Shadow Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Hej! Wasze pieski pewnie już niejedna rzecz zniszczyły. Zapraszam do "pochwalenia się" zniszczeniami naszych psiaków. Ares zniszczył: -obrożę -takie coś a'la frisbee Quote
Mróvka Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Dżeki ogólnie to cały ogródek-powyrywał trawę, przekopał ziemię, jedynie kwiatki się uratowały i jest teraz spokojniejszy bo takie zachowania miał w okresie szczeniecym.. Quote
Bewarka Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Nika wlazła w tort [komunijny był to chyba]. Pogryzła również moje pluszaki i obrożę. No i kredki...;) Quote
gops Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 pelno butow, koc, obroze, kilka smyczy, moja bluze, nogi od taboretu ..wiecej nie pamietam ;) Quote
Dinka Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 A moja wstretna pogrzyla mi lalke barbie kiedys... A wlasciwie to zjadala lalki, a kiedys jeszcze zjadala korone krolowej!... :roll::roll: teraz to juz nie ma czym gryzc.. :evil_lol::evil_lol: Quote
baffi2 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 moja Nelly zniszczyła torbę na śmieci aby dostać się do opakowania po parówkach:evil_lol: Quote
Skibka Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Moja Viki zniszczyła oczywiście tapety, dużo kredek no i szelki...:roll: Lubi też czasami popodgryzać telefon komórkowy ale jeszcze mu krzywdy nie wyrządziła :lol: Quote
Shadow Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 baffi2 napisał(a):moja Nelly zniszczyła torbę na śmieci aby dostać się do opakowania po parówkach:evil_lol: Dobre:evil_lol: Gratuluję tak udanej psiny:eviltong::diabloti: Quote
requiem. Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 baffi2 napisał(a):moja Nelly zniszczyła torbę na śmieci aby dostać się do opakowania po parówkach:evil_lol: leze i sikam :diabloti::evil_lol: Quote
ulvhedinn Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Kraksa ma na koncie m.in: kilka utopionych w kibelku książek, trzy myszki i klawiature od kompa, dwie komórki, torebkę cioci, pasy w aucie, posłanie, koc, drzwi od mojego pokoju, kilka pudeł i worków na karmę, słoiki, puszki, krzesło, dywanik, dwie skóry baranie, racicę ze skóry dzika, mnóstwo kubków, talerzyków itp... dalej-szampon, butelka domestosa, swoje własne wózki naprawiane milion razy, miska, nieopisana ilość zabawek, nadgryziona deska sedesowa, wykładzina PCV z przedpokoju i pokoju, zasłona z mojego pokoju, zamek od śpiwora, obrabowana wielokrotnie lodówka i rozwalone drzwi do niej, bramka do kuchni wyrwana z zawiasami, kocia kuweta, no i setki, setki róznych mniej i bardziej wartościowych przedmiotów, czyli wszystko do czego dosięgła.... Quote
Martyna&Zara Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Mój Toffi zniszczył min. obrożę, smycz, i mnóstwo kwiatków:P Quote
agara Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 moja, w całym swoim 3 letnim zyciu zepsuła mi 1 rzecz - mojego ipoda mi pogryzła. W zasadzie to nie zepsuła, bo działą ekranik sie troche ;wylał' ale działą bez zarzutów;d ;d Quote
joanika Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 ulvhedinn napisał(a):Kraksa ma na koncie m.in: kilka utopionych w kibelku książek, trzy myszki i klawiature od kompa, dwie komórki, torebkę cioci, pasy w aucie, posłanie, koc, drzwi od mojego pokoju, kilka pudeł i worków na karmę, słoiki, puszki, krzesło, dywanik, dwie skóry baranie, racicę ze skóry dzika, mnóstwo kubków, talerzyków itp... dalej-szampon, butelka domestosa, swoje własne wózki naprawiane milion razy, miska, nieopisana ilość zabawek, nadgryziona deska sedesowa, wykładzina PCV z przedpokoju i pokoju, zasłona z mojego pokoju, zamek od śpiwora, obrabowana wielokrotnie lodówka i rozwalone drzwi do niej, bramka do kuchni wyrwana z zawiasami, kocia kuweta, no i setki, setki róznych mniej i bardziej wartościowych przedmiotów, czyli wszystko do czego dosięgła.... :crazyeye:To Ty masz potwora w domu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to aż niebezpieczne. Quote
