psiulka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Super, że się Kajowi udało!! Czekamy na jakieś wieści z noweg domu!! :multi: :loveu::loveu: Quote
agata51 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Kaju kochany, tak się cieszę! Zimę spędzisz już w cieplutkim domku! :multi::multi::multi: Napiszcie coś więcej. Quote
emy2 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Jestem nową właścicielką Kaja.Mamy z nim ogromny problem!Podczas spaceru Kaj cały czas bardzo mocno ciągnie smycz,całym ciałem napiera naprzód,nie jestem w stanie go utrzymać!Smycz,chociaż gruba miażdży mi rękę:-( W ciągu godzinnego spaceru potrafi siknąć dwa-trzy razy,a całą resztę czasu potwornie ciągnie przed siebie,niczego nie wącha,nic go nie interesuje,tylko bieg przed siebie i w konsekwencji spacer jest koszmarem!Tylko mąż jest w stanie go utrzymać,ale on nie może trzy razy dziennie z nim wychodzić,a poza tym jaki sens ma taki spacer?:shake:Za każdym razem chce mi się płakać i jestem totalnie bezradna,pomóżcie proszę! Quote
GuniaP Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Nie martw sie Emy, tego sie nie da psa nauczyc za 2 dni. Moja przyjaciółka ma psa - akite ameryk. i ja go nie utrzymam na smyczy, a pies jest po wszystkich szkoleniach. A jego pani go utrzyma mimo ze siłaczka nie jest. Quote
ewatr Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Też mysle ze bez szkolenia psa sie nie obejdzie i oczywiscie wstępnie bez porzadnej obroży i adresówki z numerem telefonu ;) Mysle ze najkorzystniejsze dla Kaja byłoby szkolenie indywidualne zeby dokładnie instruktor sie mu przyjrzał i dał rady i wskazówki jak z nim postepować . On narazie nie wie co sie stało , że jego życie znowu sie zmieniło i czego tak naprawde sie od niego wymaga . Takie szkolenia nie tyle uczą psa ...co własciciela jak z psem postepowac :p No i daja poczucie włascicielowi , że nie jest z tym problemem sam a to tez ważne ... Mysmy tez z naszym prywatnym psem chodzili na szkolenia jak był młody bo bez tego nie dalibysmy sobie rady z utrzymaniem 40 kg zywej wagi. Quote
emy2 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Dziękuję za odzew.Właśnie mam zamiar skorzystać z pomocy znawcy psich zachowań,czy macie kogoś godnego polecenia? Quote
agata51 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 emy2 napisał(a):Dziękuję za odzew.Właśnie mam zamiar skorzystać z pomocy znawcy psich zachowań,czy macie kogoś godnego polecenia? A skąd jesteś? Polecam długą smycz albo linkę treningową. Wiem coś o tym -ostatnio spacerowałam ze schroniskowym olbrzymem - spaceru z krótką smyczą bym nie przeżyła. :evil_lol: Może szelki by pomogły? Różnie mówią, ale mnie jest łatwiej kierować psem w szeleczkach. Poza tym tak łatwo się z nich nie wysmyknie. I spróbuj pojedyncze, krótkie szarpnięcia smyczą z jakąś komendą (typu "powoli"). Pozdrawiam i powodzenia życzę. Quote
Chikinchan Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 No prosze! Pare dni nie zagladalam na dogo i takie wiesci :crazyeye::crazyeye: Kaj w nowym domu! :crazyeye: Wszystkiego najlepszego piesku! :loveu: I badz grzeczny ;) Emy powodzenia w szkoleniu! Quote
GuniaP Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dzisiaj Kaj został zwrócony do schroniska ... :-( Quote
matinestka Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Kajek jest zdezorientowany i płakał w kojcu ..... bidula:( jakies mialam intuicyjne przeswiadczenie.. że tak to sie zakonczy ... boszz:/ wiec Piękny znowu rozpoczyna szukania Domu ....ale już tego jednego jedynego .......... :bluepaw: Quote
agata51 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Cztery dni w domku i dupa blada. :-( Kajku, znajdziesz domek. Taki wyjątkowy. Z wyjątkowym Człowiekiem. Najlepiej atletą jakimś. :lol: Quote
