Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
moze ona szuka domu...teskni:(:(:(
psy sa lepsze od nad ludzi...mimo dobrych warunkow ktore jej zapewniliscie ona byc moze teskni za swoim domem...:(:(:(
trzymam kciuki zeby sie znalazla cala i zdrowa


Ja tez trzymam kciuki aby się znalazła i aby sie nic nie stało slicznej.

Posted

malagos napisał(a):
Może coś ją wystraszyło? Huk, grzmot?
Biedna suczynka!


Właśnie, że nic takiego nie było :shake:, po prostu dała nogę:-(
Długo jej dzisiaj szukaliśmy, pytaliśmy ludzi, przepadła jak kamień w wodę. :-(:-(:-(

  • 3 weeks later...
Posted

Dla laików ze zdjęc to ona bardzo goldenkowa. Może ktoś ją ..../ a jesli nawet zwiała i została złapana to mogą ją próbować opchnąć jako miksa albo goldka

Posted

W niedzielę znaleźliśmy uciekinierkę. Okazało się, że pomieszkuje niedaleko miejsca, z którego ją zabraliśmy. Pilnuje jednego z zamojskich hoteli. Jak nas zobaczyła , to się ucieszyła pomachała ogonkiem, ale nie chciała z nami iść. Myślę, że zostawimy ją w spokoju, wygląda dobrze i nie dzieje jej się krzywda. Przede wszyskim to jest jej decyzja, bo brzebiegła kilka kilometrów żeby wrócić na stare śmieci.

Posted

Hotel nie jest przy ulicy , ogrodzenie jest, ale jak to w hotelu brama otwarta.
Suńka jak u nas była praktycznie cały czas szykowała się do ucieczki, widocznie tam jest jej lepiej.

Posted

[quote name='Czaka'][SIZE=2]Historia jakich wiele, po prostu ktoś znudził się suńką i wyrzucił ją jak niepotrzebną rzecz. Pierwszy raz zobaczyliśmy ją jak grzecznie siedziała przy głównej ulicy, jest bardzo ładna więc mieliśmy nadzieję, że komuś uciekła i na pewno wróci do swojego domu. Niestety jadąc samochodem przez kolejne dni widzieliśmy ją prawie w tym samym miejscu, jak rozpaczliwie biega wzdłuż ulicy. Później zaczęła podbiegać do przechodzących ludzi, ale jakoś nie mogła odnaleźć swojego pana. W ubiegłym tygodniu bardzo padał deszcz, jak zobaczyliśmy ją leżącą przy drodze, całą mokrą i utaplaną w błocie w pierwszej chwili myśleliśmy , że przejechał ją samochód. Na całe szczęście okazało się, że jest cała, jak możecie się domyśleć nie mogliśmy jej tak zostawić. Przez dwa dni nie chciała nic jeść i była bardzo wylękniona. W tej chwili jest już dużo lepiej, jest odrobaczona, a w ocenie weta ma ok. 1,5 roku.

Nie mam zamiaru się czepiać, ale skoro zainteresowaliście się nią i warunki wyglądają jak wygladają, to lepiej by było umieścic ją w normalnym domu.

Posted

No jasne, tylko że po pierwsze ja nie mam dla niej "normalnego" domu, po drugie jestem przekonana, że ona z niego ucieknie, po trzecie ona ma opiekuna, a po czwarte w tej chwili mam tymczasowiczkę, która zdecydowanie bardziej wymaga mojej opieki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...