Moniskaa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Mam taki problem. Gdy jestem z psem u siebie na podwórku i go spuszczam ze smyczy to przychodzi na zawołanie. A gdy jestem poza domem i go spuszczam to ucieka ode mnie. Co mam robić?:placz: Quote
WŁADCZYNI Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Uczyć przywołania na zewnątrz - kup linkę przyczep i powtarzaj przywołanie. Jeśli pies czegoś nie robi, znaczy że nie umie. Może po za terenem działki jest za dużo rozproszeń/coś ciekawszego niz Ty? Quote
Bzikowa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Czeka Was trochę pracy ;) Na podwórku pies nie jest rozproszony, czuje się pewnie i wie, że tam ma się Ciebie słuchać. Nigdy nie ćwiczył posłuszeństwa poza domem więc nie wie, że i tam obowiązują te same zasady poza tym jest tam tak duzo interesujących rzeczy, zapachów i widoków, że pies jest pochłonięty zupełnie czym innym niż Tobą. ;) Ale to da się zmienić. Zatem linka + mnóstwo smaków + ulubiona zabawka + mnóstwo cierpliwości i do dzieła. Staraj się na początku nie powtarzać komend kilkakrotnie - pies musi reagować na 'do mnie' albo 'chodź' a nie na 'do mnie do mnie, doooo mnie, nooo dooo mnieeeee' czy 'choooodź! no chodź, chodź, chodź!'. Po prostu za każdy minimalny ruch w Twoją stronę, zainteresowanie Twoją osobą - radocha i nagrody. ;) Jak chcesz może być kliker i wyłapywanie skupiania uwagi na Tobie. Quote
Eve-linka Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Pies zaucza sie sytuacyjnie. O wiele łatwiej zapamietuje okoliczności/sytuacje/gesty niz komendy słowne. Nie wie jeszcze ze to samo polecenie poza podwórkiem oznacza dokładnie to samo co na podwórku. Dlatego każdą komende trzeba powtarzać i utrwalać setki razy w róznych miejscach/oklicznościach/przy róznej pogodzie/z rozproszeniami i bez. Dopóki nie skojarzy bezbłędnie słowa z czynnością Quote
Figa Bez Maku Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Na Fiśkę dość dobrze podziałało takie postępowanie: wołam raz : nic. Wołam głośniej drugi raz : nic. Więcej razy nie wołam zaczynam biec w innym kierunku. Fiśka zawsze mnie goni i wtedy każę jej się zameldować, jakieś siad, leżeć i nagroda...może to nie jest metoda na wszystkie psy bo warunkiem jest żeby pies "trzymał się dość blisko opiekuna" ale akurat Fiśka bardzo dobrze ( szybko i prawidłowo) na to reaguje....... Na podwórku pewnie jest mniej pokus niż na spacerze i łatwiej o niesubordynację.......;) Quote
Unbelievable Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Bzikowa napisał(a): Po prostu za każdy minimalny ruch w Twoją stronę, zainteresowanie Twoją osobą - radocha i nagrody. ;) Jak chcesz może być kliker i wyłapywanie skupiania uwagi na Tobie. Próbowałam takiej metody- pies mimo, że widzi radochę, słyszy kliker i za każdym razem che mu dać smakołyk, to i tak zostaje na swoim miejscu i robi to samo, co wcześniej... Nie reaguje na nic:shake: z kolei ta metoda z klikerem działa lepiej, tylko też jest problem, żeby pies był przy mnie a nie latał gdzieśtam:razz: co w takim wypadku? robić ciągle to samo, tylko zajmie mi to więcej czasu, czy może zaczynać od krótkiej smyczy i stopniowo wydłużać? Quote
WŁADCZYNI Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 robić z siebie ostatnią wariatkę, mieć hiper zabawki, pyszne jedzonko itd tak żeby pies wiedział że wszystko co ciekawe ma pańcia a dostają to pieski które są blisko. Próbowałaś wykorzystać drugiego psa który wraca na każdą komendę? Może przez naśladowanie pójdzie? Quote
Unbelievable Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):robić z siebie ostatnią wariatkę, mieć hiper zabawki, pyszne jedzonko itd tak żeby pies wiedział że wszystko co ciekawe ma pańcia a dostają to pieski które są blisko.nie działa... czasem przyjdzie, czasem nie przyjdzie, rosyjska ruletka WŁADCZYNI napisał(a):Próbowałaś wykorzystać drugiego psa który wraca na każdą komendę? Może przez naśladowanie pójdzie? problem w tym, że żaden z moich znajomych nie ma psa, który by zawsze wracał, bądź nie chciał zjeść Grama :evil_lol: na jedną dogomaniaczkę ciągle czekam aż do Łomży wróci:mad: więc spróbujemy Quote
karjo2 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Widocznie nie trafilas na to, za co pies zrobi wszystko ;). Skoro ucieka, niech biega z dluga linka treningowa, na nagrody poszukaj czegos wyjatkowo atrajcyjnego, pasztet, zolty zer ciasteczka miesne/watrobiane. Nakrec psa na zabawke. wszystko zalezy od Twojej inwencji, a wyglada na to, ze pies sie znudzil, za duzo monotonii i schematycznosci. Quote
