Donvitow Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Tak to pluto i płatka. Płatka by nie przeciągnęła tygodnia. Jezu tej boksi chyba dawno tam nie ma. Nie widziałem jej Quote
Tola Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 [quote name='Donvitow']Tak to pluto i płatka. Płatka by nie przeciągnęła tygodnia. Jezu tej boksi chyba dawno tam nie ma. Nie widziałem jej Boksia jest u Jogi http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110462 Quote
ARKA Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 :angryy:ten schron widac, ze to wykanczalnia zwierzat a nie jak kierownik twierdzi zabiedzone psy przychodą.:mad::mad::mad: To jest zaniedbane schronisko i zwierzeta. TRAGEDIA. A kierownik lata po gminach i psy odławia. Zrobil sobie swoj prywatny biznes w miejskim schronie, za błogoslawienstwem dyrektora zoo!!! Quote
Donvitow Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Niestety ale tak wygląda prawda. Patologia zaczyna się gdy schron dostaje jednorazowo opłatę na przyjetego psa. Zdechnie- super. Zyskujemy. Władze Zamościa na sznur. Totalna patologia. A te kontrole weterynaryjne. Tych wetów kórzy tam byli / i podpisali włdzom że jest ok./proszę podać nazwiska. Będą mieli reklamę jako miłośnicy zwierząt:shake: Quote
ARKA Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 [quote name='Donvitow']Władze Zamościa na sznur. Totalna patologia. A te kontrole weterynaryjne. Taki miły przerywnik. Dwa swiaty. Male miasto, 13 tys mieszkancow-Łeczyca. Budzet schroniska 50 tys, psow rocznie ok.140 w tym podpisane umowy z dwoma gminami,ok 30 psow z tych gmin przyjmowanych....stawka DZIENNA od gmin, 6zl, za pobyt w schronisku psa, do momentu adopcji lub smierci naturanej czy tez uzasadnionej eutanazji. Dzis z okazji Dnia Dziecka schronisko pokazywalo sie mieszkancom, nie mialo sie czego wstydzic! Caly czas byl puszczony film z zycia schroniska. Malo, urzednicy zaangazowani w cale przedsiewziecie, pracownicy schroniska-kazdy pracowal dzis społecznie. Pzewodniczaca Rady osobscie kwestowala z puszka na cel: STERYLIZACJE!! Wolontariuszki dostaly PUBLICZNIE dyplomy z podziekowaniem, od wladz miasta, za ich prace na rzecz zwierzat. Byly konkursy rysunkowe dla dzieci"przyjaciel pies", porady lekarzy weterynarii, no i materialy edukacyjne, o sterylizacji;) Byl fajny, obszerny kojec zrobiony, w cieniu pod drzewami, ze slomy a w nim piec szczeniakow(zaszczepione) tylko pokazywane, nie do adopcji na imprezie. Tylko trzeba chcieć pomagac zwierzetom i mieć serce dla nich!! Quote
Therion Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Trudno uwierzyć,ze sa takie miejsca -schroniska jak w Łeczycy, jest światełko,ze kiedys wszedzie tak bedzie, tylko odpowiednie osoby musza tym sie zajmowac. Super. Quote
ARKA Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 [quote name='Therion']Trudno uwierzyć,ze sa takie miejsca -schroniska jak w Łeczycy, jest światełko,ze kiedys wszedzie tak bedzie, tylko odpowiednie osoby musza tym sie zajmowac. Super. WŁASNIE!! Moje ulubione zdjecie;) Quote
Panca Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 ja mam psa z Zamoscia...dlugo by opowiadac....moj pies czekal tam na mnie 3 lata- do dzis nie wiem jak mu sie to udalo:-o petycje podpisze oczywiscie.Po za tym znajomi chca wplacac pieniadze, pytanie tylko gdzie?bo wiem ze na pewno nie na schronisko prosze o info w tej sprawie Quote
