Wet-siostra Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Cóż to za miasto z zerowymi adopcjami???:-o I jakiś kierownik-pesymista???:oops: Przecież Hienio (kto to wymyślił takie imię???:evil_lol:) wcale nie musi iść do adopcji w Waszym mieście...Można mu porobić ogłoszenia(a może już ma?Nie śledziłam całego wątku...)Allegro itp...Można go dać do miesięcznika "Mój Pies"... No a ta łapka-przecież może być tak,że po leczeniu psina będzie w pełni sprawny...Skoro trójłapki znajdują domy-to tym bardziej szansę ma prawie-że ON-ek... Tylko trzeba w to uwierzyć i mu pomóc...:loveu: Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Niby Hienek, a ja ciągle mylę się, pisząc, i robię z niego Heńka :lol: Na Kierownika chyba nie mamy wpływu, więc.. trzymam kciuki, aby czas, jaki ma ten psiak był jaknajdłuższy, i wystarczyło go na znalezienie DT lub - byłoby wspaniale - DS. Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 JEST MIEJSCE !! Jeden z psów, jakie miały u mnie rezerwację, pojechał do rodziny właściciela i wolna jest u mnie buda. Niestetry nie boks, co w przypadku Heńka ( ;) ) byłoby wygodniejsze, ale zawsze jest to szansa, choćby na teraz, na trochę. co Wy na to ? ;) Quote
papudraczek Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 [quote name='wiosna']JEST MIEJSCE !! Jeden z psów, jakie miały u mnie rezerwację, pojechał do rodziny właściciela i wolna jest u mnie buda. Niestetry nie boks, co w przypadku Heńka ( ;) ) byłoby wygodniejsze, ale zawsze jest to szansa, choćby na teraz, na trochę. co Wy na to ? ;) Super!! pojawia się coraz więcej szans dla Hienka!! a daleko jesteś od Tomaszowa czy też warszawy!!?? i ile by to kosztowało!!??? Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 mieszkam w okolicach Kluczborka, na północy woj. opolskiego. koszt to 250zl/miesiąc. Jest możliwość kastracji tutaj, wet też będzie musiał oczywiście zobaczyć łapę (swoją drogą, czy nie powinno się najpierw doprowadzić łapy do porządku, a później dopiero myśleć o kastracji ? czy kastracja nie będzie w żaden sposób ryzykowna..? ). Jeśli pies nie miałby być kastrowany w schronisku, może zulugula mogłaby pomóc z transportem.. ? Odbieram od niej w sobotę suńkę z Teofilowa... Quote
papudraczek Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Tak jak wyżej pisała Ocelot nie wydadzą nam psa ze schroniska niewykastrowanego i niezachipowanego. takie są przepisy w naszym schronie!! także trzeba najpierw przekonać kierownika że jest dom dla Hienka aby go wykastrowano!! Quote
Olena84 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 sorewicz, ze to powiem, ale ten Wasz kierownik robi same problemy, tak jakby chcial, by te psy mialy marne szense na dom... Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 domyslam sie, ze to ja mam w takim ukladzie podpisac umowe adopcyjna i stac sie prawnym wlascicielem psa, bo jako DT nie wystepuje.. czy wiec mam zadzwonic tam i powiedziec, ze chce go adoptowac ? Quote
Bazyliah Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Olena84 napisał(a):sorewicz, ze to powiem, ale ten Wasz kierownik robi same problemy, tak jakby chcial, by te psy mialy marne szense na dom... To nie Kierownik. Takie przepisy są w Tomaszowie. On ma do wyboru przestrzegać przepisów albo nie. To "albo" nie wiąże się z ryzykiem, że na jego miejsce może się zjawić nie miłośnik zwierząt ale ktoś zupełnie nieodpowiedni :shake: Quote
Bazyliah Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 wiosna napisał(a):domyslam sie, ze to ja mam w takim ukladzie podpisac umowe adopcyjna i stac sie prawnym wlascicielem psa, bo jako DT nie wystepuje.. czy wiec mam zadzwonic tam i powiedziec, ze chce go adoptowac ? Wiosna - to nie jest typowa umowa adopcyjna, raczej formularz. Nie ma zakazu readopcji, więc podpisać może osoba, która psa zabiera. Ja tak podpisywałam na Luniaczka. Quote
