funia Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Dobrego zdjęcia nie mam ,postaram się znalezc to co mam . Quote
Helga&Ares Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Pozdrowienia z nowego domku Pręgusa U Pręgusa wszystko Ok, martwi nas tylko to, że ma mały apetyt. Nie lubi facetów(obszczekuje:evil_lol:), zakochany w swojej rodzince! Quote
Tola Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Pregusku wreszcie:loveu: Tyle piesio czekał, ale warto było:loveu: Jeszcze raz gratuluje dziewczyny:lol: Quote
doddy Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Dajcie znać które bullowate są jeszcze w schronisku. 1. Samiec 2. Sunia 3. Samiec To są zdjęcia które mam z forum. Quote
funia Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Trzeci samiec jest ,to ten o któtrym pisałam . Quote
doddy Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Czyli pierwszego i drugiej nie ma? A co z sunią? Bo ona nie chodziła - ma dom, czy została uśpiona? Quote
funia Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 doddy napisał(a):Czyli pierwszego i drugiej nie ma? A co z sunią? Bo ona nie chodziła - ma dom, czy została uśpiona? Tak ,pierwszego i drugiego nie ma.Niestety nie wiem co z sunia :oops: ni e mamy wpływu na adopcje ,schron wydaje ja jak leci .Dlatego ,jeśli chcesz i masz jak to trzeba ratować tego który został . Ja dopiero w piątek bedę w schronie to mogę dokładniej zrobic zdjecia Quote
funia Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 To właśnie ten Amuś proszę ,jeśli ktoś odpowiedzialny moze go wziąć niech to zrobi bo u nas tylko dresiarze zabieraja takie psy...... Quote
Tola Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Zapraszam na watek zamojskiej Inki http://www.dogomania.pl/forum/f28/inka-malutka-kudlata-marmurkowa-slodzizna-czeka-na-dom-136051/ Quote
Erazm Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 A slodzizna to juz dzis na watku ma wpis, ze do domu jedzie;) Nadal walczycie....:shake: Quote
Tola Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Kolejna zamojska sunia u Murki Malutka cichutka MALWINKA wiele przeszła... CZEKA NA DOM! Janów Lubelski Quote
funia Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Nastepny schiz Pana kierownika i reszty ,powitali dzisiaj wolontariuszkę świstkiem ,ze rozwiązują z nami umowę bo nie wykonałyśmy poleceń kierownika ,chodziło o mycie misek .Ale kur.a ,to ze przez godzinę obierałyśmy parówki z folii zamiast zajmować się psami to juz mało ważne .To jest chore ,tego się już chyba nie da leczyć .To ,ze zamiast być z rodziną w wolne dni i cieszyć się wolnym czasem i pogodą bo było to 1 maja ,to nikogo nie obchodzi tylko rozlicza się czy umył miskę i czy wykonał plan pana kierownika . A plan jest taki ,zadać robotę tak zby zostało mało czasu na zajmowanie się psami ,bo po co ?Niestety nie ceni się ludzi którzy kosztem wyrzeczeń przychodzą do zwierząt . Kierownik niech lepiej pilnuje jak ma polączone psy ,bo kolejny raz wyjęłam sukę w cieczce zamkniętą z dwoma psami ,Mam to nagrane mogę pokazać jakby co :cool3: To się nadaje do zrobienia kolejnej afery... Quote
Tola Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 A u nas dzisiaj oswiadczono naszym wolontariuszkom, ze nie przedlużą umowy wolontariackiej, bo dziewczyny ....nie wykonują polecen:angryy: Takie absurdy u nas w schronie to norma. Najlepiej pozbyc sie wszystkich, którzy chcą pomagac psom, bo to nie lezy w interesie zarządzających schroniskiem. Quote
funia Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Aha my najlepiej,zebyśmy posprzątały ,pomyły miski ,obrały kiełbasę i poszły w cholerę jasną . A panowie pracownicy do końca dnia siądą na słoneczku i bedą dbali o opaleniznę . Quote
stonka1125 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 ja pier..........,no nie ma na nich siły,co za dziady okropne,nic tylko od nowa zasypywać urząd mailami,k.....miski nie umyte a psy zdychają z głodu,no szlag mnie trafi!!!!!:angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
sacred PIRANHA Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 na to wychodzi ze od nowa trzeba zrobic afere, sciagnac media itd Quote
sacred PIRANHA Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 bo dopoki ten pan tam bedzie kierował tym grajdołem tak bedzie ciągle...pytanie czemu urzad miasta tego nie rozumie? moze ktos wyzej powinien im to dobitnie wytlumaczyc? Quote
