Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

no to ja juz nierozumiem zaco zostalam zaatakowana.... pytam o schronisko czyli oczywiste, że o kadre, bo to oni zarzadzaja kasa zakupami itp.
naczytalam sie ze jest zly kierownik, o pracownikach nic nie piszecie, wolontariatu praiwe tam niema 3 osoby wiec o nich niepytam bo pewnie ich rola to "przynieś wynies pozamiataj"

Posted

i jeszcze dodam od siebie bo mnie to ruszyło, niewiem kim jest ta Tola ale inne osoby mogą kulturalnie porozmawiac a ty dziewczyno zachowujesz sie i wypowiadasz jak jakaś sory za okreslenie ale jak jakas gówniara nasto- ewentualnie 20 letnia

Posted

axxk napisał(a):
i jeszcze dodam od siebie bo mnie to ruszyło, niewiem kim jest ta Tola ale inne osoby mogą kulturalnie porozmawiac a ty dziewczyno zachowujesz sie i wypowiadasz jak jakaś sory za okreslenie ale jak jakas gówniara nasto- ewentualnie 20 letnia


Przerabiałam to z Tobą juz u mnie na stronie w Księdze gości.
Długo.
Te same wypowiedzi. Ten sam styl.
Brak jeszcze tylko pochwał pochwał naszego schroniska.
Chcesz pomagac zwierzetom - pomagaj.
Bo o to nam tu wszystkim chodzi.

Posted

Axxk, to, ile mamy lat nie świadczy o tym, czy potrafimy rozmawiać - znam osoby starsze wykazujące się zupełnym brakiem kultury, znam i młode, z którymi rozmawiając anonimowo w życiu byś nie powiedziała, że maja naście lat.

W zasadzie, to rozmowa polega też na tym, aby nie dać się sprowokować i jeżeli ktoś według Ciebie przedstawia niższy poziom kultury, to nie zniżyć się do tego poziomu.

Co do wieku - ja mam niewiele ponad 20 latek. Zdziwiłabyś się, jak takie osoby mogą kulturalnie rozmawiać :)

Posted

axxk napisał(a):
funia dzieki za odzew, moze i zabrzmialo to jako podejrzenia ale naserio nasłuchalismy sie wielu nieciekawych rzeczy o administracji tego schroniska wiec zapytalam i fakt ze z postu moze wynikac ze podejrzewam ococs tego nieciekawego kierownika, ale zeby az tak stanac agresywnie w jego obronie..
sory moze sie poprostu głupot naczytalam ale mam obawy w przypadku gdy cos mam tać temu panu do reki, stad pytania czy tak niebedzie.....
ale chyba ktos byl czyms urazony i tutaj czytal miedzy wierszami...



czekaj , ty udajesz czy piszesz serio-- ty myślałaś że my bronimy kierownika ????!!!Z wcześniejszych wpisów wychodzi że masz coś do EMIR i nam nie ufasz,określ się bo zupełnie nie rozumię o co ci chodzi.:shake:

