Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

doddy napisał(a):
Czyli pierwszego i drugiej nie ma? A co z sunią? Bo ona nie chodziła - ma dom, czy została uśpiona?


Tak ,pierwszego i drugiego nie ma.Niestety nie wiem co z sunia :oops: ni e mamy wpływu na adopcje ,schron wydaje ja jak leci .Dlatego ,jeśli chcesz i masz jak to trzeba ratować tego który został .
Ja dopiero w piątek bedę w schronie to mogę dokładniej zrobic zdjecia

  • 2 weeks later...
Posted

Nastepny schiz Pana kierownika i reszty ,powitali dzisiaj wolontariuszkę świstkiem ,ze rozwiązują z nami umowę bo nie wykonałyśmy poleceń kierownika ,chodziło o mycie misek .Ale kur.a ,to ze przez godzinę obierałyśmy parówki z folii zamiast zajmować się psami to juz mało ważne .To jest chore ,tego się już chyba nie da leczyć .To ,ze zamiast być z rodziną w wolne dni i cieszyć się wolnym czasem i pogodą bo było to 1 maja ,to nikogo nie obchodzi tylko rozlicza się czy umył miskę i czy wykonał plan pana kierownika .
A plan jest taki ,zadać robotę tak zby zostało mało czasu na zajmowanie się psami ,bo po co ?Niestety nie ceni się ludzi którzy kosztem wyrzeczeń przychodzą do zwierząt .

Kierownik niech lepiej pilnuje jak ma polączone psy ,bo kolejny raz wyjęłam sukę w cieczce zamkniętą z dwoma psami ,Mam to nagrane mogę pokazać jakby co :cool3:

To się nadaje do zrobienia kolejnej afery...

Posted

A u nas dzisiaj oswiadczono naszym wolontariuszkom, ze nie przedlużą umowy wolontariackiej, bo dziewczyny ....nie wykonują polecen:angryy:
Takie absurdy u nas w schronie to norma.
Najlepiej pozbyc sie wszystkich, którzy chcą pomagac psom, bo to nie lezy w interesie zarządzających schroniskiem.

Posted

Aha my najlepiej,zebyśmy posprzątały ,pomyły miski ,obrały kiełbasę i poszły w cholerę jasną .
A panowie pracownicy do końca dnia siądą na słoneczku i bedą dbali o opaleniznę .

Posted

ja pier..........,no nie ma na nich siły,co za dziady okropne,nic tylko od nowa zasypywać urząd mailami,k.....miski nie umyte a psy zdychają z głodu,no szlag mnie trafi!!!!!:angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Dziewczyny od poczatku wykonywały prace, które powinni wykonywac pracownicy.
Myły miski, sprzatały boksy, a kazdy kontakt z psami warunkowany był wykonaniem polecenia administratora,. Dziewczyny dostawały oceny w specjalnym zeszycie:crazyeye:
A potem zeszyt zniknał ...
a jeszcze potem pracownicy napisali pismo, ze wolontariuszki nic nie robia tylko rozbiegaja sie po schronisku i obserwują:mad:
Zaraz zrobie wykaz psów uratowanych z tego miejsca dzięki tym "obserwacjom"

Posted

dzisiaj wyjęłam sunię z pogryzioną szyją bo pracownicy przecież nie zwracają na nic uwagi,kierownik jeszcze mi zasugerował,że się gryzą bo są zazdrosne jak tam wchodzę,tylko że jak weszłam to ona już taka była,pracownika bardzo się bała musiałam mu pomóc i co teraz będzie jak nas tam nie będzie :placz::placz::placz: nie chce mi się pisać,brak słów, po prostu wyć mi się chce,jak pomyślę ile bidom się pomogło i jeszcze można powiedzieć zapierdalałyśmy bo i gówna się sprzątała a on mi mówi że nie wykonujemy poleceń to szlak mnie trafia:angryy:

Posted

W schronisku cenione są osoby, które przychodzą, zaparzą kawkę panu administratorowi, i wszedzie mówią, ze w schronisku jest świetnie.