Donvitow Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Można to zmienić. Zapraszam do schroniska w Gaju. Dwa lata temu zamość przy nim to sielanka. Udało się zmienić. Można. Quote
betel Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Co mozna zrobić , jak jeszcze wpłynąć na opinię lokalnego społeczeństawa i władze miasta???? Quote
ayla1 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Witam, Jestem z krakowa.Wczoraj byłam w zamojskim "schronisku". przedstawię obiektywny opis tego co widziałam.wnioski potem. na pierwszy rzut oka nie ma dramatu.trwa remont,ok.4 pracowników+kierownik,który przegonił oprowadzającego i oprowadził mnie osobiście.boksy bardzo brudne,stare odchody,na biegu przy mnie zamiatane.1 buda na ok.5 psów.niektóre leżą w tych budach bez ruchu,na moje pytanie czemu?odp.bo widać mu tak dobrze. ja:czy ta suka jest ciężarna? on:nie wiem nie jestem lekarzem,ale jak jest to na pewno pokryta nie tutaj. mimo że chwilę wcześniej nakrzyczał na pracownika że pies uciekinier wpadł na wybieg do suk... szczeniaki biegają luzem,przynajmniej 3 psy na moich oczach wróciły same ze spaceru wśród pól. kierownik wogóle nie pytany mamlał mi przez godzine do ucha nt.cytuję:"nawiedzonych bab z warszawy,przeciwko którym będzie oskarżenie do sądu","psy jedzą słomę tak jak trawę" i takie tam. był ewidentnie zdenerwowany,w rece trzymał jakiś świstek z inspektoratu wet. widziałam 2 psy lekko pogryzione ze świeżymi ranami,i jedną bardzo chudą sukę ok.6 letnią,owczarek niemiecki,na boksach ogólnych,do zabrania na już.psy są nienaturalnie pękate.twarde brzuchy(okiem laika). ani jednego psa dowodowego.ani pół szkieletu.wszystko znikneło. zabrałam stamtąd 3 psy.bo tyle mi się zmieściło.2 suczki ok.roczne,1 z zaawansowaną nużycą,2-ga z zapaleniem uszu,wyłysiała,zagrzybiona,zapchlona,stękająca,oraz 1 bokserka,będąca tam od 3 dni.Jestem w szoku,bo wszystkie 3 spały przez 360 km jak zabite....dzieciaki sa leczone i mieszkają w hotelu,jak mnie ktoś oświeci jak, to wkleje zdjęcia. psy wydawane są na łańcuch,bez ksiązeczek,bez umów.fajnie,co? dokumentacja lekarska w trakcie przygotowywania,do kogo wysłać? Quote
ARKA Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='ayla1']Witam, Jestem z krakowa.Wczoraj byłam w zamojskim "schronisku". przedstawię obiektywny opis tego co widziałam.wnioski potem. na pierwszy rzut oka nie ma dramatu.trwa remont,ok.4 pracowników+kierownik,który przegonił oprowadzającego i oprowadził mnie osobiście.boksy bardzo brudne,stare odchody,na biegu przy mnie zamiatane.1 buda na ok.5 psów.niektóre leżą w tych budach bez ruchu,na moje pytanie czemu?odp.bo widać mu tak dobrze. ja:czy ta suka jest ciężarna? on:nie wiem nie jestem lekarzem,ale jak jest to na pewno pokryta nie tutaj. mimo że chwilę wcześniej nakrzyczał na pracownika że pies uciekinier wpadł na wybieg do suk... szczeniaki biegają luzem,przynajmniej 3 psy na moich oczach wróciły same ze spaceru wśród pól. kierownik wogóle nie pytany mamlał mi przez godzine do ucha nt.cytuję:"nawiedzonych bab z warszawy,przeciwko którym będzie oskarżenie do sądu","psy jedzą słomę tak jak trawę" i takie tam. był ewidentnie zdenerwowany,w rece