa naszych przyjaciół, po meczu holandia - francja, Każdy pies po przejściach musi mieć jak najszybciej dom, a kasa się znajdzie, bo tylko wtedy życie tego psa ma sens, pomoc ludzi też, a przede wszystkim wiara w to co się robi. Pies szybciej zdrowieje, człowiek nie jest sam i jest gdzieś ta myśl, że nie żyje się dla siebie. pozdrawiamy wszystkich CYGAN, Misiek-Kurczak i przyjaciele. Sorry, ale nie zrozumiałam sensu tego posta :shake: Misiek-Kurczak, czy skoro jak na razie nikt "nie chce" Lucjusza to wycofujesz się ze sponsoringu bidoka bo to nie ma sensu, bo sens pomocy jest wtedy gdy pies znajdzie dom???? Przepraszam, może ja po prostu źle zrozumiałam intencję - nie chcę Ciebie urazić, ale niestety na dzień dzisiejszy nikt Lucjusza nie chce. I będzie bardzo trudno dla niego znaleźć domek, Lucjusz chociaż baardzo kochany, młody nie jest, jest niepełnosprawnym psem i wymaga bardzo troskliwej opieki. W lecznicy tę opiekę zapewnia mu Mysza 1 - karmi, myje doopkę i wyprowadza na spacerki. I co najważnejsze szuka domku dla Lucka :loveu::loveu::loveu: Jednak pobyt Lucjusza w lecznicy i jego leczenie po wypadku kosztuje - i dlatego potrzebny mu jest sponsoring. Jak Lucek znajdzie kochający dom - a tak będzie, jestem tego pewna - sponsoring nie będzie Luckowi potrzebny. Quote
misiek-kurczak Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Nie uważamy, że nasza wypowiedź jest zła. Każdy może wyrażać swoją opinię na forum i każdy może ją różnie zrozumieć. A może właśnie taka wypowiedź przyśpieszy domek, żeby pies nie zostal sam???????????????? Quote
Olena84 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Ja też nie zrozumiałam, to znaczy że Lucka fundusze są do tyłu o 2000? Jeśli tak, to troche przykre, to takimi sumami w tej sutuacji ot tak sie nie rzuca... Quote
anetek100 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 hopsa!!!!!jeszcze ja się dołączę....jestem od Tosi - (Ani K).Mam od niej wspaniałego psiaka Pusię, która też była w okopnym stanie....dużo dość sporych guzków,przez które kulała na tylna nóżkę....miała być u nas jedynie przez kilka miesięcy, bo stan był ciężki,i lepiej jej było już nie operować...zaryzykowałam z Mamą...i teraz guzki wycięte,przytyła, nie boi się już psów - zaufała im gdyż wczesniej w schronisku była przez nie atakowana...nie miała chęci życia..a teraz to biega po całym domku, wszędzoe jej pełno,zachwouje się jak szczeniak....przwraca się z radości by ją głaskać,itp. więc uważam, że jest sens ratować Luceńka kochanego,ten piesek chce żyć,tak jak żyć chciała moja Pusia..musimy mu dać szansę..jak się uda to wpłacę jakiś grosik na kontoTRZYMAM KCIUKI...LUCUŚ DASZ RADĘ !!!!!!!!!!!!!!!:multi: Quote
misiek-kurczak Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Pomoc Ma Sens, Kiedy Ten Pies Będzie Miał Domek I Nie Wróci Do Schronu. A Po Szpitalu Nie Będzie Na Rozstaju Dróg, Co Dalej. Ale Widzę, że Dalej Nikt Nie Rozumie Naszych Celów, Więc Nie Było Tematu. Quote
Olena84 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Jak pies ma dom, to pomoc tez jest potrzebna, ale w miejszym stopniu niz kiedy pies nie ma gdzie sie podziac i mozna za fundusze znalezc mu hotel.. koniec tematu Quote
_beatka_ Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 http://www.allegro.pl/item382998342__lucek_sparalizowany_i_przejechany_przez_2_auta_.html allegro:multi: Quote
Selenga Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 większy banerek dla Lucka, prawidłowo podlinkowany :) Quote
Martulinek Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Misiek - kurczak, jeśli chcesz pomóc Luckowi, to pomóż. Jeśli nie, no to trudno, tak bywa. Przecież ta suma, którą proponowałeś jest ogromna, każdy chciałby tyle dać. Ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Tutaj dzieje się zbyt wiele ważnych i trudnych spraw, nie potrzebujemy dodatkowych sztucznych rozczarowań. Odwiedź go chociaż, zobaczysz jak się ucieszy ze spaceru i da Ci się podrapać za uchem:lol: Dasz mu coś czego on też bardzo potrzebuje - cząstkę swego czasu. Lucek jest w bardzo trudnej sytuacji, ale ma w sobie radość życia!!! Lepiej zamiast zastanawiać się czy warto pomóc Luckowi, poprostu przyjdź do Lucka!!!!!! Zapraszamy w imieniu Lucjuszka!!!!! A jak masz daleko, to uszczknij trochę z tych 2000;) na bilet albo paliwo i przyjedź i popatrz w oczy Lucka - on Ci sam odpowie.... Quote