ewatr Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 matinestka napisał(a):Kajek jest zdezorientowany i płakał w kojcu ..... bidula:( :bluepaw: :-( .... Kaju nie damy sie i dom znajdziemy !!!! JUz zaczynamy szukac od nowa ... Patrzył Ci tak kiedyś pinczer sredni w oczy ? :) Quote
matinestka Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 wczoraj jak Kaj wócił .. w gole nie zwracał uwagi na nas, tzn na swoich opiekunów... kręcił sie w kólko w boksie i wył... a my nic nie mogliśmy zrobić.................... mimo tego iż to mocny i masywny psiak to jest bardzo delikatny i wrażliwy ...który czuje , przeżywa a co najgorsze, który po raz kolejny zawidól się na człowieku............ a my nic nie możemy zrobić.. bo długie spacery , pyszne jedzonko, towarzystwo opiekunów i kontakt nie zastapią mu domu i jedynego człowieka.... mam nadzieje ze dzisiaj kaj bedzie sie miał już lepiej... odezwę sie wieczorem co i jak u niego ( ironia słów :/) ......... :( :bluepaw: Quote
:: FiGa :: Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Co było powodem zwrotu psa? Kurcze, takie smutne wieści... :( Ale czasami niestety tak musi być... Quote
ewatr Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 :: FiGa :: napisał(a):Co było powodem zwrotu psa? Problemy osobiste ...... Ja powiem tyle szkoda mi bardzo Kaja , bo to co przezywa teraz jest trudne ... pojechałam dzis do niego i zastałam totalnie skołowanego psa ... jestem zdziwona bo inne psy po 3-4 dniach w domu nie reaguja tak ekstremalnie a Kaj tak :-( Trudno to opisac słowami ale widac ze ten pies zamyka sie znowu w sobie ... chyba probował zaufac - znowu i znowu sie zawiodł na ludziach .. Łatwiej jest szczeniaczkom bo sa sliczne i ufne i jak sie ciesza to okazuja wszystkie emocje ..a Kaj ma juz swoje lata i swoje doswiadczenia i emocje zachowuje głeboko dla siebie co nie znaczy ze przeżywa je mniej :shake: Nadal twierdze ze to jeden z najpięknieszych i najdostojniejszych psów w schronisku ... potrzebuje człowieka ktory go zrozumie i zwyczajnie pokocha ... nic wiecej - a kto powiedział ze miłosc chocby do psa musi byc łatwa? Quote
agata51 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Nie rozumiem - przecież Kaj wychodził z wami na spacery. Naprawdę aż tak ciągnął? Na zdjęciach nie było tego widać. To jedyny problem? Biedny Kajek. Problemy osobiste, powiadasz... Nikt nie ma prawa igrać z uczuciami innej istoty, dać jej nadzieję i po 4 dniach ją odebrać z powodów osobistych... Przepraszam, już nic nie mówię. Masz rację, ewatr. Powiem więcej - Kaj to jeden z najpiękniejszych psów na dogo. Na pewno znajdzie dom. Kaju, ktoś w końcu przywróci radość twoim oczom. Quote
Moniek193 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Jakby z takich powodow miala wyrzucac psa to bym rzadnego nie miala:angryy: Ja mysle ze to nie o oto tylko chodzilo ale juz sie zamkne:roll: HOPAMY Kajku pilnie!! Quote
agata51 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Tak, tak, Kajku, lepiej na spacerek pobiegniemy! Quote
agata51 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Kajeńku, od razu mizianko na dobranoc czy najpierw spacerek? Quote
ewatr Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Kaj nadal wyje ........:-(..........:-( az mnie ciarki przechodza .... jak pies moze tak przezywać 4 dni pobytu poza schronem ? Quote
agata51 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Biedny Kajek... :-( Niech go ktoś w końcu pokocha! Quote
Chikinchan Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 :shake: Tego sie balam... Mialam jakies mieszane uczucia jak sie dowiedzialam, ze pojechal do domu i ze sa jakies problemy... Biedna psina... :-( Quote
agata51 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Nie płacz już, Kajku! Znajdzie się domek, który czeka tylko na ciebie. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.