Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Martulinek']A 59 - bardzo chętnie! Ja ogólnie lubię łazić po nocy. Ale też sobie obiecuję, że muszę Cię w końcu kiedyś wcześniej dopaść:diabloti:

No to ja jutro w lecznicy będę nie o 17, tylko około 19 :diabloti: Może sie uda :cool3:

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunie ktoś przerzuciła za ogrodzenie Panu który pomaga psiakom w Siedlcach (od niego był Gratis).
Sunia ma jakąś chorobe skóry-lekarz w siedlcach nie wiedział co jej jest :roll:więc Pan poprosił o pomoc nas.
Prawdopodobnie miała niedawno szczeniaki albo ma ciażę urojoną bo miała mleko.
W poniedziałek zostanie zabrana przez tego Pana-słyszałam , że wstępnie jest chętna na jej adopcję ale nie wiadomo jeszcze na 100%

Posted

Aleksandra59 napisał(a):
No to ja jutro w lecznicy będę nie o 17, tylko około 19 :diabloti: Może sie uda :cool3:


Jutro to piątek czy sobota?:eviltong:Pisałas po 1 to nie wiem.
W sobotę, jeśli możecie, to poźno, bo czasem cieżko wejść do psinki.
Dzisiaj po pracy ja będę, pewnie ok.17:30. :loveu:

Posted

Cytat:
[quote name='Martulinek']Byłam u Lucka wieczorem. Jaki on jest sympatyczny, łagodny i cierpliwy :lol: Myszka, bardzo dobrze opisałaś to podtrzymywanie Lucka na ręczniku, kiedy chodzi, sprawdziło się :lol: Chodził po trawniku i chodniku, a potem usiedliśmy przed wejściem do lecznicy. Lucek obserwował całą okolicę i był głaskany i drapany za uszkiem ;) A jak wrócił ze spaceru Gizmo, to się jeszcze chłopcy trochę pokręcili po chodniku i poobwąchiwali krzaczki. Dziś u Gizmo były bardzo miłe cioteczki, ale przepraszam, że nie pamiętam imion:oops: tyle nowych rzeczy dziś się działo. Po spacerze Lucek miał mokrą pieluchę. Ale cioteczki od Gizmo wszystko pokazały - jak go umyć, wytrzeć i jak założyć świeżą pieluchę. Dziękuję :loveu:

To ja i moja siostra ;-)
Martulinku, było nam bardzo miło Cię poznać :loveu: Fantastycznie zajęłaś się Luckiem i tą bezimienną (?) dziewczynką - jamniczynką :loveu: Do zobaczenia następnym razem ;-)

Jesli chodzi o jakąś kaskę na Lucka i ja mogę coś dorzucić powiedzcie tylko komu to wpłacić i ile w ogóle wynosi dług?
pozdrawiam
F.

Posted

Dzięki Fasolka, dług na teraz to ok.1900 zł, mamy deklarację wpłaty hojnej, ale jeszcze nie wpłyneła do Asi.
Na drugiej stronie wątku jest numer konta i szczegóły.

Posted

Wiesz, ja chciałam zrobić ale sie zastanawiałam nad koncepcją bo on szuka jednak wyjątkowego domu. Na poprzedniej stronie są jego zdjecia i na watku buldożków Tosia zamieściła wczoraj. Dzieki
Namiary to na Asię podam- ona dużo większy specjalista ode mnie.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Jutro to piątek czy sobota?:eviltong:Pisałas po 1 to nie wiem.
W sobotę, jeśli możecie, to poźno, bo czasem cieżko wejść do psinki.
Dzisiaj po pracy ja będę, pewnie ok.17:30. :loveu:


Jutro - tzn w piątek :loveu: W sobotę będę około 12.

Posted

[quote name='Aleksandra59']Jutro - tzn w piątek :loveu: W sobotę będę około 12.
oj, a dla mnie "jutro" to sobota. Będę wieczorem ok.20. Aleksandro59 znów się miniemy. Chyba zastawię na Ciebie jakąś pułapkę, uważaj :diabloti: Tylko myślę gdzie... Może na kanapie, tam Ci będzie najwygodniej poczekać :evil_lol: Weź na kolana Lucjusza, to będzie znak rozpoznawczy :lol: Do miłego zobaczenia.