Posted

axxk kimkolwiek jestes po pierwsze witaj na tym forum bo widze, ze jestes nowa...
po drugie w zwiazku z tym, ze jestes nowa podejrzewam ze nie zorientowana dokladnie...wiec moja rada (i naprawde nie ironiczna ani zlosliwa) nie zaczynaj od podejrzen typu czy te adopcje to nie fikcja...
po trzecie po twoich szczegolnie ostatnich wypowiedziach latwo sie zorientowac ze nie masz pojecia o tym jak fukncjonuje zamojskie schronisko, jakie panuja relacje miedzy kierownikiem i pracownikami a wolontariuszami...wiec zanim zaczniesz podejrzewac najpierw dokladnie sie zorientuj jak to dziala, na czym polega, kto co robi a co moze i tak dalej...
pewnie nie przeczytalas calego watku...ja zadalam sobie trud i przejrzalam wszytskie twoje wypowiedzi zanim bezposrednio do ciebie sie odezwalam...
zatem wspomnialas o kolezance ktora dawala na pieska w poznaniu potem okazalo sie ze psiak zmarl itp...wiec sama widzisz ze czesto schronisko nie funkcjonuje tak jak sie powszechnie wydaje ze powinno funkcjonowac...
podstawowym problemem w prawidlowym funkcjonowaniu zamojskiego schroniska jest pan kierownik, jego pracownicy i ich relacje z wolontariuszami emiru...sa dwie strony schroniska, jedna oficjalna schroniskowa a druga prowadzona przez wolontariuszy emiru(adres strony emirowej mam zarowno ja jak i Tola w podpisie)...nie podpisze sie pod ta oficjalna strona, nie skomentuje niczego co na tej stronie sie znalazlo i nie chce miec nic z ta strona wspolnego oraz z wolontariuszami ktorzy tam podobno sa...
i zeby od razu odpowiedziec na pytanie ktoro pewnie padnie dokladnie znam sytuacje zamojskiego schroniska, swego czasu bylam tam jedna z niewielu osob ktore przychodzily mimo ewidentnej niecheci od strony kadry tam pracujacej, aktualnie z powodow zdrowotnych nie moge przychodzic tam i uzerac sie z tymi ludzmi wiec pomagam bez wizyt w samym schronisku...
co do pieniazkow kazdy kto wplaca pieniazki ma kontakt z ktoryms z wolontariuszy emiru i dokladnie wie na jakiego pieska i na co ida pieniazki...sama osobiscie znajduje ludzi dobrej woli ktorzy pomagaja finansowo i mam z nimi caly czas staly kontakt, dostaja na biezaco informacje, zdjecia i wiedza na co poszla kazda ich zlotowka...uwazam ze jesli ktos obawia sie wlasnie wplacac na jakies ogolne konto bo nie wiadomo na co pieniazki pojda, bo nie ma zaufania ze pojda na pieski napewno czy cos w tym stylu powinien wlasnie skontaktowac sie bezposrednio z wolontariuszem lub z taka osoba jak ja i utrzymywac staly kontakt chocby mailowy i otrzymywac informacje, zdjecia itd
ocene tego czy lepiej dac do reki kierownikowi czy wplacic na konto zamojskiego oddzialu Emiru (a to jest znaczna roznica i przekazanie pieniedzy zupelnie w innym kierunku) po skontaktowaniu sie z ktoryms z wolontariuszy Emiru pozostawiam otwarta...mysle, ze kazdy zorientowany w temacie wybierze wlasciwie...
tak jak Tola napisala forum to nie jest miejsce na szczegolowe pytania i tymbardziej szczegolowe odpowiedzi ...zawsze moze sie znalezc ktos kto spadnie z nieba i napisze ze byl, widzial i jest inaczej bo cos tam...kto jest chetny niech sie pofatyguje i sprawdzi sam...jesli nie ma takiej mozliwosci i nie ma zaufania do danych osob to moze lepiej wybrac schronisko ktoremu mimo odleglosci sie ufa...bo nie oszukujmy sie pojawilas sie i pytasz czy to fikcja...to ja tobie odpowiem ze nie...i co? pojawi sie ktos i napisze ze tak...no i nadal pytam i co z tego wynika?
proponuje porozmawiac z panem kierownikiem, zapytac o jego pomysly na pomoc schronisku przez osoby z zewnatrz...proponuje porozmawiac z zamojskimi wolontariuszami Emir i dowiedziec sie jakie oni maja aktualnie pomysly i mozliwosci...i trzeba wybrac po prostu wybrac komu uwierzyc...tyle...
moze kiedys doczekamy sie czasow kiedy kierownik schroniska i wolontariusz Emir to beda osoby wspolpracujace ze soba w pelni, wykazujace takie same checi pomocy psom, charakteryzujace sie takim samym zaangazowaniem, bedziemy mieli jedna wspolna strone schroniska i zaden wolonatriusz Emir nie uslyszy za plecami "na miescie" nic na swoj temat bo wszystkim bedzie zalezalo na psach w takim samym stopniu i takim amym znaczeniu...moze kiedys, teraz rezczywistosc wyglada niestety zdecydowanie inaczej...