Anevea Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 A tymczasem są więksi niszczyciele. No ale może chociaż tytuł najbardziej pomysłowego niszczyciela będzie przy niej :lol:? Za to, że będac szczeniakiem i ważąć zaledwie ok 4kg wyjęłą z półki (z pomiędzy innych książek) ogromną (większą od siebie) książkę kucharską, pogryzła trochę okładkę (twardą, a jakże), następnie wyniosła książkę do przedpokoju (ok 10 m) i zawinęła w chodnik. Do dziś chciałabym wiedzieć, jak jej się udało tego dokonać. Poza tym Amy ma na swoim koncie inne książki, gazety, chusteczki higieniczne, skarpetki, wykałaczki, wersalkę i kanapę (obicia), notoryczne wylewanie wody z miski (dopóki nie kupiliśmy takiej miski z gumą), kapcie, papier toaletowy, gąbki, golarki, parokrotnie zawartość kosza na śmieci w kibelku oraz inne drobiazgi. Raz nawet zdjęła ze stołu i gryzła banknoty 10zł :mad:, na szczęście nie zdążyła ich zniszczyć. Acha, i na koniec jeszcze tabletki antykoncepcyjne, które leżały dość wysoko na komódce (i tu też chciałabym wiedzieć, jak ona tam wlazła). Dobrze, że w opakowaniu była tylko jedna pigułka, więc nic się jej nie stało. Quote
Vectra Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Obecnie moje psy , niszczą niewiele , ot tam zjedzą pilota , myszkę , słuchawki ,porwą pościel , podrą kocyk .. Trawy nie mam , mam dużo dziur :diabloti: Moja pitka , za młodu zrobiła mi zniszczeń , licząc delikatnie na kilkanaście tysięcy złotych. Zjadła dwa mieszkania i przerobiła trzy samochody. Dużo by wymieniać co konkretnie :evilbat: - wyrwany kabel prądowy ze ściany , telefoniczny też ... kable zawsze są pocięte w centymetrowe kawałki - cud że ją nie zabiło - powyrywane płytki pcv - pocentymetrowane linoleum - zjedzone video - kilkanaście telefonów - kilkanaście myszek i klawiatur - kilka kilometrów kabli wszelkich - porysowany doszczętnie nowy samochód , ganiała sie z kotkiem - porysowane dwa samochody nie moje , też bawiła sie z kotkiem - zjadła kilkanaście kwiatków w tym korzeń mimozy ... jak ktoś zna ten kwiatek , wie jaki to smród - zjadła mi dokumenty firmowe , z kilku lat - faktury , dowody wpłat za zus , podatek , wpis do ewidecji itd .... - rozwaliła po całym mieszkaniu , kilka worków zaprawy cementowej - hitem było w boże narodzenie , rozwalony worek z fugą do glazury .. ot tak 5kg fruwającego i przyklejonego wszędzie zielonego proszku - pies też był zielony .. - kosmetyki , środki czystości , mopy ,szczotki , szufelki - drobiazg - krzesła , stół - przebaczyłam - zjedzona tapicerka w samochodzie - mój błąd , nie zostawia się psa na 10 minut w samochodzie. - zjedzone firanki , zasłonki ... karnisze dwa - nadgryzienie zgrzewki oranżady .... piękną miałam fontannę , tylko woda leciała czerwona - rozszarpana bańka z olejem ... nie życzę nikomu sprzątać oleju - rozszarpane posłanie , wypełnione kuleczkami styropianem --- żaden odkurzacz tego nie chciał zebrać ... ale śnieg w lipcu do tego w salonie - niesamowity widok - zjedzone kilka banknotów , wyszło że 50 i 100 były - nówka komórka , dopiero odebana ze sklepu , nawet nie była odpakowana - modem , router .... i tak nie mam już Neostrady - rozwalone produkty spożywcze w kuchni , mąki , cukry , sól , ryże , makarony - mam zwyczaj kupować zgrzewakami ... akurat było po zakupach .... góra proszku ,a na czubku kupa psia - lekarstwa , wszelkie i wiele wiele innych rzeczy straciłam , bo Lala miała