Sudolineczka Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 A który amstaff został wydany?? No to ładnue, ja dopiro w schornisku będę w poniedziałek. Bo teraz na ferie pojechałam do domu. I prawdopodobnie zabiore tą mordkę do hoteliku. Ale pewnie będę potrzebowała transportu Quote
Tola Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='Sudolineczka']A który amstaff został wydany?? No to ładnue, ja dopiro w schornisku będę w poniedziałek. Bo teraz na ferie pojechałam do domu. I prawdopodobnie zabiore tą mordkę do hoteliku. Ale pewnie będę potrzebowała transportu A kto bedzie opłacał pobyt psa w hoteliku? Ten amstaff został wydany Quote
Sudolineczka Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 A czyli Ruduś .. Ja bo pracuję. Oczywiście z pomocą rodziców w razie czego ;)) Quote
Terhenetar Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 wypasione warunki dla poharatanych ISTOT ŻYWYCH Quote
lamena Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Terhenetar napisał(a):wypasione warunki dla poharatanych ISTOT ŻYWYCH No i cholera jasna....za kolorowe to było,aby mogło trwać...szlak by to trafił.Jeszcze dzis mój psiak choruje ...cholera jasna ,co za zły okres.To ja myslałam , że jest juz lepiej, a tu tak.........echhhhhhh. Quote
LadyS Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Tutaj wątek koteczki: Miau.PL :: Zobacz temat - Koteczka z wypaloną od moczu sierścią prosi o pomoc/zmc Quote
matrioszka2 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='Tola']Wiecie u nas te ostatnie dni są straszne. Myslałam, ze posuwamy sie maleńkimi kroczkami do przodu. Ale to chyba niemozliwe w naszym schronie. W naszym schronie nic nie jest łatwe i proste:roll: Szczeniaki bez matki popzostawione w otwartych budach na zewnatrz, kotka z odparzonymi od moczu łapkami bo siedziała przez 3 tyg w słomie w klatce. Staralismy się o szpitalik dla psów, użyczylismy kojce. A w szpitaliku nakładziona słoma, nie mozna wejsc tak cuchnie, zrobiło się istne gnowjowisko:roll: Wyłączony kaloryfer, otworzone okno... Jka ktos z nas przyjedzie, to prosimy o włączenienie ogrzewania, jak wyjezdzamy jest po staremu. Wczoraj amstaff wydany przy naszych wolontaruiszkach 2 młodym chłopakom, bez umowy... Załamka. Nie jesteśmy w stanie na wszystko zwracac uwagi, przypominać, sprawdzać:roll: W schronisku mamy wolontaruiszki 2 razy w tyg Jestem załamana:-( My wszyscy jestesmy załamani Tolunia, spokojnie... Czasem tak już jest, że już jest z góry, a tu nagle kamień , potykasz się,wywracasz, płaczesz, bo boli ...Ale znów się podnosisz, otrzepujesz i idziesz, pchasz ten wózek.I tak w kółko. Czasem wydaje się, że już nic się nie da zrobić, że brak sił, chęci, zapału....kompletna porażka.Ale rano budzisz się i postanawiasz, na przekór wszystkiemu - zawalczyć.I mówisz:ostatni raz, ale w głębi duszy wiesz, że to "przed-ostani raz". Nie przeskoczysz tej rzeczywistości."Róbmy swoje"- jak śpiewał Młynarski. Zawsze jest jakieś jutro. Jesteście dzielni.Wszyscy, którzy tam działacie - jesteście bohaterami.:iloveyou: Quote
stonka1125 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 no to piękny szpitalik macie:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: zasra...y pan kierownik i panowie "personelowie", nawet gdybyście sie posr....li to nie ujedziecie z takimi ludzmi,marta rozmawiałysmy o tym szpitaliku,cieszyłysmy sie razem ze będzie taki fajny i że będzie chociaż jedno czyste miejsce w tym gnoju ,a tu doopa,po prostu oni mają zdolność robienia gnoju ze wszystkiego,gnojarze zakichani,lubią smród i zarazki,no po prostu nie ma na takich siły,zasrusy jedne!!!!!!! Quote