Posted

chciałabym ,aby wszyscy podchodzili tak uczciwie do sprawy jak cały odzdział EMIR .Zapamiętajcie jedno wszyscy my jak nie stracimy to na pewno na zwierzętach nie zarobimy ,tutaj nie da się zarobić tutaj trzeba zakasać rękawy niejednokrotnie kosztem rodziny i pomagać ,bo my jesteśmy tu z potrzeby serca ,bo takie mamy charaktery i tacy zawsze będziemy.


kazde machnięcie ogonka na mój widok w schronie jest dla mnie największą zapłatą ,każde wyleczone zwierzę ,pies który pójdzie do wspaniałych ludzi ,którzy go kochają do końca i nie patrzą że nie jest rasowy ,widza w nim po prostu psie serce
.w takich chwilach wiem ,że to co robimy ma sens.tylko to jest naszym przesłaniem ,zwierzęta nie mówią co je boli my jesteśmy ich głosem ich wołaniem o pomoc .Koniec kropka

Posted

poczytałam dzisiaj powolutku i na spokojnie wątki zamojskich psiaków,pytam szanownego pana kierownika,DLACZEGO I GDZIE,znikają zamojskie psy,jak psy mogą "ginąć" w schronisku,co się dzieje ze schroniskową ewidencją?w interesie schroniska powinno leżeć,żeby psy znajdowały jak najlepsze domy,OBOWIĄZKIEM szanownego pana kierownika jest zrobić wszystko,żeby tak właśnie się działo,dlaczego znikają psy dla których są domy tymczasowe,dlaczego nikt z pracowników nie wie co się z nimi stało,dlaczego psy nie są leczone,jest zbyt wiele "dlaczego"w tym wszystkim,APELUJĘ DO PANA KIEROWNIKA,jeżeli nie chce pan pomagać to naprawdę wystarczy nie przeszkadzać!

Posted

Ludzie tu tzreba coś zrobić!To jest niezgodne z prawem!Panie kierowniku zwracam sie do Pana z ogromną prośbą o USTĘPSTWO.Człowieku daj POMAGAĆ,jak mozesz payrzeć w lustro?wstawać rano?ida swieta i mam nadzieję ,że nastąpi cud.Mozesz zrobić coś dobrego.moze ty tez kiedys bedziesz potrzebował pomocy i nikt ci jej nie udzieli.LEPIEJ BYĆ PODZIWIANYM NIŻ POGARDZANYM.pANIE POMYŚL PAN!!!!!!

Posted

Tola napisał(a):
Tak sobie myslę; jak bardzo trzeba kochac psy, zeby byc wolontariuszem w naszym schronisku - znosić upokorzenia i słuchać bezsensów:roll:

zeby schować swoją zwykłą ludzką dumę, przygryźć język, przemilczeć, machnąć ręką w imię ważniejszego celu- trzeba mieć zdrowego fioła na punkcie psów i czuć wielką potrzebę pomocy tym właśnie psom z tego właśnie miejsca ...znam kilka takich osób z Zamościa:diabloti:

Posted

jogi napisał(a):
wystarczy spojrzeć w te psie wierne oczy i pomysleć, ze jesli im nie pomożemy to umrą i wszytsko staje się jasne.

tylko dlaczego inni nie potrafią spojrzeć w te oczy i pomyśleć że trzeba im pomóc bo inaczej czeka je śmierć...dlaczego ludzie, którzą patrzą na nie codziennie tego nie widzą?

Posted

już ostatnio brakuje mi tej siły ,niestety ale to straszna prawda ....boję sie czasem że pójde w cholere i tam więcej nie przyjde ,tylko jak ja to zwierzętom wytłumaczę ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...