dość finezyjne pomysły , kapci nie jadła , TV , videa , DVD , komputery , kable , kontakty ... etc ukróciłam proceder kupując klatkę .. pierwsza klatka , została przerobiona na rzeźbę nowoczesną , pólka metalowa wygięta w chińskie osiem Druga klatka , zamykana na kłódki , nauczyła Lalkę nie zjadania mi życia.Klatka była zamykana na kłódki , bo Lalka nauczyła się otwierać zamki klatkowe :evilbat: Obecnie , to co najwyzej zjedzą pilota , jakiś kabel , słuchawki lub wyważą drzwi - drobiazgi ;) Raz jedyny raz , popłakałam się ze złości i miałam ochotę ukatrupić psa RAZ Jak w noc poprzedzający dzień w którym miałam podpisać bardzo ważną umowę , kundel zeżarł mi dowód osobisty.Umowa to był powazny , pierwszy w moim życiu kredyt , o który walczyłam ponad miesiąc.To były inne czasy , tak łatwo w bankach nie było.I jak już miałam go w garści , straciłam dowód i możliwość ... Pomijam fakt , że razem z dowodem straciłam prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu :evilbat: Quote
oktawia6 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 :smhair2::eek:to dopiero pies niszczyciel!:nerwy: ja przez moje malutkie psiuleczki miałam nadgryzioną nogę w sumie 2 od stylowego stołu, nadgryziona komoda antyczna, dziura w ścianie świeżo zrobionej ścianie: gładź gipsowa itd., teraz po 3 latach nadgryzione łoże z dębu, fotel, kapci nie liczę bo to drobiazg i wcześniej nadgryzionych dywaników. nigdy więcej żadnego drewna! Quote
ulvhedinn Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Vectra, fajnie mieć pomysłowego psa, no nie? :evil_lol: KrA tez rozbroiła klatke, tyle, ze ja po prostu rozłożyła od wewnątrz.... była wtedy na lekach, w gorsecie z żywicy, szwach, kołnierzu i kagańcu. Po dwóch godzinach została nadgryziony gorset, resztę przerobiła na strzepki, gorsetu nie zdązyła. Poza tym umie otwierać wszystko, włącznie z odkręcaniem słoików, szafki, drzwi, haczyki, zasuwki... co to dla niej. Najbardziej pomysłowe? KrA topi "wrogów" (przedmioty, które absorbują czas pańci ) w kibelku. Przy czym umie zębami ponieść klapę. :mad: Książki z biblioteki to pikus, ale jak utopiła mysz optyczną bez kabla, to musiałam w sobotni wieczór demontować muszlę, bo się zatkał odpływ :mad: Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Mój obecny psiak prawie nic nie niszczy [no, trzeba tylko mebli pilnować], ale tym co zapamiętałam najbardziej u mojego poprzedniego psa to zniszczone buty... kumpela musiała do domu w moich butach wracać [Ituś był nauczony, że NASZYCH butów się nie je.... najwyraźniej doszedł do wniosku, że cudze to co innego] Quote
Vectra Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 No , pomysłowe psy to przekleństwo. Otwieranie wszystkiego też , łażenie po wszystkim również. Quote
zoil Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 teq otworzyla dzis sobie szafke na buty, wyciagnela z niej moje 20-dziurkowe glany [takie do kolan;)], zaniosla na kanape oba, rozwiazala w zupelnosci, a nastepnie zjadla wkladki.. ogolnie kocha wyjadac wkladki z butow.. musze ja tylko kiedys przylapac na tym, jak rozwiazyje sznurowki. a co jeszcze zjadla? standardowo: zabawki, moje okulary przeciwsloneczne, listwy przypodlogowe, kawalki mebli, dlugopisy, kapcie, pilota sobie juz ulozyla na poslaniu do jedzenia, ale za wzesnie wrocilam;) nie mozna nic w kuchni na blacie zostawiac, bo wiadomym jest, ze zostanie to zjedzone. nie jest wazne czy to surowe jajka [razem z opakowaniem], mąka, bulka tarta, cukier, ketchup, surowa cebula, surowy ziemniak.. wszystko. no a poza tym, zwykly sajgon jest jak sie wraca do domu.. ale poszarpane w drobny mak opakowania do jajek, gazety, jakies torby.. sie nie licza przeciez;) Quote