Tola Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Dziewczyny od poczatku wykonywały prace, które powinni wykonywac pracownicy. Myły miski, sprzatały boksy, a kazdy kontakt z psami warunkowany był wykonaniem polecenia administratora,. Dziewczyny dostawały oceny w specjalnym zeszycie:crazyeye: A potem zeszyt zniknał ... a jeszcze potem pracownicy napisali pismo, ze wolontariuszki nic nie robia tylko rozbiegaja sie po schronisku i obserwują:mad: Zaraz zrobie wykaz psów uratowanych z tego miejsca dzięki tym "obserwacjom" Quote
Torusia Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 dzisiaj wyjęłam sunię z pogryzioną szyją bo pracownicy przecież nie zwracają na nic uwagi,kierownik jeszcze mi zasugerował,że się gryzą bo są zazdrosne jak tam wchodzę,tylko że jak weszłam to ona już taka była,pracownika bardzo się bała musiałam mu pomóc i co teraz będzie jak nas tam nie będzie :placz::placz::placz: nie chce mi się pisać,brak słów, po prostu wyć mi się chce,jak pomyślę ile bidom się pomogło i jeszcze można powiedzieć zapierdalałyśmy bo i gówna się sprzątała a on mi mówi że nie wykonujemy poleceń to szlak mnie trafia:angryy: Quote
Tola Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 W schronisku cenione są osoby, które przychodzą, zaparzą kawkę panu administratorowi, i wszedzie mówią, ze w schronisku jest świetnie. Quote
funia Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Albo ,milczą wtedy gdy opieprza inne wolontariuszki ... Quote
funia Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 dzisiaj juz głód nie jest taki jak kiedyś pilnuja sie ,choroby skórne są ale w małym stopniu widoczne .Nie to co kiedyś .I co Emir nie zadziałał ?? Dzięki temu ,ze cały czas tam jesteśmy .Kierownik jakoś przestał często w terenie działać ,jest na miejscu .Kto mi powie ,ze to z jego własnej woli :roll: Przestał zwozić psy z całego świata ,na pewno nie dlatego ,ze chciał ;) Jeśli uda mi sie to zrobić to zamieszcze ,opinię z interwencji inspektor z Warszawy z przed ponad roku ,Zobaczycie co pisała i jakie zdjęcia zrobiła , Quote
Tola Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Fryzia – z chorobą skóry; zabrana do kliniki do Lublina i leczona przez okres 2 tyg 15 letni pies Kostek – ledwo trzymał się na nogach, zabrany do weta, zdiagnozowany, leczony Pies Broadway – w stanie ciężkim zabrany ze schroniska po interwencji wolontariuszki; z zaawaansowaną parwowirozą. Odwieziony do weta; leczony, znaleziony DS. Suczka Roxi – łyse przerażone stworzenie wg administratora „staruszka” ; teraz wyleczona, radosna wesoła sunia, ok. 4 letnia Boksia Sonia – jej wyniki badan ma jogi Selma – suka CC – gdyby nie wolontariusze i pomoc dogomaniaków zostalaby uśpiona z powodu rzeomej agresji Zośka – sunia w typie [SIZE=2][SIZE=3]beaucerona, wychudzona, zauwazona przez wolontariuszkę, zarana ze schronu do hoteliku Szczeniak, zauważony przez wolontariuszke 26. grudnia; po zjedzenie kości był w stanie zagrażajacym życiu i został przez naszych wolontariuszy natychmiast odwieziony do kliniki do Lublina; Madzia – gryziona przez inne suki, przerażona, wychudzona, nie wychodziła budy – dzieki wolontariuszkom zauważona i zabrana do DT Bokser Atos – zabrany do kliniki do Lublina z wysoką gorączką, zmarł po paru dniach w klinice Kotka z odparzonymi łapkami, trzymana w maleńskiej klatce przez 2 tyg – na skutek interwencji wolontariuszki zabrana do DT Pola - szkielet suni, przerazona, gryziona przez inne suki wyciagnieta z budy przez wolontariuszkę 8 szczeniaków; bardzo wychudzonych zabranych do DT w różnych miastach w Polsce; gdyby nie nasze wolontariuszki i pomoc dogomaniaków – już by ich nie było Quote
sacred PIRANHA Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 nie no mam tego dosc....ile mozna...od nowa sie zaczyna, znow chca mediow i wielkiego halo tylko po to zeby łaskawie pozwolili pomoc tym psom? pracownicy zarzucają ze wolontariuszki rozbiegaja sie po schronisku i obserwuja? przynajmniej robia to czego oni wogole nie..oni nie obserwuja...psy ktore sie nienawidza siedza w jednym boksie lub w sasiednich, suki z psami, psy pogryzione, dominowane przez innenei zmieniaja boksu bo nitk nie widzi problemu! bo nikt z pracownikow nie obserwuje! ale oczywiscie jak sie ktos pojawi w schronisku to jest od razu "obserwowany"....czy ja tez mam napisac pismo ze bylam obserwowana?? i zle mi z tym?:eviltong: co ich obchodzi ze ktos obserwuje? maja cos do ukrycia ze przeszkadza im ze ktos im na rece patrzy? niech sie przyzwyczajaja...taka maja prace...dysponuja pieniedzmi publicznymi! to nie prywatne schronisko...kazdy ma prawo przyjsc i obserwowac! ja tez:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.