ocelot Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 wiosna napisał(a):domyslam sie, ze to ja mam w takim ukladzie podpisac umowe adopcyjna i stac sie prawnym wlascicielem psa, bo jako DT nie wystepuje.. czy wiec mam zadzwonic tam i powiedziec, ze chce go adoptowac ? Natomiast gdyby Wiosna zadzwoniła - to kierownik by potraktował to serio, oczywiście nie jako właścicielka hoteliku, tylko osoba prywatna. Wiosna zadzwoń tylko mów o psie ze złamaną łapą i że wiesz o jego stanie... Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 rozumiem, ze tak ma to wyglądać - ja biorę psa 'dla siebie', staję się jego właścicielem, po czym - gdy znajdziemy dla niego dom - 'oddaję' psa. Pytając miałam raczej na myśli to, czy mam teraz w jakiś sposób 'zamówić psa', aby ruszyć procedurę, czy powinnam osobiście odezwać się do schroniska mówiąc 'jestem zdecydowana' ? Myślę, że ogólnie zasada nie wydawania psów bez kastracji nie jest zła - martwi mnie jedynie to, że jeśli psa czeka operacja łapy, lub jakieś inne poważne leczenie, może kastracja nie byłaby teraz dobra. Pal licho transport, bo to się da zorganizować, chodzi mi przede wszystkim o to, aby psa nie obciążyć trochę za bardzo robiąc dwie duże rzeczy na raz.. Może na przykład podpisałabym zobowiązanie, że psa wykastruję, gdy tylko dojdziemy do ładu z łapą ? Na przykład na termin, w ciągu kilku miesięcy.. Jakaś warunkowa umowa alboco.. na pewno jakoś da się to rozwiązać.. Nie wiem.. łapy nie widziałam, dlatego może moje obawy są nie na miejscu, wydaje mi się jednak, że dobrze byłoby najpierw pozwolić psu 'stanąć na nogi' - tak w przenośni, jak i dosłownie - a później dopiero ciąć go na nowo. Operowanie - choć kastracja nie jest żadnym superpoważnym przedsięwzięciem - zawsze niesie ze sobą jakieśtam ryzyko, poza tym pies musi później chodzić w kołnierzu, na szwy - wiadomo.. Nie jest to operacja ratująca życie i niezbędna na teraz, może więc warto oszczędzić psu 'zmasowanych' atrakcji..? Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 ocelot napisał(a):Natomiast gdyby Wiosna zadzwoniła - to kierownik by potraktował to serio, oczywiście nie jako właścicielka hoteliku, tylko osoba prywatna. Wiosna zadzwoń tylko mów o psie ze złamaną łapą i że wiesz o jego stanie... mogę prosić o numer tel ? gdzies byl, ale ja mam teraz tylko chwile.. :oops: Quote
ocelot Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 44 724 69 87 dzisiaj do 15, jutro od 11 do 14. Mów o psie ze złamaną łapą, bo po imieniu może nie załapać Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 zamowiony ;) bedzie 'gotowy' na przyszłą sobotę - niedzielę, mam czekać na telefon. Czy mogę liczyć na pomoc z transportem ? Quote
ocelot Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 To teraz ciotki trzeba zacząć zbierać fundusze na leczenie, na hotelik, miesięcznie 250 tak? Prosimy o wpłaty, o bazarki, o allegro cegiełkowe. Wiosno można na Twoje konto? Quote
wiosna Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Można, oczywiście - kwota się zgadza. Konto podam na PW. Jak pies będzie u mnie, zawiozę go do weta, aby zobaczył łapę - wtedy będziemy mieli jako-takie pojęcie, co dalej.. Quote
ocelot Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Ale tak czy siak o wpłaty prosimy jeśli ktoś może Hienia wspomóc. Quote
Wet-siostra Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 No,proszę,Henio(tak lepiej...) pojedzie do hoteliku...Ciociu Ocelot-masz zapchane PW...Wyczyść co nieco,bo chcę Ci odpisać... Quote
agata51 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 W przyszłym tygodniu wrzucę coś na konto. W sprawie transportu pogadam z TŻ i z synem, ale czarno to widzę - z Łodzi kawałek drogi. No i to EURO. Trzymaj się, Hienku. Dziewczyny, błagam, zmieńcie mu imię! Quote
ocelot Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 To już Wiosna niech zmienia;) A dlaczego Wam się tak nie podoba?;) Quote
Argat Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Co za wspaniałe wiadomości! Postaram się w tygodniu zrobić przelew na Heńka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.