Akadna Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Maksiu. Pies w typie boksia. Urodził się w marcu 1992 roku. Był ze mną od urodzenia. Gdy przyszłam na świat miał 3 lata. To jemu zawdzięczam miłość do bokserów. Był wspaniały. Taki łagodny i spokojny. Kochałam go. Chodziłam z nim i moją siostrą na spacery. Zawsze chciałam trzymać smycz. W wieku 12 lat zaczął chorować. Siostra mówiła, że gdy była z nim u weta, serce mu waliło jak młot. Miał wodę w nogach. cierpiał. Widziałam to w jego oczach. Pamiętam ten moment, gdy siedzieliśmy przed sobą. Chciało mu się spać. Jednak nie mógł się położyć - nogi... Kilka dni później, 26 kwietnia 2005, przyszłam ze szkoły - Maksia nie było. Babcia nie chciała mi powiedzieć co sie stało. Dopiero tata mnie uświadomił. Maks leżał w garażu. Podeszłam do niego, pogłaskałam. Jego ciało było już zimne. Niektóre pamiątki mamy do dziś. Np. książeczkę zdrowia, wykresy od weta i beczułkę - adresatkę... Minęły już dwa lata. Mam już nowego psa. Jednak Maksiu na zawsze pozostanie w moim sercu. Maksiu... Maksiu! Kocham Cię! ['] Quote
Ola164 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Maksiu... [*] jak ktoś raz pokocha Jamnika, już zawsze bedzie mieć jamniki... tak samo jest z Boksiami... Quote
Dinka Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Och, Akadno nie wiedzialam.. ;( Nigdy o tym nie mowilas... [*] Quote
Agga Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Maksiu masz tam za TM niejednego boksia:p Opiekujcie się sobą nawzajem. Quote
Akadna Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 Maksiu... mimo iż minęło tyle czasu, łzy i tak czasem popłyną... Maksiu... wiedz, że zmieniłeś moje życie... Maksiu... patrząc w niebo widzę skaczącego po chmurkach Ciebie... z Sarą, Spotem, Hap, Korusią, Marcelkiem, Limeczką. Quote
Ola164 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Ja patrząc w niebo widzę wszystkie moje psy, psy znajomych i przyjaciół... Opowiadam wtedy Tince i Twardemy jakie One były... co po Nich zostało... Czego nigdy nie zapomnę... Quote
Dinka Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Maksiu- napewno jbyles swietnym, kochanym przyjacielem... [*] Quote
Pimpek Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Bardzo, bardzo mi przykro :( [*] Maksiowi na pewno jest teraz dobrze...Był już stary, to nawet dobrze, że odszedł, już nie cierpi...Na pewno bardzo cię kochał... [*]Ale na każdego przyjdzie czas...Wiedz, że on zawsze będzie w twoim sercu... Quote
Akadna Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 Wiem, wiem... Na każdego przyjdzie pora. Gdybym go nie miala, nie kochałabym tak psów. Quote
Akadna Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 Byłeś wspaniały. Naprawdę! Baardzo bardzo Cię kocham. Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy. Tęsknię. Maksiu, mam prośbę... pomóź mi przekonać moją siostrę, by zaprzestała używać awersji wobec Vectora... właśnie chyszę wyciąganie kolczatki z szuflady... wiem, ty też ją nosiłeś. niepotrzebie. Wtedy byłam mała i niewiele wiedziałam o szkoleniu. ale teraz odkryłam nową metodę - klikerową.... Niewiela zachowań agresywnych ma podłoże w awersji... ale my to ten jeden na mimlion... Vector znów zaczyna na mnie warczeć... wszystko zaczęło się od nowa! błagam pomoź! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.