trzymał jakiś świstek z inspektoratu wet. widziałam 2 psy lekko pogryzione ze świeżymi ranami,i jedną bardzo chudą sukę ok.6 letnią,owczarek niemiecki,na boksach ogólnych,do zabrania na już.psy są nienaturalnie pękate.twarde brzuchy(okiem laika). ani jednego psa dowodowego.ani pół szkieletu.wszystko znikneło. zabrałam stamtąd 3 psy.bo tyle mi się zmieściło.2 suczki ok.roczne,1 z zaawansowaną nużycą,2-ga z zapaleniem uszu,wyłysiała,zagrzybiona,zapchlona,stękająca,oraz 1 bokserka,będąca tam od 3 dni.Jestem w szoku,bo wszystkie 3 spały przez 360 km jak zabite....dzieciaki sa leczone i mieszkają w hotelu,jak mnie ktoś oświeci jak, to wkleje zdjęcia. psy wydawane są na łańcuch,bez ksiązeczek,bez umów.fajnie,co? dokumentacja lekarska w trakcie przygotowywania,do kogo wysłać? Do Emir wyslac. Czy zrobisz skan(zdjecie) i e-mial czy chcesz pocztą poprostu wyslac? A wchodzilas do srodka tego ciągu-budynku? :crazyeye:podejscie do tematyki; dobrostan zwierząt ciemnogród głeboki,wiedza mniej niz zero. Jedza slome jak trawe? No a co maja robi jak chca sobie oczyscic zoładki z tego 'wspanialego pokarmu", zalegajacego pokarmu i są niedozywione? Mozesz mi zdjecia wyslac i moge wkleic: sozarka@wp.pl Quote
ayla1 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 wolę pocztą,wystarczą kserokopie oryginału?pod koniec tygodnia będę mieć komplet.moje maślaki są do leczenia od a do z. nie wpuścili mnie do srodka budynku.bokserke zabrałam z kwarantanny,bo widziałam jak poprzednie boksery wyglądały.siedziała bez ruchu (bokserr!!) i łypała na mnie oczkami.Jak wydam maślaki,to jade po kolejne. Quote
ARKA Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='ayla1']wolę pocztą,wystarczą kserokopie oryginału? Emir tu napewno wejdzie i juz sobie dogadacie. pod koniec tygodnia będę mieć komplet.moje maślaki są do leczenia od a do z. No to bedziesz miala pelna diagnostyke. Biedne maslaki ale juz mają koszmar pza sobą. To nie jest 'gwałt' dokumentacja, wazne aby byla dokladna diagnostyka itd. ] nie wpuścili mnie do srodka budynku. Ano wlasnie a tam sa psy na wykonczeniu, które nie maja sily sie pokazac.:-( Jak wydam maślaki,to jade po kolejne. Uratujesz im zycie!! Quote
emir Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 ayla1 napisał(a):Witam, Jestem z krakowa.Wczoraj byłam w zamojskim "schronisku". przedstawię obiektywny opis tego co widziałam.wnioski potem. na pierwszy rzut oka nie ma dramatu.trwa remont,ok.4 pracowników+kierownik,który przegonił oprowadzającego i oprowadził mnie osobiście.boksy bardzo brudne,stare odchody,na biegu przy mnie zamiatane.1 buda na ok.5 psów.niektóre leżą w tych budach bez ruchu,na moje pytanie czemu?odp.bo widać mu tak dobrze. ja:czy ta suka jest ciężarna? on:nie wiem nie jestem lekarzem,ale jak jest to na pewno pokryta nie tutaj. mimo że chwilę wcześniej nakrzyczał na pracownika że pies uciekinier wpadł na wybieg do suk... szczeniaki biegają luzem,przynajmniej 3 psy na moich oczach wróciły same ze spaceru wśród pól. kierownik wogóle nie pytany mamlał mi przez godzine do ucha nt.cytuję:"nawiedzonych bab z warszawy,przeciwko którym będzie oskarżenie do sądu","psy jedzą słomę tak jak trawę" i takie tam. był ewidentnie zdenerwowany,w rece trzymał jakiś świstek z inspektoratu wet. widziałam 2 psy lekko