Vectra Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 aaa oprócz Lalki demolki mieszkaniowej i Lalki demolki warsztatowej , była jeszcze Lalka ogrodnik ... I tak , wynajmowany dom , właścicielka domu miłośnik zieleni , ogród zadbany , drzewa krzewy , kwiaty - istny raj Na początek wycięła 6 bzów , takie ok 2 metrowej wysokości :diabloti: naj obcięła nad ziemią , potem reszte wyrwała z korzeniami .... systematycznie znikały krzaczki , kwiatki na koniec zniknęła trawa i zamiast ogrodu była pustynie - to wynajmowany DOM !! Jeszcze była Lalka listonosz :diabloti: była mała skrzynka na listy , więc co większe przesyłki wkładali w ogrodzenie .. Lalka wszystko mieliła na centymetrowe kawałeczki :mad: raz wsadzili dwie książki telefoniczne :mdleje: nie zapomnę ile się nasprzątałam. Mogę wspomnieć , że była Lalka kucharz , Lalka firma remontowo- budowlana , Lalka farmaceuta , Lalka elektryk , Lalka informatyk , serwis AGD i RTV , Lalka hydraulik i duża ilość wcieleń lalki ... z każdym dniem nowe i bardziej wyrafinowane ... Lalka urząd skarbowy , wyprowadził mnie z równowagi , bo dokumenty nie stały nisko ani na wierzchu , tylko na 2 metrowej szafie .. na którą wlazła .. wielki błąd był kupić meble segmentowe różnej wysokości Szczerze , to to jest straszne , u mnie było ;) jak wracałam do domu i obstawiałam , co dziś i ile straciłam :diabloti: Raz wchodzę niby cisza i na pierwszy rzut oka czysto , ale psa nie widzę , więc wiem , że COŚ się stało .. wchodzę do pokoju , na łóżku leży piesek , mały piesek bo piesek miał kilka miesięcy :evilbat: no niby piękny widok prawda ? piesek w pościeli. Tylko oprócz pieska na łóżku było - rozszarpany worek z zaprawą cementową - kilka doniczek zmielonych , kwiatki pocentymetrowane i pełno mokrej ziemi - do tego na tym że łóżku , przywleczony wielki wór gruzu ... mój TZ z kolegą ten wór z gruzem ledwo wynieśli z domu ... tego było ze 300kg .. jak ona to zatachała :niewiem: a że miałam takie ogromne łóżko 2x2metry , to i dużo się zmieściło.No i miałam w domu wtedy remont łazienki :diabloti: oprócz zapraw , klejów , farb rozlanych , zeżarła wiertarkę , szlifierkę i wszystko inne co się dało zeżreć.A to nie były moje sprzęty tylko pana który remontował .. żebym mu nie mówiła by zabierał :D bo może stracić .. pan był pewien , że walizeczki ze sprzętem są nie do ruszenia :diabloti: i jaki był zdziwiony , że jednak się pomylił. Więc dziękujcie psom , że jedzą Wam tylko np buty :evil_lol: :evil_lol: bo u mnie buty były niejadalne :evilbat: ale za to szafka na buty była palce lizać :mad: Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 O tak, meble to przekąska pierwszej klasy... na szczęście Birma prawie nie bywa sama w domu [nie pracuję], więc zawsze zdążę ją odgonić... Quote
Hania:) Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Pan Beresław wziął i bezczelnie skonsumował 4 pary pantofli. Chodzę boso. PS. Vectra, umarłam ze smiechu:):):) Quote
elsol Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Vectra, Twój psiak przebija wszystkie. Mój to tylko lajtowo buty zeżre, meble zniszczy albo gotuje w kuchni wszystko rozwalająć. Rysy na samochodzie to też w zasadzie pikuś. I niech tak zostanie Quote
dagusiek Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Vectra:mdleje: ale niszczyciele:evil_lol: Mój poprzedni pies robił sporo szkód: - zjadł derme z drzwi - wykładzine z przedpokoju - 7 par butów - 4 smycze - pełno różnych zabawek i wiele innych rzeczy więcej nie pamiętam Terazniejszy pies jest troszeczke mniejszym niszczycielem i narazie na swoim koncie posiada: -kawałek wykładziny -tapete ścienną -nogi i ręce od lalki jak i również cała lalka -pełno zabawek mojej siostry -ciuchy -kilka par pantofli Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.