Olga132 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 gdyby udało się z tym dokarmianiem to byłoby super Quote
EVA2406 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Jestem już po rozmowie z Waldkiem. To nie taka prosta sprawa z tym dokarmianiem Kubusia :diabloti:, ale czekam na wiadomość od Waldka i zobaczymy co da się zrobić. Quote
Waldek Posted October 1, 2008 Author Posted October 1, 2008 łoj zapomnieli o Kubusiu .... w górę hop! Quote
Olga132 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 dziś pogoda sie poprawiła...to i Kubusiowi na pewno przyjemniej na dworze Quote
Waldek Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 zaraz jadę po niego, spróbuję go złapać i zawieść do lekarza, zbadać , wykastrować i zostawić w szpitaliku do poniedziałku ...a potem martwić się dalej ...mam już dosyć dojeżdżania... Quote
pixie Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 juz trzymam kciuki mocno uzyjesz zapewne wszystkich Twoich pomyslow na łapanie Kubusia..:razz: moze paroweczki w samochodzie na sznureczku od kierownicy po miejsce gdzie go dokarmiasz...taki lancuch parowkowy?:roll: i parowka po parowce....pewnie kilkadziesiat metrow parowek trzeba by... moze bedzie za nim dreptal?..Ty przodem... parowki za Toba... :eviltong:a za parowkami Kubus hmmm:cool3: Quote
Waldek Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 :lol: ... a to skubaniec....kupiłem smakołyki, z nadzieją, że będzie i się połaszczy...a jakże , gwizdnąłem -przybiegł merdając ogonkiem , smakołyki pałaszował a ja mu w tym czasie obrożę ze smyczką założyłem ...pomyślałem "udało się" ...niestety Kubuś nie chciał podróżować na smyczce w kierunku samochodu , zaczął się szarpać i ....wysunął się z obroży ....porażka, [potem tylko czekał w odległości 1,5 metra aż mu michę wyłożę, podszedł jak zobaczył, że odchodzę ....szkoda.. Quote
pixie Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 oj niedobrze...panie bobrze.... teraz bedziesz znowu zdobywal jego zaufanie...ajajajajajaj oby szybko zapomnial.. Quote
EVA2406 Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Kciuki za pomyślne łapanie Kubusia. A ja mam następnego psa i kota :crazyeye: . Pies zgarnięty z ulicy, a kot miał być dwa dni na tymczasie...................i...............:mad: Quote
pixie Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 serce jak z gumy a dom? oj Ewuniu Ewuniu...maluszek wiedzial komu sie nawinac:eviltong: a Kubus? hmmm Kubusiu Rycerz Waldek w koncu zrejteruje, jak bedziesz taki uparty:mad: Quote
Waldek Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Wczoraj wieczorem byłem u Kubusia, wyszedł za bramę oczywiście dał się wygłaskać , myślę, że wieczorem będzie łatwiej go zabrać do samochodu ....tylko co dalej ??? Ja niestety nie mam go gdzie zabrać mimo wielkiego przywiązania i uczucia jakim go darzę...szkoda mi tego psiaka ....nieduży i chyba niekłopotliwy ...tylko żeby miał gdzie się schronić przed zimą.... jedzonko będzie sponsorowane... Quote
Waldek Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 łapać Kubusia , owszem można, tylko na razie nie ma po co...tzn niestety osoby z Marek z którymi rozmawiałem nie mają szans aby zapewnić mu tymczasowe lokum ...poszukajmy intensywniej ....z Bablem się udało to może i z Kubusiem też się uda....tak więc podnoszę ... Quote
Olga132 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 no moze ktoś Kubulińskiego przygarnie..... Quote
magda222 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Kubulku,sierotko wskakuj na 1szą. Może ktoś Cię wypatrzy i pomoże. Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Dobrze, że jeszcze ciepło i słonko świeci, ale co dalej........................ Quote
Waldek Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 EVA2406 : to właśnie jest pytanie....musi być dzielny i czekać aż los się do niego uśmiechnie, myślę, że jak będzie regularnie dokarmiany to mrozy przeżyje ... Quote
Waldek Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 jestem zdołowany losem Kubusia , w górę ... Quote
Waldek Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Już tylko sam zostałem, no cóż Kubuś musi być dzielny ...i liczyć na łut szczęścia....mrozów jeszcze nie ma... Quote
EVA2406 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 NIe zostałeś sam, tylko albo dogo mi pada, albo ja padam ;). A może spróbować poszukać miejsca w jakimś przytulisku fundacyjnym, przecież on zimy nie może spędzić w krzakach na śniegu. Quote
Olga132 Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Waldek nie zalamuj się w końcu i dla Kubusia znajdzie sie dom! Quote
Waldek Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Kubuś wciąż tam jest, jak widać na zdjęciu są miseczki a on oblizuje się z zadowoleniem ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.