Aleksandra59 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='Martulinek']A 59 - bardzo chętnie! Ja ogólnie lubię łazić po nocy. Ale też sobie obiecuję, że muszę Cię w końcu kiedyś wcześniej dopaść:diabloti: No to ja jutro w lecznicy będę nie o 17, tylko około 19 :diabloti: Może sie uda :cool3: Quote
oktawia6 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 super zdjęcia! Lucuś ma koleżankę niedoli widzę:-( Quote
asiaf1 Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Sunie ktoś przerzuciła za ogrodzenie Panu który pomaga psiakom w Siedlcach (od niego był Gratis). Sunia ma jakąś chorobe skóry-lekarz w siedlcach nie wiedział co jej jest :roll:więc Pan poprosił o pomoc nas. Prawdopodobnie miała niedawno szczeniaki albo ma ciażę urojoną bo miała mleko. W poniedziałek zostanie zabrana przez tego Pana-słyszałam , że wstępnie jest chętna na jej adopcję ale nie wiadomo jeszcze na 100% Quote
_beatka_ Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 oby się udalo a co do Lucka to czy on ma allegro? Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Beatko, nie ma jeszcze. Jesli możesz, zrób proszę. Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Aleksandra59 napisał(a):No to ja jutro w lecznicy będę nie o 17, tylko około 19 :diabloti: Może sie uda :cool3: Jutro to piątek czy sobota?:eviltong:Pisałas po 1 to nie wiem. W sobotę, jeśli możecie, to poźno, bo czasem cieżko wejść do psinki. Dzisiaj po pracy ja będę, pewnie ok.17:30. :loveu: Quote
Fasolka Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Cytat: [quote name='Martulinek']Byłam u Lucka wieczorem. Jaki on jest sympatyczny, łagodny i cierpliwy :lol: Myszka, bardzo dobrze opisałaś to podtrzymywanie Lucka na ręczniku, kiedy chodzi, sprawdziło się :lol: Chodził po trawniku i chodniku, a potem usiedliśmy przed wejściem do lecznicy. Lucek obserwował całą okolicę i był głaskany i drapany za uszkiem ;) A jak wrócił ze spaceru Gizmo, to się jeszcze chłopcy trochę pokręcili po chodniku i poobwąchiwali krzaczki. Dziś u Gizmo były bardzo miłe cioteczki, ale przepraszam, że nie pamiętam imion:oops: tyle nowych rzeczy dziś się działo. Po spacerze Lucek miał mokrą pieluchę. Ale cioteczki od Gizmo wszystko pokazały - jak go umyć, wytrzeć i jak założyć świeżą pieluchę. Dziękuję :loveu: To ja i moja siostra ;-) Martulinku, było nam bardzo miło Cię poznać :loveu: Fantastycznie zajęłaś się Luckiem i tą bezimienną (?) dziewczynką - jamniczynką :loveu: Do zobaczenia następnym razem ;-) Jesli chodzi o jakąś kaskę na Lucka i ja mogę coś dorzucić powiedzcie tylko komu to wpłacić i ile w ogóle wynosi dług? pozdrawiam F. Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Dzięki Fasolka, dług na teraz to ok.1900 zł, mamy deklarację wpłaty hojnej, ale jeszcze nie wpłyneła do Asi. Na drugiej stronie wątku jest numer konta i szczegóły. Quote
_beatka_ Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 ok zrobię tylko proszę o podanie jakiś namiarów które mam w ogłoszeniu umieścić, do kogo podać? proszę o pw;) Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Wiesz, ja chciałam zrobić ale sie zastanawiałam nad koncepcją bo on szuka jednak wyjątkowego domu. Na poprzedniej stronie są jego zdjecia i na watku buldożków Tosia zamieściła wczoraj. Dzieki Namiary to na Asię podam- ona dużo większy specjalista ode mnie. Quote
Aleksandra59 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 mysza 1 napisał(a):Jutro to piątek czy sobota?:eviltong:Pisałas po 1 to nie wiem. W sobotę, jeśli możecie, to poźno, bo czasem cieżko wejść do psinki. Dzisiaj po pracy ja będę, pewnie ok.17:30. :loveu: Jutro - tzn w piątek :loveu: W sobotę będę około 12. Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 A zatem może się spotkamy, chyba, że masz inne plany, to mozesz dzisiaj sobie odpuścić:eviltong: Quote
Martulinek Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 [quote name='Aleksandra59']Jutro - tzn w piątek :loveu: W sobotę będę około 12. oj, a dla mnie "jutro" to sobota. Będę wieczorem ok.20. Aleksandro59 znów się miniemy. Chyba zastawię na Ciebie jakąś pułapkę, uważaj :diabloti: Tylko myślę gdzie... Może na kanapie, tam Ci będzie najwygodniej poczekać :evil_lol: Weź na kolana Lucjusza, to będzie znak rozpoznawczy :lol: Do miłego zobaczenia. Fasolki! To Wy? Miło mi bardzo:loveu: A tak patrzył za Wami Lucek wczoraj, jak wychodziłyście z lecznicy Quote
Olena84 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Dawajcie informacje kiedy do Lucka sie wybieracie, to moze i ja sie kiedys z Wami spotkam:D Quote
