papudraczek Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Griso ty łobuziaku!! mam nadzieję że ten jego ciągly ruch nie zmniejszy szans na cudowne wyleczenie!! Quote
wiosna Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Nie było mnie ostatnio, bo Dogo nie działało u mnie zupełnie.. ;/ Griso przestał (jak narazie) zjadać opatrunki, jednak przez jego ruchliwość ciągle wyciera je w miejscu, gdzie szura łapą po podłodze. Lekarstwem miały być mocno ograniczone spacery - Griso nie może chodzić ani biegać dużo, więc wypuszczam go na wybieg na dość krótko, niestety. Tak czy siak nie pomaga to tak, jak powinno, bo Griso w boksie ciągle się kręci, skacze na ścianę, radośnie witając mnie za każdym razem, gdy przechodzę, gdy słyszy, gdy inny pies się odezwie lub gdy pojawi się jakikolwiek inny powód, aby poskakać. Tym właśnie sposobem wczoraj znowu wytarł palca, bo już nie pazura :placz: Zawijam mu tą łapę jak się da i w tym miejscu robię opatrunek znacznie grubszy, owijam go też od zewnątrz materiałem, aby wytrzymał nieco dłużej. Postaram się uszyć dla niego jakiegoś super-tough-bucika, może to pomoże... :roll: Poza tym - Griso tryska energią i radością, jest przekochanym psem, a mnie serce ściska, gdy widzę jak on kica, skacze, jak wlecze łapkę po ziemii i zahacza nią o wszystko.. Griso jest kochany, pieszczochowaty, przemiły. Radzi sobie z tą łapą całkiem nieźle, bo nauczyć się z nią nawet skakać (u mnie na wybiegu miska dla kotów, położona na dość sporej desce, i Griso zwykł przez nią przeskakiwać). Brak mi słów, aby określić to, do czego doprowadziło takie zaniedbanie. Wystarczyłoby tak niewiele, a teraz mógłby skakać na czterech łapkach... Quote
ocelot Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 Zaniedbanie było ewidentne, ale cały czas mamy nadzieję, że się uda... Griso dostaje tyle pozytywnych emocji, fluidów, myśli i dodatkowo Twoją opiekę, więc musi być dobrze:loveu: Quote
wiosna Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 ..jutro mijają dwa tygodnie od założenia szyny. Przewijając opatrunki, daję Grisowi zrobić kilka kroków, aby zobaczyć, jak łapka - i narazie poprawy nie widać :placz: Pod koniec lipca mam w jego sprawie kontaktować się z moimi Wetami, zobaczymy, co z tego wyjdzie.. Jest jeszcze chwila czasu, jest więc jakaś nadzieja, że oparacji uda się uniknąć i Griso będzie miał zdrową łapkę. Coraz częściej jednak nachodzą mnie obawy, że gdyby miało się poprawiać, to poprawiałoby się już choć troszeczkę.. Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Ja też się tego boję... Ale co zrobić jakoś na operację uzbieramy Quote
Doda_ Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 ocelot napisał(a):Ciotka wstępnie 800 :-o:-o:-o myślalam ze ok. 400 zl.. Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 No dużo, ale mam nadzieję, że będzie lepiej, może taniej. Quote
wiosna Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Cena zalezy od tego, jak zle bedzie z lapka - ale okolo 600 - 800zl na pewno. Dotarło do mnie 70zł z bazarku książkowego od Yany - dziękuję. Muszę jednak policzyć Grisa za hotel 300zl, nie 250, ponieważ dotarły głosy, że to nie fair z mojej strony, jeśli policzę jak za budę.. :roll: Pozostaje więc 555,20zł. Wkrótce będziemy szczepić, więc 65zł będę musiała odjąć. Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 No zbierać kasę musimy bez dwóch zdań Poczekamy, jak Isadorka znajdzie czas to nam zrobi allegro cegiełkowe;) Quote
papudraczek Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 ja caly czas żyję nadzieją że obejdzie się bez operacji!! także Griso proszę mi tam za bardzo nie brykać!! a jak bedzie trzeba to jakoś się uzbiera!! oby łapka była zdrowa!!!! Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Każdy ma taka nadzieję;) Ale i na taką ewentualność musimy być przygotowani;) Zero? Zupełnie nic z tym nadgarstkiem? Quote
emilia2280 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 ocelot napisał(a):Ciotka wstępnie 800 lo matko, a operacja ma duze szanse powodzenia? Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 To już Wiosna z wetem rozmawiała, ja pamiętam tylko tyle, że w ostateczności jakiś gwóźdź, który usztywni ten nadgarstek. Ale może mniej wyniesie, wstępnie 600-800 zł., ale to nie przesądzone na razie jeszcze. Kupa kasy, ale przecież nie zostawimy go teraz bez pomocy Quote
emilia2280 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 No tak, ja tez go nie porzucé, odkád jechal razem z moim Bennym do Wiosny i tak sié zakuplowali, ze sá najlepszymi przyjaciólmi na wybiegu. A propos lap- mój Benny tez ma nózké po przejsciach- mial já zmiazdzoná w Krzyczkach, ale udalo sie já uratowac. Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Wiemy, wiemy o łapinie Bennego. U nas to ewidentne zaniedbanie w schronisku, gdyby zaraz miał usztywniona łapę to by już śmigał. A tak przez to chrzanienie, że nie wiadomo, nie ma warunków mamy to co mamy. Quote
wiosna Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Co dokładnie stało się w Benkową łapę ? W Grisową też zresztą - wiadomo coś konkretnego ? btw. Emilia, masz niepodlinkowanego Benka w podpisie, a u Ciebie, ocelot, banerek Benka przekierowuje do strony Czarnej ;) Quote
ocelot Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Nic nie wiadomo:shake: Griso przywieziony z interwencji. Mogę tylko przypuszczać, że wywalony i nieprzystosowana jeszcze bida do życia na ulicy wlazła pod auto, albo ktoś ją przetrącił. Do schronu trafił z urazem. Quote
emilia2280 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Pytalam wetki, mówila ze lapa zmiazdzona, pies go pogryzl? ale czemu tylko w lapé a nie za gardlo, to juz nie rozumiem. moze tak mówil Zbynio, po tym jak Benka potraktowal z buta... w momencie jak go dziewczyny wypatrzyly w schronie, wdaly sié poczátki martwicy, Benek slanial sié na nogach i mógl nie dozyc kolejnego poranka. Bylo tez pytanie czy pogruchotaná kosc da sié zoperowac, czy trzeba bédzie amputowac. Lapé wetka uratowala, ale mówila ze duzo odlamków pozostalo, bo kosc byla tak pokruszona i w przyszlosci moze utworzyc sie przetoka, jesli rana bédzie chciala sié oczyscic z kolejnych odlamków kosci. Quote
ocelot Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 W tych ********ch Krzyczkach wszystko mogło się zdarzyć Benniowi Quote
ocelot Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 Antykwariat na Griso reaktywowany http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113537 i przypominam o bazarku bibelotów http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115567 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.