jogi Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 ja dodam od siebie jeszcze jedno, pan Ł broni się jak może, powie, że szczeniaki wychudzone przywiózł do schronu, ze Ajsza w schronie nie była itp wkleję zdjęcia Tośki, którą zabrałam z zamościa. w schronisku była 3 lata! zabrałam ją z grzybicą i świerzbem. tak wygląda pies z dobrego schroniska? zdjęcie zrobione dzień po przyjeździe do mnie. Jakie miałaby szanse na znalezienie domu w takim stanie? a tak juz po miesiącu leczenia. Co dowodzi, że w schronisku nie zrobiono nic przez tyle czasu, żeby psu pomóc. Quote
DORA1020 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Zabralam kilka dni temu szczeniaka ze schroniska.Szczeniaki w schronisku sa glodne.W miskach mialy karme sucha przeznaczona dla doroslych psow,szczeniak takiej karmy po prostu nie da rady rozgrysc,ten ktorego wzielam byl wyglodzony:shake:tak mi szkoda tych szczeniakow.Prawdopodobnie niedawno schronisko zostalo skontrolowane w celu sprawdzenia dobrostanu zwierzat.I co? Jaki jest ten"dobrostan".Bo jezeli taki jaki widzialam:angryy: moge to nazwac "zlostanem".Ale jak mniemam kontrola wypadla pozytywnie. Quote
Tola Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Dzika, gryząca sunia z zamojskiego schronu, którą łapało 2 pracowników. Obecnie w hoteliku. Quote
Paulina_mickey Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 http://images45.fotosik.pl/175/6739d7539cd1433amed.jpg Jaka piękna :loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 tak Majka okazała się wyjątkowo agresywna:diabloti: za pierwszym razem nie udało mi sie jej zabrać...tym razem na siłę wyciagnęta pojechała w kontenerku do hoteliku...opuściła klatke i okazało sie że mi psa podmenili kosmici po drodze bo jak to wlaściciel hotelu napisał "agresja=zero" :loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 to ja jeszcze pokaże zdjęcie grupowe... Atos - psiak z Zamościa który nie wychodził z budy...szanse w schronie na adopcje pewnie zerowe... Majka - sunia z Zamoscia która w schronie udawała mega groźną....szanse w schronie na adopcje pewnie zerowe i Tuptuś - kolega naszych zamojszczak ow z hoteliku (psinka bez oczka) Quote
Jo37 Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 To ostatnie zdjęcie świadczy oczywiście o tym ,że bez sensu jest wyciągać psiaki do DT :diabloti: . Quote
Tola Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 [quote name='Jo37']To ostatnie zdjęcie świadczy oczywiście o tym ,że bez sensu jest wyciągać psiaki do DT :diabloti: . Miałam właśnie to pisać:cool3: Mam nadzieję, ze te zdjecia spowodują chociaz chwilę zastanowienia u naszych zarządzających shroniskiem, zamojskich przeciwników DT. Dorzucę do tego towarzystwa jeszcze Fionkę - dziką sunię, która od szczeniaka była w schronisku bez szans na nowy dom. Po pobycie w domu tymczasowym u Marleny :) jest gotowa do adopcji. Quote
funia Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Dnia 3.08.2009 roku ,bylismy w schronie z Tolą i Tz .Leyla tez była bo zabierała Atosa i Majke . W boksach ogólnych ,tam gdzie powinny przebywać psy zdrowe był piesek chory z zaawansowanymi zmianami w i na pysku .Pies cierpiał strasznie ,smród rozkładającego sie ciała roztaczał sie wokoło .On lezał biedny i mordke wspierał na kraweżniku . poinformowalismy o tym obsługę i asystenta schroniska ,pracownik sadząc po minie dopiero zobaczył ,ze z psem jest zle .:crazyeye: pies miał być zaraz przewieziony do weta . Jak dowiedzieliśmy sie na drugi dzień ,piesek został uspiony . To jest kolejny przypadek na znieczulicę w tym schronie .Jak można bylo nie zobaczyc ,ze ten piesek był od dawna chory i potrzebował pomocy .Chyba opatrzność kazała nam go zobaczyc ,zeby skrócić jego cierpienie :-( Ile jeszcze tego będzie ......ręce opadaja Zdjecie nie oddaje tego stanu ,ale to ten piesek:-( Quote
funia Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Czy wolontariuszki nie widziały tego psa i jego stanu ? nie czuły z daleka smrodu ? :flaming: Quote
Anashar Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Tyle razy prosiłem o spokój i nic. Nie było mnie troche czasu a to co się tu wyprawia jest poprostu śmieszne. W ramach wyjaśnień. Wątek zostanie otwarty po gruntownym oczyszczeniu, gdy emocje opadną. I po raz ostatni proszę o spokój i kulturę. Quote
