Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uff. Czyli jakby co to przetransportować do innego miasta się da.

Chyba ją ogłoszę na tym forum. Na razie się wstrzymywałam, bo była szansa na fajny domek pod Łodzią, ale nie wyszło. :-(
Czy ktoś wie do jakiej wielkości ona może urosnąć? :roll:

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kar0la napisał(a):
Uff. Czyli jakby co to przetransportować do innego miasta się da.

Chyba ją ogłoszę na tym forum. Na razie się wstrzymywałam, bo była szansa na fajny domek pod Łodzią, ale nie wyszło.
Czy ktoś wie do jakiej wielkości ona może urosnąć?


Myślę,że nie będzie miała nie więcej, niż 20-25 cm średnicy, chociaż teoretycznie gady rosną \"do oporu\". Z drugiej strony - nie widziałam jeszcze jakiegoś wyjątkowo sędziwego żółwia czerwonolicego, więc może za 30 lat żółwinka będzie całkiem spora ;-).

Posted

Proponuje też ogłosić na gumtree i alegratce.pl;)

Alegratka ma wzięcie, do mnie już napisało kilka osób, w tym pan, który szuka 3 żółwi do swojej samicy,do stawku.Pan z BB, można by po drodze i tą zgarnąć, jakby okazało się w porządku wszytsko;)

Posted

kurcze.... mam duze, zakrywane, oswietlane i filtrowane akwarium i caly sprzecik i kuzyn ma mi pod koniec czerwca 3 wlasnie żółwie czerwonolice oddac.

problem w tym ze akwarium jest chwilowo zajete i wolne bedzie dopiero za miesiac :shake: pozostaje mi trzymac kciuki za domek dla żółwinki bo mysle ze przez miesiac taka slicznotka powinna go bez problemu znalezc :eviltong:

Posted

Piękna żółwinka :-) Wziełabym ją ale niestety nie mam terrarium :-( Napewno szybko znajdzie domek bo uest prześluczna ;)

Posted

Powiem Wam, że moją pierwszą żółwinkę - oddaną do schroniska po śmierci właściciela - trzymałam w ....wanience niemowlęcej...miała tam swój kamień i ze dwa razy dziennie wymieniałam jej wodę,żeby zawsze była lekko ciepła. Nota bene żółwinka była wprost cudownie oswojona, domagała się karmienia z ręki, wypuszczania na podłogę, chodziła za mną itd. Niestety nie miałam wtedy żadnego akwarium i żółwinkę po paru miesiącach wyadoptowałam właśnie do Piły.

Druga "przytrafiła" mi się też ze schroniska, znaleziona przez dzieci pod jakimś blokiem - gdy ją brałam, to już niemal nie wykazywała oznak życia (i bynajmniej nie był to sen zimowy) - leżała zamknięta w skorupce na dnie akwarium w schronisku.... Po dwóch tygodniach u mnie zaczęła wreszcie jeść i wydalać, ruszać się, reagować.... Specjalnie dla niej założyliśmy w ogrodzie oczko wodne....a ta głupolka pewnego dnia, gdy na parę minut ją zostawiłam w wodzie, wyszła i szybko się zakopała :-(. Nie mogliśmy jej znaleźć....odkopała się sama...po 8 (!!!!!) miesiącach...Niestety nie udało się jej już uratować :placz:.

A ja latem w czasie praktyk znalazłam żółwia lądowego...jakiś "kochający" właściciel wrzucił go w krzaki w poznańskim Nowym ZOO...nie wiadomo, jak sobie radził, bo miał tak przerośnięty dziób i pazury, że nic nie mógł jeść... No i ten żółw jest z nami do dziś :-).

Posted

Filipa w nowym domu.:multi::multi: Będzie miała towarzystwo innych zółwi. Teraz zamieszka z nimi w oczku wodnym, a w chłodne pory roku w duuuuuużym akwarium.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...