karjo2 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Tu jest dosc ciekawa dyskusja o oe: http://www.dogomania.pl/forum/f920/obroza-indukcyjna-78408/ Nawiasem mowiac, na ogol mozna ja wypozyczyc u niektorych szkoleniowcow i pod ich okiem wykorzystac, kwestia tylko znalezienia dobrego szkoleniowca. Na wlasna reke raczej bym nie polecala stosowac. A co do psa Argis, puszczaj go z linka luzem, by po komendzie nie bylo wylaman, im czesciej nie przyjdzie na zawolanie, tym dluzej trwa wyuczenie wlasciwej reakcji. Wlasciwie dlaczego go puszczasz luzem, skoro nie przychodzi? Ruch moze miec na lince, socjalizacje tez, nie musi biegac luzem, skoro nie jest odwolywalny. Najpierw zakoduj mu nawyk przyjscia (dobrowolnie badz niezupelnie), potem bedzie czas na cwiczenie przy psie biegajacym z linka, potem coraz krotsza linka, moze z czasem wystarczy pare centymetrow sznurka przy obrozy. Quote
drzalka Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Witam Na moją Lene świetnie dziala gwizdek , nawet bez smakówpo przyjsciu, wystarczy klepniecie.. odrazu przybiega podekscytowana :D Uwielbia go... Mam taki malutki srebrny, niby ultra dzwiekowy.. ale zgubilam juz 3 :roll::eviltong:... wiec nauczylam sie gwizdac podobnie jak gwizdek tylko glosniej i Lena reaguje podobnie :multi:;) Pozdrawiam Quote
ARGIS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Nawiasem mowiac, na ogol mozna ja wypozyczyc u niektorych szkoleniowcow i pod ich okiem wykorzystac, kwestia tylko znalezienia dobrego szkoleniowca. W mojej miejscowosci nie ma szkoły dla psów a prywatni szkoleniowcy szkolą w kolczatce!!!:angryy: ... a biora 30zl za 1h ...jestem zdana na siebie, caly czas cwiczymy pzywolywanie Argis wie o co chodzi, ale czesto lubi miec swoje zdanie:shake: A co do psa Argis, puszczaj go z linka luzem, by po komendzie nie bylo wylaman, im czesciej nie przyjdzie na zawolanie, tym dluzej trwa wyuczenie wlasciwej reakcji. Ćwiczymy na lince 10m... ale czasem spuszczam go na boisku, przychodza znajomi ze swoimi psiakami i jest radocha :evil_lol: Najpierw zakoduj mu nawyk przyjscia (dobrowolnie badz niezupelnie), niezupełnie dobrowolnie? czyli jak? rozwin mysl..;) Najpierw zakoduj mu nawyk przyjscia (dobrowolnie badz niezupelnie), potem bedzie czas na cwiczenie przy psie biegajacym z linka, potem coraz krotsza linka, moze z czasem wystarczy pare centymetrow sznurka przy obrozy ...to nie jest tak ze jak puszczam go ze smyczy to on od razu biegnie gdzies, on woli stac kolo mnie, bawimy sie rzucam mu zabawke on przynosi bo bardzo to lubi... jak przerywamy zabawe to biegnie dalej weszyc ale caly czas kontroluje mnie (zebym nie uciekla) Moim zdaniem jak na husky to i tak duzo... ale powtarzam ze caly czas sie uczymy :p pozdrawiam ! Quote
saJo Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 ARGIS Jesli chcesz uzyc oe, najpierw pies musi bardzo dobrz znac komende na przywolanie! Czyli w miejscu, gdzie nie ma zadnych rozpraszaczy, pies powinien miec 100% przywolanie. OE nie sluzy nauce przywolania, oe sluzy wychamowaniu psa, gdy czynnik pobudzajacy go (zajac, kot) jest tak silny, ze pies sie "wylacza" i nie mamy nad nim zadnej kontroli. Jesli nie potrafisz odwolac psa, gdy wacha trawke, czy bawi sie z innym psem, to poki co czeka cie spora ilosc roboty, a dopiero potem ewentualnie oe. Ale do tego tak czy tak, potrzebny Ci jest szkoleniowiec, sama mozesz zrobic wiecej zlego, niz dobrego. Quote