pogryzione ze świeżymi ranami,i jedną bardzo chudą sukę ok.6 letnią,owczarek niemiecki,na boksach ogólnych,do zabrania na już.psy są nienaturalnie pękate.twarde brzuchy(okiem laika). ani jednego psa dowodowego.ani pół szkieletu.wszystko znikneło. zabrałam stamtąd 3 psy.bo tyle mi się zmieściło.2 suczki ok.roczne,1 z zaawansowaną nużycą,2-ga z zapaleniem uszu,wyłysiała,zagrzybiona,zapchlona,stękająca,oraz 1 bokserka,będąca tam od 3 dni.Jestem w szoku,bo wszystkie 3 spały przez 360 km jak zabite....dzieciaki sa leczone i mieszkają w hotelu,jak mnie ktoś oświeci jak, to wkleje zdjęcia. psy wydawane są na łańcuch,bez ksiązeczek,bez umów.fajnie,co? dokumentacja lekarska w trakcie przygotowywania,do kogo wysłać? Witaj- prześlij do mnie; gromadzę materiały i dokumentacje dla prezydenta i prokuratury; zdjęcia możesz wysłac na maila emir2@interia.p ; świadectwa lek.-wet dot. zabranych przez |Ciebie psów ( oryginaly) poprosze pocztą na adres fundacji - pozdrawiam E#MIR Quote
ARKA Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 To ja podam adres;) Zarzad Glówny: Adres: Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola ;) Emir, zle napisalas swoj adres e-mial, powinno byc: emir2@interia.pl ( bez spacji miedzy emir a 2) Quote
jogi Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 Ja też przygotuję nasze opinie w sprawie Ajszy i szczeniaków i wyślę. Zdjęcia już wysałam Quote
Donvitow Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Nasze pięć psiaków odkarmione i wesołe. Najdłużej trwało to z Polarem który jest sunią i nazywa się Pola. Tylko Płatka nadal w lecznicy. Jak ją odbierzemy jeszcze miesiąc będzie trwało leczenie. Ale wszystkie bezpieczne. Jak je wyadoptujemy Paula sugruje kolejną wycieczkę.:lol: Quote
Isadora7 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Na jednym ze zdjęć jest takie biedne, chude, brązowe, jakby posokowiec. Jakiej wielkości jest to biedaczysko i czy jeszcze jest? Ktoś mi powie? Quote
ARKA Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Donvitow napisał(a):Nasze pięć psiaków odkarmione i wesołe. Najdłużej trwało to z Polarem który jest sunią i nazywa się Pola. Tylko Płatka nadal w lecznicy. Jak ją odbierzemy jeszcze miesiąc będzie trwało leczenie. Ale wszystkie bezpieczne. ;) no tylko uwazajcie, czy niespodzianek ze soba tez nie przywiezliscie-"kluski" Quote
ARKA Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='Isadora7']Na jednym ze zdjęć jest takie biedne, chude, brązowe, jakby posokowiec. Jakiej wielkości jest to biedaczysko i czy jeszcze jest? Ktoś mi powie? Masz na mysli tego czekoladowego-co ja zdjecia wstawialam-co to mial robic za jamnika? To wielkosci jamnika wyrosnietego ciut, piesek. Chyba mial byc dla Ciebie i robic za jamniczke, tak dokladnie.;) Na tym zdjeciu? Moze wolontariuszki cos napisza czy jest a mysle,ze jest:shake: Quote
Tola Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='ARKA']Masz na mysli tego czekoladowego-co ja zdjecia wstawialam-co to mial robic za jamnika? To wielkosci jamnika wyrosnietego ciut, piesek. Chyba mial byc dla Ciebie i robic za jamniczke, tak dokladnie.;) Moze wolontariuszki cos napisza czy jest a mysle,ze jest:shake: Jeśli ta - to sunia, w poniedzialek jeszcze była. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.