al'akir Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 filodendron , pudliszon zjadł tą rybkę:razz: ? Quote
filodendron Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 GPooLCLD napisał(a):filodendron , pudliszon zjadł tą rybkę:razz: ? A skąd - po jego minie widać, że odmówił współpracy. Zaraz po kontrolnym niuchnięciu schował się pod stół :) Quote
Mada:) Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Hehe moja Sarka rybę jadła, jakby ją kuła w dziąsła. :D A wiecie co moje kocię ostatnio narobiło? Mama zostawiła w jednorazówce kawałki karpia w zlewie, w celu rozmrożenia się tejże oto rybki. Kiedy sobie w spokoju siedziałam w pokoju, nagle brat z dołu krzyczy - Magda, kot się bawi rybą! Ja na to: jaką znowu rybą? Przecież on mięso dostał do jedzenia, widocznie sobie na jakiś kawałek poluje. No i tak sobie siedzimy, a Amor nadal poluje i poluje. W końcu Łukasz postanowił dorwać jego nową 'zabawkę', przed czym kot oczywiście uciekł do mojego pokoju. Usiadł sobie niewinnie obok dywaniku i tak pomiałkuje, jakby chciał powiedzieć: 'coś się stało, czy ja o czymś nie wiem?' Łukasz podnosi dywanik a tam cały kawał karpia! Ależ było śmiechu! Taki aktor z tego kocurka, że coś nieprawdopodobnego. ;d Oczywiście w nagrodę za swoje kocie cwaniactwo dostał rybkę w mniejszych kawałkach. Wsunął ją całą, aż mu płetwy urosły hihi. Quote
betty_labrador Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 nowy domowy drapieżca :D zajada sie ze smakiem :) Quote
Charly Posted January 2, 2010 Author Posted January 2, 2010 ooooooo super...nie ma to jak wilki pożerając zdobycz;):) Quote
*Monia* Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Wrzucę swojego pożeracza. Nie mogę znaleźć zdjęcia jak była mała dla porównania, więc będzie tylko podrośnięta ;) kość cielęca, mniam ryba? no spróbuję jak smakuje, polizać najpierw trzeba całkiem niezła :razz: niech tylko ktoś spróbuje zabrać to pogryzę :lol: Z papką warzywną chciałam jej zdjęcie zrobić, ale nigdy nie dane mi było dojść z aparatem z pokoju zanim skończyła :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 raz wykopala mysz na polu i ja zjadła :-o prawdziwy drapiezca :P Quote
betty_labrador Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 o kurcze ale Mona masz drapieznika ;P Quote
*Monia* Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 To mały zabójca :diabloti:. Hexa też myszy lubi, ale ja nie lubię tego że ona lubi i mamy konflikt interesów :mad: Quote
betty_labrador Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Nie możesz pokonać wroga to sie do niego przyłącz :diabloti: Quote
*Monia* Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Mam tylko nadzieję, że Shinulec się nie nauczy, bo wtedy nie nadążę z ratowaniem małych myszek przed pożarciem :roll:. A ja później całuję tą mordę po takiej przekąsce :ekmm:. Quote
Charly Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 lepiej po myszce niż po ludzkich odchodach czy kupa zalicza się do barf? Quote
betty_labrador Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Charly napisał(a):lepiej po myszce niż po ludzkich odchodach czy kupa zalicza się do barf? u Tosci kupa weszla w staly skład diety BARF :D np dzis na spacerze skonsumowala jako dodatek witaminowo-mineralny :eviltong: Quote
Charly Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 moj filip tez- lyknał w takim tempie, że nic zrobić nie mogłam- byla zamrozona na kość i szybko weszła:roll:. Quote
betty_labrador Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Charly napisał(a):moj filip tez- lyknał w takim tempie, że nic zrobić nie mogłam- byla zamrozona na kość i szybko weszła:roll:. a później jak sie rozpuszcza w żołądku pewnie taki ciepły smaczny odór wylatuje do pyszczka-ach sama rozkosz , niebo w gębie :lol: :diabloti: Quote
Charly Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 trzymam sie dziś z daleka od jego mordy- niech ma Quote
*Monia* Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Shina kupy przestała jeść jak zaczęłam jej żwacze dawać, a odkąd na BARFie jest już całkowicie to nie zanotowałam przypadków większego zainteresowania kupami ;). Wcześniej potrafiła nagle zniknąć, ogłuchnąć na czas jedzenia (mimo tego że się bardzo pilnowała i słuchała) i wrócić po skonsumowaniu dopiero. Może jakieś śmierdziuchy pomogą? Żołądki suszone fajnie śmierdzą, żwacze, itp zoologikowe suszki. Młoda zanim na BARF przeszłyśmy wcinała ze smakiem kości prasowane, a teraz nawet kawałeczka nie chce, wszystkie chowa i podczas sprzątania znalazłam 4 :lol:. Quote
Charly Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 kupa to kupa i filip nie da się nabrać na żadne "podróby":) Quote
yuki Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ale mu się pięknie ciągnie żarcie na pierwszym zdjęciu :D Quote
*Monia* Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 To jest ona :eviltong:. Skrzydełka są pyszne jak widać :loveu:. Ja mam zdjęcia z niedowierzania, że każę jeść jakieś dziwne wołowe 'coś', wrzucę kiedyś jak mi się będzie chciało zmniejszyć ;) Quote
Bura Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Moje duże białe i ryba :) Śledzik... a śledzik lubi pływać :) Quote
Bura Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Aż pobiegłam nawęszyć. Zapachu brak :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.