Jump to content
Dogomania

Griso bez łapki - nie szuka już domu - on go ma - najwspanialszy u Wiosny:):):)


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Grisiaty czuje się dobrze, jest nadal bardzo grzeczny i bardzo zadowolony z mieszkania w domu :) Towarzyszy mi wszędzie - jak idę do kuchni, idzie ze mną, jak jestem w pokoju, kładzie się tuż obok mnie, jak wychodzę, patrzy przez okienko w drzwiach :loveu:

Przytula się do mnie ciągle, kładzie mi łeb na kolanach, ramieniu, ręce - jest naprawdę wyjątkowo uroczy ;)
Są momenty, kiedy wydaje mi się, że łapka go trochę boli - a bardziej, że gips po prostu go męczy, bo Griso czasem stara się skubać go bardziej, nie chce dać się od tego odciągnąć (wtedy zakładam mu kołnierz, bo jak jestem w pokoju i mam go na oku, to lezy sobie bez).

paluchy tez znacznie sie poprawily - teraz Grisiaty wlasciwie wogole nie chodzi bez buta, a buta dostal nowego i jak narazie dziala :)

Cuz - ogolnie jest to naprawde wyjatkowy pies. Opiekowanie sie nim to dla mnie ogromna przyjemnosc :)

Posted

aha, juz ktorys zapomnialam o tym napisac.. :roll:

Griso ma jedna ceche, ktora nie kazdemu moze sie spodobac - jest wybitnym szczekaczem. Podejrzewam, że to pozostałość po schronisku, bo robi to domagając się uwagi - szczeka na psy, na mnie, a właściwie do mnie, gdy przechodzę, na konie szczeka potwornie. Oczywiście - powolutku mu to przechodzi, i choć na mnie nie robi to najmniejszego wrażenia - bo moje psy wszystkie mają nawyk wycia conajmniej kilka razy dziennie, więc takie 'małe' szczekanie to nie kłopot, aczkolwiek czasem może być to denerwujące.

Posted

Griso to cudo.
Teraz tylko niech nam wydobrzeje po operacji, a potem znajdziemy mu najwspanialszy om na świecie;)

Szczekać musi, bo jest psem:eviltong:
Odkrywcze bardzo, prawda?:p

Posted

ano, najprostsza prawda, a jakze dla niektorych zadziwiajaca :roll:

na szczescie trafilam na wspanialego sasiada, i kiedy na poczatku mojego mieszkania poszlam do niego przeprosic i zapytac, czy bardzo przeszkadza mu wycie moich psow i szczekanie owczarka (ktory nie zamykal sie przez prawie 3 tygodnie :oops: ) - odpowiedzial, ze 'pies tak ma, ze szczeka' :)

a Griso miewa czasem takie momenty, kiedy wychodzi z siebie i rozpiera go chec zabawy - biega po domu, kica, podskakuje i az caly ziapie - zaczepia mnie, podgryza, skacze wokol i zacheca do zabawy :loveu:

Posted

Negri napisał(a):
Dziew3czyny zrobić bazarki?? mam masę jakiś książek i drobiazgów nie wiem co z tym robić a może kilka groszy
Wam sie przyda.


Bardzo, bardzo bysmy były wdzięczne. I Griso również:loveu:, on do adopcji pójdzie dopiero, jak będzie zdrowy, a chyba to ciut potrwa.

Posted

No domyślam sie, że to może potrwać. Ale najważniejsze by mu sie wszystko ładnie wygoiło i pozrastało. No dobra to będę systematycznie robić bazarki i wklejać tu linki

Posted

ohh.. i to teraz ? :roll:


..Grisowi chyba ktoś robił krzywdę :mad:
Niesamowicie boi się on.. packi na muchy.
Gdy ja widzi, czym prędzej ucieka z pokoju i kładzie się skulony pod drzwiami kuchni - zrobił tak raz, i drugi i trzeci, zanim zdążyłam nawet ruszyć packą, nie mówiąc już o pacnięciu nią i hałasowaniu przy tym - dało mi to więc do myślenia i sprawdziłam kilka razy jeszcze - za każdym tak samo.. :mad:

Posted

Cioteczko,to jest właśnie niesamowity,olbrzymi minus bycia domem tymczasowym...mam ten sam problem z Poziomką,suńką,która jest u mnie na DT...Ona chodzi za mną krok w krok,uwielbia spać przytulona do mnie,patrzy we mnie jak w obrazek...Oddała mi swoje serce,jak Griso oddał Tobie...
Jak jej wytłumaczyć,że to tylko na chwilę?Jak wytłumaczyć to Twemu psiakowi???
One tego nie zrozumią...Gdy znajdzie się DS i je zabierze-one poczują się zdradzone...

Posted

ja już sama się przywiązałam na tyle, że nie będzie mi łatwo wydać Grisiaka do DS. Jeżeli o mnie chodzi, mogłabym zostawić go na stałe, choć, oczywiście - rozsądniej byłoby wydać go i 'zrobić miejsce' na następne psiaki.
Zobaczymy - liczę na rozsądek i zdecydowanie TZa, po którego jadę w już przyszłym tygodniu. Jeśli razem stwierzimy, że jeden pies więcej nie jest kłopotem, to Griso zostanie u nas na stałe, jeśli 'wygra' nasza rozsądna strona - będziemy po wyleczeniu łapy musieli się z nim rozstać.

..btw Griso potajemnie zamieszkał na kanapie w kuchni ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...