Agnieszka Co. Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Wczoraj miałam pierwszy telefon - na razie tylko pytali o psiaka, dzieli nas niestety dość duża odległość - zobaczymy jakie zapadną decyzje. Quote
Isadora7 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Wczoraj miałam pierwszy telefon - na razie tylko pytali o psiaka, dzieli nas niestety dość duża odległość - zobaczymy jakie zapadną decyzje. Przypominając sobie inne aukcje to ja myśle że teraz sie pojawią telefony. Jest 2 dni do końca tej edycji. Jest 6 obserwatorów. :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Dziś dzwonił pan z Zabrza, wszystko byłoby OK, ale nie mają transportu, a ja też nie mam jak tam dojechać. Prosiłam o kilka dni czasu do namysłu i otwarcie powiedziałam, że gdy trafi się dom w poblizu lub dom, który po pieska przyjedzie, a bedzie się również dobrze zapowiadał to bedzie miał pierwszeństwo. Ewentualnie będziemy szukać jakiegoś transportu. Na razie jeszcze poczekamy, może jakiś dom z B-B się odezwie ;) ( mam cichą nadzieję, choć wiem że może bedą się obawiali kolejnych prób) Quote
_bubu_ Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 trzymam kciuki. Mam nadzieje że już długo nie będzie czekał . Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Agnieszko - w razie czego będziemy szukać transportu, nawet płatnego. Domek najważniejszy! Quote
Isadora7 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Agnieszko - w razie czego będziemy szukać transportu, nawet płatnego. Domek najważniejszy! Dokładnie :cool1: Quote
danka1234 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Jest chetny domek to chyba nie ma na co czekać w tej sytuacji tylko zalatwiac transport,to moze byc jedyna szansa dla niego. Quote
Agnieszka Co. Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Miałam dziś jeszcze jeden telefon. Dogomaniaczka Agnieszka również z Żywca szukała psiaka dla swoich znajomych mieszkających w miejscowości pod Żywcem. Agnieszka zawiozła jamniorka "na okres próbny" zobaczymy co z tego wyniknie. Trzymajcie kciuki. Na razie trzymam wszystkie kontakty gdyby nie wyszło, ale gdy okaże się, że jamniś zostaje to przekieruje osoby chętne na jamnika do Was. Quote
Isadora7 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Miałam dziś jeszcze jeden telefon. Dogomaniaczka Agnieszka również z Żywca szukała psiaka dla swoich znajomych mieszkających w miejscowości pod Żywcem. Agnieszka zawiozła jamniorka "na okres próbny" zobaczymy co z tego wyniknie. Trzymajcie kciuki. Na razie trzymam wszystkie kontakty gdyby nie wyszło, ale gdy okaże się, że jamniś zostaje to przekieruje osoby chętne na jamnika do Was. No to byłoby idealnie. Quote
danka1234 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 To jamniś dzisiejsza nockę spedzi w domu,super i tylko marzyć aby tam pozostał. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Trzymamy mocno kciuki! :loveu: Agnieszko daj znać, gdy tylko będzie coś wiadomo! Quote
Isadora7 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Tak niesmiało zerkam czy może się jakieś wiadomości (tylko dobre) pokazały Quote
Agnieszka Co. Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 No niestety nie mam dobrych wiadomości. Jamniś wrócił do swojego ogrodu. Starsze małżeństwo, które miało go przygarnąć miało podzielone zdanie na jego temat. Jamniś od razu podbił serce pana, niestety pani chciałaby pieska podobnego do tego którego mieli wcześniej (mini ratlerek) i chyba od początku była negatywnie do niego nastawiona. z tego co zrozumiałam chciał spać z nimi, ładował sie pani do łóżka, a gdy go zamknęli w innym pomieszczeniu to piszczał i płakał. Pan z bólem serca go oddawał. A my z Agnieszką z bólem serca zamykałyśmy go z powrotem w ogrodzie. Wiemy, że ładnie podróżuje samochodem i jest bardzo ruchliwy. Quote
Isadora7 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):No niestety nie mam dobrych wiadomości. Jamniś wrócił do swojego ogrodu. Starsze małżeństwo, które miało go przygarnąć miało podzielone zdanie na jego temat. Jamniś od razu podbił serce pana, niestety pani chciałaby pieska podobnego do tego którego mieli wcześniej (mini ratlerek) i chyba od początku była negatywnie do niego nastawiona. z tego co zrozumiałam chciał spać z nimi, ładował sie pani do łóżka, a gdy go zamknęli w innym pomieszczeniu to piszczał i płakał. Pan z bólem serca go oddawał. A my z Agnieszką z bólem serca zamykałyśmy go z powrotem w ogrodzie. Wiemy, że ładnie podróżuje samochodem i jest bardzo ruchliwy. O Mój Boże :-(:-(:-( Biedny, jasne że pchał się do łóżka w końcu ma jamnicze geny. Agnieszko dobrze pamiętam ze masz kontakt do tego Pana co dzwonił z Zabrza ? Może zorientuj sie jakie są koszty i jakoś w tą stronę może spróbować. Boże psina pamięta takie odrzucenia. Trzeba mu bardzo szybko znaleźć domek. Quote
Agnieszka Co. Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony. Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami. Quote
Isadora7 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony. Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami. Poradzi się cośs z tym dorzuceniem to oczywiste. Dowiaduj sie jak najwięcej co i jak się da. Jezu biedna sierota :-(:-(:-( Quote
danka1234 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Ja będę próbowała się jutro dowiedzieć czy córka tej pani opiekującej się pieskiem nie jeździ gdzieś w tamte strony. Agnieszka też coś wspominała, że mogłaby pomóc w transporcie, ale potrzebowala by osoby do pomocy ( ja nie mogę) i myslę, że trzeba by się coś dorzucić na benzynę, żeby nie obciążać jej kosztami. To dla niego kolejna tragedia,z domu trafil znowu do ogrodu ale skoro Ci ludzie mieli takie podejscie do niego to może i lepiej,Jemu potrzeba kochajacego człowieka,a nie spania za drzwiami. Przedstawcie sprawe z transportem i bedziemy coś mysleć bo tu trzeba działać szybko. Quote
danka1234 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 O widze Isadorko że pisalyśmy w tym samym temacie ale też myślimy podobnie co do maluszka. Quote
Isadora7 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 [quote name='danka1234']O widze Isadorko że pisalyśmy w tym samym temacie ale też myślimy podobnie co do maluszka. Danusiu bo i ty i ja wiemy co to odrzucenie dla każdego psiaka ale dla jamniczka szczególnie. Teraz trzeba bardzo przyspieszyć działania szukające domku. Ja mam teraz u siebie od paru godzin cukiereczka. 2-3miesięczną sunię z Zamościa. Cacko. Quote
Agnieszka Co. Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 Myślę, że to nie było dla niego jakieś traumatyczne przeżycie. Wrócił w miejsce które zna, ale gdy odchodziłysmy to chwilę wył za nami - widać potrzebuje towarzystwa człowieka. Quote
Isadora7 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Jutro wszystko poustalam. Super. Czekamy na wieści. za 22 godziny kończy sie jego aukcja. Oczywiście wznowię jak będzie potrzeba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.