ARGIS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 ARGIS Jesli chcesz uzyc oe, najpierw pies musi bardzo dobrz znac komende na przywolanie! Czyli w miejscu, gdzie nie ma zadnych rozpraszaczy, pies powinien miec 100% przywolanie. OE nie sluzy nauce przywolania, oe sluzy wychamowaniu psa, gdy czynnik pobudzajacy go (zajac, kot) jest tak silny, ze pies sie "wylacza" i nie mamy nad nim zadnej kontroli. Jesli nie potrafisz odwolac psa, gdy wacha trawke, czy bawi sie z innym psem, to poki co czeka cie spora ilosc roboty, a dopiero potem ewentualnie oe. Ale do tego tak czy tak, potrzebny Ci jest szkoleniowiec, sama mozesz zrobic wiecej zlego, niz dobrego. Jakbyś przeczytala to co napisalam wcześniej to byloby łatwiej :roll: Pisałam już wcześniej, że przeczytałam cały wątek o OE i wiem dokładnie, że obroże należy stosowac w ostateczności... ehh Gdy Argis nie widzi innych rozpraszaczy typu: kot prawie zawsze wraca na zawolanie (mowilam ze jesteśmy na etapie nauki) i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej, ale dla jego własnego bezpieczeństwa wolałabym gdyby miał OE. Skąd mam wziać dobrego szkoleniowca, nie wyrażam zgody na szkolenie w kolczatce, wiec musze szkolić sama :shake: Quote
Unbelievable Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 ARGIS napisał(a): Skąd mam wziać dobrego szkoleniowca, nie wyrażam zgody na szkolenie w kolczatce, wiec musze szkolić sama :shake: w krakowie nie ma szkoleniowcy pozytywnego? nie wierzę :roll: nawet u mnie jest- co z tego, że przejazdem ale jest : P Quote
WŁADCZYNI Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Ani kolce ani oe, jeżeli nie masz obok kogoś kto umie ich użyć i nauczy Cię jak z nich korzystać. Ja bym się bała założyć oe na własną rękę bo jest to niesamowicie precyzyjne narzędzie, które tylko w odpowiednich rękach powinno być używane. Quote
ARGIS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 w krakowie nie ma szkoleniowcy pozytywnego? nie wierzę :roll: nawet u mnie jest- co z tego, że przejazdem ale jest : P W Krakowie tylko studiuje, pies jest w domu rodzinnym. Ani kolce ani oe, jeżeli nie masz obok kogoś kto umie ich użyć i nauczy Cię jak z nich korzystać. Ja bym się bała założyć oe na własną rękę bo jest to niesamowicie precyzyjne narzędzie, które tylko w odpowiednich rękach powinno być używane. WŁADCZYNI, też sie boje uzywac oe :sad: ale co poradzisz na to? ...jak to jest Husky to znaczy ze musi cale zycie spedzic na lince? ... nawet wyuczony przychodzenia na perfekt w pewnej sutuacji moze nie posluchać... i co wtedy? czułabym sie bezpieczniej jesli wtedy mialby na sobie oe:placz: Może znacie kogoś z Krakowa kto stosuje taka obroze i podzieli sie doswiadczeniem? Quote
karjo2 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Argis, a skad ten strach przed zabezpieczonym psem na lince? Znow jakis stereotyp. Skoro ten typ ma uwielbienie pogoni za zwierzakiem, to chyba oczywiste jest, ze jest puszczony na ogrodzonym terenie, badz biega na lince. Nie jest jakas straszna krzywda psia, o ile jest wybiegany. Zaprzegowiec ma pracowac z czlowiekiem, a nie latac bez ladu i skladu, gdzie mu sie podoba... Co do nauki przychodzenia, to przy zawolaniu, gdy pies jest na lince (ktora trzymasz), to albo sam przychodzi, albo linka go doprowadza ;). Quote
ARGIS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Argis, a skad ten strach przed zabezpieczonym psem na lince? ...chodzi mi o to ze boje sie uzywac oe, nie chce zrobic psu krzywdy ale chce go spuszczac z linki. Gdy go puszczam, wraca jak wolam ale majac oe bylbym pewniejsza. Quote
M@d Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Tinka, psa na 15 m. linki, niech biegnie, jak się ci kończy linka to gwizdek w usta, gwizdnięcie, sekunda zwłoki i nadepnięcie na koniec linki :evil_lol: Przeciętnie inteligentny, a nie nadmiernie pobudliwy pies dość szybko ryje łapami darń aby tylko zdążyć wyhamować w ciągu sekundy od gwizdka :razz: Można też użyć nauki przez przykład. Zabrać innego zaprzyjaźnionego i znającego komendę "do mnie" psa i po komendzie karmić obcego psa smakołykami... Nawet największy niejadek nie zniesie zbyt długo karmienia "obcego" :diabloti: Quote