Unbelievable Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 pewnie nie, ale mi się już inwencja kończy:angryy: biega na lince, inaczej sobie nie wyobrażam...:roll: pasztetu nie lubi, żółty ser w domu ubóstwia, na polu ma go gdzieś, ciasteczek mięsnych jeszcze nie próbowałam mu dawać, najwyższy czas:razz: na zabawki niezbyt reaguje, spróbuję go nakręcać od zera na polu, i nie bawić się w domu i w ogrodzie, ciekawe tylko czy zechce królewicz wogle spojrzeć:razz: też bym się znudziła, ale co robić z psem który nie chce nic robić?:angryy: Quote
karjo2 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Znalezc cos co lubicie oboje, bieganie, tropienie, nauka tanca, agility, frisbie, sama wiesz, co masz w domu, czym najbardziej sie nakreca ;) Quote
Unbelievable Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 karjo2 napisał(a):Znalezc cos co lubicie oboje, bieganie, tropienie, nauka tanca, agility, frisbie, sama wiesz, co masz w domu, czym najbardziej sie nakreca ;) tak, tylko to, czym nakręca się w domu jest zupełnie nieatrakcyjne na zewnątrz:cool1: mówię tutaj o frisbee, piłeczkach. Ale np. rower podoba się i mnie, i jemu, tylko ma się to nijak do wracania bo bez smyczy bym go nie puściła:cool1: Quote
WŁADCZYNI Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 próbowałaś piankowych piłeczek? Takich do ściskania, albo np. kropelki 'zbieram wodę' ? Su je ubóstwia:) ale tylko do aportowania bo szybko się niszczą mimo że zwykle zabawki dłuuugo żyją u nas. a próbowałaś uwarunkować gwizdek? tu jest pare sposobów ;) ja jeśli już go znajdę (złośliwie się chowa!) jest wygodniejszy od słów i zawsze taki sam. Quote
Moniskaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 W moim przypadku Skayper nie reaguje na smakołyki, próbowalam go przekupić :evil_lol::eviltong: i dalej uciekał. Quote
WildH Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Mój ulubiony pies ze schroniska jeśli jest nie zmęczony, ignoruje mnie, jeśli jest trochę zmęczony przychodzi na każde wołanie (spokojne albo wesołe), a kiedy jest bardzo wybiegany (i wydaje się zmęczony..) ma ochotę biegać więcej i wtedy przybiega tylko kiedy uciekam i go wołam :P . Quote
Unbelievable Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):próbowałaś piankowych piłeczek? Takich do ściskania, albo np. kropelki 'zbieram wodę' ? Su je ubóstwia:) ale tylko do aportowania bo szybko się niszczą mimo że zwykle zabawki dłuuugo żyją u nas. a próbowałaś uwarunkować gwizdek? tu jest pare sposobów ;) ja jeśli już go znajdę (złośliwie się chowa!) jest wygodniejszy od słów i zawsze taki sam. próbowałam odgryzionych nóg pluszaka, a to prawie to samo : P w domu sie rzuca, na zewnątrz nawet nie spojrzy. Co to za wynalazek, te kropelki? pierwszy raz słyszę : O gwizdka miałam próbować, i chyba nawet jutro kupię:razz: Quote
Moniskaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Tinka:) napisał(a):gwizdka miałam próbować, i chyba nawet jutro kupię:razz: powodzenia :eviltong: Quote
Unbelievable Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 moniska napisał(a):powodzenia :eviltong: powodzenia że nie kupię? : P u mojej cioci dzisiaj były:razz: Quote
Moniskaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Tinka:) napisał(a):powodzenia że nie kupię? : P u mojej cioci dzisiaj były:razz: że kupisz oczywiście :eviltong::eviltong: Quote
ARGIS Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Tinka jak ci poszło z tym gwizdkiem bo jestem ciekawa?:diabloti: Quote
Unbelievable Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 ARGIS napisał(a):Tinka jak ci poszło z tym gwizdkiem bo jestem ciekawa?:diabloti: niezbyt :eviltong: reaguje tak samo jak na wołanie, więc gwizdek aut. parę dni temu próbowałam znowu, ale nie działa dalej. Quote
infers Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Ja żadnego gwizdka u Ciebie nie widziałem:cool1: Quote
Unbelievable Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 infers1995 napisał(a):Ja żadnego gwizdka u Ciebie nie widziałem:cool1: bo go nie używam :evil_lol: Quote
infers Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Taaa,:cool1: Na moją świnke gwizdek działał(teraz nie używam przychodzi bez). Skuteczna też była wyciągnięta piszczałka z zabawki:evil_lol:. Quote
ARGIS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Kupilam gwizdek... za kazdy ruch w moja strone na gwizd nagradzalam... ale wydaj mi sie ze to nie jest dobra metoda... Argis i tak slucha kiedy chce... reaguje na "do mnie" bo uczylam od malego... ale jednak indywidualista straszny :diabloti: Nie zostaje mi nic innego jak pogodzic sie z tym... puszczam go luzem tylko na boisku szkolnym z parkiem bo teren jest ogrodzony, jak nie reaguje gdy wolam to biegne wtedy zawsze skutkuje :p ...jednak intensywnie mysle o tym czy nie zainwesowac w obroze elektryczna, poczytalam o tym na innym watku i mysle ze w szczegolnych przypadkach moze byc przydatna :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.