zulugula Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Wioletat, a gdzie dokładnie ma trafić piesek? Quote
Wioletat Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 witam,wczoraj byl jakis problem z dogo nie moglam wejsc.Karusia by pojechala do Astrid o ktorej pisalam do fundacji tiersuchenfreunde.de w Berlinie ale to prywatnie nie do tymczasu.Jesli masz mozliwosc zadzwonic i porozmawiac w j.niemieckim to moge dac nr tel .Choc na tej stronie jest ich numer i jesli ktos chce to moze powiedziec ,iz chodzi o sprawdzenie gdzie Karusia mialaby trafic.Kazdy w trosce o polepszenie jej losu tak zechcialby postapic chyba ,ze ma do mnie zaufanie.Ja osobiscie Astrid ufam ona wspolpracuje z Dobermann hilfe jak juz pisalam i psiaki jak do nich prafiaja to maja ok.Sa kontrole przysylaja zdjecia a wiele psiakow trafia do prywatnych przytolisk gdzie pozostaja do konca.Niedawno w jednym z nich odszedl pies,ktory wyjechal z Gorzowskiego schronu a u nich umarl w wieku ok.20 lat,a wiec co tu duzo mowic,te zwierzaki maja tam raj.Czekam na wiesci .Z Effi czekam na odp,narazie ta Pani od Dianki sie nie melduje u Astrid Quote
zulugula Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Czyli to nie jest domek stały? Ja miałam na mysli coś specjalnego i tylko dla niej. Schronisko i inne tego typu placówki, to nie jest rozwiązanie :shake: Quote
Wioletat Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Berlin i okolice to najwieksze skupisko psow a wiec by znalezc domek,w ktorym moglaby byc Karusia to nie byloby tak latwo.Ja dzisiaj bede telefonowala z Astrid byc moze w miedzyczasie juz wiecej wiadomo ja tylko wiem ,ze miala isc prywatnie i ile jest tam zwierzakow tez nie wiem,to byly moje przepuszczenia gdyz wiem,ze tak szybko cos znalezc jest ciezko.Na miejsce Dianki chcemy by moglaby Effi miec szanse.Wieczorem blizsze wiadomosci Quote
Wioletat Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Nie wiem jak mam inaczej z kims nawiazac kontakt,gdyz czekam na odp i nic.Ja telefonowalam z Astrid i sie dowiedzialam,ze Karusia do czasu znalezienia domku stalego mialabybyc u rodziny,ktora z ta fundacja wspolpracuje i ma 2 swoje pieski i jednego z Gorzowa,kto´remu szukaja domku.Ja mam taka wersje i mysle,iz to jest o wiele lepsze jak najlepszy schron.Jest jeszcze jedna wersja mozna za waszym przyzwoleniem oczywiscie Karusie dac na strone tej fundacji i czekac na domek,ale czy to czekanie w schronie jest ok.Nie wiem moi drodzy ja tez mam obecnie sunie na tymczasie i wiem,ze jest ona szczesliwa,ze nie musi byc w tym syfie jesc kasze z olejem z tureckiego grila.A decyzja nalezy do Was to byla moja chec pomocy pomocy najgorszym przypadkom.My w Gorzowie mamy cala mase potrzebujacych,lecz myslalam by pojedyncze przypadki mogly znalezc domek i opieke w kraju gdzie jest wieksza kultura trzymania zwierzat.Pozdrawiam Quote
asiaf1 Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 Dzis przesłałam na konto dziewczyn, które opiekowały się Dianką 600 pln z pieniędzy, które na nią uzbieraliśmy. Dianka miała mieć sterylke za darmo w schronie ale ja uważam, że skoro ma pieniądze to niech lepiej jedzie do kliniki gdzie jest dobry chirurg. Koszt sterylizacji to 200 PLN. Pozostałe 400 PLN przekazałam dziewczynom na operację przepukliny suni która obecnie jest u nich na tymczasie(w sumie są tam juz 4 suczki, które czekaja na dom). Mam nadzieję, że nikt z osób, które wpłaciły pieniądze nie ma pretensji, że tak się porządziłam/ zostało: 1617,00-600,00= 1017,00 PLN [quote name='asiaf1']Wpłaty do 15.06.08 50,00-p.M.Zasińska 250,00-p.Dzikowska Razem:300,00+1317,00=1617,00 PLN Quote