Fasolki! To Wy? Miło mi bardzo:loveu:
A tak patrzył za Wami Lucek wczoraj, jak wychodziłyście z lecznicy

Posted

Właśnie do niego wróciłam. Pojechała ze mna kumpela z pracy i fajnie, bo łatwiej bylo myć i wszystko zrobić, waży chłopak troszkę. ;)
Czuje się dobrze, cały czas chce wychodzić z pokoju, nawet dzisiaj zjechał ze schodów w pieluszce, dr monika mówiła ze tak robi czasem.
Byłysmy z nim na spcerze, tuz przed przyszła Aleksandra59, więc wyszła z jamnisią, a my z Luckiem, który ganł za jamnisią jak szalony:evil_lol:.
Potem, jak siedziałysmy w ich "pokoiku" i jamnisia chodziła, Lucek zaczął się do niej umizgiwać- stawiał uszko, powazniał normalnie poważne konkury- przeważnie zostawał pogoniony warknięciem:evil_lol:, trudno takie zycie.
Zjadł oczywiście jak szalony zanim nałozyłam do miski juz z dużej salaterki, w której przyniosłam wyjadał.
Kochany jest, zrobił 4 razy kupę, przed myciem, zaraz po umyciu, po spacerze, generalnie po kazdym wymyciu podogonia:mad:.
Żal było go zostawić, tak za nami patrzył, tak chciał wyjść:shake:

Jutro ok. 12 ma byc Aleksandra 59, Martulinek przyjdziesz wieczorem tak?

Posted

Śliczne to zdjęcie Lucjuszka:loveu:
Aha, kupiłam mu obrózkę, miskę osobistą, smycz ale nie było w zoologicznym szczotki do czesania psa ( naprawdę - mam świadka) więc go nie wyczesałam. Co się odwlecze to nie uciecze.:p

Posted

Ogromnie Wam dziękuję za opiekę nad Lucjuszem:loveu::loveu::loveu:
Rozmawiałam z p. Moniką i powiedziała mi, że Lucjusz dostaje takie smakowite jedzonko, że sama by się chętnie podłączyła:evil_lol:
Nie dziwota, że nie zdążysz przełożyć go do właściwej miski.
Jamnisia w poniedziałek ma być zabrana-nie wiem dokładnie gdzie-być może do tego Pana, do którego była podrzucona-na pewno nie do nowego domu:shake:
Z resztą jeszcze się upewnię

Posted

a ja mam wielka prosbe - zeby umieszczac najwazniejsze aktualizacje w pierwszym poscie lub chociazby na pierwszej stronie. z doswiadczenia wiem, ze to wielu osobom ulatwia sprawe.

Posted

a i jeszcze poprosze namiary do kogo moglabym skierowac ewentualna zainteresowana osobe, Hanah miala pokazac Lucka pani, ktora byla chetna na inna psia bide, ktora jednak juz znalazla domek.

Posted

[quote name='asiaf1']Ogromnie Wam dziękuję za opiekę nad Lucjuszem:loveu::loveu::loveu:
Rozmawiałam z p. Moniką i powiedziała mi, że Lucjusz dostaje takie smakowite jedzonko, że sama by się chętnie podłączyła:evil_lol:
Nie dziwota, że nie zdążysz przełożyć go do właściwej miski.
Jamnisia w poniedziałek ma być zabrana-nie wiem dokładnie gdzie-być może do tego Pana, do którego była podrzucona-na pewno nie do nowego domu:shake:
Z resztą jeszcze się upewnię

Nie ma sprawy, dzisiaj tak nas wymęczył, że czuję się jak po maratonie. Slyszałam jak dzwoniłaś, stałysmy nad Luckiem debatując akurat:evil_lol:.
Fakt, dr Monika juz parę razy czaiła się na moje jedzonko:diabloti:
Biedny Lucek, zakochał sie w jamnisi, co on pocznie.

Asiu, zaktualizuj proszę pierwszą stronę, napisz że pilnie szukamy domu dla niego i co i jak, wątek nam się rozrósł, ciężko ludziom brnąć. I może podaj namiary na siebie i Twoje konto, jest dopiero na drugiej stronie i wszyscy pytają gdzie wpłacać.

Trochę powiększyłam, żeby było widoczne.:evil_lol:

Posted

LittleMy napisał(a):
a i jeszcze poprosze namiary do kogo moglabym skierowac ewentualna zainteresowana osobe, Hanah miala pokazac Lucka pani, ktora byla chetna na inna psia bide, ktora jednak juz znalazla domek.


LittleMy, dzięki skieruj proszę do Asi- Joanna Feliga, na pw napiszę nr telefonu. Lucek ma duzo ładnych zdjęć, śliczne jest to z poprzedniej strony gdyby Hanah pokazywała.

Posted

Olena84 napisał(a):
A gdzie dokłądnie jest Lucek, i czy można go tak sobie odwiedzić?


Lucek jest w lecznicy na ul. Kosiarzy wejście od Wilanowskiej, mozna go sobie tak odwiedzić, wystarczy wchodząc powiedziec, że do niego, będzie bardzo szczęśliwy:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...