Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poniższy post zainspirowal mnie do zalozenia tego watku.
Tutaj mozecie umiescic wszystkie historie, zdarzenia, zdjecia, ujecia, filmiki zwiazane (mniej lub bardziej) z BARFem


(cytat z watku
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=6908&page=195)

"Nic co dla psa nie jest mi obce

Ech, ja też już nie jedno widziałam...
Jak jest świeże to jest OK, gorzej kiedy Luna przyniesie coś co było świeże ... hmmm... tydzień wcześniej. Ona to gdzieś zakopuje w ogródku a później ma smaczka.

Co jakiś czas zamawiam sobie w sklepie pojemnik kości wołowych. Później w domu obieram je z mięsa, ścięgien, skóry itp. Wygląda to strasznie. Na stole w kuchni są łopatki, piszczele, jakieś kawały kości, kręgosłupa. Ja w tym wszystkim wyglądam jak z horroru. Nóż w ręku, stół we krwi i kości wokoło mnie. Horror!!! :chainsaw:

No ale czego się nie robi dla psinki?"


-------------------------------------------------

  • Replies 499
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ach, jaki zaszczyt!
Byłam dla kogoś natchnieniem :loveu:

Charly - specjalnie dla Ciebie.


Mój kundelek Puszek podczas obgryzania "czegoś" wołowego. Proszę zwrócic uwagę na oczy :evil_lol:

Posted

Te czerwone oczy u pieska Eli to dlatego, ze przy BARFie psy robia sie "strasznie agresywne" i " dziczeja" (cytat z dogo:cool1:):evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Charly napisał(a):
:-oEla ale zdjecia:diabloti: te oczy...:evil_lol: on po czasie przestaje?:crazyeye: czy mu odbierasz? nie mów teraz,że to jego dzienna porcja....

Po dłuższym czasie Puszek pada ze zmęczenia :evil_lol:
Te kości są zawsze większe od niego. Męczy się biedaczek, ale się nie poddaje :D
Rex (drugi kundelek) jest bardziej leniwy i takie kości mu nie imponują - woli gotowe obrane kawałeczki.
Luna, kiedy dostanie jakąś piszczel, biega z nią po podwórku i ma wielke zmartwienie gdzie ją może schowac. Czasami siedzi przy niej cały wieczór a później śpi z nią w budzie :grins:

Posted


Dodam że wymemlaną raciczkę z tej nogi znalazłam w swoim łóżku, na poduszce, tu gdzie trzymam głowę, w dodatku nakrytą kołderką. Dostałam od Baryły przytulankę-niespodziankę na dobranoc :cool1:


Posted

Ten temat jest fascynujący!!! :D
Dobry na poprawę humoru i rozbawienie się do łez.
Charly - gratuluję pomysłu!

Kiedyś Luna przyniosła przed drzwi frontowe porcję rosołową która miała już konsystencje galaretki - bleee :eek:
Smrodek był taki okropny że nie było odważnego, który by to zabrał. Ja też już się poddałam. W końcu moja mama okazała się najbardziej wytrzymałą osobą.

Drugim razem, kiedy wyszłam na podwórko, Luna przybiegła z bardzo podobną niespodzianką i z radością rzuciła mi ją na buty. Chyba chciała się ze mną podzielic tym co miała najcenniejszego... :eviltong:

Posted

My wprawdzie obecnie nie BARFujemy, ale jest to nam znane, a i miecho jadamy regularnie :evil_lol:









Zdjecia robione telefon, wiec jakos kiepska, a i obiekty nie wiem czemu pozowac nie chcialy :evil_lol:

Posted

To ja się cieszę że Luna swoje posiłki (w większości przypadków) spożywa na podwórku. Nie ma sprzątania i jakoś to mniej makabrycznie wygląda.
Ot, piesek na trawie zjada jakąś kosteczkę :evil_lol:

Posted

Njagorsze jest to, ze Salma nie ma posłania, spi w łózku i na łózku lezy w ciagu dnia, czesto i spozywa na łózku. Jak jest rybka to zamykam psy w kuchni i rozkładam gazety, ale mięso normalnie jedzą w pokoju a Salma na łóżku. Ale teraz nie odpuszcze- naucze je jeśc tylko w kuchni.

A i dodam jeszcze, ze sie złamałam i mimo postranowien, ze dam psom cała rybke, to osci usunęłam.

Posted

Ta rybka akurat za duża była :lol:. Choć starszej suce musiałam wszystko trzymać na początku jedzenia, żeby się rozsmakowała w tym :evil_lol:.

Posted

A ja myślałam że tylko Luna tak wydziwia nad jedzeniem... :) Liże, wącha, leży obok, nosi po ogródku...:roll:
Czasami trzeba ją "postraszyc" że jej się ten kąsak zabierze - bo inaczej nie zdecyduje się zjeśc.
Najlepiej smakuje jej coś co nie jest dla niej przeznaczone np porcje dwóch pozostałych piesków.
Złodziejka jedna, swoje zostawi a ich ukradnie :mad:

Posted

moja salma tez tak robi, lize, dzibdzia sie z tym, trzeba jej trzymac. sczzeniak radzi sobie jak prawdziwy wilk:D A jak jest papka warzywna z podrobami, to jedza to tak soie, tylko dlatego ze sa głodne, polowa zostaje, odchodza, zamieniaja sie miskami i wtedy to jest takie pyszne, ze zra az im sie uszy trzesa:evil_lol:

Posted

no kurcze drugi pies to jest to:lol:. Mój mały nie akceptuje warzyw w ogole. Traktuje to jak papier. nawet nei spojrzy. Nawet nie wymamlane i obslinione przeze mnie z ręki - a to przeciez nie lada gratka:lol:. Wiec musze wsadzac do miesa. zawijam jak rolade lub jak mieso jest grube robie dziure nozem i wsuwam jak do kieszonki.

Posted

Charly napisał(a):
Nawet nie wymamlane i obslinione przeze mnie z ręki - a to przeciez nie lada gratka:lol:.

:-D "mamlesz" i ślinisz te warzywka dla psa? :megagrin:
Wiem o co Ci chodzi. Takie kąski od pani zawsze lepiej smakują. Tylko fajnie to napisałaś.

Wiecie co - dzięki Waszym postom zrozumiałam, że mam całkiem normalnego psa! ;) Bo ja już czasami myślałam że trafił mi się jakiś niezidentyfikowany przypadek.

P.S
Charly - może mieszaj te warzywa z drobnym mięskiem tak jak ja to robie Lunie (100 g papki warzywnej + ok 500 g mięska lub podrobów)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...