Anashar Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Posprzątałem tu trochę. Wątek otwieram. Ale trzeciego ostrzeżenia i trzeciej szansy już nie będzie, tylko wątek usunę. Sami zastanówcie się czy zależy Wam na przepychankach czy na tym, żeby pomóc tym psom. Zanim ktokolwiek zacznie pisać w wątklu prosze o ponowne zapoznanie się z REGULAMINEM! Może to pozwoli Wam uniknąć kolejnych kłótni. Los tego wątku jest w Waszych rękach. I od Was zależy czy zostanie usnunięty czy nie. Moja cierpliwość do proszenia o spokój się już skończyła. Quote
Donvitow Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Anashar- a może o to chodzi kierownikowi schronu i jego świcie. Quote
Anashar Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='funia']Uff jak tu miło,witam :eviltong:[/quote] I miejmy nadzieję, że tak zostanie :razz: [quote name='Donvitow']Anashar- a może o to chodzi kierownikowi schronu i jego świcie.[/quote] A to mnie już nie interesuje. Przy następnych kłótniach nie będę już taki cierpliwy. A jeżeli jemu o to chodzi to Wy nie reagujcie na zaczepki i po problemie ;) Quote
Donvitow Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='Anashar']I miejmy nadzieję, że tak zostanie :razz: A to mnie już nie interesuje. Przy następnych kłótniach nie będę już taki cierpliwy. A jeżeli jemu o to chodzi to Wy nie reagujcie na zaczepki i po problemie ;)[/quote] Sądze że właśnie to powinno. Może byś rozumiał/a/ jak byś z przybytku pana sacrum przywiózł/ozła/ osiem psow na skraju zagłady biologicznej, chorych,zapchlonych,zarobaczonych, kupkających srutą. A tego samego dnia kolejne kilka z ktorych jeden konający w zbiorowym boksie/ natychmiast uśpiony przez weta/ przyjechalo do Warszawy/. Myślę że jest zasadnicza różnica- wolontariuszki tego schroniska / dyskryminowane przez kierownika i personel schroniska a jego kierownik z zalogowana rodziną czy znajomymi. Pozdrawiam i gratulacje z poczucia dobrze spełnionego obowiązku. Quote
funia Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Donvitow napisał(a):Sądze że właśnie to powinno. Może byś rozumiał/a/ jak byś z przybytku pana sacrum przywiózł/ozła/ osiem psow na skraju zagłady biologicznej, chorych,zapchlonych,zarobaczonych, kupkających srutą. A tego samego dnia kolejne kilka z ktorych jeden konający w zbiorowym boksie/ natychmiast uśpiony przez weta/ przyjechalo do Warszawy/. Myślę że jest zasadnicza różnica- wolontariuszki tego schroniska / dyskryminowane przez kierownika i personel schroniska a jego kierownik z zalogowana rodziną czy znajomymi. Pozdrawiam i gratulacje z poczucia dobrze spełnionego obowiązku. w 100% sie z tobą zgadzam Donvitow, Jedno to spokój na watku ,a drugie to fakty za którymi stały cierpiące zwierzęta ,więc trudno czasami nie zareagować na bzdury i prowokacje jakie wypisywali .Dotyczyło mnie to bezpośrednio ,więc trudno sie dziwić :roll: funia napisał(a):Uff jak tu miło,witam :eviltong: Chodziło mi ,nie o to ze wyczyszczone ,tylko o to ,ze znowu mozna wejśc na ten watek i w razie potrzeby napisać:roll: Quote
Tola Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 26.09 z Madalleną wyjechały do Warszawy z zamojskiego schronu Emilka Bibi Księżniczka TAFI [FONT=Verdana]Georgre Clooney[/FONT] Karmelek zostal w DT w Zamosciu (ma juz dom) Quote
Tola Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 06.10.kupiłysmy w schronie Mikę i Lawendę. Obie sunie juz po sterylce, pojechaly do DT. Quote
masienka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Przejrzalam bardzo pobieznie wiec jesli pytam bez sensu to wybaczcie. Czy jest szansa dowiedzenia sie czegokolwiek o tym psie? http://img23.imageshack.us/img23/9092/zamoam.jpg Quote
sacred PIRANHA Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 masienka wejdz po moich postach na watek zamojskich psow szukajacych domow, bylam dzis w schronisku, wkleilam jego foty...to samiec w tej chwili jest totalnie zrezygnowany, bardzo smutny, nie reaguje na wolanie, na psy, na nic... Quote
malagos Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Dom tymczasowy, czyli ja, infomuje, ze Lawenda dziś pojechała do swego nowego domu, do Marek koło Warszawy. Hura! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.