mysza 1 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 To gdzie w końcu ta sunia ma domek? w tytule jest, że znalazła Quote
asiaf1 Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 mysza 1 napisał(a):To gdzie w końcu ta sunia ma domek? w tytule jest, że znalazła domek znalazła w Toruniu ale dziewczyny chciały zrobić sterylkę w schronie, żeby było taniej. Nie widzę takiej potrzeby skoro ma pieniądze niech ma fachową obsługę. Quote
zulugula Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Wioletat ja nie decyduję o losie tego psa. Trzeba zapytać kogoś, kto się psem opiekuje. Uważam, że lepiej dla psa, aby trafił od razu do domu stałego. Można więc go ogłosić. Quote
Wioletat Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Moi drodzy ja juz nic nie rozumie,jak to Dianka miala byc u Pani w Toruniu,ktora ma dzialke i chodzic tam zamierza.Czy to dlatego,ze miala jechac do Astrid to tak pisaliscie?Prosze o sprostowanie ja moge sie z tego watku usunac jesli jestem intruzem,przykro gdy czlowiek sie cieszy a prawda jest chyba inna Quote
xxxx52 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Czytam i czytam,i zastanawiam sie co sie stalo z pieskiem?:-( dlaczego jeszcze nie ma stalego domu? dlaczego historia i los pieska jest tak niejasny? czy wogole piesek zyje?,czy sie dobrze czuje? Moze pare zdjec i opis pieska ,w zalaczeniu zdjecia ,wyjasni los tej sieroty. Quote
asiaf1 Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 ale o którego pieska teraz chodz? bo to wątek Dianki a wymienione jest wiele innych Quote
Cockermaniaczka Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 o co chodzi?W tytule pisze ze znalazla dome a tutaj ani slowa o tym:shake::roll: Quote
asiaf1 Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 U suni wzystko dobrze, prosiłam dziewczyny, żeby napisały coś więcej i wstawiły zdjęcia. A przy okazji dowiedziałam się, że w schronisku jest owczarek niemiecki, którego zabito deskami w budzie a budę postawiono na mrowisku. Pies na szczęście się uwolnił, został pogryziony przez mrówki ale fizycznie nic mu takiego nie jest. Natomiast nie ma takiej możliwości, żeby założyć mu obrożę czy smycz na szyję bo staje się agrsywny.Nie wiadomo co przeszedł ale na pewno musiał być strasznie krzywdzony. Mnie po prostu robi się słabo jak coś takiego słyszę. Nie pojmuję jak można być tak okrutnym i jakie sztańskie pomysły na tortury rodzą się w głowach takich bestii. Mam nadzieję, że w schronisku go nie uśpią jako agresywnego psa:shake: Podobno w normalnym kontakcie jest bardzo łagodny. Ja też mam w Jatnem w hotelu psa, który ma taką samą przypadłość (panicznie boi się pętli) jak ten owczarek. On przez miesiące nie wychodził z kojca po tym jak spędził miesiąc na Paluchu Quote
Franca81 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Diana poszła do domu w Toruniu a kilkoro użytkowników na wątku Dianki zrobiło sobie wątek o innych psach. Do Zulugula i Wioletat: Mieszacie tylko w wątku Diany. A nie można się doczytać co się dzieję z bohaterką wątku. Trzeba mieć tupet by tak zaśmiecać forum (przede wszystkim wątki). Totalne offtopy. Skoro wymieniane przez Zulugule psiaki mają swoje wątki to pogadajcie sobie na gg o nich lub na ich wątkach i już. Quote