Posted

dzisiaj juz głód nie jest taki jak kiedyś pilnuja sie ,choroby skórne są ale w małym stopniu widoczne .Nie to co kiedyś .I co Emir nie zadziałał ??

Dzięki temu ,ze cały czas tam jesteśmy .Kierownik jakoś przestał często w terenie działać ,jest na miejscu .Kto mi powie ,ze to z jego własnej woli :roll:

Przestał zwozić psy z całego świata ,na pewno nie dlatego ,ze chciał ;)

Jeśli uda mi sie to zrobić to zamieszcze ,opinię z interwencji inspektor z Warszawy z przed ponad roku ,Zobaczycie co pisała i jakie zdjęcia zrobiła ,

Posted

Fryzia – z chorobą skóry; zabrana do kliniki do Lublina i leczona przez okres 2 tyg
15 letni pies Kostek – ledwo trzymał się na nogach, zabrany do weta, zdiagnozowany, leczony

Pies Broadway – w stanie ciężkim zabrany ze schroniska po interwencji wolontariuszki; z zaawaansowaną parwowirozą. Odwieziony do weta; leczony, znaleziony DS.

Suczka Roxi – łyse przerażone stworzenie wg administratora „staruszka” ; teraz wyleczona, radosna wesoła sunia, ok. 4 letnia

Boksia Sonia – jej wyniki badan ma jogi

Selma – suka CC – gdyby nie wolontariusze i pomoc dogomaniaków zostalaby uśpiona z powodu rzeomej agresji

Zośka – sunia w typie [SIZE=2][SIZE=3]beaucerona, wychudzona, zauwazona przez wolontariuszkę, zarana ze schronu do hoteliku

Szczeniak, zauważony przez wolontariuszke 26. grudnia; po zjedzenie kości był w stanie zagrażajacym życiu i został przez naszych wolontariuszy natychmiast odwieziony do kliniki do Lublina;

Madzia – gryziona przez inne suki, przerażona, wychudzona, nie wychodziła budy – dzieki wolontariuszkom zauważona i zabrana do DT

Bokser Atos – zabrany do kliniki do Lublina z wysoką gorączką, zmarł po paru dniach w klinice

Kotka z odparzonymi łapkami, trzymana w maleńskiej klatce przez 2 tyg – na skutek interwencji wolontariuszki zabrana do DT

Pola - szkielet suni, przerazona, gryziona przez inne suki wyciagnieta z budy przez wolontariuszkę

8 szczeniaków; bardzo wychudzonych zabranych do DT w różnych miastach w Polsce; gdyby nie nasze wolontariuszki i pomoc dogomaniaków – już by ich nie było

Posted

nie no mam tego dosc....ile mozna...od nowa sie zaczyna, znow chca mediow i wielkiego halo tylko po to zeby łaskawie pozwolili pomoc tym psom?
pracownicy zarzucają ze wolontariuszki rozbiegaja sie po schronisku i obserwuja? przynajmniej robia to czego oni wogole nie..oni nie obserwuja...psy ktore sie nienawidza siedza w jednym boksie lub w sasiednich, suki z psami, psy pogryzione, dominowane przez innenei zmieniaja boksu bo nitk nie widzi problemu! bo nikt z pracownikow nie obserwuje!
ale oczywiscie jak sie ktos pojawi w schronisku to jest od razu "obserwowany"....czy ja tez mam napisac pismo ze bylam obserwowana?? i zle mi z tym?:eviltong: co ich obchodzi ze ktos obserwuje? maja cos do ukrycia ze przeszkadza im ze ktos im na rece patrzy? niech sie przyzwyczajaja...taka maja prace...dysponuja pieniedzmi publicznymi! to nie prywatne schronisko...kazdy ma prawo przyjsc i obserwowac! ja tez:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...