Martulinek Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 I pytasz co dalej? Ja przez 3 miesiące miałam tymczasowo sunię po wypadku, zdjętą ze środka ulicy. Już zaczynałam myśleć, że zostanie, bo n i k t o nią nie pytał. Poszłam z nią na sterylizację i w tym samym czasie weszli ludzie po odrobaczenie dla kota, zobaczyli sunię i powiedzieli, że przypomina im ich psa, którego mieli i że wybierają się do schroniska, żeby szukać podobnego. A ona była do oddania. I wzięli właśnie ją. Można powiedzieć, że to dom ją znalazł w tej poczekalni. Życie bywa zaskakujące. Trzeba tylko dać mu szansę:lol: Quote
_beatka_ Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 zgadzam się martulinek, czasem wyadoptowywane są tak beznadziejne wydawałoby się przypadki, że nie można skazywać psa na eutanazję bo nie jest pięknym sprawnym szczeniaczkiem... w przeciwnym razie to co robimy, to cale zaangażowanie w ratowanie psów nie miałoby zwyczajnie sensu... Quote
mysza 1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='Selenga']większy banerek dla Lucka, prawidłowo podlinkowany :) Bardzo Ci dziekuję:loveu::loveu::loveu: mnie to przerosło;) Quote
mysza 1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='_beatka_']http://www.allegro.pl/item382998342__lucek_sparalizowany_i_przejechany_przez_2_auta_.html allegro:multi: Dzięki:loveu::loveu::loveu:, ile jestem Ci winna? Quote
misiek-kurczak Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='Martulinek']Misiek - kurczak, jeśli chcesz pomóc Luckowi, to pomóż. Jeśli nie, no to trudno, tak bywa. Przecież ta suma, którą proponowałeś jest ogromna, każdy chciałby tyle dać. Ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Tutaj dzieje się zbyt wiele ważnych i trudnych spraw, nie potrzebujemy dodatkowych sztucznych rozczarowań. Odwiedź go chociaż, zobaczysz jak się ucieszy ze spaceru i da Ci się podrapać za uchem:lol: Dasz mu coś czego on też bardzo potrzebuje - cząstkę swego czasu. Lucek jest w bardzo trudnej sytuacji, ale ma w sobie radość życia!!! Lepiej zamiast zastanawiać się czy warto pomóc Luckowi, poprostu przyjdź do Lucka!!!!!! Zapraszamy w imieniu Lucjuszka!!!!! A jak masz daleko, to uszczknij trochę z tych 2000;) na bilet albo paliwo i przyjedź i popatrz w oczy Lucka - on Ci sam odpowie.... Niestety nie możemy przyjeżdżać, bo nasze emocje w takich sprawach sięgaja zenitu. pozatym nie chcemy żadnego psa krzywdzić, robiąc mu nadzieję, że to właśnie u nas będzie miał domek. W takich sytuacjach chyba trzeba być odpornym. Quote
Aleksandra59 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Chciałam bardzo przeprosić, ale ani dzisiaj ani jutro nie będę mogła być u Lucjuszka :-( Rozchorowałam się i bardzo intensywnie się kuruję bo w poniedziałek muszę być w pracy. Przepraszam bardzo Lucka :oops: Quote
Martulinek Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Będę dziś i jutro o 20. Aleksandro59 zdrowiej :loveu: Pułapka i tak Cię nie ominie:evil_lol: Quote
_beatka_ Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 mysza1, allegro kosztowało 14,50;) wybacz ale mnie niestety nie stać na wyróżnione, bo aktualnie wystawiam po 10 psów i rachunki za allegro mocno uszczuplają mi kieszeń:oops: Quote
Martulinek Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='misiek-kurczak']W takich sytuacjach chyba trzeba być odpornym. oj tak, trzeba. Inaczej byśmy się zapłakali. Ale chyba na razie nikt z przychodzących nie może mu dać domu u siebie. Ale Lucek potrzebuje też spacerów. Więc jeśli masz troszkę czasu, to przyjedź, każda para rąk do trzymania ręcznika który podtrzymuje mu tylne łapy na spacerach się przyda. A Lucek całkiem szybko przebiera przednimi łapkami.... Lubi chodzić na spacery i jest spragniony głaskania :lol: A ta jego nadzieja jest akurat w zasięgu naszych rąk;) Chociaż tyle i aż tyle. Quote
Aleksandra59 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Martulinek napisał(a):Będę dziś i jutro o 20. Aleksandro59 zdrowiej :loveu: Pułapka i tak Cię nie ominie:evil_lol: Ja wiedziałam, że na Ciebie zawsze można liczyć:loveu::loveu: Ja już się lepiej czuję - lekarstwa są OKROPNE:angryy: Quote
mysza 1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 A ja właśnie wróciłam od niego. Dobrze, że jeszcze Martulinek pójdzie, był tak bardzo smutny jak zostawał sam, że mało serce mi nie pękło. Były dwa spacerki, czesanie- był zachwycony, jeszcze trochę trzeba czesać ale juz jest lepiej, muszę mu wyciąć kołtuny z brzuszka i zza uszek, moze następnym razem. Chciałam go całego wykąpać, nie tylko "połówkę" ale dzisiaj zrobiło się chłodno jeszcze by się przeziębił. Fakt, zasuwa niezłym tempem, zwłaszcza jeśli obok idzie jamnisia- za nią to już jest galop.:loveu: A jak się nastawiał do głaskania :loveu: kochana mordka. Quote
LittleMy Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 rozsylam gdzie moge.... ah, zeby sie ktos znalazl..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.