demi Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 jaki ten Lucjuszek biedny i kochaniutki:-( słuchajcie, a jak by go tak obciachać? nie jest mu za gorąco? :razz: Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Właśnie do niego wróciłam. Pojechała ze mna kumpela z pracy i fajnie, bo łatwiej bylo myć i wszystko zrobić, waży chłopak troszkę. ;) Czuje się dobrze, cały czas chce wychodzić z pokoju, nawet dzisiaj zjechał ze schodów w pieluszce, dr monika mówiła ze tak robi czasem. Byłysmy z nim na spcerze, tuz przed przyszła Aleksandra59, więc wyszła z jamnisią, a my z Luckiem, który ganł za jamnisią jak szalony:evil_lol:. Potem, jak siedziałysmy w ich "pokoiku" i jamnisia chodziła, Lucek zaczął się do niej umizgiwać- stawiał uszko, powazniał normalnie poważne konkury- przeważnie zostawał pogoniony warknięciem:evil_lol:, trudno takie zycie. Zjadł oczywiście jak szalony zanim nałozyłam do miski juz z dużej salaterki, w której przyniosłam wyjadał. Kochany jest, zrobił 4 razy kupę, przed myciem, zaraz po umyciu, po spacerze, generalnie po kazdym wymyciu podogonia:mad:. Żal było go zostawić, tak za nami patrzył, tak chciał wyjść:shake: Jutro ok. 12 ma byc Aleksandra 59, Martulinek przyjdziesz wieczorem tak? Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Śliczne to zdjęcie Lucjuszka:loveu: Aha, kupiłam mu obrózkę, miskę osobistą, smycz ale nie było w zoologicznym szczotki do czesania psa ( naprawdę - mam świadka) więc go nie wyczesałam. Co się odwlecze to nie uciecze.:p Quote
asiaf1 Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Ogromnie Wam dziękuję za opiekę nad Lucjuszem:loveu::loveu::loveu: Rozmawiałam z p. Moniką i powiedziała mi, że Lucjusz dostaje takie smakowite jedzonko, że sama by się chętnie podłączyła:evil_lol: Nie dziwota, że nie zdążysz przełożyć go do właściwej miski. Jamnisia w poniedziałek ma być zabrana-nie wiem dokładnie gdzie-być może do tego Pana, do którego była podrzucona-na pewno nie do nowego domu:shake: Z resztą jeszcze się upewnię Quote
Olena84 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 A gdzie dokłądnie jest Lucek, i czy można go tak sobie odwiedzić? Quote
LittleMy Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 a ja mam wielka prosbe - zeby umieszczac najwazniejsze aktualizacje w pierwszym poscie lub chociazby na pierwszej stronie. z doswiadczenia wiem, ze to wielu osobom ulatwia sprawe. Quote
LittleMy Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 a i jeszcze poprosze namiary do kogo moglabym skierowac ewentualna zainteresowana osobe, Hanah miala pokazac Lucka pani, ktora byla chetna na inna psia bide, ktora jednak juz znalazla domek. Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 [quote name='asiaf1']Ogromnie Wam dziękuję za opiekę nad Lucjuszem:loveu::loveu::loveu: Rozmawiałam z p. Moniką i powiedziała mi, że Lucjusz dostaje takie smakowite jedzonko, że sama by się chętnie podłączyła:evil_lol: Nie dziwota, że nie zdążysz przełożyć go do właściwej miski. Jamnisia w poniedziałek ma być zabrana-nie wiem dokładnie gdzie-być może do tego Pana, do którego była podrzucona-na pewno nie do nowego domu:shake: Z resztą jeszcze się upewnię Nie ma sprawy, dzisiaj tak nas wymęczył, że czuję się jak po maratonie. Slyszałam jak dzwoniłaś, stałysmy nad Luckiem debatując akurat:evil_lol:. Fakt, dr Monika juz parę razy czaiła się na moje jedzonko:diabloti: Biedny Lucek, zakochał sie w jamnisi, co on pocznie. Asiu, zaktualizuj proszę pierwszą stronę, napisz że pilnie szukamy domu dla niego i co i jak, wątek nam się rozrósł, ciężko ludziom brnąć. I może podaj namiary na siebie i Twoje konto, jest dopiero na drugiej stronie i wszyscy pytają gdzie wpłacać. Trochę powiększyłam, żeby było widoczne.:evil_lol: Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 LittleMy napisał(a):a i jeszcze poprosze namiary do kogo moglabym skierowac ewentualna zainteresowana osobe, Hanah miala pokazac Lucka pani, ktora byla chetna na inna psia bide, ktora jednak juz znalazla domek. LittleMy, dzięki skieruj proszę do Asi- Joanna Feliga, na pw napiszę nr telefonu. Lucek ma duzo ładnych zdjęć, śliczne jest to z poprzedniej strony gdyby Hanah pokazywała. Quote
mysza 1 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Olena84 napisał(a):A gdzie dokłądnie jest Lucek, i czy można go tak sobie odwiedzić? Lucek jest w lecznicy na ul. Kosiarzy wejście od Wilanowskiej, mozna go sobie tak odwiedzić, wystarczy wchodząc powiedziec, że do niego, będzie bardzo szczęśliwy:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.