Tengusia Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 co z Boltonem ? podnoszenie nic nie da, na dogo jest cale mnostwo amstaffow w potrzebie, poczynajac od szczeniakow konczac na staruszkach. szanse ze Bolton znajdzie tu dom sa naprawde male. wazne sa po pierwsze ogloszenia !!! po drugie skoro psiak jest tak dobrze ulozony jak zostalo to opisane to moze warto popytac rodzine znajomych czy by go nie przygarneli na czas szukania mu domu !!! po drugie co robia wlasciciele ??? przepraszam ale dla mnie paranoja jest taka sytuacja, dobra rozumiem ze wyjezdzaja i ze psa wziasc nie moge (nie popieram tego) ale o wyjezdzie wiedzieli napewno duzo wczesniej, takie rzeczy przeciez sie planuje ??? no chyba ze ma sie 18 lat i zyje sie z minuty na minute ... moze dac jakies ogloszenia w lokalnej gazecie, moze to pomoze .... Dea jest z Cieszynskiego schroniska (wolontariuszka) moze warto z nia porozmawiac czy nie mialaby czegos dla Boltona ??? bo wszystko jest lepsze niz schron ... Quote
Jola_K Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 czasu jest naprawde malo nie znam tych ludzi, tylko BUDRYSEK ma z nimi kontakt i moze napisac wiecej nie wszyscy podejmuja decyzje majac na uwadze domownikow na czterech lapakach sama mam u siebie kota, ktorego wlascicielka pojechala do pracy do UK, po tym jak zostala zwolniona idealnym rozwiazaniem jest szukanie domu w rodzinie lub wsrod znajomych, wowczas ma sie kontakt i informacje o zwierzaku Quote
BUDRYSEK Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Juz wyjasniam wszystko! Wlasciciele wiedzieli o wyjezdzie wczesniej,szukamy domu juz od dluzszego czasu,pare osob sie zglosilo ale byli nieodpowiedni! Dopiero niedawno trafilam na forum dogo. Rodzina wlascicieli albo juz ma psy albo nie chce ich wcale!!! Do wyjazdu zmuszeni sa ze wzgledu na brak pracy tutaj! Byc moze tez nie mieli by psa,gdyby nie fakt,ze jakis sasiad mial male i chcial je potopic,bo nie bylo chetnych do kupna! Przygarneli malego a teraz nie maja wyjscia i szukaja mu domu! Quote
Jola_K Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 napisalam do przedstawicieli fundacji Ast pisze do wszystkich, ktorzy mi na mysl przyjda :roll: Quote
clockwork Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 doberek... własnie rozmawiałam z gościem który zadzwonił do mnie w sprawie ogłaszanego przezemnie ASTa. Jako iż "moj" nie jest już do adopcji a gość dobrze wróży- obiecałam że pomogę mu w szukaniu amstaffa który mu się marzy ... Koleś zgadza się na wszystkie warunki-umowa adopcyjna, wizyta przed i po... mieszka w domku jednorodzinnym i pies nie będzie służył jako stróż... ma 14toletniego boxerka który już powoli odchodzi... i węze ... uwielbia zwierzęta i chce pomóc jakimuś astkowi... jednakże pies musiałby zaakceptować jego psiaka i dzieciaczka który się urodzi niebawem.... dom byłby w okolicach Jastrzębia Zdroju. Po niedzielce skoczyłabym jakby co na wizyte przedadopcyjną, na którą ów zainteresowany sam mnie zabierze i odwiezie z powrotem :p w razie pytań- piszcie- jestem z nim w kontakcie. Quote
Jola_K Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 witaj zlustruj domek baaaardzo dobrze i daj znac co o nim sadzisz po bezposrednim kontakcie dziekuje :) Quote
clockwork Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 a piesio jest gdzie??? gdzieś w okolicach żywca?? nie docztałam :oops::oops: i jak myślicie- czy zaakceptowałby staruszka boxia?? bo że dzieci lubi to wyczytałam .... wspomniałam Panu o kastracji- oczywiście nie widział żadnego "ale" poza jednym.... w Jastrzębiu prawie żaden wet nie chce kastrować i sterylizować :angryy: dałam mu już namiary na nowego weta który pomaga nam i naszym bezdomniaczkom ... czy macie jakieś konkretne pytanka?? :razz::razz: Quote
Jola_K Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 tak, to Zywiec najlepiej Boltona zna BUDRYSEK dam jej znac by sie tu pojawila i podsunela jakies pytania (nie wiem czy dzisiaj jeszcze sie pojawi) dzieki :) Quote
Jenny19 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Jola wyczyść sobie skrzynkę;) Własnie napisałam na wątku Draco,że może Bolton by się nadawał do tego domku,ale widzę że clockwork mnie ubiegla;) Quote
clockwork Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='Jola_K']tak, to Zywiec najlepiej Boltona zna BUDRYSEK dam jej znac by sie tu pojawila i podsunela jakies pytania (nie wiem czy dzisiaj jeszcze sie pojawi) dzieki :) spoko- na wizytke pojade może w poniedziałek jak nic mi nie wyskoczy .... w tym tyg. już nie dam rady :shake: EDIT: a jednak raczej w piątek, jak gościowi spasuje:razz: podeślijcie mi wzór umowy adopcyjnej jaką macie, to przedstawie mu warunki... clock.dogomania@poczta.fm Quote