Ola164 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Cudownie że ta iskierka ma już domek :loveu: A tych ludzi od owczarka to ja bym sama ukatrupiła :-x Quote
akcja_proanimal Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 HEJ , NAPISAŁAM WYRAŹNEGO POSTA JAKIŚ CZAS TEMU ZE DIANA MA STAŁY DOM I NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO OD TAMTEJ PORY! Wioletat, nie jestes tu zadnym intruzem! Jeśli chodzi o Twoja pomoc w Niemczech, to strasznie Ci dziękujemy za nia, ale tym razem psiak znalazl domek na miejscu co bylo dla nas lepszym rozwiazaniem, takze nie obruszaj sie i liczymy na przyszla wspolprace, tymbardziej ze mamy tu psiaka - Emila - niedaleko Torunia, niewidomego, gluchego i ze slabym węchem i poki co mieszka u takiej rodziny, ogrodzony w sadzie, w budzie, ale choc nie na lancuchu, a jest taki kontaktowy, radosny... potrzebuje stalego kontaktu z czlowiekiem, bo tylko na dotyk reaguje, dlatego myslimy czy nie znalezc mu domku za granica, bo w Polsce sądze ze bedzie ciezko. Jest jeszcze szansa ze nasza znajoma, ktora stacila psiaka niedawno bedzie go chciala adoptowac jednak to sie jeszcze rozlozy w czasie... Oraz Lucjuszowi - może tego psiaka ktoś będzie chciał adoptowac za granicą? - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111624 Ale wracając do Diany - kochana nasza sunia, która oddalysmy do nowego domku ma sie cudnie. Mamy staly kontakt telefoniczny z Pania, u której jest, ale Pani ta słabo obsługuje internet i dlatego po zdjecia jedziemy w nastepnym tygodniu (nagramy na plyte) i wrzucimy na dogo. Dianka bedzie miala sterylizacje za ok. poltora miesiaca, bo teraz ma cieczke. Jest u nas teraz inna sunia -Tosia, ktora ma przepuklinę pępkową, ale okazało się ze jest 3-milimetrowa i nie trzeba operowac, bo to tylko zabieg kosmetyczny, a nie chcemy psiny meczyc niepotrzebnymi zabiegami. Mogę jeszcze napisac, że Gwidon (przyjaciel Dianki - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10298326#post10298326) też znalazł fantastyczny domek. Póki co mamy 3 młode suczki na tymczasach w Toruniu - wszystkie do ok. roku. Jak znajdę chwilę założę im wątki. Quote
Wioletat Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 To.ze ktos po adopcji mnie poprosil o pomoc tochyba nic sie nie stalo skoro Dianka byla szczesliwa,bo otrzymala domek staly.W takich sytuacjach jak sie wie ,ze gdzies jest wolne miejsce i moglabybyc to szansa dla innego pieska to czemu nie zapytac na tym watku.Przepraszam,ze to tak az przeszkodzilo,tu wyszlo tylko male zamieszanie przez te pieniazki na sterylke Dianki ja tez nie zrozumialam gdzie ona jest skoro daje siepieniazki ,oczywiscie jest to ok tyle,ze moze ta informacja byla powierzchowna i nie dokonca zrozumiala.Teraz znowu proponuje mi sie inne biedaki czy mam prawo o nich pisac by ktos znowu mi nie zarzucil zasmiecania watku.Ja dla Dianki mialam domek staly -nie wyszlo zrozumialam pierszenstwo to zawsze najblizej tych co pomogli.Karusi poki co moglam ofiarowac tymczas -to nie bylo przyjete z entuzjazmem wiec nie wiem co dot.by tych,o ktorych piszecie powyzej.Pozdrawiam Quote
