Jump to content
Dogomania

Bolton, 2,5roczny pitt bull. W nowym domu!! :))))))))))


Recommended Posts

  • Replies 661
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

co z Boltonem ?

podnoszenie nic nie da, na dogo jest cale mnostwo amstaffow w potrzebie, poczynajac od szczeniakow konczac na staruszkach. szanse ze Bolton znajdzie tu dom sa naprawde male. wazne sa po pierwsze ogloszenia !!! po drugie skoro psiak jest tak dobrze ulozony jak zostalo to opisane to moze warto popytac rodzine znajomych czy by go nie przygarneli na czas szukania mu domu !!! po drugie co robia wlasciciele ??? przepraszam ale dla mnie paranoja jest taka sytuacja, dobra rozumiem ze wyjezdzaja i ze psa wziasc nie moge (nie popieram tego) ale o wyjezdzie wiedzieli napewno duzo wczesniej, takie rzeczy przeciez sie planuje ??? no chyba ze ma sie 18 lat i zyje sie z minuty na minute ...

moze dac jakies ogloszenia w lokalnej gazecie, moze to pomoze ....

Dea jest z Cieszynskiego schroniska (wolontariuszka) moze warto z nia porozmawiac czy nie mialaby czegos dla Boltona ??? bo wszystko jest lepsze niz schron ...

Posted

czasu jest naprawde malo
nie znam tych ludzi, tylko BUDRYSEK ma z nimi kontakt i moze napisac wiecej

nie wszyscy podejmuja decyzje majac na uwadze domownikow na czterech lapakach
sama mam u siebie kota, ktorego wlascicielka pojechala do pracy do UK, po tym jak zostala zwolniona

idealnym rozwiazaniem jest szukanie domu w rodzinie lub wsrod znajomych, wowczas ma sie kontakt i informacje o zwierzaku

Posted

Juz wyjasniam wszystko!
Wlasciciele wiedzieli o wyjezdzie wczesniej,szukamy domu juz od dluzszego czasu,pare osob sie zglosilo ale byli nieodpowiedni!
Dopiero niedawno trafilam na forum dogo.
Rodzina wlascicieli albo juz ma psy albo nie chce ich wcale!!!
Do wyjazdu zmuszeni sa ze wzgledu na brak pracy tutaj!
Byc moze tez nie mieli by psa,gdyby nie fakt,ze jakis sasiad mial male i chcial je potopic,bo nie bylo chetnych do kupna!
Przygarneli malego a teraz nie maja wyjscia i szukaja mu domu!

Posted

doberek... własnie rozmawiałam z gościem który zadzwonił do mnie w sprawie ogłaszanego przezemnie ASTa. Jako iż "moj" nie jest już do adopcji a gość dobrze wróży- obiecałam że pomogę mu w szukaniu amstaffa który mu się marzy ...

Koleś zgadza się na wszystkie warunki-umowa adopcyjna, wizyta przed i po...
mieszka w domku jednorodzinnym i pies nie będzie służył jako stróż...
ma 14toletniego boxerka który już powoli odchodzi... i węze ... uwielbia zwierzęta i chce pomóc jakimuś astkowi...

jednakże pies musiałby zaakceptować jego psiaka i dzieciaczka który się urodzi niebawem....

dom byłby w okolicach Jastrzębia Zdroju.

Po niedzielce skoczyłabym jakby co na wizyte przedadopcyjną, na którą ów zainteresowany sam mnie zabierze i odwiezie z powrotem :p



w razie pytań- piszcie- jestem z nim w kontakcie.

Posted

a piesio jest gdzie??? gdzieś w okolicach żywca?? nie docztałam :oops::oops:

i jak myślicie- czy zaakceptowałby staruszka boxia?? bo że dzieci lubi to wyczytałam ....

wspomniałam Panu o kastracji- oczywiście nie widział żadnego "ale" poza jednym.... w Jastrzębiu prawie żaden wet nie chce kastrować i sterylizować :angryy: dałam mu już namiary na nowego weta który pomaga nam i naszym bezdomniaczkom ...



czy macie jakieś konkretne pytanka?? :razz::razz:

Posted

tak, to Zywiec

najlepiej Boltona zna BUDRYSEK

dam jej znac by sie tu pojawila i podsunela jakies pytania
(nie wiem czy dzisiaj jeszcze sie pojawi)

dzieki
:)

Posted

[quote name='Jola_K']tak, to Zywiec

najlepiej Boltona zna BUDRYSEK

dam jej znac by sie tu pojawila i podsunela jakies pytania
(nie wiem czy dzisiaj jeszcze sie pojawi)

dzieki
:)

spoko- na wizytke pojade może w poniedziałek jak nic mi nie wyskoczy .... w tym tyg. już nie dam rady :shake:


