Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Wczoraj miałam pierwszy telefon - na razie tylko pytali o psiaka, dzieli nas niestety dość duża odległość - zobaczymy jakie zapadną decyzje.


Przypominając sobie inne aukcje to ja myśle że teraz sie pojawią telefony. Jest 2 dni do końca tej edycji. Jest 6 obserwatorów.

:loveu:

Posted

Dziś dzwonił pan z Zabrza, wszystko byłoby OK, ale nie mają transportu, a ja też nie mam jak tam dojechać. Prosiłam o kilka dni czasu do namysłu i otwarcie powiedziałam, że gdy trafi się dom w poblizu lub dom, który po pieska przyjedzie, a bedzie się również dobrze zapowiadał to bedzie miał pierwszeństwo.
Ewentualnie będziemy szukać jakiegoś transportu.

Na razie jeszcze poczekamy, może jakiś dom z B-B się odezwie ;) ( mam cichą nadzieję, choć wiem że może bedą się obawiali kolejnych prób)

Posted

Miałam dziś jeszcze jeden telefon. Dogomaniaczka Agnieszka również z Żywca szukała psiaka dla swoich znajomych mieszkających w miejscowości pod Żywcem. Agnieszka zawiozła jamniorka "na okres próbny" zobaczymy co z tego wyniknie. Trzymajcie kciuki.
Na razie trzymam wszystkie kontakty gdyby nie wyszło, ale gdy okaże się, że jamniś zostaje to przekieruje osoby chętne na jamnika do Was.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Miałam dziś jeszcze jeden telefon. Dogomaniaczka Agnieszka również z Żywca szukała psiaka dla swoich znajomych mieszkających w miejscowości pod Żywcem. Agnieszka zawiozła jamniorka "na okres próbny" zobaczymy co z tego wyniknie. Trzymajcie kciuki.
Na razie trzymam wszystkie kontakty gdyby nie wyszło, ale gdy okaże się, że jamniś zostaje to przekieruje osoby chętne na jamnika do Was.


No to byłoby idealnie.

Posted

No niestety nie mam dobrych wiadomości.
Jamniś wrócił do swojego ogrodu.
Starsze małżeństwo, które miało go przygarnąć miało podzielone zdanie na jego temat. Jamniś od razu podbił serce pana, niestety pani chciałaby pieska podobnego do tego którego mieli wcześniej (mini ratlerek) i chyba od początku była negatywnie do niego nastawiona.
z tego co zrozumiałam chciał spać z nimi, ładował sie pani do łóżka, a gdy go zamknęli w innym pomieszczeniu to piszczał i płakał.
Pan z bólem serca go oddawał. A my z Agnieszką z bólem serca zamykałyśmy go z powrotem w ogrodzie.

Wiemy, że ładnie podróżuje samochodem i jest bardzo ruchliwy.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
No niestety nie mam dobrych wiadomości.
Jamniś wrócił do swojego ogrodu.
Starsze małżeństwo, które miało go przygarnąć miało podzielone zdanie na jego temat. Jamniś od razu podbił serce pana, niestety pani chciałaby pieska podobnego do tego którego mieli wcześniej (mini ratlerek) i chyba od początku była negatywnie do niego nastawiona.
z tego co zrozumiałam chciał spać z nimi, ładował sie pani do łóżka, a gdy go zamknęli w innym pomieszczeniu to piszczał i płakał.
Pan z bólem serca go oddawał. A my z Agnieszką z bólem serca zamykałyśmy go z powrotem w ogrodzie.

Wiemy, że ładnie podróżuje samochodem i jest bardzo ruchliwy.


O Mój Boże :-(:-(:-(
Biedny, jasne że pchał się do łóżka w końcu ma jamnicze geny. Agnieszko dobrze pamiętam ze masz kontakt do tego Pana co dzwonił z Zabrza ? Może zorientuj sie jakie są koszty i jakoś w tą stronę może spróbować. Boże psina pamięta takie odrzucenia. Trzeba mu bardzo szybko znaleźć domek.

Posted

Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony.

Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony.

Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami.


Poradzi się cośs z tym dorzuceniem to oczywiste. Dowiaduj sie jak najwięcej co i jak się da.

Jezu biedna sierota :-(:-(:-(

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony.

Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami.

To dla niego kolejna tragedia,z domu trafil znowu do ogrodu ale skoro Ci ludzie mieli takie podejscie do niego to może i lepiej,Jemu potrzeba kochajacego człowieka,a nie spania za drzwiami.
Przedstawcie sprawe z transportem i bedziemy coś mysleć bo tu trzeba działać szybko.

Posted

[quote name='danka1234']O widze Isadorko że pisalyśmy w tym samym temacie ale też myślimy podobnie co do maluszka.

Danusiu bo i ty i ja wiemy co to odrzucenie dla każdego psiaka ale dla jamniczka szczególnie. Teraz trzeba bardzo przyspieszyć działania szukające domku.

Ja mam teraz u siebie od paru godzin cukiereczka. 2-3miesięczną sunię z Zamościa. Cacko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...