Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To pies mojej 85 letniej sąsiadki, która ok 2 miesiące temu trafiła do szpitala. Dotąd pies i jego samotnie mieszkająca pani byli nierozłączni. Nieraz wyglądali razem przez okno, siedzieli na ławeczce przy domu. Choroba starszej pani spowodowała, że mieszkanie zamknieto na klucz a pies został sam w ogrodzie. Nikt ze znajomych tej pani nie mógł/nie chciał wziąć psiaka do siebie. Nawet w schronisku nie było dla niego miejsca.
Dotychczasowi opiekunowie starszej pani przyjeżdżają co drugi dzień z zapasami jedzenia, uzupełniają wodę i w pospiechu odjeżdżają. Nie ma jednak kto go przytulić, pogłaskać....
Wczoraj był pogrzeb pani Ireny. Co będzie z domem, ogrodem, psem? - nie wiem. Opiekunowie prosili mnie o pomoc w szukaniu domu dla jamniczka.

Jamniczek nie jest psem rasowym, ale jest bardzo "w typie". Jest czarny podpalany. Drobnej budowy- bardziej jamnik miniaturowy niż standard. Wiek 1,5-2 lata. Bardzo przyjazny, wesoły piesek nauczony czystości, lubiący kontakt z człowiekiem.

Mam kilka zdjęć robionych zza ogrodzenia, które nie oddają jego wdzięku.
W najbliższym czasie obiecuję nowe zdjęcia.
Piesek znajduje się w Żywcu.

BARDZO PROSZĘ O POMOC W SZUKANIU MU DOMU!

Aktualnie jest ogłaszany:
allegro
alegratka
http://www.psy.pl/adopcje/
http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=14299
http://www.kokosy.pl
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1315...ojej_pani.html
http://kupiepsa.




  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boże :-(:-(:-(
Zabiore sie za jego ogłaszanie ale dopiero wieczorem.
Czy on jest naprawde malutki? Jak oceniasz jego wagę? Może przyrównać do czegoś nie wiem butelka z woda czy coś?

Boże,
po pracy jak najszybciej będe mogła zrobię mu allegro, alegratkę i jeszcze pare zaraz wrzucę na jamniki w potrzebie.

Posted

Ostatnio jest tyle małych slicznych jamnisiów i mało który znajduje dom to juz sama niewiem czy tak szybko znajdzie,ale napewno nie moze zostac w tym ogrodzie sam.
To jak tam jest ze nie chca go nawed do schroniska wziążć,wiem ze schronisko to najgorsze miejsce dla niego,ale jakby go mieli wyrzucic całkiem na ulice to ....

Posted

Dziewczyny dzieki bardzo, że zainteresowałyscie sie jego losem. Razem możemy pomóc. Biedak już ponad dwa miesiące jest taki osamotniony. Jego pani najpierw trafiła do szpitala a potem do zakładu opieki nad starszymi ludźmi. Kilka dni temu niestety zmarła. Do pieska przyjeżdża co drugi dzień znajoma tej pani, aby go nakarmic. Ale nie wiem jak długo tak zamierza. Schronisko go nie przyjęło, bo nie wiadomo jaki bedzie los schroniska żywieckiego (pozwolenie na działalność do czerwca :shake:), a psiak nie był w tragicznej sytuacji losowej.

Jeśli chodzi o jego rozmiar to jest mniejszy niż jamniki standardowe, ale większy niż królicze. Postaram się zrobić jakieś fotki w odniesieniu do człowieka. Piesek pozytywnie reaguje na ludzi, dzieci. Osoba, która teraz do niego przychodzi woła na niego Murzyn, ale nie wiem czy to jest jego prawdziwe imię. Zresztą jego pani była głuchoniema więc imie pewnie nie było potrzebne. Podejrzewam, że początkowo jamniczek bedzie prawdopodobnie bardziej reagował na gesty niż polecenia, ale to młody pies więc pewnie się jeszcze nauczy.
Jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, wystawia mordkę między prętami ogrodzenia aby go głaskać. Wg mnie fajny psiak.

Posted

Kurcze, jamniorków, i cała masa innych rasowców. O kundelkach już nie wspomnę

W przypadku tego jamniczka to śmierć pani spowodowała jego bezdomność. Ale w wielu innych sytuacjach to "odpowiedzialność" "właścicieli "... :mad::angryy:

Posted

danka1234 napisał(a):
Jest on tam bezpieczny czy trzeba myslec o tymczasie zanim znajdzie się domek.


Póki co myślę, że jest bezpieczny. Jednakże, jak pisałam, nie wiem jak długo będą się nim zajmować te osoby, które aktualnie do niego podjeżdżają - to także starsza pani, która jeżdzi autobusem z drugiego krańca miasta i jej córka, która mieszka w innej miejscowości. Poza tym nie wiem, jak wygląda sprawa z domem - kto go teraz przejmie i co zrobi z psem. Z tymi paniami mogę być w kontakcie i w razie czego trzymać rękę na pulsie. Inna sprawa, że domek tymczasowy, mógłby już z nim zacząć pracować. Z drugiej strony są pieski, które bardziej potrzebują tymczasu... a i szkoda psu mieszać w głowie z kolejnymi przeprowadzkami. Sama nie wiem...

Osoba, która go przygarnie zdobedzie wspaniałego, wesołego przyjaciela, ale musi sobie zdawać sprawę z jego przeszłości tzn. że początkowo może nie rozumieć czego się od niego oczekuje. On także nie wychodził na spacery - był dom i ogród- nie jeździł autem, nie miał styczności z ruchem miejskim. Ale on nie jest typem psa lękliwego, więc mam nadzieje, że zaadoptuje się w nowych warunkach bez problemu. Może nie ma co się martwić na zapas, ale piszę o tym, żeby wszystko było jasne.

Posted

Mój numer telefonu: 605-665-952

Proponowałabym w tytule aukcji allegro zamiast jamniś dać jamnik - żeby ta aukcja się pokazywała gdy ktoś w wyszukiwarce wpisze "jamnik". Cała reszta wg mnie OK.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Mój numer telefonu: 605-665-952

Proponowałabym w tytule aukcji allegro zamiast jamniś dać jamnik - żeby ta aukcja się pokazywała gdy ktoś w wyszukiwarce wpisze "jamnik". Cała reszta wg mnie OK.


Mówisz i masz, tytuł wg twojej sugestii (masz rację, dobry argument) i telefon jest twój.

mizianka dla jamniczka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...