EDIT: a jednak raczej w piątek, jak gościowi spasuje:razz:

podeślijcie mi wzór umowy adopcyjnej jaką macie, to przedstawie mu warunki...

clock.dogomania@poczta.fm

Posted

Dziewczyny jestescie WIELKIE!!!!
SUPER!!!!
Wiem,ze Bolton nie przepada za malymi pieskami, ale nie zrobil krzywdy jak jakiegos dorwal,raczej troche potarmosil.
Kotow tez nie lubi! Niestety!
Jestem pod tel.607488598,jak beda jakies pytania to poslijcie smska to oddzwonie

Posted

hmmmm no więc potwierdzam- dziś jadę na wizyte przedadopcyjną do gościa...


i gdyby wsjo było OK ja uznam że to odpowiedni kandydat na Boltona, a Pan uzna ze to "ten" pies..... chciałby jechać po niego juz jutro :crazyeye:
z uwagi na to że do wtorku ma urlop i posiedziałby z psiakiem dla aklimatyzacji, a potem nijak sie nie wyrwie- jeszcze zeby pojechać to luz, ale żeby spędzić z nim choćby ze 2 dni pod rząd- nie.

wszystko okaże się koło 18-19.


tak więc BUDRYSEK- jakby co spodziewaj się telefonu w tych godzinach- to dogadacie szczegóły....



aaa i wzór tej umowy!!! wyślijcie na maila...niech gość się zapozna z treścią żeby nie było żadnych niespodzianek....

czy macie w umowie kastracje??? czy mam o tym z panem rozmawiać??

Posted

clockwork napisał(a):

czy macie w umowie kastracje??? czy mam o tym z panem rozmawiać??

tak! kastarcja to warunek adopcji!

_bubu_ napisał(a):
przesyłam umowę na maila podanego wyżej.


dziekuje _bubu_ :)

Posted

jestem na TAK, dzwoniłam do BUDRYSKOWEJ... ale wyszedł dylemat... po rozmowie z Budrysek okazuje sie że to pitt bull, a w tytule macie

Bolton, 2,5roczny amstaf. Podaruj mu dom
trza więc poinformować gościa o tym fakcie :lmaa::lmaa:


no i teraz jeszcze jedno pytanko bo BUDRYSEK ma obawy.... czy Bolton zaakceptuje boxerka-rezydenta... jeżeli jest jakieś ryzyko że nie, to nie wiem czy jest sens ryzykować .. bo w razie czego 14-to letni staruszek boxerek nie ma szans... a ja bym sobie nie wybaczyła jakby sie co stało, bo boxik jest oczkiem w głowie pana....

Posted

Pytalam wlasciciela jak Boton reaguje na inne psy-te wieksze,mowil ze jest ok!
Nie rzuca sie tez na wszystkie male pieski!To zalezy od jego humoru!
Moze warto sprawdzic jak zachowalby sie przy tym bokserku?!
Jak sie nie sprawdzi to po niego pojade!
Moze warto dac mu szanse?
Nie powinien mu zrobic krzywdy!

Posted

Dwa samce w jednym domu to ryzykowne - któryś będzie chciał rządzić. Ale wiele osób tak ma. Właściciel musi być ostrożny i je mieć na oku. Może sie dogadają. Ważne żeby sie poznały na neutralnym terenie , np. na spacerze i potem razem przyszły do domu.

Posted

no i dałam czas na przemyślenie sprawy potencjalnemu domkowi.... i chyba lipa- miał być amstaff jest pit, no i cholewcia ten boxiu- ryzyko. Chłopczyna ledwo stoi na nogach- staruszek:-(. w domciu u teściów na dole jest jeszcze sunia jamnik i 2 psy. z izolowaniem psów nie ma problemu- przy boxiu tez izolują... no i żekomo kandydat za młody- 20-22 lata....

gość postanowił poczekać a ja obiecałam być z nim w kontakcie i szukać jakiegoś pewnego psiaka który na 100% nie ruszy boxia. bo dziadunio nie da rady walczyć o pozycje w stadzie, hierarchii :shake:boxiu ma przed sobą kilka mies życia, może tygodni :-( jest pod stałą opieką weta i jeżeli wet powie że to już męczarnia dla psa............


dałam kolesiowi namiar na wątek- jezel zgodzi się zaryzykować zadzwoni do Ciebie Budrysku, jeżeli jednak nie.... sorki za zamieszanie i złudną nadzieje :oops:

Posted

nie ma pewnosci, to nie mozna ryzykowac
narobi sie tylko problemow
nie o to nam przeciez chodzi by ulokowac psa gdziekolwiek, byle tylko mial dom

najgorsze jest to, ze czasu tak malo :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...