funia Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Niestety ,mentalność ludzka jest silniejsza od niego samego..... Quote
gagata Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Kochani, spokojnie, toż Wy tam prowadzicie pracę od podstaw...Nie od razu Kraków zbudowano i nie od razu zdołacie zmienić poglądy tych "personelów"...Może warto właczyć trochę ironii w kontaktach z tymi ludżmi..typu " Ach jak fajnie jest tu pracować...za darmo dostawać wypłatę..." No i koniecznie zbierać , dokumentować dowody niegospodarności kierownictwa..Niestety tak jest,że o współczucie dla zwierząt u władz trudno ale w sprawach gospodarczych władze bywaja mniej wyrozumiałe... Ja tam trzymam kciuki i wierzę,że będzie w końcu dobrze... Quote
jogi Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Dziewczyny przyłączam się do tego co pisze gagata. Nie od razu Kraków zbudowano.... A dzięki Wam i tak jest tam o niebo lepiej:Rose: Najwazniejsze, to dokumentowac to wszystko i pisać pisma i pisać, a jak nie będzie reakcji to znów wyslemy do prasy:cool3: ze nic się nei zmieniło, że znów jest źle itp Quote
sacred PIRANHA Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 weszłam na chwilke ...Tolu wiem ze jest ciężko... tak jak mówiłam kiedyś tak nadal twierdze ze podstawą zmiany w tym schronisku jest zmiana kierownika i pracowników i raczej zdania nie zmienie...to co sie teraz dzieje tylko to potwierdza... z tym człowiekiem sie nie da współpracować bo on ma inne cele niz Wy...Wam zależy na psach jemu na nich nie zależy, teraz to on robi wszystko żeby utrudnić/zniechęcić/zrazić...paranoja... Quote
Jenny19 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 [quote name='Tola']A kto bedzie opłacał pobyt psa w hoteliku? Ten amstaff został wydany To nie amstaff,to pitbull red nose chyba.Macie jeszcze jakieś amstaffy lub pitbulle w schronisku? Quote
Tola Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Jenny19 napisał(a):To nie amstaff,to pitbull red nose chyba.Macie jeszcze jakieś amstaffy lub pitbulle w schronisku? Jest jeszcze jeden Quote
Tola Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Ze szpitaliku usunięto słomę, czekamy na podesty, zeby połozyc kocyki... Quote
jogi Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 Tola czyli powolutku idzie ku lepszemu. Wiem, ile Was wszystkich to kosztuje, ale warto:) Quote
Tola Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 jogi napisał(a):Tola czyli powolutku idzie ku lepszemu. Wiem, ile Was wszystkich to kosztuje, ale warto:) A czy Ciebie można sklonować:cool3: Quote
funia Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 ciekawe ,czy wyłączają kaloryfer w szpitaliku jak wyjeżdzamy ze schronu.Bo zawsze jak jesteśmy to jest wyłączony ,my włączamy a dalej już wiecie.... Quote
sacred PIRANHA Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Tola napisał(a):A czy Ciebie można sklonować:cool3: oj przydałoby sie przydało...:diabloti: Quote
jogi Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 ciocie, ja zaczęłam, ale Wy dajecie sobie świetnie radę. Świat nie zniósłby drugiej mnie, a mój małż z pewnością:evil_lol: Quote
gagata Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 funia napisał(a):Zarejestrowany: Oct 2006 Postów Kto??? Małż jogi ?????;) Quote
jogi Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 mój małż niestety nie podziela mojej pasji:mad: chociaż nie przeszkadza, co doceniam;) Quote
funia Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 funia napisał(a):Zarejestrowany: Oct 2006 Postów chciałam skopiować banerek czy inne licho i tylko to mi się udało :oops::oops: Metodą prób i błędów ,ale nie chciało się to skasować i wyszły jakieś głupoty:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.