saJo Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ARGIS napisał(a): Gdy Argis nie widzi innych rozpraszaczy typu: kot prawie zawsze wraca na zawolanie (mowilam ze jesteśmy na etapie nauki) i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej Przeczytalam dokladnie co napisalas. Ale wlasnie chodzi o to PRAWIE. Najpierw wypracuj na lince 100% przywolanie (rowniez od innych pieskow, wachania trawki itp) a dopiero potem uzyj oe. Jesli pies nie zna dobrze komendy na przywolanie wiesz co moze sie zdarzyc po tym jak dasz mu impuls? Pies zwieje w sina dal. OE nie mowi psu co ma robic, OE obrzydza pewne zachowanie (np biegniecie za kotem). Wiec jesli nie nauczysz psa idealnego przywolania na lince, powinnas zapomniec o oe. Quote
saJo Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ARGIS napisał(a): Gdy Argis nie widzi innych rozpraszaczy typu: kot prawie zawsze wraca na zawolanie (mowilam ze jesteśmy na etapie nauki) i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej Przeczytalam dokladnie co napisalas. Ale wlasnie chodzi o to PRAWIE. Najpierw wypracuj na lince 100% przywolanie (rowniez od innych pieskow, wachania trawki itp) a dopiero potem uzyj oe. Jesli pies nie zna dobrze komendy na przywolanie wiesz co moze sie zdarzyc po tym jak dasz mu impuls? Pies zwieje w sina dal. OE nie mowi psu co ma robic, OE obrzydza pewne zachowanie (np biegniecie za kotem). Wiec jesli nie nauczysz psa idealnego przywolania na lince, powinnas zapomniec o oe. M@d Przydepcienie linki haszczakowi najprawdopodobniej skonczyloy sie wyrwaniem linki spod buta i biegiem dalej ;) W sytuacji gdy mamy duzego psa, linka musi byc w reku i gdy linka sie konczy komende i ostre szarpniecie do siebie. Quote
karjo2 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ARGIS napisał(a):...chodzi mi o to ze boje sie uzywac oe, nie chce zrobic psu krzywdy ale chce go spuszczac z linki. Gdy go puszczam, wraca jak wolam ale majac oe bylbym pewniejsza. Ale dlaczego upierasz sie przy puszczaniu nie do konca kontrolowalnego psa poza zabezpieczonym terenem, nijak tego nie moge zrozumiec. Nie jest to dla niego krzywda, raczej szukasz wygody dla siebie, by piesek "sobie pobiegal" bez Twojego zaangazowania i wysilku :eviltong:. Trudno, chcialo sie zaprzegowca, to i z wizja psa na lince ( a to nie krzywda dla niego) trzeba sie pogodzic. Zamiast silenia sie na wynalazki typu oe. Quote
Unbelievable Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 M@d napisał(a):Tinka, psa na 15 m. linki, niech biegnie, jak się ci kończy linka to gwizdek w usta, gwizdnięcie, sekunda zwłoki i nadepnięcie na koniec linki :evil_lol: Przeciętnie inteligentny, a nie nadmiernie pobudliwy pies dość szybko ryje łapami darń aby tylko zdążyć wyhamować w ciągu sekundy od gwizdka :razz: Można też użyć nauki przez przykład. Zabrać innego zaprzyjaźnionego i znającego komendę "do mnie" psa i po komendzie karmić obcego psa smakołykami... Nawet największy niejadek nie zniesie zbyt długo karmienia "obcego" :diabloti: mamy linkę 35m;) i on jak się zapomni to i pociągnięcie nie robi na nim wrażenia ;) nie ma nic przeciwko, jak karmię innego psa;) Quote
Floo Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 mogę się podłączyć? Charcik 7 mies. od małego uczony komendy "do mnie", na lince 100% reaguje nawet przy rozpraszaczach. Jak była spuszczona (stała troszke dalej odemnie) to nie reagowała: gdy widziała psa (ale nie każdego) lub samotny obiekt poruszający się np. narciarz w lesie, 100% reakcji gdy była blisko mnie lub gdy stał niedaleko mnie pies. Od chyba 1,5 mies. zaczęły się ucieczki (ogólnie 6 razy), tak że traciłam ją z oczu i szukałam. Pies spuszczony, coś czuje w powietrzu i galop - 5s. nie ma,a może być kilometr odemnie, 1 raz się to zdarzyło jak byliśmy z innym psem (normalnie trzyma się grupy). Przez te kilka miesięcy nie przestaliśmy ćwiczyć z nią komendy. Od 1 tyg. mamy ją na cały czas lince oprócz spacerów na plaży lub na ogrdzonym placu ew. podczas spaceru z kilkoma innymi psami lub psami, które lubią biegać. Pies jest wybiegany. Co do biegania lub roweru niestety nie da się - moje tempo biegania (a mam dobrą kondycje) to dla niej spacer. Zamówiłam frisbee i gwizdek, może będzie lepiej? Quote