BUDRYSEK Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Dziewczyny jestescie WIELKIE!!!! SUPER!!!! Wiem,ze Bolton nie przepada za malymi pieskami, ale nie zrobil krzywdy jak jakiegos dorwal,raczej troche potarmosil. Kotow tez nie lubi! Niestety! Jestem pod tel.607488598,jak beda jakies pytania to poslijcie smska to oddzwonie Quote
clockwork Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 hmmmm no więc potwierdzam- dziś jadę na wizyte przedadopcyjną do gościa... i gdyby wsjo było OK ja uznam że to odpowiedni kandydat na Boltona, a Pan uzna ze to "ten" pies..... chciałby jechać po niego juz jutro :crazyeye: z uwagi na to że do wtorku ma urlop i posiedziałby z psiakiem dla aklimatyzacji, a potem nijak sie nie wyrwie- jeszcze zeby pojechać to luz, ale żeby spędzić z nim choćby ze 2 dni pod rząd- nie. wszystko okaże się koło 18-19. tak więc BUDRYSEK- jakby co spodziewaj się telefonu w tych godzinach- to dogadacie szczegóły.... aaa i wzór tej umowy!!! wyślijcie na maila...niech gość się zapozna z treścią żeby nie było żadnych niespodzianek.... czy macie w umowie kastracje??? czy mam o tym z panem rozmawiać?? Quote
clockwork Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 [quote name='_bubu_']przesyłam umowę na maila podanego wyżej. oki- odebrałam..... mam taką samą ;) Quote
Jola_K Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 clockwork napisał(a): czy macie w umowie kastracje??? czy mam o tym z panem rozmawiać?? tak! kastarcja to warunek adopcji! _bubu_ napisał(a):przesyłam umowę na maila podanego wyżej. dziekuje _bubu_ :) Quote
clockwork Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 jestem na TAK, dzwoniłam do BUDRYSKOWEJ... ale wyszedł dylemat... po rozmowie z Budrysek okazuje sie że to pitt bull, a w tytule macie Bolton, 2,5roczny amstaf. Podaruj mu domtrza więc poinformować gościa o tym fakcie :lmaa::lmaa: no i teraz jeszcze jedno pytanko bo BUDRYSEK ma obawy.... czy Bolton zaakceptuje boxerka-rezydenta... jeżeli jest jakieś ryzyko że nie, to nie wiem czy jest sens ryzykować .. bo w razie czego 14-to letni staruszek boxerek nie ma szans... a ja bym sobie nie wybaczyła jakby sie co stało, bo boxik jest oczkiem w głowie pana.... Quote
Jola_K Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 pitt bull? kurcze ja psa nie widzialam, sie mi wydawalo ze to amstaff :oops: zmienie tytul Quote
BUDRYSEK Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Pytalam wlasciciela jak Boton reaguje na inne psy-te wieksze,mowil ze jest ok! Nie rzuca sie tez na wszystkie male pieski!To zalezy od jego humoru! Moze warto sprawdzic jak zachowalby sie przy tym bokserku?! Jak sie nie sprawdzi to po niego pojade! Moze warto dac mu szanse? Nie powinien mu zrobic krzywdy! Quote
_bubu_ Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Dwa samce w jednym domu to ryzykowne - któryś będzie chciał rządzić. Ale wiele osób tak ma. Właściciel musi być ostrożny i je mieć na oku. Może sie dogadają. Ważne żeby sie poznały na neutralnym terenie , np. na spacerze i potem razem przyszły do domu. Quote
clockwork Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 no i dałam czas na przemyślenie sprawy potencjalnemu domkowi.... i chyba lipa- miał być amstaff jest pit, no i cholewcia ten boxiu- ryzyko. Chłopczyna ledwo stoi na nogach- staruszek:-(. w domciu u teściów na dole jest jeszcze sunia jamnik i 2 psy. z izolowaniem psów nie ma problemu- przy boxiu tez izolują... no i żekomo kandydat za młody- 20-22 lata.... gość postanowił poczekać a ja obiecałam być z nim w kontakcie i szukać jakiegoś pewnego psiaka który na 100% nie ruszy boxia. bo dziadunio nie da rady walczyć o pozycje w stadzie, hierarchii :shake:boxiu ma przed sobą kilka mies życia, może tygodni :-( jest pod stałą opieką weta i jeżeli wet powie że to już męczarnia dla psa............ dałam kolesiowi namiar na wątek- jezel zgodzi się zaryzykować zadzwoni do Ciebie Budrysku, jeżeli jednak nie.... sorki za zamieszanie i złudną nadzieje :oops: Quote
BUDRYSEK Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Dzieki za checi!!! Wierze,ze jeszcze sie uda!!! Trzeba szukac dalej!!! Zostal tylko tydzien!!!:-( Quote
Jola_K Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 nie ma pewnosci, to nie mozna ryzykowac narobi sie tylko problemow nie o to nam przeciez chodzi by ulokowac psa gdziekolwiek, byle tylko mial dom najgorsze jest to, ze czasu tak malo :( Quote
BUDRYSEK Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Ogladalam fotki pitt bulli i amstafow i wydaje mi sie,ze na pierwszy rzut oka one sie nie roznia!!! Sa bardzo podobne! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.