Reno2001 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Aniu weźcie proszę cennik od tego chłopaka od busa, ale na to większe auto. Nie wiem czy nie podeprę sie nim przy sierpniowym transporcie mielczaków :roll:. w przyszły czwartek chce jechac na giełdę zoologiczną. może wypatrze tam ciekawa klatke bądź transporter. Quote
Niewiasta_21 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Za to duze auto bierze 1,20 za km. Za to mniejsze 70 lub 80 gr. Quote
olgaj Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Na kiedy mniej wiecej planowany jest transport , trzeba zabrac dokumentacje medyczna od jachmana, a on to tez musi przygotowac i ponawiam pytanie o ksiazeczke ze szczepieniami, czy mam ja odbierac Quote
Niewiasta_21 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 W ksiązeczce niech dr Jachman wpisze to co moze. Mozna ja odebrac po niedzieli.Paszport bedzie przygotowany do wyjazdu taki jaki byc powinien,dopiero jak bedzie wiadomo ile i które psy jada,zeby hurtem to zrobic.Planowany wyjazd czwartek,piatek,sobota lub niedziela w przyszłym tygodniu, w zaleznosci od busa i Fundacji. Quote
olgaj Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Dobrze, wiec potzrebujemy kogos kto przynajmiej wezmie klucze od mojego mieszkania i w poniedziałek, wtorek, i ewentualnie piatek jesli nie dojdzie do wyjazdu do czwartku, przyjdzie chociaż wyjsc z dobkiem na spacer albo posiedzi z nim troche. No i jeszcze wizyty u jachmana w te dni tez potrzebne. Ja pracuje w te dni po 12 godzin, a z tymczasu zabrac go musze jutro i mysle ze ta decyzja niestety sie nie zmieni bo magda prawie sie z mezem rozeszła.:oops: Quote
Reno2001 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Olga, tak jak pisałam poniedziałek i wtorek do lecznicy go zawiozę. Niestety do 16.00 pracuję i nie mam szans nawet na 5 min. wyjść z pracy...:shake: Quote
Karilka Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Hej dziewczyny! Olena (Vika_Bari) pyta czy nie jest potrzebny DT dla tego dobeczka w Poznaniu. Chyba Olenki przedstawiać nie muszę.... To jest w ok. Poznania. Quote
Reno2001 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Organizowany jest juz jego ( i nie tylko jego) transport do Niemiec na przyszły tydzień. Quote
olgaj Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Poznan chyba po drodze moze by go z tamtad zabrac, u mnie czeka na niego klatka i tyle co na zmiane beda chodzic z kubkiem. Z drugiej strony leczenie, pewnie jachman bedzie chciał go do konca prowadzic. Nie wiem sama co lepsze, Ale moze by tego drugiego dobka do niej wysłac, zeby ten tam poczekał. Quote
Karilka Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Decyzja należy do Was. Jeśli nie potrzeba DT tym lepiej dla zoo Olenki;) Quote
hanka456 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Już wiem, że może pojechać Pikuś, dwa dobermanny (Baron/Stefan i ten pogryziony). Quote
Reno2001 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Stefan dzis po zmianie opatrunku i zastrzykach. Z łapą wszystko OK. Przeleżał na moich kolanach godziną czyli całą naszą wizytę u weta :loveu:. Strasznie żałuję, że nie może byc mój... Quote
Niewiasta_21 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Transport bedzie prawdopodobnie w czwartek,czekamy jeszcze na akceptacje z Niemiec. Niestety nie mogą zabraz zadnych juz psów w potrzebie,bo niemaja poprostu miejsca. Mogą zabrac jedynie 3 małe,młode pieski,takie które szybko znajdą domek. Jutro podeslemy im zdięcia i jakies wybiorą. Quote
TYGRYS-ica. Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 to zawsze cos, przynajmniej im sie uda ;) Quote
olgaj Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 ccioteczki wiec w takim razie jesli transport odwołany to mamy problem bo ja juz z matka sie nie dogadam zeby mi kube przez tydzien zatrzymała. Czy tymczas u olenki nadal aktualny? A moze robic ogłoszenia i szukac domu w Polsce? Quote
hanka456 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Musimy mysleć. Na ten moment mam wrażenie, ze dom tymczasowy u Oleny jesli się zgodzi bylby super rozwiazaniem. A może ktos w Łodzi moglby go potrzymac tydzien. Quote
olgaj Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Dobcio to prawdziwy skarb, czuje sie juz na tyle dobrze, ze nie wyobrazam sobie go zamknac w klatce. Z drugiej strony moj pies demoluje mieszkanie mojej mamy, widac po nim ze teskni, zrobił sie jeszcze bardziej osowiały niz zwykle. Boze, wyc mi sie chce z bezsilnosci. Własnie przyszedł, wtulił łeb tak jak tylko on potrafi i popatrzył tym błagalnym wzrokiem, on mysli ze to jego dom, a ja zryczałam sie jak bóbr, bo nic dla niego nie moge zrobic. Quote
Reno2001 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Cholera, niedobrze, ze transport się przesunął. Jak na złośc ja w piątek wyjeżdżam i juz w ogóle w niczym nie pomogę. Quote
olgaj Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Dzisiaj postanowiłam zaryzykowac i wprowadzic te dwa "samce" razem do domu. Jeszcze nie wiem jak to bedzie, ale narazie wszyscy zyjemy, nikt w klatce nie siedzi, Quote
Reno2001 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Olga czy to znaczy, ze są teraz z tobą i biegają luzem??? Quote
Reno2001 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 [quote name='olgaj']biegaj to za duzo powiedziane laza mi pod nogami :)[/quote] ...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jak reagują na siebie? Quote
olgaj Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 biegaj to za duzo powiedziane laza mi pod nogami :) Quote
olgaj Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 dobcio całuje kube, kuba nie chce sie całowac wiec ucieka przed dobciem. Pojechały razem na działke, siedziały razem z tyłu, generalnie nic sobie nie mowia. problem tylko w tym ze dobcio jest super szybki a kuba zaj...... wolny, wiec wspolny spacer wyglada fatalnie. Zawarły za to wspolny pakt na psa sasiadów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.