Niewiasta_21 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Prosimy o dom chociaz na jakis czas,póki jego stan sie nie polepszy,potem bedziemy myslec dalej. W tym momencie jakikolwiek hotel poprostu odpada!!! Quote
ewatonieja Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 mamy propozycje hotelu lecz to południowy koniec Polski Quote
Reno2001 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Błągamy o DT dla tego psa!!! To dla niego kwestia życia... Quote
ewatonieja Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10276681#post10276681 BAZAREK NA DOBKA DEMI DZIEWCZYNY Są BEZ DOSTEPU DO KOMPA TAKżE ODPISZA JAK WRóCą Quote
hanka456 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Aktualnie sprawa Barona wygląda tak: 1. Infekcja łapy fatalna, antybiotyk w kroplówce podawany codziennie. 2. Baron znalazł dom tymczasowy na 1 tydzień, zobaczymy co będzie dalej. 3. Zaopatrzony jest w karmę na ten tydzień. 4. Nadzieja Dobermanna prosi aby mu łapę ratować wszelkim dostępnymi sposobami. 5. Rozesłali po klinikach niemieckich zdjęcia TRG i czekamy na odpowiedź, czy ktoś się zdecyduje na tak skomplikowaną operację. 6. Być może uda się go przewieźć do Niemiec. Jest tam Klinika, która specjalizuje się w skomplikowanych urazach, szczególnie tej rasy. 7. Dotychczasowy rachunek w lecznicy wyniósł ok. 300 zł. 8. Psiak cudowny, zaczyna reagować na świat, do tej pory wycofany bez w życie. Mamy wiarę, że wspólnymi siłami uda nam się przywrócić mu nadzieję. Quote
demi Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 a co dostaje piesio, jakie antybiotyki? JA teraz też mialam sunie po wypadku z zapaleniem szpiku. Najważniejsze, że piesio ma teraz spokojny kąt! Quote
ciapuś Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10278360#post10278360 Quote
hanka456 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Potrzebne nam wsparcie finansowe. W lecznicy na ten moment trzeba wyłożyć 300 zl. Potrzeb jest tyle, że ciężko im sprostać. Baron będzie miał wsparcie ale to dopiero za jakiś czas, w momencie wyjazdu. Na ten moment musimy kryć koszty sami. Quote
demi Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 ale narazie można na kreche go leczyć? JA jeszcze za Maxi (ta z opisu) wisze wetom, wiec niestety nie pomoge:shake: Quote
Niewiasta_21 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Nie mozemy leczyc go na kreche. W lecznicy mogą poczekac np tydzien,ale nie wiecej :-( Quote
Reno2001 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Śliczności moje, ciotka Reno dzis cię wycałuje :loveu: i ...zabierze na ... kroplówkę :roll:... Quote
jola od jadzi Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Reno2001 napisał(a):Śliczności moje, ciotka Reno dzis cię wycałuje :loveu: i ...zabierze na ... kroplówkę :roll:... Biedaczek bardzo potrzebuje czułości, opieki i ...domu! Quote
olgaj Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Nasze szczescie siedzi wlasnie wsam w domu. Decyzja z mojej strony została podjeta, jesli dobek po tygodniu bedzie musiał zmienic dom tymczasowy, wroci do mnie i nie dam go juz nigdzie indziej na zadne tymczasy. Odchorowałam cała noc dzisiaj po tym jak musiałam go tam zostawić chociaz osoba u ktorej jest to cudowny człowiek i wiem ze krzywda mu sie tam nie wydarzy. W zwiazku z tym, ze zdecydowalam ze jesli bedzie miał znowu zmienic dom jedzie do mnie prosze wszystkie ciotki zeby pomyslały jak bedzie mozna ustawic jekies wspolne dyzury u mnie w domu w czasie kiedy ja bede w pracy. W przyszłym tygodniu bedzie to sroda i czwartek, to tak na poczatek. Quote
ewatonieja Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 jak najbardziej jestem do dyspozycji, przejade cała Łódz dla tego psiaka i dla twojego spokoju :razz: Quote
olgaj Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 no to super czyli mamy sparwe jakos rozwiazana, prosze sie nie gniewac wiem ze z hotelem chcieliscie dobrze ale ja go nie oddam do zadnego hotelu. Zresta nigdzie go nie oddam jesli nie bedzie mogl zostac tam gdzie jest teraz bedzie u mnie chocbym miała was blagac zebysmy to jakos dogarały. To cudowny pies ktory bardzo potrzebuje czlowieka. Dzwoaniłam walsnie co porabia lezy i obserwuje niebo do gory nogami. Grzecznie zosyał w dom sam nic nie zbroił, troche grymasi z jedzeniem. Prosze jednak o jakies wsparcie w formie karmy i materiałów opatrunkowych, potrzeba gazy i bandazy do zmiany opatrunkow, ludzie u ktorych przebywa nie pracuja i nie moge ich obciazyc kosztami utrzymania Quote
hanka456 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Baron rozkochał w sobie Olgę, nie ma się co dziwić przystojny bardzo i w dodatku nieszczęśliwy. Quote
demi Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 chyba wiele osób zakochał w sobie:loveu: a może ja bym allegro dla piesia zrobiła? Tzn wystawiła, ale zrobić musiałaby już jakaś cioteczka. I nie wiem, np za cegiełki, to można by jego zdjecia wywołać czy wydrukować i wysyłać? ja moge tylko wystawic, ktoś musial by sie resztą zająć... bo nie przerobie. zawsze to jakiś grosik:roll: ja sama mam u weta duzy dług, narazie staram sobie z nim sama poradzic, zobaczymy jak to bedzie.... zapytaj wetów czy mogli by na swoje konto zamówic w hurtowni opatrunki, bedzie o wiele taniej! Quote
szajbus Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Dzewczyny na razie nie jestem w stanie was wspomóc finansowo, bardzo bym chciała, ale nie dam rady nad czym boleje okrutnie Quote
Reno2001 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Słodziak dzielnie zniósł kroplówki i wszelkie zabiegi poboczne. Wycałowałam go i wygłąskałam od wszystkich Cioteczek. Temperatura w końcu spadła. Jutro powtórka z rozrywki. Quote
Reno2001 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Cisza u dobka straszna a tak na prawdę to on potrzebuje wielkiego wsparcia. To co na razie robimy to zaledwie początek dłuuugiej drogi do pelnej sprawności i zdrowia psa. Jego łapą będziemy mogły się zająć dopiero w momencie, gdy jego stan bedzie na tyle stabilny, że w ogóle nam zabieg przeżyje!!! A on jest taki kochany... Jestem kolejną ciotką zakochaną w tym psie na zabój. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.