zulugula Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Franca81 napisał(a):Diana poszła do domu w Toruniu a kilkoro użytkowników na wątku Dianki zrobiło sobie wątek o innych psach. Do Zulugula i Wioletat: Mieszacie tylko w wątku Diany. A nie można się doczytać co się dzieję z bohaterką wątku. Trzeba mieć tupet by tak zaśmiecać forum (przede wszystkim wątki). Totalne offtopy. Skoro wymieniane przez Zulugule psiaki mają swoje wątki to pogadajcie sobie na gg o nich lub na ich wątkach i już. A ja uważam wprost przeciwnie; to Ty masz tupet zwracać nam uwagę, nie będąc założycielką wątku. W dodatku w niezbyt przyjemny sposób. Skoro Dianka znalazła wspaniały domek, to dlaczego nie dać takiej szansy innemu pieskowi. Gdybym założyła odrębny wątek, to osoby które coś wiedzą na temat potencjalnego domku dla takiego pieska, mogłyby nie trafić. Przecież to oczywiste, że zaglądamy tutaj z chęci pomocy, a nie z naszej złośliwości... Swoją drogą, faktycznie zrobił się przez to bałagan. Dlatego wybacz asiaf1, już się nie wtrącam. Cieszę się niezmiernie z takiego finału :multi: Quote
Franca81 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 zulugula napisał(a):A ja uważam wprost przeciwnie; to Ty masz tupet zwracać nam uwagę, nie będąc założycielką wątku. W dodatku w niezbyt przyjemny sposób. Skoro Dianka znalazła wspaniały domek, to dlaczego nie dać takiej szansy innemu pieskowi. Gdybym założyła odrębny wątek, to osoby które coś wiedzą na temat potencjalnego domku dla takiego pieska, mogłyby nie trafić. Przecież to oczywiste, że zaglądamy tutaj z chęci pomocy, a nie z naszej złośliwości... Swoją drogą, faktycznie zrobił się przez to bałagan. Dlatego wybacz asiaf1, już się nie wtrącam. Cieszę się niezmiernie z takiego finału :multi: Po to jest PW - tam można podawać wątki innych psiaków. Mam tupet i owszem. Należy dbać o porządek na forum (więc teraz i mi możesz zwrócić uwagę za off topa). :lol: Nie tylko moderatorzy powinni dbać o jako taki ład na forum.:razz: Po prostu rozgadałyście się straszliwie na tyle, że nie wiadomo co u Dianki. :mad: Quote
mysza 1 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 asiaf1 napisał(a):U suni wzystko dobrze, prosiłam dziewczyny, żeby napisały coś więcej i wstawiły zdjęcia. A przy okazji dowiedziałam się, że w schronisku jest owczarek niemiecki, którego zabito deskami w budzie a budę postawiono na mrowisku. Pies na szczęście się uwolnił, został pogryziony przez mrówki ale fizycznie nic mu takiego nie jest. Natomiast nie ma takiej możliwości, żeby założyć mu obrożę czy smycz na szyję bo staje się agrsywny.Nie wiadomo co przeszedł ale na pewno musiał być strasznie krzywdzony. Mnie po prostu robi się słabo jak coś takiego słyszę. Nie pojmuję jak można być tak okrutnym i jakie sztańskie pomysły na tortury rodzą się w głowach takich bestii. Mam nadzieję, że w schronisku go nie uśpią jako agresywnego psa:shake: Podobno w normalnym kontakcie jest bardzo łagodny. Ja też mam w Jatnem w hotelu psa, który ma taką samą przypadłość (panicznie boi się pętli) jak ten owczarek. On przez miesiące nie wychodził z kojca po tym jak spędził miesiąc na Paluchu Asiu, w którym on jest schronisku? Quote
zulugula Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 asiaf1 napisał(a):U suni wzystko dobrze, prosiłam dziewczyny, żeby napisały coś więcej i wstawiły zdjęcia. A przy okazji dowiedziałam się, że w schronisku jest owczarek niemiecki, którego zabito deskami Przeczytałam do tego momentu i mi serce wskoczyło do gardła... Tutaj można się wszystkiego spodziewać, a słowo "zabito" działa na mnie porażająco... Cieszę się, że choć taki finał tej przykrej sprawy. Liczę jednak na to, że prawdziwe zakończenie będzie happyendem. Qrcze i znowu na inny temat ;) Widać jestem w tym mistrzem :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.