karjo2 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Tinka 35 m to duzo za duzo, za duzy odstep czasowy miedzy poleceniem a reakcja/pociagnieciem za linke, tym bardziej przy dosc malym gabarytowo psie. Skroc do 1/3 i powinno zaczac dzialac. Floo, jaki to charcik, wloski, polski, afgan? Pies dorasta i skoro wylamuje komende, to koniec z bieganiem luzem, dopoki na lince (najpierw trzymanej, potem luzem) nie bedzie odwolywalny. Poza tym cwiczcie kontakt i wspolna prace, nie tylko wybieganie, moze podstawy psiego tanca, obedience. Quote
Floo Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Chart perski, ćwiczymy jeszcze siad, zostań, równaj, waruj. Na spacerach zawsze mam piłkę na sznurku - tylko tym lubi się bawić na zew. Dzięki za poradę ;) Quote
karjo2 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Floo, rozumiem, ze z pelna swiadomoscia sie zdecydowalas na takiego pieska, z pelna znajomoscia wymogow rasy. Pies cudny, ale w polskich warunkach wlasciwie skazany na wiszenie na lince, badz bieganie luzem po terenie zamknietym. Quote
saJo Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Floo Pies jest wybiegany, w Twoim, czy w psa mniemaniu? Obawiam sie, ze bieganie z innym psem czy trening posluszestwa to za malo dla charta, ktory bez wzgledu na ilosc pracy potrzebuje czysto fizycznego zmeczenia. Jak napisala karjo2, posiadanie charata w naszych warunkach, to decydowanie sie na psa ktory wiekszosc zycia spedzi na lince, ale to nie znaczy, ze pies ma byc nieszczesliwy. Rower i 20 km biegania, do tego spacer z zabawa i cwiczeniem posluszenstwa. Wcale nie trzeba psa puszczac luzem, zeby sie wybiegal. To raczej lenistwo wlasciciela. Quote
infers Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 karjo2 napisał(a):Tinka 35 m to duzo za duzo, za duzy odstep czasowy miedzy poleceniem a reakcja/pociagnieciem za linke, tym bardziej przy dosc malym gabarytowo psie. Skroc do 1/3 i powinno zaczac dzialac. Floo, jaki to charcik, wloski, polski, afgan? Pies dorasta i skoro wylamuje komende, to koniec z bieganiem luzem, dopoki na lince (najpierw trzymanej, potem luzem) nie bedzie odwolywalny. Poza tym cwiczcie kontakt i wspolna prace, nie tylko wybieganie, moze podstawy psiego tanca, obedience. Dobrze by było jak by cieńsza była;) Quote
Floo Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Pies jest wybiegany w psa "mniemaniu", widzę że jest zmęczony. Z pełną świadomością ją brałam. Tak jak pisałam wcześniej chodzimy na plażę i biegamy. Jednak łamie komendę. Charta trzeba od czasu do puszczać "luzem", chart biegający z innym psem w pełnym galopie , z zatrzymaniami na odpoczynek przez 1-2h dostaje "czysto fizyczne zmęczenie". Quote
karjo2 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Floo, owszem charta trzeba puszczac luzem, jak pracuje na polowaniu, w Poslce jest to zakazane. Ponawiam pytanie, wiesz co wzielas, z jakimi wymogami? Jesli tak, trudno, szukaj terenu ogrodzonego, by pies biegal luzem. Za silna chec polowania, mozna sprobowac przepracowac ja na inny typ pracy, jednak raczej bym sie nie odwazyla puscic takiego psa luzem - ze wzgledu na jego i innych zwierzat bezpieczenstwo. Poza tym przesad, ze psu konieczne do szczescia jest wybieganie sie luzem, jemu praca z czlowiekiem jest potrzebna. Quote
Floo Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Tak wiem, na jaką rasę zdecydowałam się, mam pozwolenie na charta i wiem również, że polowania są zabronione. Napisałam, że potrzebuje i pracy również i swobodnego "galopu" i to staram się jej zapewnić. Narazie nie widzę u niej silnego popędu "na polowanie". Chciałam się dowiedzieć, czy oprócz tego co robimy jest jeszcze inna możliwość, aby spowodować żeby pies nie oddalał się w takim stopniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.