Rybc!a Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Jezus Maria, jeszcze tego mi brakowało. :placz: Słuchajcie, miziałam przed chwilą moją Zuzę ( ma 6 lat ), wyczułam w brzuchu, koło cycucha rząd grubych grudek! Co to może być? Cholera jasna, zawsze się coś musi dziać, jak jest wolne! :placz: Co ja mam teraz zrobić? Jak to jakiś rak, nowotwór? Jak jeszcze ją stracę to nie wytrzymam.. :placz: Acha, ona jest po sterylce. Czy to może być przez to? Quote
WŁADCZYNI Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Idź do weta - przez net nie da się tego ocenić. Trzymam kciuki za suczkę!:) Quote
Charly Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 rybciu moja sunia ma 11 lat i ma to samo:-(. Wykryli rodzice 2 tyg. temu. Byli u weta i te grudki to nic. Znalazł doktro duze wieskze grudki całkiem z tyłu. kazał nie ruszac:shake: Quote
Rybc!a Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 Nigdy wcześniej tego nie zauważyliśmy, a u nas psy miziane są non stop.. Zuza liże sobie tego cycka, przy którym ma grudki i nie za bardzo pozwala na to, żeby ją tam dotykać... Quote
Bzikowa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Wcześniej ich nie było? Kiedy ostatnio sprawdzałaś jej te okolice ? W sensie szybko 'wyrosły'? Idź do weta zamiast się stresować , przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Mam nadzieje, że to nic groźnego!!! ;) Quote
kordonia Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Saba też to ma. Kiedy przyszła do mnie, miała chyba ze 3, teraz już o wiele więcej. Moja wetka powiedzial, ze to takie neizłoścliwe guzki, które wyrastają na starosc, za dużo tego jest,z eby usuwac, poza tym nie rozrastają sie, utrzymują sie w granicach wielkości groszka. Mozesz spokojnie poczekac na dzień "roboczy", i wtedy pójśc do weta, niech sobie obejrzy. Quote
Rybc!a Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 kordonia napisał(a):Saba też to ma. Kiedy przyszła do mnie, miała chyba ze 3, teraz już o wiele więcej. Moja wetka powiedzial, ze to takie neizłoścliwe guzki, które wyrastają na starosc, za dużo tego jest,z eby usuwac, poza tym nie rozrastają sie, utrzymują sie w granicach wielkości groszka. Mozesz spokojnie poczekac na dzień "roboczy", i wtedy pójśc do weta, niech sobie obejrzy. Pójdę w poniedziałek, bo mój wet. zrobił sobie długi weekend. Quote
Rybc!a Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 Mamy operację w poniedziałek, za tydzień.. :( Dokładnie nie wiadomo co to, pewne będzie dopiero po zabiegu..Zabieg pod pełną narkozą.. :( A Figa 29 sierpnia idzie na sterylkę .. :) Quote
Rybc!a Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 Tak, strasznie jest. To prawdopodobnie były gruczolaki. Rana jest niegłęboka, ale rozległa. Zuza jest bardzo osłabiona i obolała. Ciągle piszczy. Ciągle wymiotuje. A my ciągle musimy dzwonić do weta i pytać co teraz. Przed chwilą tato pojechał do niego po psie czopki. Teraz jest trochę lepiej, chociaż Zuza jest niespokojna. Nie mogła zejść ze schodów, gdy wychodziłyśmy na dwór. Wycięto jej cycka i węzły chłonne. Musimy masować jej nogę przy której jest rana. Ciężko nam. Damy radę. Quote
Bzikowa Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Ojej :-( Ważne, że wycięliście w cholerę to co trzeba było. Bziku miał wycinane już w życiu 2 dość duże guzy (oba nowotwory, jeden złośliwy) więc wiem co to znaczy ... Trzymajcie się! Życzę Zuzce dużo dużo zdrówka, wyjdzie z tego na pewno! ;) No i pisz jak się suczka czuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.